netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

6 odpowiedzi3 217 wyświetleńzałożony przez Skazana_Na_Zycie, 07.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Witam. Chciałąm poprosić o szczerą poradę, i po krótce opisać mój problem.
Otóż...
Jestem z moim facetem już od roku. Na początku było super, a nawet bardzo.. mogłabym rzec, iż to ideał. Lecz wszystko się zmieniło nie tak dawno odkąd w mym życiu pojawiły się problemy... Uważam, że moje życie jest że tak powiem "do dupy", w domu się nie układało i teraz też kiepsko, uczę się nadal, i szukam pracy którą straciłam i ciężko teraz o nową.. mieszkam z moim facetem, ciężko mi, ponieważ czuję się ze wszystkim sama...
On nie wspiera mnie już w ogóle.. Jest obojetny na moje łzy, rani mnie, czasem mi docina... kiedy powiem (spokojnie) jak coś nie pasuje mnie, czy coś dreczy dolega (zwierzam sięczasem po prostu:( ) to on obojetny.. a gdy niedaj boziu jemu zwróce uwagę czy coś powiem potrafi być cicho nie odzywać się .. po prostu wkurzyć... kiedyś tak nie było. :( Jestem czasem nerwowa przez niego, mam rożne myśli, czasem jak mam dołka i jestem sama mam ochotę spać , spać i jeszcze raz spać, a czasem przeciwnie - nie mogę zasnąć w nocy... Czasem (jak każda z was pewnie) chciałabym siędo niego przytulić, usiaść razem, porozmawiać dłużej, wyjść na spacer... lecz gdy chce go nieraz przytulić ledwo się zbliżę to mówi , że musi zrobić to i to, albo coś mu sie przypomni... czasem jak siedzi przy laptopie chcę do niego usiaść po prostu i chociaż obejżeć tv to nie.. gdy pogłaskam po karku (właśnie gdy siedzi) to mówi, że nie mam tak robić... dobre chociaż że gdy do pracy wychodzi żegna się i po powrocie wita mnie całusem w usta... Jeden plus naszego związku to pożycie seksualne, na które nie mam ochoty nie raz... nie wiem. zwyczajnie.. chociaż wtedy jest dla mnie czulszy, milszy... i choć przez chwilę czuję się lepiej. Nie raz mam ochotę odejśc ale ja go kocham, i to bardzo. : (
To po krótce.. prosze o szczere odp. czasem nie chce mi się żyć, za wiele nie raz tego. nie wytrzymuję... nie jestem taka jak kiedyś :(
Chcęjeszcze dodać że jako facet jest zazdrosny, nie mam obecnie kolegów ani nr tel czy gg, nic.. kiedyś był tak bardzo zazdrosny.. teraz też by był jakbym poszła gdzieś z jakimś kolegą... eh ;( ja nic nie rozumiem.... pomocy :(((

2

Odp: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Ja nie rozumiem, jak można kochać kogoś, kto wobec Ciebie jest taki?? Związek moim zdaniem opiera się nie tylko na uczuciach, ale i na szacunku oraz wspieraniu drugiej osoby, a z tego co Ty piszesz Twój partner tego nie robi... Ty nie jesteś taka jak kiedyś? Ale nie zrzucaj winy na siebie!!
To nie Twoja wina, że oczekujesz od partnera czułości i potwierdzenia uczuć, że czegoś od niego wymagasz!! Nie tak dawno odbyła się tutaj rozmowa na temat tego by wymagać od partnerów, a nie milczeć!! Każdy w życiu odczuwa gorsze chwile, nie Ty pierwsza i nie ostatnia!! Skoro jednak czujesz się samotna to powiedz mu w czym problem, a najlepiej uciekaj!! Według mnie to nie jest związek i nie widzę powodów byś siedziała z nim!!

3

Odp: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Nie chcę bronić Twojego faceta, nie zrozum mnie tak. Pomyślałam sobie tylko, że może jego też przerastają Wasze problemy. Piszesz, że straciłaś pracę i nie możesz znaleźć nowej. Ta sytuacja nie jest komfortowa ani dla Ciebie, ani dla niego. Tak sądzę. Jesteś ospała, pewnie rozdrażniona, bez zapału do życia. Przecież on to widzi i na pewno nie jest mu z tym dobrze.

Musicie porozmawiać o tym co się dzieje. Potrzebujesz wsparcia i czułości - powiedz mu to. Z drugiej strony posłuchaj co ma Tobie do powiedzenia, jak on widzi Waszą sytuację i by chciał zmienić. Powtarzam zawsze, że rozmowa jest bardzo ważna w związku. Sama wiem na własnym przykładzie ile może zmienić szczera rozmowa.

Jeśli nic się nie zmieni, albo on nie będzie widział problemu, to chyba czas pomyśleć o rozstaniu, bo problemy problemami, ale takie traktowanie nie idzie w parze z miłością.

4

Odp: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Odwieczny problem kobiet - kochają tych, którzy traktują je źle.

Kobieta jest jak róża - mężczyzna boi się jej dotknąć, a przyjdzie osioł i zje...

5

Odp: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)
MagdaEM. napisał/a:

Nie chcę bronić Twojego faceta, nie zrozum mnie tak. Pomyślałam sobie tylko, że może jego też przerastają Wasze problemy. Piszesz, że straciłaś pracę i nie możesz znaleźć nowej. Ta sytuacja nie jest komfortowa ani dla Ciebie, ani dla niego. Tak sądzę. Jesteś ospała, pewnie rozdrażniona, bez zapału do życia. Przecież on to widzi i na pewno nie jest mu z tym dobrze.

Musicie porozmawiać o tym co się dzieje. Potrzebujesz wsparcia i czułości - powiedz mu to. Z drugiej strony posłuchaj co ma Tobie do powiedzenia, jak on widzi Waszą sytuację i by chciał zmienić. Powtarzam zawsze, że rozmowa jest bardzo ważna w związku. Sama wiem na własnym przykładzie ile może zmienić szczera rozmowa.

Jeśli nic się nie zmieni, albo on nie będzie widział problemu, to chyba czas pomyśleć o rozstaniu, bo problemy problemami, ale takie traktowanie nie idzie w parze z miłością.

Ale chodzi o to, że ja go zawsze wyslucham, nieraz robię dobra mine do zlej gry.. ;( nie raz dusze w sobie cos.. zawsze mialam dla niego choc odrobine czasu gdy tego chcial zawsze.. nioe chodze ospala jak nie pokazuje zlosci... staram sie nie raz ukryc, czasem po prostu nie chce mu o tym mowic pisalam czemu... roznie jest. milosc jest nie raz okropna ;/ sad

6

Odp: Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Owszem robisz dobrą minę do złej gry i to Ty jesteś pocieszeniem dla niego. A co z odwrotem?? Przecież związek to układ dwóch osób, które wzajemnie się wspierają i są dla siebie, a Ty opisujesz, że Ty jesteś... A gdzie jest on? Nie ma go, więc po co taki związek?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu tak jest? ;( Proszę o pomoc... (facet)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026