netkobietyWszystkie działy
Pierwsza miłość i randki

problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

85 odpowiedzi31 626 wyświetleńzałożony przez zed, 25.09.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

1

Temat: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Witam serdecznie,

celowo zdecydowalem sie napisac na Waszym forum wlasnie ze wgledu na to, ze zalezy mi na opinii plci przeciwnej.
Od bardzo dlugiego czasu mam problem ze znalezieniem partnerki/dziewczyny. Nie wiem, jak mam sobie to tlumaczyc. Nie bede ukrywal, ze brakuje mi zarowno regularnego pozycia seksualnego, jak i uczucia, obecnosci drugiej osoby w moim zyciu, dzieleniu sie z nia swoimi uczuciami, jak i jej obecnosci w ogole.
Bardzo trudno przychodzi mi skonkretyzowac to, co czuje w tym momencie, ale czuje sie bardzo samotny i pogubiony z tym, co sie ze mna dzieje w relacjach damsko-meskich. Odnosze wrazenie, ze istnieje jakas niewidzialna bariera pomiedzy mna a kobietami, jakis uporczywy brak moznosci nawiazaywania blizszych relacji.
Byc moze nie bylby to problem, ale zblizam sie juz powoli do trzydzuestki i od bardzo dawna nie bylo mi dane zaznac kobiecego ciepla, jak rowniez szansy dania Jej tego samego.
Trudno mi sie o tym mowi, nawet jak na faceta, ale chcialbym roziwazac ten problem, w koncu faceci tez maja uczucia, choc wyrazaja je na pewno w inny sposob.
Nie wiem jeszcze, co moglbym dodac, ale chcialbym z kims porozmawiac, nawiazac kontakt, aby lepiej zrozumiec sibie i moj problem.
I nie jest to tani sztuczka zdobycia kogos, po prostu pragne dowiedziec sie, co Wy o tym myslicie. W koncu zalezy mi na Niej, a nie na odwrot.

Pzdr

2

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Opisałeś swój problem bardzo  ogulnie, bez większych szczegułów i tak na prwde nie bardzo wiem dokładnie z czym masz największe trudności bo czy brak dziewczyny wynika z faktu że nie możesz z żadną się umówic czy też nie potrafisz podtrzymac zwiąsku a może masz wygurowane oczekiwania odnośnie przyszłej ukochanej. Musisz napisac więcej na temat twoich związków czy relacji z kobietami bo by może jesteś zbyt nachalny lub za mało zainteresowania okazujesz kobietom relacje dwojga ludzi są bardzo złożone i aby rozwiązac problemy z mimi związane muszą byc dobrze naświetlone.

3

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Napisz też,czy obracasz się w wielu środowiskach. Jeżeli po pracy wracasz do domu i nie wychodzisz, to powodem Twojej samotności może być fakt,iż nie masz gdzie poznać kogoś nowego

