Serdecznie witam!
Sprawa polega na tym, że wstydzę się wyznać prawdy mojemu chłopakowi. Jesteśmy niedługo, bo od początku lutego. Gdy pewnego razu, zeszliśmy na ten temat seksu, odpowiedziałam, że jeszcze nigdy tego nie robiłam. Niestety, okłamałam go. Swoje dziewictwo straciłam ze swoim poprzednim chłopakiem, który okazał się zwykłym draniem. (to było 10 miesięcy temu).
Mój chłopak, z którym jestem teraz, mówił mi, że miał już 3 partnerki. Nie jest to dla niego jakimś "szpanem" bo przyznaje, że wtedy był młody, i stało się to pod wpływem emocji. A teraz bardzo mu zależy aby to wypłynęło z prawdziwego uczucia. On potrafił być ze mną szczery.. a ja nie umiem!
Boję się, że jak mu teraz wyznam prawdę, będzie patrzył na mnie inaczej, inaczej mnie spostrzegał. Że w jego oczach otrzymam miano " zaliczonej ". Strasznie się wstydzę, że to zrobiłam, to dla mnie upokarzające. Boję się też, że przestanie mu na mnie zależeć.
Czy mogłabym go tak oszukiwać na dłuższą metę? Po prostu nigdy mu o tym nie mówić, i tak z tym żyć? Z czasem zrobić z nim to, a on będzie żył w przekonaniu, że był moim pierwszym? Wiem, że to straszne z mojej strony, jak kłamię z premedytacją, ale na prawdę strasznie się boję wyznać mu prawdy. Co robić?
Wiem, jestem dziecinna i okropna! ;-(