Hej,
Poniekąd rozumiem twoją sytuację, ponieważ sam tkwię w podobnej - jestem wielkim fanem fantastyki oraz gier RPG i jak dotąd nie udało mi się (i pewnie nigdy nie uda) znaleźć na swojej drodze żadnej dziewczyny "ze środowiska", która zainteresowała by się moją, ewidentnie mało wartościową zarówno wizualnie jak i intelektualnie/towarzysko, osobą.
Nie miałem okazji znaleźć się w podobnej jak ty sytuacji, bo od zawsze jestem sam, ale niestety, tak jak mówią koleżanki, masz raczej wąską gamę opcji do wyboru:
1) Rzucić go i znaleźć sobie faceta z tego samego środowiska, tj. artystę i stracić powód do narzekań.
2) Spróbować zainteresować twojego obecnego faceta sztuką, może się okaże, że drzemią w nim jakieś niezrealizowane zapędy artystyczne, np. talent rapera (ale wtedy polar może zostać na stałe
), lub coś bardziej klasycznego i spróbować samemu zwalczyć powód do narzekań.
3) Dać mu do zrozumienia, że jego kanony mody nie współgrają z twoimi, może pokazać trochę savoir vivre, ale nie atakować go, tylko delikatnie zbadać, czy docierają do niego twoje sugestie i czy w ogóle jest zainteresowany wprowadzeniem w życie takich drobnych zmian. Jeżeli wykaże podejście negatywne, patrz pierwszy punkt.
4) Zaakceptować go takim, jaki jest i być z nim dalej i przełknąć narzekania.