netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

19 odpowiedzi6 041 wyświetleńzałożony przez Panna_Nikt, 31.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Witam moje drogie Forumowiczki.

Piszę do Was ponieważ potrzebuję opinii kogoś trzeciego.. Na pewno nie jedna z Was przeszła coś takiego.. Więc zacznę od początku:

Jesteśmy ze sobą dwa lata. (Pana nazwiemy Karol, żeby było wiadomo o kogo chodzi)

Pierwszy poważny kryzys mieliśmy równo po roku spotykania.. Jakoś z niego razem wyszliśmy.

Teraz po kolejnej rocznicy pojawił się nowy problem..
Jako, że oboje mieszkamy jeszcze z rodzicami, to problem się pogłębia.
Ojciec Karola wrócił zza granicy.. Siedział tam trochę czasu, ale zawsze jak przyjeżdżał bardzo chętnie zapraszał mnie na obiady, imprezy rodzinne itd.. Zawsze gdy przyjeżdżałam był bardzo miły..
Teraz gdy ojciec wrócił na stale problemy zaczęły się od tego ze jadłam obiady po pracy u Karola.. Stwierdził, że jestem milej widziana w ich domu niż on.. Wynikła z tego awantura miedzy nimi ale jakoś ucichło.. Znowu było okej chociaż nie pozostało to bez odbicia na naszym związku.. Po jakimś czasie, kiedy my z Karolem zaczęliśmy się nie dogadywać.. Coraz rzadziej spotykać, kłócić itd.. Nagle jego ojciec stwierdził ze Karol nie może być ze mną.. Że ściągam go na zła drogę..  Że Przeze mnie olewa rodzinę.. Wspomnę, że dziadkowie Karola (od strony ojca) również mnie poznali.. Ale to para fałszywych ludzi.. I przeciwstawili wszystkich przeciwko mnie.. Efekt jest taki:

Karol powiedział wszystkim, że nie jesteśmy już razem...
Spotykamy się z ze dwa razy w miesiącu na góra 2 godziny.. Przez resztę czasu za nic nie możemy się dogadać.. Wiecznie się kłócimy.. Cały czas coś któremuś z nas nie pasuje.. Bez przerwy jedno udowadnia coś drugiemu.. Gdy ja odpuszczę i chce się pogodzić spada na mnie cała fala jego agresji.. Jego żalu.. Gdy to on odpuszcza to wtedy ja nie potrafię przestać się wściekać i mieć żal.. Nie potrafimy ze sobą normalnie rozmawiać.. W sumie nigdy nie umieliśmy dojść do kompromisu.. Zawsze udawaliśmy, że jest po problemie i żyliśmy dalej.. Teraz się zebrało to wszystko i na dodatek jego rodzina..
Chciałam się z nim wyprowadzić.. Zacząć nowe życie.. Straciłam niestety pracę a on i tak stwierdził, że nie zostawi matki z tymi ludźmi.. Że nie będzie zaczynał życia od kredytu.. Że on sam nie wie czego chce.. Że najpierw musimy sprawdzić czy potrafimy być ze sobą.. Że się dogadujemy..

Czuję, że brakuje mi sił by walczyć o ten związek.. Z każdym dniem wstając rano myślę, żeby to zakończyć.. Jednak potem uświadamiam sobie, że go kocham!

Dziewczyny powiedzcie mi.. Co zrobić, żeby chociaż z Karolem się dogadać.. Żebyśmy staneli po tej samej stronie, a nie jeszcze przeciwko sobie walczyli... Doradźcie proszę bo czuję, że już sama sie poddaję...

2

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Witaj
Przede wszystkim aby nauczyć się być ze sobą i obok siebie trzeba zaczać od rozmowy...
Rozmowy o was- o tym  co was boli, rani, czego oczekujecie od związku...
najlepiej aby taka rozmowa była przeprowadzona bez wzajemnych krzyków i oskarżen...

Jeżeli będziecie w stanie ustalić na czym będzie polegał wasz związek  to musicie codziennie ten rytuał powtarzać...
Rozmowa to podstawa w związku...
A sama miłość nie wystarcza by budowac wspólne życie...potrzeba też szacunku i wzajemnego zaufania..
być może to będzie długa droga...ale jeżeli razem ją rozpoczniecie..to finał może was zaskoczyć....

Powodzenia smile

3

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Moim zdaniem za dużo trzecich osób w waszym związku.

