witam, wychowałam się bez mamy tzn. umarła kiedy byłam mała i potem mój tato drugi raz nie ożenił się, jak myslicie, czy nie mając wzoru matki w dzieciństwie będę umiała nia być? dla swoich dzieci.......
Podobne tematy
Myślę, że bycie matką jest w genach
Ja też wychowałam się bez mamy (umarła jak miałam jakieś 3 m-ce)
Od 4 roku życia wychowywała mnie Babcia (najcudowniejsza kobieta na ziemi jaką spotkałam, ale w życiu nie chciałabym być jak ona), bo macocha mnie nie trawiła. Mam teraz córkę i cóż nie wiem czy jestem dla niej dobrą matką, ale robię z nią to o czym marzyłam, w dzieciństwie, żeby ktoś ze mną robił
Chodzimy do kina, na basen, do teatrów, nie opuściłam żadnego przedstawienia w przedszkolu, staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu.
Gadamy o jej ważnych sprawach - czyli kucykach pony, księżniczkach i dlaczego w Egipcie ktoś zrobił "zawieruchę" i jak to będzie jak pójdzie do szkoły
(to jest autentyczny przebieg rozmowy w przeciągu jakiejś godziny). A przed snem kiedyś czytałam jej bajki ale teraz woli rozmawiać (straszna z niej gaduła - już czasem się łapię na tym, że jej nie słucham). Ja to uwielbiam, czy ona? Może ... Na to pytanie pewnie usłyszę odpowiedź za kilkanaście lat. Pewnie kiedyś przyjdzie czas, że się nie będę z nią zgadzać, ale mam nadzieję, że do tego "dorosnę" (na razie jest łatwo, bo jasne argumenty i ustalone zasady jeszcze przemawiają, choć czasem wiadomo - człowiek wychodzi z siebie i staje obok).
tak, z cała pewnoscia!
Myślę, że bycie matką jest w genach
Ja też wychowałam się bez mamy (umarła jak miałam jakieś 3 m-ce)
Od 4 roku życia wychowywała mnie Babcia (najcudowniejsza kobieta na ziemi jaką spotkałam, ale w życiu nie chciałabym być jak ona), bo macocha mnie nie trawiła. Mam teraz córkę i cóż nie wiem czy jestem dla niej dobrą matką, ale robię z nią to o czym marzyłam, w dzieciństwie, żeby ktoś ze mną robił
![]()
Chodzimy do kina, na basen, do teatrów, nie opuściłam żadnego przedstawienia w przedszkolu, staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu.Gadamy o jej ważnych sprawach - czyli kucykach pony, księżniczkach i dlaczego w Egipcie ktoś zrobił "zawieruchę" i jak to będzie jak pójdzie do szkoły
(to jest autentyczny przebieg rozmowy w przeciągu jakiejś godziny). A przed snem kiedyś czytałam jej bajki ale teraz woli rozmawiać (straszna z niej gaduła - już czasem się łapię na tym, że jej nie słucham). Ja to uwielbiam, czy ona? Może ... Na to pytanie pewnie usłyszę odpowiedź za kilkanaście lat. Pewnie kiedyś przyjdzie czas, że się nie będę z nią zgadzać, ale mam nadzieję, że do tego "dorosnę" (na razie jest łatwo, bo jasne argumenty i ustalone zasady jeszcze przemawiają, choć czasem wiadomo - człowiek wychodzi z siebie i staje obok).
dziękuje za ta odpowiedź
zrobiło mi sie lżej na sercu:)
mnie tez wychowała babcia, ale nie wspominam tego okresu dobrze....:(
dziękuje za ta odpowiedź
zrobiło mi sie lżej na sercu:)
mnie tez wychowała babcia, ale nie wspominam tego okresu dobrze....:(
pyśkaTa przykro mi, że masz marne doświadczenia (moja Babcia była cudowna, ale niestety miała swoje wady, których z resztą nie ukrywała i cały czas mi mówiła, żebym ja taka nie była). Ja mam kiepskie doświadczenia przez pijaka-dziadka (żeby nie było różowo).
Na pewno będziesz Super-Mamą, tylko to wymaga pracy (jak zresztą wszystko) ![]()
Dam ci przykład mój tato wychowywał się bez ojca i matki (wychowywali go dziadkowie) a mimo to to najlepszy tata na świecie jak również wspaniały mąż ( moi rodzice są małżeństwem prawie 40 lat) mimo że nie miał on wzorca do naśladowania to postępował zgodnie z sobą , rozumem i sercam. Dlatego nie mart się czy będziesz dobrą mamą czy nie - zależy to tylko od ciebie.
boję sie ze popełnię te same błędy...tzn. że chociaż jak byłam mała...i sobie myślałam ze ja taka nie będę do swojego dziecka, ze będzie miało cudowne dzieciństwo...bez krzyków, awantur, z dużą dozą miłości , zaufania, bez wypominania ze muszę do niego robić to czy to...itd...
boję się ze jak ja byłam wychowana bez tego to nie będę umiała mu to dać bo sama tego nie miałam....
Nie bój się wręcz przeciwnie właśnie fakt braku tych uczuć w stosunku do ciebie jako dziecka może spowodować że swoje dziecko obsypiesz tym wszystkim czego tobie brakło w dzieciństwie. Miłość do dziecka jest ogromna ale to nie znaczy że nie popełnia się błędów , ale tak jest bo nikt nie wymyślił jeszcze przepisu na idealne wychowanie dziecka choćby z tej przyczyny że każde dziecko jest inne nawet rodzeństwo z jednych rodziców. Nie powinnaś się przejmować tylko starać się robić wszystko z rozsądkiem , bez przesady w żadną stronę i przedewszystkim z milością.
Moja mama nie znala swojej mamy. Wychowala ja praktycznie ulica. W wieku 13 lat poszla do pracy i zaczela szkole podstawowa. Jak widac nie miala zadnych wzorcow.
Byla wspaniala, cudowna, ciepla matka, ktorej powinno sie zyczyc kazdemu. Byla przyjacielem w zlych momentach i dobra rada w zlych, Nie narzucala decyzji a mowila swoje zdanie i kazala wybierac.
Jak widac, mozna byc super matka bez posiadaniua wlasnej.
Pozdr.
boję sie ze popełnię te same błędy...tzn. że chociaż jak byłam mała...i sobie myślałam ze ja taka nie będę do swojego dziecka, ze będzie miało cudowne dzieciństwo...bez krzyków, awantur, z dużą dozą miłości , zaufania, bez wypominania ze muszę do niego robić to czy to...itd...
boję się ze jak ja byłam wychowana bez tego to nie będę umiała mu to dać bo sama tego nie miałam....
Skoro widzisz jak byłaś wychowana i że dla Ciebie to było "złe", to na pewno będziesz tego unikać. Ale tak jak napisała atinasarz - błędów się nie uniknie
. Gorzej by było gdybyś mówiła, że tak ma być bo u Ciebie tak było... A uwierz, że niektórzy tak mają
i to jest przerażające.
Pozdrawiam serdecznie ![]()
Oj madre slowa. Jesli jakas matka mowi, ze nie popelnia bledow to po prostu klamie lub nie zdaje sobie sprawy z popelniania bledow ![]()
Matka to tez czlowiek a nie robot od zadan specjalnych. Tylko Jezus byl doskonalym czlowiekiem-byl dzieckiem Boga- a matki niestety nim nie sa. Mozna starac sie nie robic bledow a tych raz popelnionych unikac ( to tez nie zawsze wychodzi
), jednakze nie da sie uniknac ich wcale.
Pozdr.