cześć . nie wiedziałam jak nazwać ten post. jest dosyć dziwny
hmmm... to zacznę od tego że miałam chłopaka rok z którym bardzo dużo razy wspólżyłam - tygodniowo z 6 razy. teraz nie jeteśmy ze sobą i wstydzę się bo czyje się " rozjechana" . np. jak myje się i włożę tam palca czuję ze nie jestem już ciasna tylko czuję luz.... jak włożę tampona czasem krew się wylewa na bieliznę bo chyba ten tampon jest za mały ( a jest na 3 kropelki no to standard, następny rozmiar to przecież dla kobiet po ciąży już ). kiedyś pewien chłopak robił mi tzw. palcówkę i on chyba poczuł że 1 palec to za mało i włożyć chciał 2 ale ja nie chciałam... gadałam o tym z koleżanką i mówi że jej zdaniem to nie możliwe i że mi się wydaje tylko. a ja właśnie czuję zmiany.... dla mnie to dyskomfort trochę bo jeszcze ponad rok temu byłam " ciasna"
Podobne tematy
cześć . nie wiedziałam jak nazwać ten post. jest dosyć dziwny
hmmm... to zacznę od tego że miałam chłopaka rok z którym bardzo dużo razy wspólżyłam - tygodniowo z 6 razy. teraz nie jeteśmy ze sobą i wstydzę się bo czyje się " rozjechana" . np. jak myje się i włożę tam palca czuję ze nie jestem już ciasna tylko czuję luz.... jak włożę tampona czasem krew się wylewa na bieliznę bo chyba ten tampon jest za mały ( a jest na 3 kropelki no to standard, następny rozmiar to przecież dla kobiet po ciąży już ). kiedyś pewien chłopak robił mi tzw. palcówkę i on chyba poczuł że 1 palec to za mało i włożyć chciał 2 ale ja nie chciałam... gadałam o tym z koleżanką i mówi że jej zdaniem to nie możliwe i że mi się wydaje tylko. a ja właśnie czuję zmiany.... dla mnie to dyskomfort trochę bo jeszcze ponad rok temu byłam " ciasna"
A ja mysle, ze moze tak byc i to normalne. Na poczatku kazda z nas jest bardzo ciasna, a potem juz sie to troche zmienia jak duzo sie z partnerem wspolzyje.
Ja nie współżyłam rok i w tym czasie wydawało mi się, że jestem znów zrośnięta, nawet się zastanawiałam czy mi nie rośnie nowa błona.
W każdym razie byłam ciasna, teraz robię to kilka razy w tygodniu i trochę się poluzowałam, ale bez przesady, czego tu się wstydzić? Najważniejsze żeby Tobie w seksie było dobrze czego Ci życzę. ![]()
hmm skóra w tym miejscu jest bardzo elastyczna ale zawsze wraca do normalnego stanu
w innym wypadku kobiety po ciąży dopiero by się czuły rozjechane...
hmm skóra w tym miejscu jest bardzo elastyczna ale zawsze wraca do normalnego stanu wink w innym wypadku kobiety po ciąży dopiero by się czuły rozjechane...
hmm wydaje mi się że kobiety po ciąży właśnie czują się rozjechane...przynajmniej wszystkie moje koleżanki, które już urodziły tak właśnie sie czują..
...gumka do włosów też jest elastyczna ale używana wiele razy już nie jest taka jak na początku niestety...
tak więc frytka292 nie ma sie czego wstydzić, taka już nasz los..
Frytko a ćwiczyłaś mięśnie Kegla? Jeśli nie to spróbuj na początku zaciśnij 10 razy i przy każdym razie policz do 6.
Co tydzien zwiększ czas trwania o 2 sek. (czyli policzysz do 8).
ćwicz mięśnie kegla, naprawdę zwiększa ciasnotę
czytałam, że miesiąc to standardowy czas ćwiczeń.a programy są różne- 300 zaciśnieć na 3-6s dziennie; zaciskanie przy sikaniu co 2s; zaciskanie w różnym rytmie; na przedmiocie/penisie w pochwie... w necie jest dużo różnych typów, polecam, u mnie działa, a i orgazmy są silniejsze ![]()
oooo to sprobuję ![]()
wydaje mi sie ze to nic wstydliwego wiec troszke nieodpowiednio nazwałaś ten post ![]()
a tak poza tym to ja nie umiem Ci doradzić, nigdy nie miałam takiego problemu.