4

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Dziewczyno póki czas to uciekaj od niego.Ja mam podobną sytuację,tylko że jesteśmy 7 lat po ślubie ale teraz cyc jeden ciągle słucha swojej durnej mamusi i tatusia.Myślałam,że po ślubie sie poprawi a jest gorzej:(

5

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie, otym co kogo boli.Jezeli to nie przyniesie efektu to lepiej zrezygnuj ,bo zycie w ciągłej wojnie nie ma sensu.

6

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Tak, macie racje..
Już poprosiłam go o spotkanie na jakimś neutralnym gruncie, żeby w końcu poważnie porozmawiać.
Uwierzcie mi, że każdego dnia chce już od niego uciec! Obiecuję sobie, że już teraz to koniec.. Mimo wszystko za dużo dla mnie znaczy.. A nie jestem osobą, która od problemów ucieka..
Muszę chociaż z nim się dogadać, żebyśmy byli razem przeciwko innym a nie przeciwko sobie..

daria1968
Dokładnie.. Za dużo ludzi nagle interesuje się nami.. Kiedyś nawet nikt nie pytał gdzie idziemy.. Aa teraz.. Teraz to w sumie nawet nikt nie wie, że się spotykamy sad
Przecież on wszystkim oświadczył, że nie jest ze mną..

niunia123
Chciałabym tak zrobić! Zamknąć się na wszystkich i iść do przodu bez niego.. Nie potrafię.. sad

amazonka740
No tak porozmawiać.. Tylko każde z nas wie co maksymalnie wyprowadza to drugie z równowagi.. I jak się pohamować, gdy np zostanę sprowokowana? Nie wiem.. Jestem zdezorientowana..

7

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

jeśli mam Ci coś poradzić... to tylko rozmowę... szczerą rozmowe. przedstaw mu to co czujesz... powiedz mu jak Ci na nim zależy i ze jest najważniejszy. ze razem pokonacie wszystko. dojdzcie do kompromisu. myśle ze wtedy i on pokaże swoje oblicze i powi co czuje i ze mu źle bo to pewne. jest w pułapce. nie wie kogo wybrać. ale moze pomóż mu w tym wszystkim. powiedz ze poczekasz bo twoja miłość jest wielka i takie głupoty rodzinne nie są w stanie was rozdzielić. moze wyjedźcie gdzies razem. pobądźcie razem... to pomaga... zycze powodzenia

8

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Tylko jak porozmawiać, skoro on nie potrafi znaleźć dla mnie nawet odrobimy czasu? Choćby pod pretekstem głupich zakupów.. Ja nie mogę przecież o to spotkanie błagać.. To jego inicjatywa też powinna być wyczuwalna..
Nawet sms'a nie napisze.. Nawet nie zadzwoni.. Kiedy ja napiszę czekam po 2 godziny na odpowiedź.. Nigdy tak nie było.. Zaczynam łapać paranoje, że może on kogoś już poznał, a mnie chce odsunąć na bok.. Nie wiem.. Zaczynam się coraz bardziej gmatwać.. Za dużo myślę.. Nie wiem co ze sobą zrobić.. Jak się zachować..

9

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

To powiedz mu ze musicie sie spotkac i porozmawiac o tym co dalej. Powiedz mu co czujesz ale ze nie mozesz tak ciagle nie wiedziec na czym stoisz. Ze w koncu musicie zdecydowac albo jestescie razem ze soba a nie przeciwko sobie albo jakos trzeba to skonczyc. Niech on Ci powie co czuje czy naprawde Cie kocha i chce jakos zawalczyc o wasz zwiazek.

10 Ostatnio edytowany przez Panna_Nikt (2011-02-03 00:59:42)

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

loczek87
Twierdzi, że chce..
Tylko ja coraz częściej dostrzegam, że on jeszcze nie dojrzał do poważnych męskich decyzji.. Ja mam za sobą parę poważnych związków.. Karol (nie wiem jakim cudem) uchował się i nigdy nie był na poważnie z kobietą.. Przy poważniejszych rozmowach unika naprawdę poważnych tematów.. Twierdzi, że nie będzie mi nic obiecywał.. Wychodzi jego niedojrzałość do poważnego związku.. Dostrzegam to coraz częściej.. I niemiłosiernie mnie to przeraża. Bo zawsze sprawiał wrażenie stanowczego i twardo stąpającego po ziemi mężczyzny, a teraz okazało się, że w głębi to jeszcze chłopczyk, który nie wie w którą stronę pokierować swoje życie.. Ach.. Boli mnie niesamowicie, że to piszę.. Ale gdzieś muszę wylać w końcu swój żal sad

11

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Witam ponownie!

