Ja spisuję wspomnienia swoje, dziadków, rodziców. Zbieram i opisuję rodzinne pamiątki, zajmuję się genealogią rodziny.Uważam, że to będzie najwiekszy skarb, jaki pozostawie swym dzieciom i być może wnukom. Dziś moje latorośle - podobnie jak ja w ich wieku - nie interesują się przeszłością. Słuchają wspomnień, aby słuchać. Wiem jednak, że dla kazdego nadchodzi dzień, gdy zastanawia się skąd się wywodzi? Dojrzewa do poszukiwań przodków, chce wiedziec o ich zyciu, zainteresowaniach i kolejach losu, jakie były ich udziałem.
Poznając swe korzenie, poznajemy siebie.
Co wy oprócz tzw. dóbr materialnych zostawicie , lub chcecie zostawić waszemu potomstwu?
Podobne tematy
Bardzo dużo myślałam nad tym komu przekaże te wszystkie moje wspomnienia.
Wychowywała mnie babcia i przekazywała mi ustnie co prawda wszystko o mojej rodzinie, o czasach w których żyła. Nauczyła mnie wszystkiego , pokazywała na podstawie własnych przeżyć jak mam żyć.
Nie mam swoich dzieci , ale może uda mi się zainteresować dzieci brata historią naszej rodziny.
Mam kilka cennych dla mnie pamiątek po babci i prababci i przekaże to im.
Miałaś piękny pomysł z tym by opisywać dzieje swojej rodziny , żałuję że ja tego nie robiłam.
Lito dobry temat ,
Moja ukochan Babcia /mama mamy/ opowiadła mi bajki , czytała , przygotowywała do zycia jak potrafiła .
Dla niej zycie bylo wielką wartością - w kazdym kwiatuszku , trawce dostrzegała inność , pieknie potrafiła to uzasadnic .
Blyskawice rozjasniające niebo klasyfikowała w ten sposób aby przyblizyc mi nie ich potężna siłe sprawczale jako cud natury .Jedne to byly kwiaty , inne iskierki z pieca , jeszcze inne dmuchawce z łaki .Była cierpluwa , łagodna - ideał babci ktorą kocha się za zycia i po smirci .
Postanowiłam tez taka być ...mam wnusie 19-latke przekazuje jej to co mnie babunia ale jetem juz zupelnie inna .Ona to noedościgniony wzorzec -ideał .
Co do innych wartości pzrekazywanych to opowiadnia mojego dzidka macierzystego - .
z wojazy wojennych po bliskim wschodzie . zapiski przekazał mojemu synowi
czyli swojemu prawnukowi
Mój Ojciec wieżien KL Auschwitz wiele nam opowiadał , pokazywal swoja celę . rpokrocznie we Wszystkich Świętych bylismy tam aby zapalic znicze i ocalic tym samy od zapomnienia tych co tam zostali na zawsze.
"Pasiak" owięcimski mam ja - jako najstarsza córka ale i to przekaże synowi .
Teśc byl oficerem 3 Pułku Strzelców Podhalańskich - nie zdążył wnukom osobiście opowiadać o swoich przezyciach alke jest bardzo duzo fotografii z ktorych utworzyłam na jednej ze ścian galerię.
Bral udział w FIS-ie przed II Ws gdzie startowaly Armie zaprzyjaznione Anglii i Francjii - śiwtnie jedził na nartach stąd jego udział w kategorii biathlonu. Wszystkie wnuki i prawnuki doskonale radzą sobie ma deskach a moja wnusia na snowbordzie .
W całej Polsce jst tylko 11 osób z moim nazwiskiem .
Z niektórymi mam kontakt - dzięki internetowi oczywiście .
W tym roku mamy sie spoytkac u mnie
Różyczko nigdy nie jest za póżno na spisanie wspomnien.
Niu7niu, piękne i tragiczne losy wej rodziny.
Dziewczyny sądzę , że pamięć o naszych korzeniach, przodkach, przemysleniach dot. ich zycia będą
dla naszych bliskich najciekawszą lekturą, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Zapisane słowa są drogą do pamięci i swoistej nieśmiertelności.
Właśnie jestem po wyjeździe do rodziny w dalekim zakątku Polski. Muszę powiedzieć, że gdy słuchałam tych opowieści ciotek i wujków, to wkręciłam się. Rozrysowałam wstępnie drzewo genealogiczne. zamierzam pojechać w wakacje jeszcze raz, poprzeglądać zdjęcia, skserować je, opisać i utrwalić wspomnienia ![]()
Właśnie niedawno zainteresowałam się historią mojej rodziny. Niestety bez widocznego skutku.