Dziewczyny nie ma sie czego wstydzic BO NIC CO LUDZKIE NIE JEST NAM OBCE. Wszystkie mamy podobne problemy i odczucia.I czasami dobrze jest wymienic poglady i rozwiac rozne watpliwosci w sprawach seksu. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.
3 dni temu byłam na imprezie:( było wszystko ok ale nie miałam jak wróciC do domu i poprosiłam znajomego czy może mnie przenocować:( niestety nie wiem co się stało ale o 2 urwał mi się film i ocknęłam się dopiero u niego po 5 rano jak mnie bzykał:( byłam dziewicą i nie mogę przestać o tym myśleć:( tak mi wstyd;(
3 dni temu byłam na imprezie:( było wszystko ok ale nie miałam jak wróciC do domu i poprosiłam znajomego czy może mnie przenocować:( niestety nie wiem co się stało ale o 2 urwał mi się film i ocknęłam się dopiero u niego po 5 rano jak mnie bzykał:( byłam dziewicą i nie mogę przestać o tym myśleć:( tak mi wstyd;(
może dosypał ci coś do picia lub jedzenia?Nie masz czemu się wstydzic to jemu powinno byc wstyd, że Cię wykożystał. Moim zdaniem to zachodzi na gwałt bo przeciez byłaś nieświadoma tego co się dzieje. Powinnaś to zgłosic na policje.
no ale to tez była moja wina... nie powinnam była iść sama na imprezę:( kumpela mnie bardzo prosiła bo były jej urodziny:(.. A u niego już nie raz nocowałam... Znamy się... nie mogę przestać o tym myśleć... nie tak miały wyglądać mój pierwszy raz... hmm ale nie ma żadnych śladów gwałtu...
no ale to tez była moja wina... nie powinnam była iść sama na imprezę:( kumpela mnie bardzo prosiła bo były jej urodziny:(.. A u niego już nie raz nocowałam... Znamy się... nie mogę przestać o tym myśleć... nie tak miały wyglądać mój pierwszy raz... hmm ale nie ma żadnych śladów gwałtu...
Nie - to nie był twoja wina!
Znałaś go i nie pierwszy raz nocowałaś - TO ON wykorzystał sytuację i zawiódł twoje zaufanie. Tak nie robi człowiek przyzwoity i uczciwy. Powiedz mu to i nie zadawaj się z nim więcej.
no muszę z nim pogadać ale nie wiem co powiedzieć.. nie wiedział, że byłam dziewicą... powiedziałam mu później sms'em i od razu do mnie zadzwonił... przepraszał, mówił, że był pijany i w ogóle...
i dziękuję za porady.. długo szukałam miejsca gdzie mogę to powiedzieć i usłyszeć jakąś odpowiedź... doceniam to co powiedziałyście i dziękuję...
wydaje mi sie ze to nic wstydliwego wiec troszke nieodpowiednio nazwałaś ten post
a tak poza tym to ja nie umiem Ci doradzić, nigdy nie miałam takiego problemu.
Też nie miałam takiego problemu moja jest bardzo ciasna.
Ćwicz mięśnie kegla jak już tu ktoś pisał powinny Ci pomóc.
Ja jakieś 2 lata temu bardzo często się kochałam. Potem miałam prawie 1.5 roku przerwy, myslałam, że się troche "zrosnę"
ale nie... od prawie pół roku jestem w związku i od samego początku współżyje z chłopakiem i wiem, że się nie "zrosłam". Też mi jest trochę wstyd, chłopak zawsze musi zadowalać mnie dwoma lub trzema palcami, bo jeden na mnie w ogóle nie działa. Nie czuję nic prawie podczas seksu, i może własnie w tym tkwi wina?? z tamponów też mi niekiedy przecieka krew, a nosze normalne i do tego nie mam obfitej miesiączki. Chłopak się już ze mnie śmieje, że jestem niewyżyta.
