Witam wszystkich. Mam wielki problem, z którym nie wiem jak mam sobie poradzić. Jestem z chłopakiem ponad 3 lata. Bardzo go kocham i czuję, że On mnie też. Ale to wszystko zniszczyłam, zniszczyłam to co nas łączy. Byliśmy ostatnio na imprezie ze znajomymi, za dużo wypiłam i zaczęliśmy się sprzeczać. Wróciliśmy do domu, prosił mnie byśmy się położyli i na drugi dzień porozmawiali, a ja zamiast jego posłuchać i iść spać, to zaczęłam krzyczeć, zrobiłam wielką awanturę, sama nie wiem, o co poszło, nawet go uderzyłam w złości, powiedziałam takie słowa, których nigdy bym ich nie wypowiedziała do nikogo. A tu do mężczyzny, którego kocham jak nikogo na świecie. Nie potrafię opanować złych emocji (dodam tylko że to nie pierwszy raz). Strasznie źle się czuje, że tak postąpiłam, czyje się jak jakaś wariatka, idiotka. Wstyd mi jest za moje zachowanie. Nie odzywamy się ze sobą. Powiedział, że chce przemyśleć czy nasz związek ma sens. Mamy ze sobą porozmawiać jutro, ale mam przeczucie, że mnie zostawi, po prostu to czuję. Strasznie się tego boję bo bardzo mi na nim zależy jest dla mnie całym światem, bardzo go kocham. On daje mi szczęście, czuję się przy nim bardzo szczęśliwa, bezpieczna, kochana. Naprawdę wszystkiego żałuję tylko jak mu to wytłumaczyć? Jak wytłumaczyć, że to wszystko co powiedziałam to nie prawda? Proszę doradźcie mi. Tak bardzo mi na nim zależy.
Podobne tematy
katarzyna89, może właśnie powiedz mu, tak jak tutaj napisałaś. Byłaś pod wpływem alkoholu, przecież ludzie w tym stanie często mówią rzeczy, których nigdy by nie powiedzieli, których żałują. Powiedz, że bardzo go kochasz i jest całym Twoim życiem i nie wyobrażasz sobie go bez niego. Jeśli naprawdę Cię kocha, zrozumie to wszystko! Tylko napisałaś, że takie wybuchy złości zdarzały Ci się już częściej... Czy one zawsze poprzedzone były wypiciem alkoholu?
3 2011-03-05 21:24:17 Ostatnio edytowany przez katarzyna89 (2011-03-05 21:31:46)
Te wcześniejsze incydenty też były po alkoholu, choć nie każde. Naprawdę nie wiem, co się ze mną dzieje, zamiast być mila to ja wrzeszczę. Najgorsze jest to, iż wiem że źle robie, że go krzywdzę. Ponadto po takiej awanturze od razu chce się godzic.
Najgorsze jest to, że on na tych imprezach jak jesteśmy razem to nic złego nie robi co by mnie zdenerwowało. Jest miły, zawsze przy mnie siedzi, nie zostawia mnie samej, pije z umiarem, zawsze przytula, chce by było mi dobrze, a ja zawsze wszystko niszczę. Czuje się okropnie.
Może Twój chłopak dlatego powiedział Ci to, że chce przemyśleć czy wasz związek ma sens, bo tymi słowami chciał dać do myślenia przede wszystkim Tobie. Chciał Ci zasygnalizować, że coś w Twoim zachowaniu jest nie tak, że coś sprawia mu przykrość.
Obiecaj mu, że nad sobą popracujesz, że zdajesz sobie sprawę, że czasami masz te napady złości ale postarasz się nad tym zapanować.
Nie martw się na zapas, jesteście ze sobą przecież tyle czasu, że wątpię żeby On przekreślił te trzy lata związku nie dając Ci szansy na poprawę. Wszyscy popełniamy błędy, ale mamy zawsze szansę je naprawić. Poproś go o tę szansę, a jeśli jego uczucie do Ciebie jest szczerze i mocne to na pewno Ci jej nie odmówi.
Powodzonka!
bedzie dobrze;) z tego co piszesz, to widac ze Cie kocha... porozmawiacie szczerze i wierze, ze naprawde sie pogodzicie. Jesli pokazesz mu, ze zalujesz i naprawde chcesz z nim nadal byc, powinien dac Ci kolejna szanse..
ale skoro sama widzisz, ze robisz takie glupie rzeczy, sprobuj nad tym zapanowac, bo kiedys mozesz go stracic... i dopiero wtedy bedziesz sie czuc podle.