4

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Mysle, ze w duzym uproszczeniu moge moj problem nazwac brakiem umiejetnosci wchodzenia w blizsze relacje, brakiem doswiadczenia w byciu dla partnerki atrakcyjnym. Nie wiem, czy jest to wina po mojej stronie czy po postu nie spotykam odpowiednich kobiet. Czy odnioslyscie kiedys takie wrazenie, ze z jednej strony wasza fizyczna (przynajmniej tak to nazywam) czesc potrzebowala bliskosci drugiej osoby (niekoniecznie seksu, moze byc inna forma pieszczot czy po prostu bliskosci) ale psychicznie ludzie ci byli dla was nieatrakcyjni pod zgledem braku wspolnego tematu lub porozumienia wogole? To dosc skomplikowane ale ja widze to w ten sposob.
Jako ze zwiazany jestem w jakims stopniu z kultura, obracam sie w dosc duzej grupie osob, i jestem towarzyski. Byc moze nawet zbyt otwarty, jednak wychowany zostalem w liberalnej rodzinie, gdzie tematy typu seks czy wspolzycie obojga ludzi nie bylo tabu. Jakis czas mieszkalem rowniez za granica, i rzecza, ktora tam po pewnym czasie zaobserwowalem, bylo to, z jaka latwoscia mlodzi ludzie (nie tylko zreszta) wchodza miedzy soba w relacje. Kiedys zapytalem sie wprost, jak to jest u nich ze sprawami damsko-meskimi. Odpowiedzieli, ze tam czesto zdarza sie, ze jesli oboje ludzi czuje do siebie fascynacje (nie musi to oznaczac np. powaznego, dlugiego zwiazku), po prostu dzieje sie to, i niejednokrotnie pozniej osoby te, majac juz stalego partnera/partnerke nie czuja wobec siebie zadnej urazy czy zazdrosci. Odnioslem takie wrazenie, ze tam temat relacji (jakie one by nie byly) nie jest w jakims stopniu ograniczony. Oni oczywiscie spytali sie mnie, jak wygladaja tego typu relacje w Polsce i niektorzy z nich nie potrafili do konca zrozumiec, dlaczego wokol tych spraw panuje wciaz pewnego rodzaju przesadna kurtuazja jesli idzie o zdobycie partnera/partnerki (oczywiscie nie odnosze tego do wszystkich, nie jest to atak ani ocena, po prostu relacja).
Jedno, czego mi wlasnie bardzo brakuje w kontaktach z kobietami, to wlasnie tego typu otwartosc. Tam kilkakrotnie dane mi bylo doswiadczyc tego, co opisalem wyzej i bylo to bardzo mile i serdeczne. Tutaj brakuje mi tego typu relacji, w ktore chcialbym wchodzic, a odnosze takie wrazenie, ze u nas w kraju, postepujac w tak otwarty, szczery i naturalny sposob, jestem traktowany jako ktos, kto chce tylko druga osobe wykorzystac, co nie przycszlo mi nigdy do glowy. Byc moze naleze do osob, ktore aby poznac glebiej druga osobe, potrzebuja wlasnie wpierw tego typu relacji (co nie oznacza, ze nie potrafie rpowadzic dialogu, zafascynowac sie od strony wewnetrznej bo nieraz juz tak mialem). Po prostu trdno wychodza mi relacje zblizenia sie do kobiet tutaj, w tym momencie. Odnosze nawet takie wrazenie, ze bardzo wiele dziewczyn oczekuje bardzo silnej deklaracji, a ja nie potrafie byc pewien, czy chcialbym akurat z ta a nie inna osoba zwiazac sie na reszte zycia. Chcialbym sie wpierw sprobowac, a dopiero pozniej wspolnie zadecydowac, lub rozstac sie w obopolnym szacunku i zgodzie.
Tak to mniej wiecej czuje.

Pzdr

5

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Nigdy na początku nie wiesz,czy chcesz być z daną osobą, jak napisałeś: "na resztę życia" i myślę, że większość kobiet nie oczekuje takich wyznań na wstępie, co więcej nie mamy zaufania do deklaracji, jeśli są składane po krótkiej znajomości.Przepraszam, popraw mnie jeśli się mylę, ale odnoszę wrażenie, że chciałbyś eksperymentować, spędzać miło czas w kobiecym towarzystwie,ale nie angażować się. I być może kobiety wyczuwają dystans, odbierają go jako lekceważenie i chęć wykorzystania ich. Na drodze do spełnienie Twoich fantazji stoi mentalność kobiet z naszego kraju( i tu zapewniam że jest to kwestią jedynie środowiska, w jakim się obracasz.Poszukaj, znajdą się i takie jednostki, którym Twoje dość powierzchowne podejście nie będzie przeszkadzało, bo szukają tego samego).Nie chcę,żebyś mnie źle zrozumiał, nie krytykuje Cię, ale jeśli potrzebujesz prawdziwej bliskości, to kobieta nie może czuć,ze zależy Ci na jej ciele, a musi widzieć Twoje zainteresowanie jej intelektem i osobowością.Chyba nie do końca wiesz czego chcesz, nie podjąłeś jeszcze ryzyka zaangażowania i to wahanie zapewne kobiety widzą, bo nie zabiegasz o nie tak naprawdę, nie poświęcasz swojej energii, co sprawia,że nie wzbudzasz ich zaufania.

