Witam wszystkie Netkobiety. Jestem tu nowa, więc moze najpierw się przedstawię-Majka, studentka 5 roku. Proszę Was drogie kobietki o pomoc, ponieważ nie wiem co powinnam zrobić. Zacznę od tego, że zakonczylam sesję zimową, egzaminy zdane, tylko brakuje mi ostatniego wpisu. Tu zaczyna się problem. Ten wpis powinien zrobic prof, ktory traktuje studenta jak najgorszego wroga. Egzamin dawno zaliczony, a prof wpisu zrobic nie chce(raz mowi, ze nie ma czasu, innym razem wymysla inne powody, ogolnie znajdzie 100 powodow, dlaczego teraz nie moze zrobic wpisu). Meczy mnie ta sytuacja, poniewaz nie wiem jak mozna tak utrudniac zycie studentowi. Prof. ten nie uznaje pojedynczych wpisow, musi przyjsc minimum 100osob by zrobil wpis. Powiedzial, ze indeksy nalezy dostarczyc do dziekanatu, tam pani z dziekanatu ma je odlozyc,nastepnie on w wolnej chwili zrobi wpisy. Wiec indeks przekazalam Pani w dziekanacie, wyjasnilam wszystko co i jak.Ona oczywiscie znala sytuacje, gdyz prof. uzgodnil z nia zbieraniu indeksow. Wpisy mialy byc na nsstepny dzien, po czym planowalam odebrac indeks. okazalo sie, ze wpisy byly, tylko "pani z dziekanatu" nie przekazala mojego indeksu. Inni wpisy dostali, a moj indeks gdzies sie jej zapodzial i nie dala go do wpisu. Od razu mowie, ze wolalabym sama to zalatwic, naprawde nie lubie wyreczac sie kims, ale tak jak pisalam wczesniej wymog tego prof. byl taki, ze indeksy do podpisu maja byc w dziekanacie. Przejde do sedna. poszlam do dziekanatu dowiedziec sie co z moim indeksem(w tym czasie bylam przekonana, ze mam wpis, poszlam poprstu odebrac indeks). na miejscu okazalo sie, ze pani wcale nie przekazala mojego indeksu i niebardzo orientuje sie co sie z nim teraz dzieje. Prosilam grzecznie kilak razy by pani zajrzala gdzie on moze byc. pani caly czas odmawiala, byla niemila. krzyczala, ze nie bedzie szukac mojego indeksu, ze "napewno gdzies jest i prof.zrobi wpis". na moje pytanie kiedy to moze byc, odpowiedziala, ze moze za tydzien, a moze nikoniecznie. bylam mila i uprzejma, a ona odpowiadala z laska i nie chciala mi pomoc. Zapytalam jeszcze czy po wpisie moge odebrac swoj indeks, pani oczywiscie powiedziala, ze absolutnie nie, wiec ja zapytalam dlaczego nie mam prawa odebrac wlasnego indeksu i ze w takim razie chcialabym go zabrac teraz, sama bede sie kontaktowac z profesorem w sprawie wpisu. pani otworzyla szafke, wyjela indeks(czyli wiedziala gdzie jest, a mi powiedziala co innego), po czym rzucila moj indeks na biurko i wykrzyczala, ze mam byc pewna, ze jak prof. nie da mi wpisu to przez dziekanat napewno tego nie zalatwie. prosze powiedzcie mi co powinnam teraz zrobic. profesor wpisu nie chce zrobic poniewaz "indeksy maja byc w dziekanacie, on pojedynczych wpisow robic nie bedzie", a pani z dziekanatu nie przyjmie mojego indeksu, pozatym boje sie go tam zostawiac, poniewaz wpis juz mial byc, tylko pani nie przekazala indeksu, wiec jaka mam pewnosc, ze znowu tak nie bedzie??? Nie wiem co w takiej sytuacji powinnam zrobic?? skarga na profesora, ze nie chce zrobic wpisu, czy na pania z dziekanatu, ze nie dala mojego indeksu, a teraz odmawia przyjecia go?? Moze ja postraszyc jakimis prawami studenta?? Pomozcie prosze, bo termin oddania indeksow sie zbliza, prof. wpisu nie chce zrobic, a wredna pani z dziekanatu tez nie pomoze. przepraszam, ze napisalam tak chaotycznie, ale naprawde jestem zdenerwowana ta sytuacja.
1 2011-02-27 18:56:45 Ostatnio edytowany przez MajkaBajka (2011-02-27 18:57:26)
Podobne tematy
Hmm czy pójście do profesora i wyjaśnienie całej sprawy wchodzi w grę (ewentualnie najpierw kontakt mailowy z nim w tej sprawie)?
Może też twój indeks zanieść jakaś koleżanka razem ze swoim jeśli jest taka możliwość.
Jeśli indeks i tak trzeba zostawić w dziekanacie, to będziesz musiała zawalczyć. Po pierwsze jeśli uda ci się zostawić go u pani w dziekanacie to poprosić o pisemne zaświadczenie, że go wzięła (w końcu to dokument!), po drugie jeśli pani w dziekanacie odmówi należałoby złożyć na nią skargę. Nie mam pojęcia gdzie to się robi ale to jest możliwe.
Pojde do profesora, oczywiscie, ze tak, tylko tak jak mowilam, on pojedynczych wpisow nie robi(inni studenci juz probowali, niestety zawsze odsylal do zostawienia w dziekanacie). Dodam, ze zaden inny wykladowca tak nie utrudnia jak ten. Mam nadzieje, ze uda mi sie cos zdzialac. pani w dziekanacie probuje sie zemscic na mnie za to, ze zabralam indeks.dzięki za odp;) pozdrawiam
a nie możesz poprostu iść do dziekana po wpis dziekański??
Idź do dziekana a jak nie poskutkuje to napisz pismo do rektora uczelni. Zrobią im niezłą aferę a, że ty i tak już kończysz studia to nie masz się co martwić, że będą ci to wypominać ![]()
Idź do prof. i wyjaśnij sytuację, jeśli jest choć trochę ludzki, to zrobi Ci ten wpis w drodze wyjątku. A jak nie, to poproś o pomoc swojego tutora. Na pewno on Ci powie, co powinnaś zrobić, bo co uczelnia to inne wymagania, może też jak tutor poprosi o wpis i wyjaśni sytuację, to wykładowca spojrzy na to inaczej, niż na Twoje tłumaczenie.