Zapoznałam na 3,5 letnich studiach chłopaka. Zauważyłam ze mu się podobam (i powiedzial mi to tez jego kolega ). On był niesmiały?, i nie bardzo wykazywał jakąś inicjatywe typu pójście na spotkanie kawa dyskoteka? to bardzo mnie denerwowało i smuciło.
ja byłam cierpliwa nie strzelałam fochów stwarzałam możliwoscie sam ? na sam, i w sumie długo czekałam, na jakis krok z jego strony.
I pewnego dnia zniszczyłam wszystko ? on odezwał się na gg pierwszy raz, był wtedy bardzo bezpośredni ja w tej złośc (ze to gg a nie w realu ze idzie na łatwizne) bylam nieprzyjemna w rozmowie .
On się obraził na mnie na calego i przestał się odzywac i tak nasze drogo się rozeszły- wiem ze chiał ze mną być czułam to? , a ja zniszczyłam to??. Bardzo załuje tego
?on teraz ma inną po 1,5 roku znajomości żeni się z nią,
boli mnie to ze ja czekałm na głupie spotkanie 3lata i Sie nie doczekałam, a z nią żeni się po 1,5 roku znjomosci?
- teraz wiem ze wtedy moze ja powinnam przejąć inicjatywe ?
- jedna rozmowa na gg zniszczyła wszystko żal nie mogę sobie darowac
Chciałbym cofnąć czas wszystko mu wyjaśnić może przeprosic ale nie mam absolutnie odwagi się odezwac do niego, w sumie to chciałbym z nim być?.
Nie mogę spac, budze się w nocy z pytaniem dlaczego tak się stało nie mogę życ (mam tylko jego gg i kontakt z jego kolegą,) nie moge zapomniec ? bo bardzo długo czekałam na taka miłośc