Nie - to nie był twoja wina!
Znałaś go i nie pierwszy raz nocowałaś - TO ON wykorzystał sytuację i zawiódł twoje zaufanie. Tak nie robi człowiek przyzwoity i uczciwy. Powiedz mu to i nie zadawaj się z nim więcej.
Oboje byli pijani, dlaczego z góry zakładasz, że to ON wykorzystał sytuację, a nie ONA?
bo wiem... byłam nieprzytomna i ocknęłam się podczas stosunku... nikt nie wykorzystuje koleżanki... mial mnie tylko przenocować poza tym nigdy mi się nie urwał film po 4 drinkach na 4 h ...
a teraz do mnie zadzwonił, że sobie coś wkręcam...:( że do niczego nie doszło itp.. a sam mówił, że miał gumkę...:(
takich to zal poprostu ..nie martw sie i olej go naprawde moglo byc gorzej
nie mysl o tym , bynajmniej sie staraj .a jemu zrob kawal i powiedz ze jestes w ciazy ale oczywiscie wtedy gdy bedziesz po okresie.. moze nauczy sie nie wsadzac tam gdzie nie mozna ![]()
troche mi lepiej po tym poście:PP... Dzięki... zobaczę co mi powie we czwartek... Choć i tak tego co najcenniejsze już nei odzyskam...
pierwszy raz to moze i bym mowiac fizycznie , ale twoj pierwszy raz ktorego ty bedziesz chciala on tak naprwde bedzie twoim pierwszym cudownym razem:) a tamtej wpadki nie wliczaj:)
mam tylko nadzieję, że nie wpadłam bo byliśmy tak pijani..sprawdzę w weekend...Ale masz rację... to nie był mój pierwszy raz jaki chciałam:) dwa dni się zamęczałam... Cały czas o tym myślę, że mnie tak potraktował ale muszę przestać... Choć i tak pewnie o tym nie zapomnę...
25 2011-03-13 21:53:08 Ostatnio edytowany przez tosia0203 (2011-03-13 21:54:16)
wiesz ja tez kiedys zrobilam cos czego zalowalam puzniej ale po czasie tez stwierdzilam ze po co sie tym zadreczac sa gorsze ktor daja za kase to jest dopiero ...a ja moj pierwszy raz przezylam w obecnosci drugiej pary ktora tez sie kochala he he teraz to naprawde sie z tego smieje . LEPIEJ PRZEZYC ZYCIE PROBOJAC WSZYSTKIEGO NAWET WTEDY KIEDY SIE NIEKONIECZNIE tego chce niz przezyc je byle jak:)
no ale to właśnie było byle jak:(... nie wiem czy czytałaś cała moją sytuację... może przeczytaj...:(
czytalam wszystko.:) i naprawde nie ma powodu do zmartwien to on napewno ma teraz wyzuty sumienia a ty powinnas to olac tak jak pisalam wczesniej:)
no ok postaram się... dzięki za Twoje słowa...:)
choc nie sądzę, żeby miał wyrzuty sumienia skoro mówi, że cos sobie wkręciłam i nic mi nie zrobił...
Cóż Smutna, teraz to możesz jedynie wyciągnąć wnioski na przyszłość - może "ostrożnie z alkoholem" a może "myjcie się dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny". Twoje życie, Twoje wnioski...
hmm no mam nauczkę... ale to nie możliwe żebym po takiej ilości zeszła... już postaram się tego nie rozkminiać.. mam tylko jeszcze pytanie czy to normalne, że przez 3 dni po pierwszym stosunku mogę mieć plamienie??
Cóż Smutna, teraz to możesz jedynie wyciągnąć wnioski na przyszłość - może "ostrożnie z alkoholem" a może "myjcie się dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny". Twoje życie, Twoje wnioski...