Wpadłam na pewien pomysł tylko nie wiem jak go precyzyjnie przeprowadzić... I tu proszę Was o jakąś pomoc. Do rzeczy:
postanowiłam w jakiś sposób dać Karolowi do zrozumienia, że mnie traci... Tylko w taki sposób żeby nie miał mi nic do zarzucenia a żeby nim to porządnie potrząsneło. Zauważyłam taką zależność że gdy ja się odezwę od niego nie ma żadnego odzewu... natomiast gdy on postanowi napisać to ja powinnam mu za to dziękować... prosty przykład. Napisalam rano coś typu milego dnia. po czym cały dzień cisza.. wieczorem miałam włączony facebook ale uczylam się do egzaminu więc nawet tam nie zerkałam po chwili otrzymałam wiązankę że myślał że napiszę skoro siedzę na necie..
Jestem coraz bardziej zniechęcona sytuacją.. Przecież to on ze mnie zrezygnował i to on nie ma dla mnie czasu...
Doradzcie kochane w jaki sposób to rozegrać? Żeby nie wzbudzać żadnych zbędnych i negatywnych emocji a uświadomić go że coraz bardziej mnie traci?? To będzie już ostatni ruch z mojej strony..

12

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Rozmowa.. tak jak Doris napisała.
Musielibyscie wszystko sobie powiedziec co Wam nie pasuje nawzajem, czego oczekujecie.
powiedz mu wprost jak widzisz jego zachowanie,
jak on reaguje, co Ty wtedy czujesz, no wszystko co przyjdzie Ci do glowy, co Cie boli.
Pozwól również jemu wypowiedzieć się jak on widzi swoją przyszłość z Tobą czy w ogóle ją widzi, jeśli
zobaczysz że nie wie czego chce tak naprawdę, puść go wolno.
Być może same te słowa sprawiłyby że się otrząśnie, jeśli nie może przemysli to sobie,
a jak nic nie zadziała to niech sobie taki wolny pozostanie,
nie da się być szczęśliwym w związku mając zupełnie inne cele, inny kierunek patrzenia...
powodzenia

13

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Rozmowa się odbyła..
Stwierdził, że najpierw musimy do wszystkiego dojść sami, a potem połączyć nasze siły.. Że musi widzieć, że ułożyłam sobie życie an tyle, żeby stanąć na własne nogi.. Że on sam musi dojść do samodzielności finansowej.. Cóż, to wszystko w miarę wygląda na przemyślaną całość, prawda? smile

I tu haczyk...
Zaczęłam zajmować się własnym życiem (tak, jak to zasugerował), coraz więcej czasu staram się sobie organizować.. Znalazłam pracę - byle jaką ale najważniejsze, żeby na studia zarobić.. I nagle pewnego dnia wieczorem, gdy uczyłam się na egzamin, dostałam piękną wiązankę, że nic się nie staram, że nawet się nie odezwę, że kiedy on się zaczął starać to ja to mam w dupie.. Że cały dzień czekał na smsa albo jakiś kontakt.. Zaskoczona byłam, ale nie dałam ponieść się emocjom, spokojnie wytłumaczyłam, iż byłam zajęta nauką a poza tym nic by się nie stało jakby on napisał pierwszy.. Spokojnie i miło popisaliśmy i poszliśmy spać.. Przez kolejne pare dni pisaliśmy normalnie. Spotkaliśmy się i było całkiem miło.. Do czasu: zauważyłam, że nie nosi obrączki którą kiedyś kupiliśmy oboje.. Potem, że nie ma już mojego zdjęcia w portfelu.. Itp.. Zapytałam spokojnie co się z nimi stało.. I zaczęła się awantura, że na siłe szukam pretekstu.. Poszliśmy do mojego samochodu i tam zaczął po mnie 'jeździć' jak po najgorszej.. Że wszystko moja wina itd.. Po paru minutach mojego milczenia przeszło mu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i zaczął się tulić całować.. Byłam zdezorientowana.. Ale odpuściłam dalsze 'awantury'... Przez kolejne pare dni było całkiem przyzwoicie, oczywiście tylko wtedy gdy odpisywałam minute po jego sms'ie, on mógł nawet po godzinie, ale gdy ja się o to zapytałam było to powodem do mega awantury.. Gdy ja nie odpisałam od razu też zresztą była awantura...

Nie rozumiem go!! Po prostu go nie rozumiem....

