Nie dawno pisałam o swoim problemie ?. Ale teraz mam kolejny ? i mam nadzieje ze mi pomożecie do radzicie ?.?
Wiec nie dawno pisałam o moim problemie ze nie potrafię dać szansy i zakochać się ?
Ale posłuchałam waszych rad które dostałam od was ? i wszystko sobie przemyślałam
I dałam szanse przyjacielowi który latał za mną przez 4 lata .Jesteśmy prawie 3miesiace ze Saba ?.jest cudownie ,jest czuły , kiedy mam trudne chwile w życiu to mogę na niego liczyć ?
Ale mam problem ja sama nie potrafię się do niego przytulic itp., ale to nie wszystko malo tego on chce żebym przyjęła jego zaręczyny ? tylko ze dla mnie to za szybko i chyba jeszcze się boje ze zostanę skrzywdzona ?? Wiec moje pytanie co mam robić?
z gory dzienki
Podobne tematy
troche tak za szybko jak chcesz popisac zapraszam na poczte megastokrotkaa@gmail.com lub aleksis1@poczta.fm jestem do dyspozycji przyda mi sie nowa kumpela;)
Oooo nie, gdzies słyszałam ze małzenstwa z rozsadku trwaja dłuzej a z miłosci po jakims czasem sie wypala, sama nie wiem co bym zrobiła, jak nie mozesz sie przytulic do niego to daj moze sobie czas
ja sie zareczylam po pol roku znajomosci
teraz razem mieszkamy i w sierpniu slub...ale jak Ty nie jestes go pewna to nie ma sensu nic zaczynac
Pytanie brzmi- co właściwie do niego czujesz? Kochasz go? Czy umówiłaś się z nim tylko dlatego, że byłaś zdesperowana, żeby z kimś być? Bo przecież on latał za Tobą 4 lata, dlaczego w ciągu tego czasu nie zdołał zainteresować Cię sobą?
Mówisz, że sama nie potrafisz się do niego przytulić. A co pocałunkami? Seksem? W ogóle okazywaniem uczuć, czułości?
Nie przyjmuj zaręczyn po 3 miesiącach znajomości, szczególnie jeśli nie jesteś tego pewna.
Busiu Hmmm powiem tak na samym początku było mi ciężko ? bo myślałam ze zapomnę o złym doświadczeniu i bólu ale jednak zrozumiałam ze go kocham ? Właśnie tu mam problem nie potrafię się przytulic sama z pocałunkami to samo a o seksie nie ma mowy ?. Mowie czasami mu kocham cie ale rzadko? nie wiem jak sobie z tym poradzić ? czy on to wszystko wytrzyma ???
Miałam podobny problem jak TY
Zaręczyliśmy się dość szybko bo po 4 miesiącach znajomości ,Też miałam problemy z pocałunkami i okazywaniem uczuć a seks był dopiero po ślubie i myślałam żę miłość przyjdzie z czasem.Nie przyszła a czekałam 12 lat aż przyjdzie .Dlatego uważam że skoro jesteś niepewna poczekaj i poznaj tego człowieka lepiej i siebie bo to też jest ważne.Mój były mąż okazał się nieodpowiedzialnym człowiekiem i teraz dmucham na zimne jestem w tzw.związku dochodzącym (ja mieszkam osobno on tez)!0 lat i o małżeństwie nie chcę na razie słyszeć ,taką szkołę dyszla dostałam od byłego mężusia.
Ale wrzucanie wszystkich facetów do jednego worka to wielka niesprawiedliwość dla tych normalnych mężczyzn którzy jeszcze istnieją na tym świecie i są gatunkiem wymierającym a szkoda bo mimo wszystko miło jest się w takiego wtulić i można mu zaufać a z czasem pokochać .
Daj czas sobie a jemu szanse może warto będzie zaryzykować związek
@iza , ale twój chłopak nic nie wyczuwa ,że coś jest nie tak ? Nie rozmawiałaś z nim o tym szczerze ? Poza tym , nie rozumiem dlaczego mówisz mu ,że go kochasz ? Po co go okłamujesz ? Pytasz czy wytrzyma , rzeczywiście jak go będziesz nadal ładować takimi treściami , to gdy wyjdzie na wierzch jak jest na prawdę między wami , to możesz go bardzo skrzywdzić , trudno mi uwierzyć ,że jest tak ślepo zakochany i nie widzi twojego zachowania , chociaż z drugiej strony może rzeczywiście umiecie tak zakręcić chłopakowi w głowie , a szkoda , było by mniej rozczarowań i łez z obydwu stron .
Porozmawiaj z chłopakiem na ten temat. Wspomniałaś, że możesz na niego liczyć gdy masz trudne chwile. Powiedz mu, że to trochę za wcześnie, że powinniście jeszcze poczekać. Nie trzeba się zaręczać po 3 miesiącach bycia ze sobą ![]()
Mc89 Nie stety wyczuwa i wie ze jest cos nie tak .próbowałam ale nie dałam rady powiedzieć mu prawdy jak jest na serio.. a co do mówienia kocham cie to na prawdę go kocham ?
Nie okłamuję go tylko ciężko mi mówić o uczuciach a tym bardziej tylko je okazywać ?
Wiem ze zle robie ale boje się ze zle Mie zrozumie ?. ? może powinnam to zakończyć ?
Zastanawiasz się nad przyjęciem zaręczyn chociaż masz wątpliwości, czy nie powinnaś zakończyć tego związku...? To chyba mówi samo za siebie i odpowiedziałaś już na swoje pytanie.
Zaręczyny i małżeństwo to poważne decyzje, nad którymi trzeba dobrze się zastanowić. Magiczne pytanie ,,czy wyjdziesz za mnie" i pierścionek na palcu nie rozwiążą problemów z bliskością.
Najpierw zastanów się, czego oczekujesz od życia i od tego konkretnego mężczyzny. Czy Wasz związek jest dla Was obojga satysfakcjonujący i przynosi spełnienie.
Problemy są po to, by je rozwiązywać a nie po to, by je omijać.
po 1. skoro nie potrafisz sie nawet do niego przytulic to jak mozna myslec o slubie?
2. daj sobie czasu, przyzwyczaj sie do niego, zaufaj mu , wszystko powoli, powoli i dojdziesz do celu a nie takie hop siup
3.poza tym 3 mies to bardzo malo a tym bardziej dla Ciebie. jakbyś była zakochana po uszy to wtedy bym sie nie zdziwila...ale w tej sytuacji? no nie bardzo
Po Słuchajcie posłuchałam waszych rad i wczoraj postanowiłam porozmawiam z nim i powiedzieć mu o co tak na prawdę chodzi i wytumaczyc ?.
Wiec zaczynam od początku przyjechał i powiedział mu ze musimy porozmawiać na poważnie
Wiec zaczęłam mówić co i jak ?. A on jak by nigdy nic przytulił Mie i powiedział ze nie musimy się z niczym śpieszyć, i da mi tyle czasu ile potrzebuje ? ale postawił warunek ze przyjmę pierścionek na znak jego miłości ???? pytanie do was co mam zrobić z tym ??