Możesz jedynie wyciągnąć wnioski na przyszłość? ostrożnie z alkoholem bo faceci to zwierzęta które sie nie mogą pochamować? ile ty człowieku masz lat? Piszesz tak jakby to ona była winna.. jakie wnioski? że co ma sie w domu zamknąć? nawet jakby jakaś dziewczyna szła sobie nago po ulicy to bez jej zgody facet nie ma prawa jej tknąć.. a gadanie sama była sobie winna bo miała np za krótką spódniczkę jest po prostu usprawiedliwianiem zwierzęcia... i tyle
co było twoją winą? to że byłaś sama na imprezie?! Nie ma żadnej twojej winy w tym co ten ***** ci zrobił... Wykorzystał sytuacje..
Możesz jedynie wyciągnąć wnioski na przyszłość? ostrożnie z alkoholem bo faceci to zwierzęta które sie nie mogą pochamować? ile ty człowieku masz lat?
Przypuszczam, że więcej od Ciebie. A różnica między nami jest taka, że Ty piszesz o jakiejś nierealnej teorii, o tym jak powinno być, a ja o praktyce, o tym jak jest.
Piszesz tak jakby to ona była winna.. jakie wnioski? że co ma sie w domu zamknąć? nawet jakby jakaś dziewczyna szła sobie nago po ulicy to bez jej zgody facet nie ma prawa jej tknąć.. a gadanie sama była sobie winna bo miała np za krótką spódniczkę jest po prostu usprawiedliwianiem zwierzęcia... i tyle
Co do winy - picie alkoholu nie jest obowiązkowe, alkohol nie jest okolicznością łagodzącą. Nie wiem czemu masz tyle potępienia dla faceta, który sam na pewno też był pijany.
Wracając do teorii i praktyki - teoria jest taka, że nawet kobieta chodząca nago po ulicy nie powinna gwałtu doświadczyć. Praktyka jest taka, że jak będzie chodzić nago w piątkowy czy sobotni wieczór, to zapewne tego gwałtu doświadczy. Taka jest niestety rzeczywistość, możesz się do niej dostosować, albo na nią obrazić, ale zmienić jej nie jesteś w stanie.
co było twoją winą? to że byłaś sama na imprezie?! Nie ma żadnej twojej winy w tym co ten ***** ci zrobił... Wykorzystał sytuacje..
Tak samo jak kierowca po pijanemu zabije całą rodzinę - nie ma w tym jego winy, bo przecież był pijany...
nie mówię, że nie było mojej winy... byliśmy pijani ale znałam go już wcześniej i nie raz się bawilismy razem i u niego nocowałam ale zawsze po koleżeńsku... teraz tez miałam tylko przenocować... urwał mi się film i nie wiem jak to się stało bo jak mówiłam nie raz piłam więcej i tylko raz mi sie wtedy urwał film na jakieś pól godziny a tu były 4 h!!:( i jak on się teraz zachowuje??... wmawia mi, że sobie coś wkręciłam... Jak tak można... i że do niczego nie doszło... chyba lepiej wiem... poza tym wcześniej mówił co innego... byłam pewna, że go znam, a teraz to zachowuje się jak ostatni kretyn, debil cham i prostak co musi sobie ulżyć na kimkolwiek kto jest pod ręką:( zamiast pogadać czy coś, przeprosić i okazać przyjaźń czy cokolwiek..to on zachowuje się jakbym była jaką szczeniarą co się puściła z nim pierwszy raz i miała do niego o to pretensję i trzeba mnie spławić.. Nie chcę z nim być więc nie wiem czemu tak robi...
Twoje "teorie" zupełnie do mnie nie docierają... nie widzę związku.. ale może to dlatego, że jesteśmy z dwóch różnych planet:)
Czyli co jeżeli dziewczyna jest ładna i nosi spódniczki powiedzmy przed kolano idzie sama ulicą powiedzmy wraca z pracy,szkoły etc teoria może, praktyka coś jej się stanie?
Nierealnej teorii ? może piszesz tak ponieważ jesteś facetem? Żadna dziewczyn cie nigdy nie zahaczyła chamskim tekstem? Nie zaczepiała? przykro mi bardzo:) ale zachowania niektórych (nie mówię wszystkich) facetów są bardzo prymitywne...