14

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Przez masę zdarzeń jakie się ostatnio nawarstwiły urodziło się w mojej głowie pytanie:

W jaki sposób mogę w Nim obudzić dawne uczucia? Rozpalić na nowo żar?
Bądź co zrobić, żeby On dojrzał we mnie znowu coś wyjątkowego?

Hmm.. Im bardziej brak mi na to wszystko sił tym bardziej zaczynam się gubić i mieszać.
Powoli sama nie wiem czego chce.. Jedyne co wiem, to że kocham Go.
Ale nawet nie jestem pewna czy to wszystko nadal ma jakiś sens..
Umieściłam drugi wątek: http://www.netkobiety.pl/t21892.html dotyczył konkretnej sytuacji..
Jednak znowu wracam do punku wyjścia..

Pomyślmy:
Teraz dam z siebie wszystko, żeby to naprawić.. Powiedzmy, że mi się uda....
Na jak długo będzie dobrze? Przecież w stosunku do jego rodziny nic się nie zmieniło.. Nadal na pewno zdanie mają takie jakie mieli.. Mimo, że pracę mam, zarobię tam tyle, że ledwo studia opłacę.. Nie jestem w stanie sie jeszcze usamodzielnić..
Jak odzyskam jego zaufanie? Co jeśli On tak na prawdę nie chce być ze mną tylko boi się tego, że będę go szantażować?
Myślę, myślę.. I tylko coraz więcej wątpliwości..

Teraz się prawie wcale nie odzywa.. Jeśli już to odpisuje dwoma wyrazami lub nawet jednym..
Im więcej czasu to trwa, tym więcej już błędów popełniłam..
Uff.. nie mam ani pomysłów, ani sił..

Tylko co zrobić? Nie chcę go stracić, a już i tak się oddalił maksymalnie ode mnie..

15

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Eacaj musisz z nim porozmawiac , on mając Ciebie powienien wiedzieć że to tyv teraz będziesz tworzyła mu rodzine...Wasza rodzine , nie może być tak  ze bedąc z toba w związku  czy nawet juz po ślubie on będzie słuchał swojej rodziny i robikl tak jak jemu zagraja .  Moim zdaniem ty  powoli zaczynasz byc jego rodzina , powinniscie miec wiecej  czasu dla siebie , wiecej rozmawiac , rodzina jest rodzina ok ale to  z toba bedzie spedzal cale zycie ty mas zbyc jego zona , matka dzieci  jego a nie mama tata czy tam dziadkowie .  Z aduzo ich tam wszystkich  w jednym zwiazku . Najlepiej  jakbyscie byli sami na swim zaraz jak to bedzie mozliwe

Pozdrawiam i powodzenia

16

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!
niunia123 napisał/a:

Dziewczyno póki czas to uciekaj od niego.Ja mam podobną sytuację,tylko że jesteśmy 7 lat po ślubie ale teraz cyc jeden ciągle słucha swojej durnej mamusi i tatusia.Myślałam,że po ślubie sie poprawi a jest gorzej:(

to mnie przestraszyło, ale fat jest faktem: chłopak nigdy swojej mamusi nie zostawi, tym bardziej jeśli przed slubem widac, że z nią wszystko ustala.. mam podobna sytuację i zaczynam sie zastanawiac nad sensem takiego zwiazku... a z pierwszym zdaniem zgadzam się w 100%!!!!!

17

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Ehh.. Cięzko mi o tym pisać ale musze to z siebie wyrzucic sad
Napisałam do niego dlugegi maila poniewaz od dluzszego czasu nie odpisywał na moje wiadomosci i w ogole się nie odzywał.. w odpowiedzi otrzymałam nastepujący email:
"W tej chwili nie jestem w stanie dać ci tego czego oczekujesz. Co
jakiś czas pokazujesz mi ze jest ci zle i ja to rozumiem. Nie chce cie
trzymac na siłe przy sobie a jedyne czego jestem teraz pewien to to ze
nie mam siły i czasu na stałe zwiazki na oddanie sie komus i nie
chodzi tu o ciebie bo ty też sie liczysz ale wiem ze nie moge nic dac
a co bedzie dalej nie wiem moze bedzie jezcze gozej! Było miedzy nami
wiele zła duzo dziwnych rzeczy. Wydaje mi sie ze nie potrafimy być już
razem ale nie odbieraj tego jako nie wiem coś takiego ze ja nie chce
cie znac bo na prawde martiwe sie o ciebie co sie u coiebie dzieje i
zeby wszystko bylo u ciebie dobrze. Wiem ze sie dla mnie bardzo
zmielilas może nie potrzebnie bo nie potrafie tego docenic. Nie chce
zebys sie czuła ze traktuje cie jak przedmiot i non stop manipuluje
ale prosze nie ogladaj sie na mnie tylko ukłądaj sobie zycie tak wiem
co napiszesz" bo co ty tak robisz?" nie nie robie tego choc mozna tak
powiedziec bo ucze sie zycia na nowo czegos innego niestety. Wydaje mi
sie ze za ostro zaczelismy to wszystko i wiem ze cie zawiodłem i tego
sobie nie wybacze nigdy. Nie chodzi mi tu tez o to zebys sie do mnie
nie wiem nie oddzywała czy coś bo lubie wiedziec co sie u ciebie
dzieje ale nie jestem w stanie sprostać twoim oczekiwaniom i taka jest
prawda.  Wybacz mi"

