Czy uważacie ,że to w ogóle możliwe ? Ja zastanawiam się co zrobić, żeby taką być.
Jestem po bardzo intrygującej lekturze książki Kim Kyosaki.
Kim Kyosaki w swojej książce "Bogata kobieta" przywołuje dające do myślenia dane :
? 47% kobiet powyżej 50. roku życia jest niezamężnych;
? 40% małżeństw kończy się rozwodem;
? w pierwszym roku po rozwodzie stopa życiowa kobiet pogarsza się średnio o 73%;
? spośród ludzi starszych, którzy żyją w nędzy, 3 na 4 osoby to kobiety, a 80% z nich nie doświadczyło biedy za życia ich mężów;
? 7 na 10 kobiet będzie w pewnym momencie żyło w nędzy.
Czy te fakty są wystarczająco szokujące, byśmy zatrzymały się na chwilę i pomyślały o aspekcie finansowym naszego całego życia?
Czy żyjesz świadomie ? budując biznesy, rozwijając swój potencjał, ucząc się inwestować ? czy może odkładasz myślenie o przyszłości i emeryturze zawsze ?na później? licząc na opiekę państwa i świetlaną przyszłość ZUS? Kim Kiyosaki stwierdza: ?Jeśli chodzi o podejście do pieniędzy, to mężczyźni i kobiety bardzo różnią się od siebie ? historycznie, psychologicznie, mentalnie i emocjonalnie. Różnice te stanowią główny powód, dla którego dziś tak wiele kobiet nie wie nic o inwestowaniu? Mamy przewagą nad facetami bo na ogól jesteśmy świetnymi kupującymi Mechanizm kupowania czegoś po okazyjnej cenie jest taki sam w inwestowaniu ? znajdź coś, czego cena jest niższa od rzeczywistej ceny rynkowej, i kup to. Dla Kim inwestowanie to szansa dla aktywnych kobiet, ja na razie się zastanawiam czy dla mnie też
Mam ustawione w głowie- kobieta do garów, facet do roboty ... taka kulturowa mantra. Ale przecież chyba dziewczyny, nie musi tak być ? Co myślicie ? Czy nie stać nas na coś więcej ?