6 Ostatnio edytowany przez zed (2008-09-25 15:56:40)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Tak, w tym masz racje, ze lubie ekperymentowac, ale poprzez to nie nazwalbym tego powierzchownoscia, bo co, jesli wyniknie z tego cos wiecej? Czy wtedy to tez wylacznie powierzchownosc? I nie jest tak, ze zalezy mi tylko na ich ciele. Zalezy mi na spotykaniu osob, z ktorymi bedzie mnie laczylo cos wiecej, o wiele wiecej. Mysle, ze obracajac sie w towarzystwie kulturalno-artystycznym teoretycznie powienienem spotykac wlasnie tego typu osoby, jednak nie dzieje sie tak, a przeciez tego typu srodowiska sa bardzo liberalne. Nie rozumiem, dlaczego tego typu rzeczy sa odbierane jako lekcewazenie i chcec wykorzystania, skoro jesli z tego moze wyniknac cos o wiele powazniejszego. Mylisz sie rowniez, ze nie poswiecam im energii - to raczej one nie poswiecaja mi zbyt duzo uwagi i nie daja czasu na to, aby to pokazac. Ale nie jestem facetem, ktory wpierw chce tygodniami czy miesiacami byc wylacznie na stopie intelektualnej, pragne wiekszej otwartosci. Pocalunek czy po prostu obecnosc drugiej osoby przy moim boku bedzie dla mnie rowniez czyms niezykle pozadanym.
Ja takze nie chcialbym od razu dawac deklaracji i jesli zdecydowalbym sie ,,zaekperymentowac" z jakas osoba, na pewno wtedy nie bylo w tym miejsca dla innych, Ona bylaby to jedyna. Jesli by nam nie wyszlo, wtedy co innego. Szukalbym dalej.
A propo zaangazowania: chcialbym sie zaangazowac, ale w momencie, kiedy bede czul, ze jest to wlasciwa osoba. Narazie po prostu brakuje mi kobiecego towarzystwa i chyba nic w tym dziwnego. Co w tym zlego, ze chce nawiazywac znajomosci bez konkretnych zobowiazan na poczatek? Czy wszystkie kobiety chca wylacznie tego ,,jedynego" od razu? I co zlego w cielesnosci i fascynacji wzajemnej pod zwgledem ciala? Czy tego typu fascynacja nie jest rowniez forma dawania drugiej osobie jakiegos uczucia. Seks tez moze byc niezwykle subtelny i uczuciowy.
Jeszcze jedno. Mam dobrego kolege, ktory przez dosc dlugi okres czasu byl poniekad zwiazany z dziewczyna, bardzo inteligentna, atrakcyjna i wartosciowa osoba. Jednak wciaz w rozmowach ze mna poruszal problem, ze nie do konca potrafi odnalezc sie w relacjach z nia (oczywiscie tych wewnetrznych). Okazalo sie, ze ta dziewczyna chciala na nim wymusic, aby ona byla w jego zyciu calkowicie na pierwszym miejscu, we wszelkiej dziedzinie, a raczej, aby poza nia wszystko bylo dla niego malo wazne. Uwazam, ze tego typu zachowanie jest bardzo egoistyczne, bo choc normalnym jest, ze kiedy decydujemy sie byc ze soba, na pierwszym miejscu stawiamy siebie nawzjaem, to wypada pamietac, ze oprocz tego mkazdy z nas ma swoje zycie, zainteresowania, prace i inne obowiazki. Troche wiec kiepsko z tym modelem ,,jedynego" i bezwarunkowych deklaracji. Dlatego chce najpierw ekperymentowac, a potem decydowac, a nie na odwrot, aby uniknac tego typu nieporozumien i nie skrzywdzic drugej osoby. Moze chodzi po prostu o wyrozumialosc...

PS
Srodowiska typu ,,dyskoteka" sa mi obce i szczerze mowiac, nie pociaga mnie tego typu wulgarnosc. A i zachowanie wielu mlodych ludzi wydaje mi sie bardzo nieodpoiwedzialne.
Moze jednak nie potrafie do konca zrozumiec mentalnosci - jak to ujelas - ,,naszych kobiet". Tylko nie wiem, jak mam siebie do tego dopasowac, bo przecietny model polskiego zwiazku wogole mnie nie pociaga.