Dziękuję za wasze miłe słówka. Strasznie się boję, że nie da mi kolejnej szansy. Wszystko mu jutro wyjaśnię na spokojnie. Mam nadzieję, że pozwoli mi się wytłumaczyć. Naprawdę zmienię się dla niego tylko by mi wybaczył. Nawet jestem w stanie pójść do psychologa, z tym, że nie panuje nad emocjami.
Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie. Powiedzcie mi czy mam do niego cos dzisiaj pisać? czy poczekać do jutra? Dodam Tylko, że wczoraj napisałam do niego, że żałuję i że kocham (nie odpisał). Z jednej strony chciałabym napisać a z drugiej nie chce się narzucać. Mam mętlik w głowie.
Moim zdaniem - napisz. Pokażesz mu, że szczerze Ci na nim zależy, że żałujesz, że prosisz, aby dał Wam jeszcze jedną szansę i tym razem jej nie spaprasz. Poproś, aby pomógł Ci w tej zmianie, aby powiedział, jakie zachowania mu się w Tobie nie podobają. Ja sądzę, że jeśli on już tyle "incydentów" przełknął, to on faktycznie Cię kocha i tak łatwo z Ciebie nie zrezygnuje! ![]()
A swoją drogą - pij połowę... ![]()
Powodzenia! ![]()
Jeśli chcesz coś napisać, jeśli czujesz taką potrzebę to może coś w stylu, że chcesz z nim szczerze porozmawiać, że masz nadzieje, że zanim on podejmie jakąś decyzję co do Was to najpierw chcesz by Cie wysłuchał.
Tylko może nie usprawiedliwiaj swojego zachowania przez smsa. Nie pisz mu, że się zmienisz, zostaw to wszystko na rozmowę w cztery oczy. Skoro on Ci wczoraj nie odpisał to znaczy, że potrzebuje trochę czasu na własne przemyślenia.
katarzyno
witam w klubie, mnie facet po takim czymś zostawił. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie inaczej. I mogę radzić Ci tylko jedno zmień się ! I na prawdę to zrób !
Mówią, że drugiego człowieka poznasz po dwóch rzeczach - po alkoholu, gdy wypije za dużo oraz w ekstremalnych sytuacjach, w których musi podjąć jakąś nagłą decyzję. Bo wtedy właśnie wychodzi cała natura człowieka.
Twój chłopak... cóż, wydaje mi się, że masz go w jakiś sposób 'dość'. Jego cierpliwości w stosunku do ciebie, tego że to nie on wszczyna awantury, i jest taki no... 'grzeczniutki'
Przywiązaliście się do siebie po 3 latach znajomości, a miłości pewnie tam już niewiele. Przynajmniej z Twojej strony skoro dochodzi do takich sytuacji. Nie wiem, może potrzebujesz od czasu do czasu tak silnej dawki emocji by wszystko utrzymać w 'ryzach', że wszczynasz awantury, i wtedy czujesz, że coś się dzieje w związku.
Facet, powinien odejść dla swojego i twojego dobra. Chyba potrzebujesz kogoś z większymi 'jajami'.
Pozdrawiam, i co złego to nie ja.
No zgadza się z mksudol z tym, że nie koniecznie musi to od razu być brak miłości. Po pierwsze nie pij tyle po drugie zastanów się co cie w twoim facecie denerwuje i mu to powiedź. Ja miałem wiele lat temu podobną sytuacje, wszystko było ok ale jak moja piani przedawkowała to takie teksty do mnie szły, że hej. Po kilku latach się dowiedziałem, że oczekiwała ode mnie tego i owego.
Katarzyna, powiedz chlopakowi, że czujesz się winna i jest Ci wstyd. Że zdajesz sobie sprawę z tego jak twoje zachowanie go dotknęło i jestes gotowa ponieść konsekwencje. Powiedz, że zauważyłaś u siebie problem z wyrażaniem trudnych emocji i to, ze alkohol ci nie służy. I że bez względu na to jaka będzie jego decyzja w sprawie Waszego związku zamierzasz nigdy więcej nie wypic ani kropli oraz poszukać pomocy terapeuty, z którym przepracujesz swoj problem. I co najwazniejsze MUSISZ dotrzymać słowa, zająć się problemem powaznie. On musi zobaczyć, że bierzesz ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje zachowanie. Może to go przekona do Ciebie.
