netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Boję się odejść.

15 odpowiedzi3 693 wyświetleniazałożony przez szolba, 02.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Boję się odejść.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Boję się odejść.

Nie wiem, jak zacząć i nie wiem jak skończyć.
Może wyglądać to głupio, mam dopiero 23 lata i całe życie przede mną.
Jestem w związku z moim (obecnie już mężem) od ponad 6 lat.
Przed ślubem było pięknie. Tylko kiedyś, mój mąż był bardzo zazdrosny o mojego byłego chłopaka - myslał że go zdradziłam i wiele razy mi to wypominał. Nie zdradziłam go, bo za bardzo go kocham. Wiem, byłam głupia, bo powiinnam mu powiedzieć, że on znowu mnie gnębi, pisze, dzwoni... ale myslałam że sobie z tym sama poradze.
Co byście pomysleli widząc u swojej ukochanej smsy od innego, że ją kocha i nie może się doczekac kolejnego spotkania....
Ja pewnie też. Ale bardzo go kochałam i nie mogłabym go nigdy zdradzić.
Przed ślubem ta historia wróciła...zaczęłam się bać, że mogę coś źle zrobić i moj mąż odejdzie. Nawet sama nie wiem jak doszło doślubu, bo mój mąż prawie wogóle ze mną nie rozmawiał.
Czułam się jakbym szła na skazanie... Ale jakoś przebręliśmy (ale to musi brzmieć) , szliśmy jak na ścięcie.
Po paru dniach jakos doszliśmy do siebie...ale u mnie nadal pozostał lęk, że coś może zrobię nie tak.
Tak mijały miesiące. Mąż stracił pracę, sama zarabiałam (na szczęscie mieszkamy u jego rodziców). Wszystko fundowałam. Zaczął mi wypominac, że sie źle czuje że go utrzymuje... że czuje sie gorszy.... a ja znowu czekałam aż chłopiec dorośnie.
Przestaliśmy prawie wogóle rozmawiać. Zaczął pić, wyjeżdzać na weekendy. Dzień bez minumum 7 piw to dzień stracony... a ja czekałam jak zona marynarza. Bywały lepsze dni...gdy mnie przytulił na 5 sekund, gdy zdawkowo zapytał co u mnie.
Niedawno mi wyznał, że mnie zdradził.... że ta kobieta nic nie znaczyła, że liczę się tylko ja...
nawet wtedy bałam się odezwać, .... bo może go stracę.
Powiedział mi ostatnio, że go zagłaskałam... że wszystko dostawał, o nic nie walczyłam... że jestem dla niego tylko już siostrą...
Ale ja cały czas mam nadzieję... tylko że straciła w międzyczasie własną siebie, nie czuję się atrakcyjna, a wiem że nie jedna chciałaby mieć taką figurę jak ja.
Boję się odejść, bo wiem że już nie będzie walczył o mnie.
Nigdy mnie nie uderzył... za to ciągle pije, nie szanuje m,nie, nie przytula..kocha się ze mna...ale jakby z przymusu.
Czemu tak ciężko jest mi odejść.... ciągle mam nadzieję, że zacznie też myśleć o mnie, że zacznę być.
Najgorzej, że też razem studiujemy...a raczej ja studiuję za nas dwoje....
Czemu kobiety pragną bardziej... Kosztem własnego życia, kariery i szczęścia...po to by tylko przy nim być, chociaż jeden dzień dłużej... minutę , sekundę.

2

Odp: Boję się odejść.

"Czemu kobiety pragną bardziej... Kosztem własnego życia, kariery i szczęścia..." kochana nie kobiety...tylko Ty- ja tak nie postępuje. Sytuacja wygląda nieciekawie- twój mąż cie zdradza, nie szanuje i generalnie mu wisisz- ty za to w imię miłości, a raczej uzależnienia tkwisz w tym wszystkim. Jak sądzisz jak to się skończy jeśli nic nie zrobisz? dalej będzie zdradzał...pił więcej...a może kopnie cię w d..?
bierne czekanie niczego na lepsze nie zmieni- i to pewnie ty ( nie on) poniesiesz największe koszta psychiczne...czemu? bo jemu, aż tak jak tobie nie zależy. Nie pozostaje ci nic innego, jak spróbować zebrać się do kupy i zacząć myśleć o sobie i swoim życiu. Może poproś o wsparcie rodzinę, przyjaciół itd...albo psychologa. Twoje, życie nie musi być pasmem porażek z chłopem, który więcej pije niż myśli o tobie.  ?Uciekaj od niego zanim staniesz się zgorzkniałą babą, która nienawidzi siebie za to , że zmarnowała sobie z nieudacznikiem życie...