Pozniej pare wiadomosci typu: "nie chce zebysmy sie nienawidzili.. chce zebysmy mogli sie zawsze spotkac na kawie i pogadac" itp..
Dla mnie to brzmi jak: twoj kot zdechł.. ale mozesz go zatrzymać..

Kocham tego mezczyznę, ale widze ze podjal juz decyzje sad nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic sad

18

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!
Panna_Nikt napisał/a:

Ehh.. Cięzko mi o tym pisać ale musze to z siebie wyrzucic sad
Napisałam do niego dlugegi maila poniewaz od dluzszego czasu nie odpisywał na moje wiadomosci i w ogole się nie odzywał.. w odpowiedzi otrzymałam nastepujący email:
"W tej chwili nie jestem w stanie dać ci tego czego oczekujesz. Co
jakiś czas pokazujesz mi ze jest ci zle i ja to rozumiem. Nie chce cie
trzymac na siłe przy sobie a jedyne czego jestem teraz pewien to to ze
nie mam siły i czasu na stałe zwiazki na oddanie sie komus i nie
chodzi tu o ciebie bo ty też sie liczysz ale wiem ze nie moge nic dac
a co bedzie dalej nie wiem moze bedzie jezcze gozej! Było miedzy nami
wiele zła duzo dziwnych rzeczy. Wydaje mi sie ze nie potrafimy być już
razem ale nie odbieraj tego jako nie wiem coś takiego ze ja nie chce
cie znac bo na prawde martiwe sie o ciebie co sie u coiebie dzieje i
zeby wszystko bylo u ciebie dobrze. Wiem ze sie dla mnie bardzo
zmielilas może nie potrzebnie bo nie potrafie tego docenic. Nie chce
zebys sie czuła ze traktuje cie jak przedmiot i non stop manipuluje
ale prosze nie ogladaj sie na mnie tylko ukłądaj sobie zycie tak wiem
co napiszesz" bo co ty tak robisz?" nie nie robie tego choc mozna tak
powiedziec bo ucze sie zycia na nowo czegos innego niestety. Wydaje mi
sie ze za ostro zaczelismy to wszystko i wiem ze cie zawiodłem i tego
sobie nie wybacze nigdy. Nie chodzi mi tu tez o to zebys sie do mnie
nie wiem nie oddzywała czy coś bo lubie wiedziec co sie u ciebie
dzieje ale nie jestem w stanie sprostać twoim oczekiwaniom i taka jest
prawda.  Wybacz mi"

Pozniej pare wiadomosci typu: "nie chce zebysmy sie nienawidzili.. chce zebysmy mogli sie zawsze spotkac na kawie i pogadac" itp..
Dla mnie to brzmi jak: twoj kot zdechł.. ale mozesz go zatrzymać..

Kocham tego mezczyznę, ale widze ze podjal juz decyzje sad nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic sad

czytalam ta wypowiedz i tak mi sie zal cie zrobilo  rozstanie jest trudne ale daje sile uwierz mi potrzebujesz czasu by sie oswoic z tym przepraszam ze tak napisze ale moze to nie byla milosc a przyzwyczajenie i strach przed samotnoscia? kiedys mialam podobna sytuacje ale teraz wiem ze tak musialo byc

19

Odp: Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

emiliaano
Może w tym co napisałaś jest trochę racji..

Zazwyczaj jak kogos poznawałam to nie myslałam raczej powaznie.. A tym razem bylo zupelnie onaczej.. Po jakims czasie planowalismy juz wiele razem.. Podjął decyzję.. A mi juz teraz pozostało ją uszanować.. sad

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brak porozumienia,ciągłe kłótnie,wypominania!Jego rodzina! Co zrobić?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026