Myślę że gdyby on był by aż tak pijany to by nie zrobił tego co zrobił. A na pewno by to pamiętał a z tego co czytałam wyżej to się tego wypiera.
"Tak samo jak kierowca po pijanemu zabije całą rodzinę - nie ma w tym jego winy, bo przecież był pijany..."
Nie widze związku... ty chodzisz na bezalkoholowe imprezy?? do tego była mowa że piła mało... więc jest to podekrzane.
Największym moim zarzutem wobec Ciebie jest to że robisz z niej winną. A ona nie ponosi winy za to co sie stało.
no chyba jednak ponoszę część winy... Mogłam w ogóle nie pic i nie iść na imprezę i nie nocować u niego... ale no było minęło(jak ktoś mi powiedział to był pierwszy raz fizyczny a nie psychiczny), teraz to chodzi o to jak on się zachowuje... jak prymityw jakiś, a ma 30-stkę na karku... no hello coś chyba nie tak... poniża mnie tym i to tak, że czuję się jak jakaś szmata, a wcześniej mi tyle pomagał i był zupełnie innym człowiekiem...
Jedyna Twoja wina jest taka że mu zaufałaś. To normalne ,że na imprezie sie pije.. nie możesz sie teraz dręczyć i obwiniać.. Jeżeli facet był by fair porozmawiał by z Tobą o tym co sie stało a nie wypierał...
Facet zachował się fatalnie pierwsze mówiąc, że miał gumkę a potem że nic sie nie wydarzyło. Z tego co czytam i o ile dobrze zrozumiałam sytuację na początku on się przesztraszył tym co się wydarzyło, potem sobie wszystko przemyslał i pewnie uznał że lepiej bedzie CI wmówic ze tylko sobie wkręcasz. I uważam że teraz możesz się na nim odegrac mówiąc że jestes w ciąży. Niech się teraz on pomartwi...
Głowa do góry
czas leczy rany ![]()
no już trzy dni ... jest lepiej:).. Dzięki wam wszystkim:) ale wcześniej zadałam jeszcze pytanie jedno i nie uzyskałam opowiedzi.. czy po pierwszym razie to normalne, że przez 2 dni miałam plamienie???... mam nadzieję, że w ciąży nie jestem ... i tak muszę sprawdzić w weekend bo byliśmy pijani i mam nadzieję, że nic się nie stało... muszę sama się najpierw upewnić, że nie jestem...
spokojnie zajśc w ciążę nie jest wcale tak latwo ![]()
a krwawieniem wydaje mi się ze nie masz się co martwic też miałam i samo przeszło;)
ale daj znać jak się wszystko wyjaśni
buźka
40 2011-03-14 18:58:52 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-15 09:36:32)
dowiem się w sobotę... na pewno napiszę...
jeszcze raz dzięki... teraz już wiem, że jest wulgaryzm... rozmawiałam ze znajomą co z nim była i powiedziała, że jej też z nim źle było i też przespał się z nią po pijaku.. to on jest walnięty i już wiem teraz, że nie jestem winna... dużo mi z tym lepiej, a on i tak dostanie prędzej czy później za swoje:)
41 2011-03-14 23:17:07 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-14 23:20:36)
Twoje "teorie" zupełnie do mnie nie docierają... nie widzę związku.. ale może to dlatego, że jesteśmy z dwóch różnych planet:)
Czyli co jeżeli dziewczyna jest ładna i nosi spódniczki powiedzmy przed kolano idzie sama ulicą powiedzmy wraca z pracy,szkoły etc teoria może, praktyka coś jej się stanie?
Hmmm, nie dostrzegasz różnicy między chodzeniem w mini po ulicy, a tym jak pijana kobieta nocuje u pijanego faceta?
Nierealnej teorii ? może piszesz tak ponieważ jesteś facetem? Żadna dziewczyn cie nigdy nie zahaczyła chamskim tekstem? Nie zaczepiała? przykro mi bardzo:) ale zachowania niektórych (nie mówię wszystkich) facetów są bardzo prymitywne...