7

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Nie obraź się ale odnosze wrażenie i nazwe to po imieniu pragniesz kobiety która bez zobowiązań spotka się z tobą na sex a po wszystkim nie będzie cię nagabywac i wysówac roszczeń z tytułu tego co zaszło jednak w razie kolejnego pragnienia bliskości przyjmie cie z otwartymi ramionami. W polsce jedynie na dyskotekach spotkasz tego typu dziewczyny jednak nie mają one dobrej opini bo mówiąc krótko ja nie chcała bym spotykac sie z kimś kto przechodzi z łóżka do łóżka. Ty to nazywasz otwartością a ja puszczaniem bo związek dwojga ludzi nie skupia się na tym jak twierdzisz żeby coś deklarowa a jedynie byc uczciwym co przez to rozumiem :spotykasz kobiete która ci się podoba i zaczynasz się z nią widywac sypiac poznawac ale w tym czasie nie robisz tego z innymi nie będzie ci ten zawiązek pasował to rozstajesz się i szukasz dalej zy to takie dziwne. kobiety wyczówają czy dana osoba ma szczere intencje czy nie zagraniczny model bycia ze sobą nie jest dobry i ludzie którzy tak żyją w puźniejszym życiu nie twożą udanych zwiąsków ciągle im czegoś brakuje ten model życia powoduje brak przygotowania do stałego zwiasku do walki z szarą zwykłą codziennością dlatego my kobiety odrzucamy takie propozycje. Masz dwa wyjścia skorzystac z młodych dziewczyn z dyskotek przechodzących z rąk do rąk albo sprubowac związku po polsku.

8

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Witaj, aga25. Rozumiem i akceptuje twoj sposob rozumienia, jednak nie moge sie z Toba zgodzic z faktem, ze tego typu zachowanie nie zobowiazuje do niczego. Kazdy model zachowania do czegos zobowiazuje. Nie, brzydzi mnie bardzo dyskotekowa wulgarnosc, gdzie za przeproszeniem Pani Panu robi ****, i jest to dla mnie wstretne. Nie chozadzam na tego typu imprezy. Mysle, ze nie zrozumialas mnie (byc moze moja w tym wina, ze nie umiem tego wlasciwie przekazac), ze seks bez glebszych zobowiazan jest tez czyms naturalnym. Jednak mi nie chodzilo tylko o to. To tylko jeden z aspektow, ktore poruszylem i przepraszam, jesli zbytnio jeden z nich uwypukliwem az za nadto i jesli w jakis sposob urazilem Ciebie. Ale wracajac do tematu. Czy od razu musimy sie deklarowac? Albo zapytam inaczej: czy potrzeba bliskosci musi od razu wiazac sie z seksem? Moim zdaniem nie. Kazdy interpretuje na swoj sposob kontakty z druga osoba (intymne rowniez) i co dla jednego - jak to nazwalas - jest ,,puszczaniem sie", dla drugiej moze byc po prostu zdobywaniem doswiadczenia. Nie imponuje mi rowniez zagraniczny model zycia, bo gdyby tak bylo, pewnie zostalbym tam a jednak woalem worcic do moch przyjaciol i znajomych, do miejsca w ktorym sie wychowalem. Natomiast odpowiada mi szczerosc w stosunkach i brak prudencji, ktora u nas jest wszechobecna. Rowniez nie do konca zgodzilbym sie z tym, ze ludzie, ktorzy prowadza ,,bogate" zycie seksualne w pozniejszym wieku maja problemy z utrzymaniem stalego zwiazku. Mowisz, ze czegos im brakuje. Moze tym, ktorzy na zawsze pozostaja pod wplywem doznan czysto fizycznych, jednak osoby tego typu zawsze beda, bez wgledu na to, czy w danym spolecznestwie panuje otwartosc na tego typu rzeczy, czy nie. A czy polski model zycia jest w/g Ciebie idealny? Nazwalas go szara rzeczywistosica. Chyba, ze masz na mysli dzielenie sie troskami dnia codziennego, ale zeby moc to zrobic, trzeba odnalezc tego idelanego partnera/partnerke ale tym bardziej jest to turdne, im bardziej ograniczamy sie do spotkania tej ,,idelanej" osoby. A w/g mnie tylko probojac mozna ja spotkac. Zamykajac sie w sobie i w swoich wlasnych przekonaniach moze i stajemy sie idealistami, ale na pewno nie szczesliwymi ludzmi. Tylko kontakty z druga osoba pozwalaja nam na wyrazenie tego, co myslimy i czujemy.  Tylko od Nas zalezy, jaka rzeczywistosc sobie stworzymy. Kiedy pozwolimy soba kierowac, manipuowac, wmowic nam , ze jest tak a nie inaczej, wtedy na pewno bedzie ona szara i nieciekawa i nie pozoistaje nic innego, jak uzalac sie nad soba i znalezc druga osobe na zawsze, ktora, kiedy bedzie nam zle, przytuli nas. Mysle, ze to egoistyczne myslenie. Ja wole wariant wolnego wyboru: szczerosc w kontaktach i wolnosc decyzji pozostawiamy sobie nawzajem. Tylko wtedy mozna stworzyc udany zwiazek. Ale bez prob, bledow i doswiadczen jest to dla wiekszosci z nas bardzo trudne, a moze nawet dla pewnych jednostek wrecz niemozliwe. Ale to tylko moje zdanie i nie smiem negowac czyjesc opinii.