Jeśli odejdzie, będziesz musiała się z tym pogodzić. W każym bądź razie to wydarzenie coś ci o tobie powiedziało. Wyciagnij wnioski, popracuj nad sobą, bo jeśli tego nie zrobisz, możesz zniszczyć każdy związek.
Odwagi!
Mksudol, to nie tak, że nie ma u nas miłości. Jest i to wielka, bo to się czuje. Na każdym kroku widać, źe się kochamy, nasze wspólne wieczory razem, wypady we dwoje na miasto, do kina, wspólne robienie obiadków, to wszystko widać. Ostatnio musiał nawet wyjechać i to wrócił wcześniej żebym nie była w mieszkaniu sama i żebym nie tęskniła mocno.
?Chyba potrzebujesz kogoś z większymi 'jajami'? - napisałam w mim temacie, że jest dla mnie dobry to nie oznacza, iż nie umie postawić na swoim i krzyknąć. Potrafi.
Adamantan, i co nadal jesteś ze Swoją kobietą? Wybaczyłeś jej?
marena7, to co napisałaś to prawda czuje się winna i jest mi wstyd. Muszę mu wszystko wytłumaczyć tylko, żeby znów mi zaufał i wybaczył. Bardzo się boję dzisiejszej rozmowy.
Po prostu nie pij alkoholu, bo działa na Ciebie w przeciwną stronę.
Jedni upijają się na wesoło, a w drugich wstępuje agresja i Ty do takich należysz.
Przemyśl sobie moje słowa.
Oj ten alkohol ile przez niego jest nieporozumien ?? dramatów ???
katarzyna89 to nie problem z moim wybaczeniem, problem w Niej, rozstaliśmy się a Ona poczuła ulgę (tak do niego napisała) Wyprowadziłem się ale przychodzę codziennie do syna, a czasami go biorę do siebie np. dziś był u mnie. Poza tym jakbyś zobaczyła co oni wypisują, w tym co o mnie piszą, to ja się zastanawiam "" kim ta kobieta jest" . Niestety to już koniec, teraz muszę się skupić na dziecku, że by na mnie wujek nie mówiło. PZD
A co do kontaktować się z nim, nie kontaktować to może lepiej zadzwoń. Trochę może chcieć cię ukarać ale nie sadzę żeby chciał cię zostawić. Pamiętaj, że jak on też cię kocha, to też za tobą tęsknij, więc się nie narzucaj ale niech wie, że ci na nim zależy. Będzie dobrze
katarzyna89, może właśnie powiedz mu, tak jak tutaj napisałaś. Byłaś pod wpływem alkoholu, przecież ludzie w tym stanie często mówią rzeczy, których nigdy by nie powiedzieli, których żałują. Powiedz, że bardzo go kochasz i jest całym Twoim życiem i nie wyobrażasz sobie go bez niego. Jeśli naprawdę Cię kocha, zrozumie to wszystko! Tylko napisałaś, że takie wybuchy złości zdarzały Ci się już częściej... Czy one zawsze poprzedzone były wypiciem alkoholu?
jestem ciekaw gdyby sytuacja byłą odwrotna on się napił uderzył ją i mówił takie rzeczy... czy byś tak samo mu poradziła yyy... nie bo to facet.
ps.alkohol jest dla ludzi z głową.
na drugi raz nie pij w towarzyste kobiecie nie pasuje
na drugi raz nie pij w towarzyste kobiecie nie pasuje
widzę że koleżanka wie co dobre
niema to jak jakieś dobre wino wieczorem z partnerem.
Dziękuję wszystkim za wsparcie i rady. Wczoraj rozmawiałam z Moim Mężczyzną i wybaczył mi. Porozmawialiśmy na spokojnie, wszystko mu wytłumaczyłam, obiecałam, że już więcej nie będę pila, że będę panować nad emocjami i że więcej go nie skrzywdzę. Nawet nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa, że mi wybaczył. Wiem tylko jedno: teraz wszystko w moich rękach, muszę się postarać by go nie stracić.
dokladnie mozna wypic ale znac umiar jezeli nie umiemy zapanowac nad soba pod wplywem alkoholu lepiej nie pic w duzych ilosciach potem zalujemy i wygladamy zle w oczach bliskich nam osob