3 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-03 05:26:24)

Odp: Boję się odejść.

Pytanie jak bym się czuł gdybym znalazł takiego sms`a hmm źle i na bank wyładował bym się na dziewczynie co innego gdyby podeszła pokazała patrz co do mnie pisał i tak dalej to bym się do niego przejechał i to sam wyjaśnił.
Najgorsze co może być to jak jedna strona walczy o związek który i tak niema przyszłości i marnuje czas który szybko mknie do przodu pamiętaj że w końcu będziesz tylko do dawania pieniędzy na alkohol, kobiety w sumie będziesz robić za "matke" dużego dziecka musisz sama sobie zdać sprawę z tego że ten związek niema żadnej przyszłości a ciężko ci odejść bo miłość nie istnieje jest tylko zauroczenie i przyzwyczajenie albo wydaje ci się że sobie nie poradzisz bez niego a nie czujesz się atrakcyjna tylko dlatego że to ty o niego walczysz a on cię olewa i to się nie zmieni jeśli nie jesteś pewna co zrobić zacznij szukać innego faceta a zobaczysz że bardzo szybko podejmiesz taką "męską decyzje" żeby się rozstać bo poczujesz się znowu potrzebna.

"Czemu kobiety pragną bardziej... Kosztem własnego życia, kariery i szczęścia...po to by tylko przy nim być, chociaż jeden dzień dłużej... minutę , sekundę."  nie prawda każdy człowiek jest inny ja wole walczyć o dziewczynę dać jej się rozwijać wspierać ją każda głupota która ją cieszy cieszy też mnie przebywam z nią tyle ile mogę a nawet dłużej.

4

Odp: Boję się odejść.

Ty go naprawdę zagłaskałaś , nawet w momencie zdrady Twojego męża  Ty nic nie zrobiłaś. Najgorsze jest to że Ty ciągle się czegoś boisz, boisz się powiedzieć że były do Ciebie pisze, boisz się zareagować na zdradę. To wszystko jest chore. Piszesz, że boisz się odejść bo wiesz, że nie będzie walczył o Ciebie. Bzdura. A teraz walczy o Ciebie? Paradoksalnie rozstanie  może Wam pomoc a jeśli nawet nie to lepiej zakończyć takie bezsensowne małżeństwo wcześniej.

Przeczytaj książkę " Mężczyźni kochają zołzy: i stosuj się do niej, dla swojego dobra.

5

Odp: Boję się odejść.
nikaa1982 napisał/a:

Przeczytaj książkę " Mężczyźni kochają zołzy: i stosuj się do niej, dla swojego dobra.

Chyba miało być: "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" tongue
Ja mam tą książkę w wersji elektronicznej, jak chcesz to mogę Ci ją wysłać na maila smile

6 Ostatnio edytowany przez Czerepach (2011-03-03 09:46:06)

Odp: Boję się odejść.
szolba napisał/a:

Czemu kobiety pragną bardziej... Kosztem własnego życia, kariery i szczęścia...po to by tylko przy nim być, chociaż jeden dzień dłużej... minutę , sekundę.

Nie zgodzę się z Alexytymia. Znam podobny przypadek i już kiedyś zakładałem taki wątek z takim tematem. Przypadek, który ja znam różni się tym, że zamiast alkoholu jest hazard plus znęcanie się nie tylko nad żoną ale i dziećmi. I też nie mogę za cholerę zrozumieć dlaczego ta kobieta tego nie rzuci? Ma możliwości tylko ich sama nie chce widzieć. Do tej pory od prawie 3 lat zadaje sobie ciągle to samo pytanie dlaczego?
I nie znajduje odpowiedzi.

7

Odp: Boję się odejść.
aero_90 napisał/a:
nikaa1982 napisał/a:

Przeczytaj książkę " Mężczyźni kochają zołzy: i stosuj się do niej, dla swojego dobra.

Chyba miało być: "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" tongue
Ja mam tą książkę w wersji elektronicznej, jak chcesz to mogę Ci ją wysłać na maila smile

Tak, oczywiście masz rację:)

8

Odp: Boję się odejść.

szolba
Wiem co czujesz. Jeszcze miesiąc temu, myślałam podobnie jak ty. Nawet jak dowiedziałam sie o zdradzie, chciałabym żeby został. Bałam się ze sobie nie poradzę, że już do końca zycia będe sama. A póki co minał miesiąc, a ja sie uśmiecham do ludzi. Czasmi wspomnienia wracają. Ale wiem że gdybym go błagała zeby został to bym straciła szacunek do samej siebie. Ty tego chyba tez nie chesz?