9

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

zed; to co piszsz nie jest dla mnie rażącce tylko zmam kilka a może nawet kilkanaście osób które żyły w podobny sposób i nieetety dgy złożyli rodziny ich zwiąski nie przetrwały nawet roku powud błachy a jednak nieumiejętnośc bycia tylko z jednym partnerem . Kobieta spotykając interesującego mężczyzne chce rozwijac znajomośc bez obawy że w tym uczestniczą osoby trzecie a zdobywanie doświadczeń sexualnych bierzemy z kolejnych zwiąsków więc wychodzi na to samo z tą małą różnicą że w związku jesteś ty i ona w w luźnym układzie jest kilka osób. Raz w życiu miałam taki układ (przyjaciel do sexu) i o ile było miło bo nie było wymówek mogliśmy spotykac sie z innymi  to problem był istotny ja go kochałam a on tylko mnie lubił cóż w pewnym momęcie nie wytrzymałam tego że oprucz mnie jest wiele innych czułam się źle pomimo że tak na prawde byłam z ukochaną osobą. Do tego typu związków potrzeba silnych emocjonalne kobiet które żyją chwilą a nie przyszłością a niestety większośc z nas ma pewną chierarchie wartości a ten model wykracza poza nią. Co do dyskotek nie miałam na myśli dziewczyn tego typu (laska w ubikacji) ale jest mnóstwo takich które idą na impreze zaszalec tzn. poznac fajnego faceta zabawic się i do następnego razu nie mam dobrego zdania na ten temat może dlatego że mój rocznik jeszcze był grzeczny smile    a może dla tego że to ja nie byłam dobrą dziewczynką i bardzo szybko zaczełam interesowac sie sexem, zabawą i facetami jednak mając 25 lat wiem że taki model na dłuższą mete potrafi człowieka psychicznie wyniszczyc (i mówie tu głównie o Kobietach)

10 Ostatnio edytowany przez zed (2008-09-26 18:04:10)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Tak, przyznaje tutaj racje, ze jesli wokol sa osoby trzecie, to nie jest to fair. Ja chyba rowniez czulbym sie zle, gdyby moja partnerka miala kogos jeszcze. Jednak nie potrafie sobie odpowiedziec na pytanie, dlaczego tal trudno zbudowac mi jest odpowiednia relacje z kobieta, nawet - jak to ujelas - taka ,,na jedna noc". Trudno jest mi o tym pisac, bo nie wiem, co moglbym jeszcze dodac. Ja rowniez lubie poznawac inne osoby poprzez rozmowe i budowanie relacji, sek w tym, ze te relacje pomiedzy mna a kobietami spelzaja na niczym, tak jakbym byl calkowicie nieatrakcyjny (tylko pytanie, pod jakim wzgledem).
Po prostu moje zycie uczuciowo-seksualne od dlugiego juz czasu nie istniejie i to jest dla mnie spory problem.

11

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

tak jak wcześniej powiedziałam kobiety wyczówaja czy facet ma zamiar się zabawic czy chce czegoś więcej więc te które maja głowy na karku uciekają jak najdalej  spróbuj troche inaczej odchodzi do założenia i nie nastawiaj się z góry na efekty bo przeważnie gdy się szuka na siłe to się nie znajduje.