Niektórych kobiet też, tylko co to ma do rzeczy?
Myślę że gdyby on był by aż tak pijany to by nie zrobił tego co zrobił. A na pewno by to pamiętał a z tego co czytałam wyżej to się tego wypiera.
Oho, fachowiec od działania penisa po alkoholu się znalazł
Widzisz, to wszystko jest po 1. uwarunkowane indywidualnie, po 2. zależy od przepuszczonego przez siebie alkoholu. Ktoś kto pije często, już po niewielkiej dawce traci film, ale jak najbardziej jest zdolny do stosunku
Największym moim zarzutem wobec Ciebie jest to że robisz z niej winną. A ona nie ponosi winy za to co sie stało.
No dobrze, nie ponosi. On też nie ponosi, bo niby czemu ona ma być rozgrzeszona ze swych działań po alkoholu, a on nie? Więc obwiń alkohol, ale ja zawsze obwiniam ludzi. Zwłaszcza, że jeszcze raz powtórzę:
pijana kobieta + pijany facet + noc pod jednym dachem = seks.
I nie trzeba być geniuszem, żeby to przewidzieć.
Smutna - tylko nie odbierz tego tak, że uważam Cię za nie wiadomo jaką. Bo Twoja wina, to dla mnie naiwność, może bezmyślność. A ten gostek, to rzeczywiście prymityw. Na przyszłość mniej zaufania do bliźnich, mniej alkoholu...
no właśnie odebrałam Cie jak jakiegoś chama, że tak pisałeś..Naiwność?/ nieraz u niego nocowałam po alkoholu i zawsze był normalny, ułożył mnie do łóżka i sam spał na podłodze., nigdy bym nie chciała nocować u gościa którego nie znam czy bym miała co do niego wątpliwości.. a tu coś takiego... nawet dziewczyna która z nim była powiedziała, że go nie poznaje... ale już wiem jaki on jest od innych dziewczyn które przeżyły to samo lub coś podobnego do tego co ja, w tym moja koleżanka(dowiedziałam się dzisiaj)... okazało się, że nie jestem jedyna... zawsze po pijaku to robił i tylko rano pytał "czy pamiętasz co się wczoraj wydarzyło??" jak można się co do kogoś tak mylić??Jak już mówiłam był zawsze pomocny i dobrze się zawsze bawiliśmy... zawsze wydawał się dojrzały itp.
poza tym nie zawsze:
pijana kobieta + pijany facet + noc pod jednym dachem = seks.
masz takie doświadczenia, że masz taka opinię?? wiem, że jesteś facetem i wiesz jak to jest po pijaku itp ale powiedz mi czemu tak odebrałeś moją historię?? jeszcze wcześniej pisałeś, że być może to moja wina... przez to sama zaczęłam tak myśleć... na szczęście już mi przeszło... wiem, że to nie była moja wina...
43 2011-03-15 02:31:31 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-15 02:33:19)
poza tym nie zawsze:
pijana kobieta + pijany facet + noc pod jednym dachem = seks.masz takie doświadczenia, że masz taka opinię??
Chodzi Ci o doświadczenia osobiste? Bo ja wiem, mam taką zasadę, że jak widzę, iż kobieta jest pijana, to z nią nie śpię. Ale, żebym ją uznał za pijaną, to musi być bardziej wstawiona niż ja.
wiem, że jesteś facetem i wiesz jak to jest po pijaku itp ale powiedz mi czemu tak odebrałeś moją historię?? jeszcze wcześniej pisałeś, że być może to moja wina... przez to sama zaczęłam tak myśleć... na szczęście już mi przeszło... wiem, że to nie była moja wina...
To nic osobistego i właściwie mało związanego z Tobą
Wkurzyła mnie postawa kibicujących Ci tu pań- jak oboje pijani, to wina faceta. Czyli kobieta może być po alkoholu nieświadoma, facet nie. No, nie jest tak prosto. Gdy oboje są pijani, to wina jest po środku.