Wiem, ze ciezko jest to powiedzieć, gdy serce krwawi. Ale myśle, że będzie to najlepsze decyzja, na ten moment. Napisałaś, ze on codzinnie piwkuje. To pozwól mu na to odchodząc. Po jakimś czasie zrozumie,co stracił. A ty tym czasem zajmij się sobą. skup się na sobie. Nie mozesz pozwolić na to, że miłośc do niego stawiasz nad miłościa do samej siebie. To ty jesteś na podium na piewrwszym miejscu. CZas pokaze. Życie jest nieobliczalne. Może Twoje odejście wstrząsnie nim i da mu to coś do myślenia. Myslisz, że facet chcę mieć kobiea słabą, kórą czeka na niego z kapciami. Nie. Oni chcą pieknej, niezalęznej kobiety, silnej.

Trzymam kciuki za Ciebie. Wierze, w to że dasz rade. Jak wiele osób na tym forum. Musisz po prostu w to wszytsko uwierzyć. A to że nię będzie walczyć, to czas pokaże. Jeżeli nie będzie to przynajmniej nie poświceisz sowjego życia. Jestęs młoda osobą, całę życie przed Tobą.

Powodzenia!!!

9

Odp: Boję się odejść.

Czerepach a z czym jeśli chodzi o moją wypowiedź się nie zgadzasz? bo nie bardzo zrozumiałam smile Bo cytat który przytoczyłeś to słowa autorki wątku nie moje...
Aero_90 mam prośbę jeśli to możliwe poprosiłbym o książeczkę na e-mail:) chętnie przeczytam.
Jeśli chodzi o to czemu kobiety, które doświadczają przemocy psych lub fiz (lub obu) nie odchodzą  od facetów...dość jasno to tłumaczy tzw cykl przemocy-ofiara jest tak zastraszona i jednocześnie uzależniona od oprawcy, że nie potrafi odejść- wchodzi w rolę "ofiary" i tkwi w niej bo sytuacja choć niebezpieczna jest dla niej znana... i tak kobiety potrafią latami żyć obok agresora i często bez pomocy osób 3 tkwią w patologi.

10

Odp: Boję się odejść.

Łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Ale to będzie bardzo dobre dla mnie. Czas pokaże. Dajecie mi nadzieję, że się pozbieram.
Postanowiłam dziś, spakowałam się, a rano juz mnie nie będzie.

Nie chce być jego matką, tylko żoną.

I bardzo proszę o tę książkę na meila. Na razie się wkurzam książką "kobiety pragną bardziej" a wkurzam się, że tak mogłam postępować.

Mam nadzieję, że i ja za miesiąc się będę uśmiechać.

11

Odp: Boję się odejść.

Będziesz się uśmiechać, zobaczysz.Zawsze na początku się w to nie wierzy, ale przecież musi być lepiej:)

12

Odp: Boję się odejść.

Książka już wysłana:)
szolba będzie dobrze, zobaczysz smile
głowa do góry i naprzód! big_smile

13

Odp: Boję się odejść.

Niestety nie mam nic ma meilu, a już się na nią napaliłam smile

14

Odp: Boję się odejść.

To wyślij mi maila z Twoim mailem big_smile

15

Odp: Boję się odejść.
Kilroy666 napisał/a:

"Czemu kobiety pragną bardziej... Kosztem własnego życia, kariery i szczęścia...po to by tylko przy nim być, chociaż jeden dzień dłużej... minutę , sekundę."  nie prawda każdy człowiek jest inny ja wole walczyć o dziewczynę dać jej się rozwijać wspierać ją każda głupota która ją cieszy cieszy też mnie przebywam z nią tyle ile mogę a nawet dłużej.

eh... żeby mój taki był... moje pomysły, marzenia etc. przeważnie krytykuje.  Boję się odejśc, bo już nawet o tym myślę. Nie układa nam się.. Nie chcę zeby cierpiał, ja też nie chcę cierpieć. Chciałabym żeby wiedział, ze może mnie starcic, jeśli bezie tak postępował, jak do tej pory.
Czy jeśli odejdę, to będzie o mnie walczył? Chciałabym , bo dałąbym nam jeszcze wtedy szansę, ale znając jego poglądy to wydaje mi się, że nawet słowa, nawet smsa.. żadnego znaku życia by nie dał. sad

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Boję się odejść.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026