12

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Gdy spotkasz tą jedyną, tą w które się zakochasz bez opamiętania, zmienisz to swoje nastawienie...
Widać, że jeszcze nie kochałeś tak naprawdę, to uczucie jest Ci obce...
Tylko nie jestem pewna czy Ty jesteś wogóle na to gotowy...

13

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Ale gesto czesto zadrza sie tak, ze zanim poznalismy taka osobe, bylismy z innymi, z ktorymi - jak sie okazalo - nie laczylo nas to ,,cos", prawda? Wiec jak mozna stwierdzic na wstepie, czy tak naprawde sie kochalo kogos? Zawsze chcemy kochac, ale potem okazuje sie, ze to nie bylo to i szukamy dalej. Poza tym wiele osob zawiera ze soba zwiazki niekoniecznie od razu z pozycji ,,kochac". Jest wiele postaw emocjonalnych, ktore moga decydowac o tym, ze zblizamy sie do drugiej osoby: przyjacielstwo, partnerstwo etc. i dopiero potem wchodzimy w to jeszcze glebiej.

14 Ostatnio edytowany przez sueno6 (2008-09-28 17:34:33)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Hmmm...widocznie ja jestem jakas inna, bo ja prawie od razu wiem czy cos do tej osoby czuje, czy wato sie angazowac....nie robie nikomu nadzieji....mialam tylko 2 facetów- jednego 5 lat i teraz jestem 2 lata z innym....kobiety raczej nie chca sie angazowac w zwiazek z kims u kogo widzą że jest niezdecydowany, nie wie czego chce....bo Ty chyba nie wiesz....
Ja nie potrafilabym sie kochac z kims do kogo nie czula bym czegos bardzo glebokiego...bo wtedy ten seks staje sie plytki, to tylko rozladowanie swoich popędow i na krotko nas zadawala, po chwili czujemy pustke i niedosyt...

15

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Zgadzam się w 100%

16

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Dlaczego twierdzisz, ze nie wiem czego chce?

17

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

ja powiem tak jak facet szuka miłości  to nastawia się na związek dwojga ludzi na stabilizacje a jeśli chce chilowej znajomości to związków unika. Jedni szukają miłości na całe życie a inni chwilowego zadowolenia.

18

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Po pierwsze dla kazdego stabilizacja oznacza zupelnie co innego. Po drugie, przeciez nie kazdy od razu zakochuje sie w innej osobie na cale zycie. Po trzecie, nie wiem dlaczego, ale u nas wciaz wyczuwam jakas niechcec wielu osob do ,,swobodnego" typu zycia (nie mylic z wyuzdanym hedonizme etc.). A czy nie mozna np. w kims sie zakochac, bedac najpierw w luzny zwiazku, ba, nawet, kiedy po prostu przez przypadek zdazy sie ze soba spolkowac? Przeciez to nie jest tak, ze wylacznie jedna droga prowadzi do tego wlasnie celu. Chwilwe zadowolenie nie jest czyms zlym, przynajmniej dla mnie. rozumiem, ze sporo osob szuka bardziej stablinej i jednoznacznej drogi wspolzycia. Ja nie. I nie potrafie na dzien dziesiejszy powiedziec, zo bedzie dalej. Mnie pociaga spontanicznosc. Tylko wtedy czuje, ze wybory, ktorych dokonuje w tych sprawach, sa naturalne. Nie lubie w tych sprawach od razu planowac. A nie zamierzam tez czekac latami az spotkam te ,,jedyna". Taki jest moj punkt widzenia.

19

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Tak czytam Twój wątek Zed i kompletnie nie wiem czego Ty chcesz? Dziewczyny, która pobzyka się z Tobą kiedy będziesz miał na to ochotę? Co znaczy luźny związek?? Zadna pożadna dziewczyna nie zgodzi się na jedną noc, więc czego szukasz?? Panienki na zaspokojenie seksualne czy kobiety na życie ???

