hej.mam dwoje dzieci syneczka 24 miesiace oraz syneczka 9 miesiecy...moze dla kogos to glupota i wogole ale spodzieam sie trzeciego dziecka...chciala bym pogadac..
Podobne tematy
chyba takie puste to forum...czy nikt tu nie zaglada...
dzielna jesteś
podziwiam Cię, naprawdę. musisz mieć wieeeele siły i cierpliwości, czego Ci życzę
mogę zdać intymne pytanie? dzieciątka były planowane czy to tak spontanicznie wyszło? (jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj)
Dziwne przeczucia co do czego?
Kasztelanka, to wspaniale. Bardzo fajna różnica wieku między twoimi dzieciątkami. Prawie jak trojaczki..
Aż prawie zazdroszcze hehe
Podziwiam Cię kasztelanka. Głupota dlaczego? Jesteś silna kobietko
jestem dopiero w 26 tygodniu ciąży i wiem ile to trzeba mieć cierpliwości i wyrzeczeń. 3 w tak krótkim czasie teraz będzie Ci ciężej, ale razem się będą wychowywać i zawsze to lepiej jak różnica wieku jest zbliżona. Łatwo mi pisać bo sama jestem spodziewam się pierwszej dzidzi...ale mam koleżnaki, które dały rade a teraz są młodymi mamusiami i mają 3 dzieciaczków i powiem szczerze, że mają z "głowy" ![]()
kasztelanka ja też uważam że jeśli masz możliwość - super wybór. Chciałabym dzieci w tak krótkim odstępie, ale zależy mi też na pracy - także pewnie będą ze 2 lata różnicy między moimi dziećmi
między mną a moją siostrą jest rok i 3 m-ce różnicy i zawsze trzymałyśmy się (i trzymamy) razem Wiadomo - kłótnie swego czasu były okropne ale są bez względu na wiek dzieci. I zawsze się dobrze rozumiałysmy a jako nastolatki wspierałysmy, dzieliłysmy ciuchami i chodziłyśmy razem na imprezy:)
a dlaczego masz dziwne przeczucie??? w związku z czym???
hej..to ja kasztelanka...zmienilam imie..hi...dziekuje za mile slowa...jesli chodzi o moje przeczucia to mam takie mysli,ze moje malenstwo nie rosnie,ze nie bije mu serduszko..ze bede plamic...i takie same dziwactwa...boje sie ze jak pujde na wizyte to uslysze zla wiadomosc...jeszcze raz dziekuje za slowa dobre..
aha...co do dzieci...to sama niewiem...chyba podswiadomie chcialam..i jakos specjalnie sie nie pilnowalam...
pusto tu...zajrze jutro..bete ok 19:30,20:00
ps...ale byki..wstyd...chociaz...
postanowilam sie troszke wyzalic...a wiec mam 26 lat jak juz wspominalam dwoje dzieci trzecie w drodze...jestem zwykla najzwyklejsza fryzjerka z zawodu...mialam byc artystka...ale len bylam i sie nie douczylam...czy zaluje...niewiem...zeby o tym pomyslec musiala bym pojechac gdzies, gdzie miala bym cisze i spokuj..A wiec jak mialam 8 lat trafilam do domu dziecka,bo moja psychiczna mamusia codziennie chciala mnie zabic..Dom dziecka wcale nie byl lepszym miejscem..brak opieki,,starsze panny znecaly sie nad takimi sierotkami ze wsi jak niewiem co..muj brat stracil oko w tym domu..bo panie pily kawke..nigdy nie zapomne tego widoku..oko krwawi a pani kaze braty isc do lazienki i umyc sobie twarz woda...rano oko bylo na poduszce...nie chce pisac wiecej,bo minelo tyle lat a boli jak diabli..Ciezko bylo oj ciezko...Jak mialam 18 lat,dostalam troszke pieniedzy i bay bay....mialam wtedy prace,ale zachlysnieta wolnoscia i wlasnym pokojem na stancji.(u staruszki dziwaczki)zadnych kolezanek i kolegow,mniejsza o to,rzucilam prace...i zylam chwila..poznalam obecnego meza...A wiec pieniazki szybko topnialy..kupilam telewizor,odkurzacz, zelazko,mikrofale.i swinke morska..puzniej jeszcze krolika..w tamtym okresie zmienialam stancje kilka razy..pieniadze sie skonczyly i musialam pomyslec co dalej.Poniewaz nie wiodlo nam sie najlepiej.a bieda doskwierala.otworzylismy prowizoryczny zakladzik fryzjerski..taki fotel i lustro..troszku bylo lepiej ale nie najlepiej..to co zarobilam te pare zlotowek oddawalam chlopakowi a jego mama klecila jakies papu z tego...(po paru miesiacach przeprowadzilam sie do chlopaka,poniewaz dostawalam depresji i dziwnych mysl)i.mieszkal z mama i siostra w m 2,w tym czasie on spal na polowce w pokoiku u mamy.a jak siostra fru z domu,ja zajelam jego polowe pokoju(przedzielony scianka dzialowa)i tak mieszkalismy..w miedzyczasie zamknelismy biznes..muj chlopak otworzyl wlasny biznes taki malutki i powoli na prosta dluga wychodzilismy..jego siostra do ozenku,puzniej my,po paru miesiacach zaszlam w ciaze.puzniej w druga.teraz w trzecia...i koniec.Smieszne jest to ale dalej mieszkamy z mamuska,juz z nie mama,hm duzo sie zmienilo w tym dwu pokojowym mieszkanku...uwaga...zajmujemy z dziecmi ten mniejszy pokuj..ale jakos zyjemy...w planach w tym roku jakas budowa..bo chyba sie podusimy...A wiec czasami mam dosc bo ciasno bo z tesciawa.ktora narzeka(ale sama niechce mieszkac)bo ona nic nie robi lata do corki i tam tylko pomaga.ja gotuje..ona zje..ale mnie tez bylo by milo jakby mi zrobila papu..Z nia to wogole ciazki zywot...trzyma psa i ten pies leje w jej pokoju jak szalony meble pognily,smierdzialo,zygac mi sie chcialo..oj ile klutni o to bylo,bo ja nie chcialam by muj synek tam wchodzil..ile lez i nerwow.Troszke sie zmienilo,dalej z nia nie gadam..chociaz pilowalam meza dlugo i wkoncu namowil ja na zmiane mebli i wogolw..ale myslicie ,ze baba sie zmienila..ani troche..pies leje mniej.bo zalatwia sie na balkonie 10 razy dziennie..najgorzej mi bylo latem bo chcialam w te upaly dzieciom basen na balkonie postawic..ale nie dalo rady capilo..mimo moich zabiegow...wyzarte od szczochow do tynku..i kisilam sie jak ogoras..ale w tym roku planuje inaczej...Chyba sie rozpisalam..ale to zycie w skrocie...pewnie ze nie wszystko...bo chyba raczka by mi odpadla...A wiec tak nie pisze zeby ktos sie nademna uzalal czy cios.albo krytykowal(za tesciowa)..PIsze bo tak mnie naszlo moze ktos kto lubi czytac sobie poczyta...Ksztelanka-jablonka ps..sorki za bledy..ale naprawde niemam sily poprawiac..