Co do Ciebie - widać z powyższej wypowiedzi, że nie pierwszy raz się ubzdryngoliłaś w trupa. Pij, wszystko dla ludzi, ale licz się z tym, że alkohol bardzo często oznacza problemy lub choćby sytuacje, o których wolelibyśmy nie pamiętać. I następnym razem nie szukaj winy u innych - pijesz, bo chcesz, a czym to grozi świetnie wiesz. Gdyby alkohol oznaczał usprawiedliwienie i rozgrzeszenie, to ten świat zszedłby na psy ![]()
Co do Ciebie - widać z powyższej wypowiedzi, że nie pierwszy raz się ubzdryngoliłaś w trupa. Pij, wszystko dla ludzi, ale licz się z tym, że alkohol bardzo często oznacza problemy lub choćby sytuacje, o których wolelibyśmy nie pamiętać. I następnym razem nie szukaj winy u innych - pijesz, bo chcesz, a czym to grozi świetnie wiesz. Gdyby alkohol oznaczał usprawiedliwienie i rozgrzeszenie, to ten świat zszedłby na psy ![]()
hmm nie prawda, że nie pierwszy raz się upiłam w trupa...raz się upiłam z siostrą,żeby sprawdzić jak to jesti wtedy mi się urwal film na pół godziny.... potem zawsze wiedziałam kiedy przestać i teraz wypiłam dużo dużo mniej niż mogę... i nie wierzę, że taka ilość mogła mnie wyciąć na ponad 4 h..
"pijana kobieta + pijany facet + noc pod jednym dachem = seks" hmm interesujące...
Jeżeli to był jej znajomy, kolega nieraz u niego nocowała to miała prawa mu zaufać.
I nie oceniaj jej.. teks typu "widać z powyższej wypowiedzi, że nie pierwszy raz się ubzdryngoliłaś w trupa" jest nie na miejscu.. ja tu nie widze usprawiedliwiania sie.. Każdy mniej wiecej wie jak sie zachowuje po alkoholu.. jeżeli dziewczynie pierwszy raz przydarzyło sie "urwanie filmu" w tak długim czasie to chyba coś jest nie tak?? jasne że alkohol puszcza hamulce.. ale żeby byc przez tak długi czas...
Bezmyślność była by gdybyś poszła z jakimś obcym facetem..a nie kolegą.
"pijana kobieta + pijany facet + noc pod jednym dachem = seks" hmm interesujące...
Bezmyślność była by gdybyś poszła z jakimś obcym facetem..a nie kolegą.
Po alkoholu, to nie powinno się ufać nawet samemu sobie
Każdy mniej wiecej wie jak sie zachowuje po alkoholu.. jeżeli dziewczynie pierwszy raz przydarzyło sie "urwanie filmu" w tak długim czasie to chyba coś jest nie tak?? jasne że alkohol puszcza hamulce.. ale żeby byc przez tak długi czas...
No i niestety mylisz się. Nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć jak będziesz się zachowywać po alkoholu. Jest takie coś jak np. upojenie alkoholowe atypowe - człowiek, który nieraz był pijany i za każdym razem zachowywał się podobnie, nagle zachowuje się zupełnie inaczej. Jeszcze gorsze jest upojenie alkoholowe patologiczne, które psychiatrzy i psychologowie nazywają wręcz krótkotrwałą chorobą psychiczną.
![]()
Nasza dyskusja robi się trochę.. Wiesz nie mam zamiaru sie z Tobą spierać jak alkohol wpływa na człowieka.
To o czym piszesz dotyczy raczej osób nadużywających alkoholu... takich które są w ciągu..
pozdrawiam.
Do smutnej_91 bardzo dobrze , że z kimś o tym porozmawiałaś tak w realu. Nie zadręczaj się.
To o czym piszesz dotyczy raczej osób nadużywających alkoholu... takich które są w ciągu...
Dotyczy każdego. Możesz pić raz na rok, czy raz na 10 lat, a i tak możesz mieć upicie patologiczne.
