To prawda, gdy wsyztsko w moim zwiazku obecnym ejst okay - nie sni mi sie, gdy tylko cos dzieje sie zle, sen ejst natychmiastowy.
WSTYD MI - spiac kolo mojego faceta ... a sniac o bylym .... czasem boje sie zeby czasem nie wymowic jego imienia przez sen.... Probowalam szukac w internecie jakis wiadomosci, informacji na ten temat, ale bezskutecznie, dlatego zapytalam was, czy moze ktoras z was miala cos takiego....
a nast. pytanie czy cos z tym zrobilyscie ?
ja taka sytuacje mialam okolo juz rok temu ze sie snil snil snil.... odezwalam sie do niego, spotaklismy sie pare razy ( nic nie bylo nawet przytulan, ani buziakow), tylko przegadaliśmy pól nocy... i pól dnia...
powiedzielimsy sobie wszystko prawei, jak nam ejst z tymi obecnemi, itd... nawet o sprawach łóżkowych rozmwalismy, jacy sa ''nasi'' w łóżku ... wiem, ze tylko ze mną rozmaiwal na te tematy. Z nikim więcej, sprawdziłam to. Zresztą ani on ani ja nie powiedzieliśmy (juz od roku nikomu) o tych naszych rozmowach... wiec zaufanie jest nadal...
ALE PO CO SIE SNI CO PEWNIEN CZAS>>>>> ?????