dodam jezcze tylko,ze kocham moje dzieci..i nie pozwole by dziala im sie krzywda jaka kolwiek..nawet te siuski,chociaz dla kogos moze to glupie..co nie oznacze ze moje dzieci to ciamajdy..zee wzgledu na szkole zycia jaka przeszlam,to sa bardzo samodzielne muj synek w wieku 7 miesiecy chodzil... ja zostawialam go samego..w pokoju a sama gotowalam w kuchni.sam potrafi sie ubrac..duzo mi pomaga w sesie przynies wynies..odkurza..oczywiscie nie tak doslownie..muj drugi synek tez juz chodzi..moze dla kogos to bzdory...ale ja jestem dumna z moich dzieci..ja sama czesto slysze ze krzycze..owszem..ale dla kogos kto wychowal sie w takim miejscu jak ja to normalka..oczywiscie,ze nie wrzeszcze na dzieci..w zadnym wypadku czasami mam gorszy dzien..Ale na przyklad dla takiej osoby jak moj maz to jest dziwne..bo nigdy nie dostal klapsa..ja dalam synkowi raz,do dzis dziwnie sie czuje..ale nie mysle o tym..Codziennie patrze jak rosna moje dzieci ,a ja rosne razem z nimi..krzycze,placze,smieje.smieje sie rzadlo,zazwyczaj dzieciaczki mnie rozsmieszaja..Powiem cos jeszcze...czasami nie jest mi do smiechu..bo mam wrazenie ze to strace..bo kluce sie z mezem..bo nie daje rady zyc w trujkacie..bo ciezko jest mi nie gadac na jego matke jak mnie wkurzy..bo mysle ze jestem glupia,bo czasami mysle ze takie kobiety,z taka przeszloscia nie powinny rodzic dzieci..Czasami mam takie glupie mysli..ale Wiecie co ide do przodu chociaz w moja twarz bardzo wieje wiatr..jest silny przewraca mnie.ale ja wstaje..bo mam nadzieje..ze doczekam sie swojego domu..swojej lazienki kuchni..swojej wlasnej przestrzeni..bede patrzec jak moje dzieci pluskaja sie w tym basenie..w ogrodku..i w koncu ja szczesliwa,spokojna i zadowolona..ze dalam moim dziecia wszystko to co chcialam.. TO JUZ NAPRAWDE KONIEC KASZTELANKA-JABLONKA
a kiedy masz wizytę u lekarza ? umówiłaś się już ?:)
znowu pusto
tak 2 marca..
zajrze wieczorem....
a w którym jesteś tygodniu ?
To smutne co przeżyłaś w domu dziecka co przeżywasz w domu teściowej bo to właściwie jej dom a Ty tam jesteś tylko lokatorem. Zobaczysz że po burzy zawsze jest słońce i los się odwróci i będziesz za niedługo patrzeć jak się Twoje dzieciaczki pluskają w basenie w TWOIM ogrodzie i wtedy już zawsze będziesz się uśmiechać
przecież każda matka chce dać swoim dzieciom wszystko co najlepsze a gdyby mogła to dała by im nawet gwiazdkę z nieba ale nie tędy droga to co najważniejsze co możesz dać swoim dzieciom zawsze: swoją miłość i wychować je z miłością na dobrych i mądrych ludzi ![]()
ech..znowu niema nikogo...
jestem w 15 tygodniu,od jutra...chciala bym miec coreczke....troszke za duzo fiutkow...u mnie..
........dobranoc...............
23 2011-04-21 15:50:18 Ostatnio edytowany przez orszulik (2011-04-21 15:59:33)
Kamilo życzę Ci i Twojej rodzinie, szczególnie chłopcom
zdrowych, pogodnych i bezstresowych świąt Wielkiej Nocy.
Życzę Ci również więcej osób które pozytywnie wpłyną na Twoje życie
a napewno takie są tylko może jeszcze ich nie poznalaś.
Wypoczywaj bo dwójka dzieci i teściowa może porządnie dać we znaki
a w dodatku jak napisałaś oczekujesz trzeciego dziecka.
Wszystkiego dobrego ![]()