I wcale mi nie chodzi o to, żeby zapanowała powszechna abstynencja, ale o to, żeby przewidywać konsekwencje swego postępowania. Upijesz się, musisz liczyć się z tym, że odbije ci szajba - pójdziesz do łóżka z kimś, z kim nie chcesz, siądziesz do samochodu i spowodujesz wypadek, komuś przywalisz bo ci agresor zaskoczy... A pretensje możesz mieć tylko i wyłącznie do siebie.
50 2011-03-15 21:20:08 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-03-16 13:51:18)
czyli dziewica ma nie pić bo jest możliwość, że wpadnie w to upojenie?? I tylko tak się uchroni?? bez sensu to brzmi...wniosek z tego taki, że jak piję to muszę liczyć się z tym, że ktoś mnie przeleci tak??? W ogóle to do mnie nie przemawia...
do lupus - nie podoba mi się to co mówisz... Ile masz lat?? chcę mieć odniesienie i wiedzieć kto do mnie tak przemawia...
poza tym wiesz co?? już mi lepiej mam go w d******* i wcale nie bedę go unikać... jest ch******* i może mu na trzeźwo nie staje, że bierze laski po pijaku... <hahaha> ..kiedyś zrobi jakiejś dziecko i się bedzie wtedy martwił..
Na forum nie używamy wulgaryzmów. Proszę się zapoznać z regulaminem. Moderatorka Agatka
czyli dziewica ma nie pić bo jest możliwość, że wpadnie w to upojenie?? I tylko tak się uchroni?? bez sensu to brzmi...wniosek z tego taki, że jak piję to muszę liczyć się z tym, że ktoś mnie przeleci tak??? W ogóle to do mnie nie przemawia...
Hmmm, a myślałem, że masz doświadczenia, z ktorych wynika, że dokładnie tak może się stać... Są ludzie uczący się na cudzych błędach, na swoich błędach i w ogóle się nie uczący.
A co ma dziewictwo do tego? Znaczy gdyby ponownie coś takiego Ci się przytrafiło, to już nie będzie problemu?
do lupus - nie podoba mi się to co mówisz... Ile masz lat?? chcę mieć odniesienie i wiedzieć kto do mnie tak przemawia...
Jeśli 91 to Twój rocznik, to byłem pełnoletni gdy się rodziłaś.
To że tego typa nazwiesz ch..., gnojem czy chamem, nie zmienia faktu, że tacy faceci (zresztą kobiety też, może rzadziej) się zdarzają.
W swoim życiu też miałem i to wiele problemów przez alkohol. Różnica między nami jest taka, że pijąc liczyłem się z tym, że różnie może być i nigdy nikogo o swoje wybryki nie obwiniałem, a z drugiej strony nigdy niczego nie żałowałem (poza może krótkimi moralniakami)
czyli widzę, że masz ogromne doświadczenie.. Hmmm zawsze byłam czujna na każdej imprezie i nigdy nie przypuszczałam, że może się stać coć takiego... wiesz ja wiem, że laski potrafią być sto razy gorsze od facetów... co do tego to nie mam złudzeń...
no i postanowiłam, że nie będę go unikać, nie będę też ufać nikomu nawet sobie na imprezach i tyle
będę sobie żyć z jednym doświadczeniem więcej na koncie i tyle.... i choć nie podoba mi się nadal co piszesz to z wieloma rzeczami muszę się zgodzić i podziękować za to co mówisz..:)
Smutna
uważaj tylko z kim pijesz, ile pijesz i kto Ci nalewa ![]()
spoko zapamiętam:D zazwyczaj sama polewałam a teraz to właśnie ten kolega polewał bo jest barmanem:P... Ale będę mięc na uwadze to co mi powiedziałeś i wbrew mojemu nastawieniu poważnie dziękuję:)... pozdrowienia:) i dobrej nocy:)
Smutna, kolega dobrze Ci radzi. Niestety w dzisiejszych czasach trzeba uważać na wszystkich i na wszystko. I trzymaj się zasady ograniczonego zaufania.
Przeczytaj sobie historię 13 letniej dziewczynki, którą zgwałciło trzech kolegów. A zrozumiesz, że nawet nie prowokując losu złe rzeczy się po prostu przytrafiają.
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/koledzy-gwacili-mnie-po-kolei_154347.html