Witam.
Na wstępie swojej wypowiedzi chciałabym się wam przedstawić. Nazywam się Nadia, mam 22 lata ,jestem studentka 3 roku bezpieczeństwa wewnętrznego na Akademii Obrony Narodowej i 1 roku prawa na UW gdzie studiuję zaocznie. Pochodzę z Częstochowy, a obecnie mieszkam w Warszawie.
Gdy przyjechałam do Warszawy poznałam chłopaka, zaczęliśmy się spotykać i tak minęło nam już 2,5 roku razem. Mój problem polega na tym, iż Kuba mi się oświadczył, a ja nie przyjęłam pierścionka. I teraz zaczynają się schody. Mianowicie nie zrobiłam tego dlatego, że go nie kocham- wręcz przeciwnie. Powody są dwa. Pierwszy to taki, że nie czuję się jeszcze gotowa na takie kroki, a po drugie moi rodzice. Nie akceptują tego związku. Uważają, że nie jest to chłopak dla mnie. Wymarzyli sobie, że powinnam być z takim innym chłopakiem. Byłam z nim kiedyś razem przez trzy lata liceum, ale okazał się gnojkiem i nie warto było tego kontynuować,, tylko że mój tata nie może tego zrozumieć. Natomiast mama Kuby nie akceptuje mnie, ponieważ twierdz,i że jest między nami zbyt duża różnica charakterów itd. Jak mam mu wytłumaczyć ,że kocham go, ale nie potrzebuje pierścionka, żeby robić to nadal.
Jeżeli macie jakieś rady to chętnie wysłucham.