Od nie dawna spotykam sie z chlopakiem,on ma 24 lata,ja mam 30.Nie poznalam jego rodzicow ale znam ich z jego opowiadan.To co mowi o nich a zwlaszcza o matce to jakis koszmar.Kobieta jest chyba chora psychicznie,jak wraca z pracy to juz od progu wydziera sie na niego,opowiadal mi ze kiedys zaprosil do siebie kolegow to wygnala ich,jak spotykal sie z jakas dziewczyna to kazda rzucala go przez nia bo ona uwazala ze to nie jest dziewczyna dla niego.Zdobyla moj numer,zadzwonila do mnie i mowila jaki to z niego nie dobry syn,ze jest agresywny,nie sprzata itp.Jak dzwonie do niego to pozniej ona dzwoni do mnie po 10 razy(nie odbieram od niej tel,bo wiem co ma mi do powiedzenia).Ostatnio wybral sie do kolegow na impreze to wydzwaniala do niego co 5 minut.Nie wiem co mu poradzic,a on juz ma dosyc tej chorej sytuacji,nie bardzo ma mozliwosc zeby sie wyprowadzic bo jeszcze studiuje i nie ma pracy.Moze ktos byl w podobnej sytuacji i poradzil by mi cos?
Podobne tematy
A co on na to? Jak on reaguje?
Ma juz dosyc wszystkiego,kiedys myslal nawet o tym zeby cos sobie zrobic.Mysli o tym zeby przeniesc sie do akademika.Ostatnio mowi ze olewa swoja matke i to co mowi,zwlaszcza o mnie,a o mnie ma duzo do powiedzenia chociaz nigdy mnie nie poznala ani nie widziala
.Nagrala mi sie na poczte zebym znalazla sobie chlopaka w swojm wieku bo jej syn ma studia,egzaminy i musi sie uczyc.Bez jej gadania wiem ze on sie musi uczyc.Kobieta sama nie wie czego chce,jak byl sam to mowila mu ze powinien znalesc sobie dziewczyne bo synowie jej kolezanki maja dziewczyny a on nie ma,jak znajdzie sobie dziewczyne to ona robi wszystko zeby ona odeszla od niego.
Współczuję Twojemu chłopakowi... uważam, ze jesli sa takie relacje w rodzinie, to trzeba jak najszybciej się usamodzielnić, szkoda, że chłopak już wcześniej o tym nie pomyslał, tylko dalej się zastanawia, powinien szybciutko uniezależnić się od rodziców.. nie wiem czy to nie skrzywi mu psychiki , w każdym razie im dłużej tym gorzej ..
Jego rodzice caly czas mu powtarzaja ze nic w mieszkaniu nie bedzie jego(mieszkaja w bloku),jak znajdzie sobie jakas dorywsza prace i zarobi te pare groszy to ona robi mu awanture ze pieniedzy jej nie oddaje.Niedawno powiedzial mi ze nie wie czy chce miec zone i dzieci bo boi sie ze bedzie taki jak ona.