20

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Kochany, kobiety lubią mocnych i pewnych facetów. Mężczyzna powinien wiedzieć czego chce, czego pragnie. Kobiety lubią być zdobywane, nigdy nie otwieraj się do końca - pozostaw w związku nutkę niepweności, delikatnie i z rozwagą stwarzaj sytuację do zazdrości - to dodaje pikanterii. Ja byłam w chorym związku ponad 10 lat - jak chcesz wiedzieć dlaczego się rozeszłam, napiszę - zobaczymy czy tu wracasz i czytasz te uwagi smile
Poza tym, że facet ma być twardy, pewny - powinien być ciepły, oddany, traktować kobietę z szacunkiem - niestety brak szacunku gubi... a wy coraz mniej nas szanujecie. Co do dotyku i pieszczot - osobiście uwielbiam to robić i uwielbiam jak ukochana osoba wtula się we mnie, dotknie dłoni. Co do łóżka - to zależy od was, jakie macie potrzeby. Wiem tylko jedno, w każdym z nas - zarówno w kobietach, jak i mężczyznach drzemie bestia! Wiele par nie robi tego na co ma ochote! Podświadomie marzą o czymś zupełnie innym. Hamują pewne sprawy, bo to "nie wypada". I tu zaczynają się problemy, zdrady, szukanie tego na zewnątrz... Jako kobieta powiem Ci, że trzeba bardzo dużo rozmawiać - ale już na pewnym etapie znajomości. Rozmawiać o sexie, o marzeniach, pragnieniach i robić to. Tylko broń boże nigdy nie rozmawiaj o tym z zawstydzoną miną! Już na początku spalisz wszystko! Masz być pewny siebie, znać swoją wartość bo na pewno ją masz! Jesteś jak czytam normalny więc bądź sobą i rób to na co masz ochotę. A normalność nie polega tylko na przytulaniu i głaskaniu, kobiety też lubią być traktowane po "inaczej" - nie tylko w łóżku. Podobno idealna kobieta powinna umieć ugotować, być wierną i suką w łóżku /przepraszam za to słowo *suka - ale ono najlepiej oddaje to, co chciałam napisać/.
Nie poddawaj się! Jesteś na pewno wart tego, co najlepsze!

21

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Witam,
hmm...no i nie wiem , co odpisac, bo masz racje ale...mnie do tego rodzaju zwiazku po prostu nie ciagnie! Nie jestem typem mezczyzny, ktory rzuci wszystko dla tej Jedynej i nie oczekuje tego samemu od drugiej osoby. Pociaga mnie braterstwo i partnerstwo. Tradycyjny model zwiazku - absolutnie. Po prostu nie jestem typem faceta, ktory straci glowe dla Niej i rzuci wszystko inne. Potrzebuje drugiej osoby, to fakt, ale nie zrezygmuje rowniez z innych rzeczy, ktore rowzniez stanowia sens mojego zycia. Lubie ekperymentowac, jakkolwiek by tego nie nazwac i nie chce od razu sie deklarowac. Najpierw proba, potem ewentualna deklaracja. Ito jest chyba problem, wedle ktorego tak ciezko wchodzi mi sie w relacje z kobietami. Po prostu nie jestem tradycjonalista, ponadto pociaga mnie bardziej frywolny, "zachodzni" model bycia (nie mylic z tandeta, plastykiem i wszelkiego rodzaju negatywami).

22

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

To może najlepszym wyjściem będzie poszukanie idealnej partnerki własnie w jednym z krajów zachodnich;)))

23

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Moze...po prostu nie potrafie sie od razu okreslic. Najpierw dluga przyjazn/partnerstwo, pozniej dopiero wybor docelowy. Czas...

24

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Ale zed smile masz racje! Nie trzeba od razu legalizować związku, można tego nie robić wcale! zresztą nie wiem, czy w dzisiejszych czasach te normalne i prawdziwe rodziny jeszcze istnieje, a jeśl tak, jest to chyba nieliczy %... albo są to jeszcze małżeństwa nie z naszego pokolenia! Ja sama poznałam mężczyznę przez gg smile Mieszkał jeszcze wtedy za granicą. Ale to przetwało. Dalej eksperymentujemy ze sobą, a nasza fantazja czasami sięga szczytu... Chyba bym umarła, jeśli pojawiłaby się monotomia w tym związku - ale wiem, że tak się nie stanie. Mimo, iż nie jesteśmy już młodzi - mam czasami szalone pomysły, w życiu i sexie też! A próbowałeś znajomości przez Internet? Słuchaj, najpierw sobie piszecie, piszecie, później wysyłacie fotki, zwierzacie się sobie, następuje przełamanie barier i zaczynacie pisać o tym, czego pragniecie, w czym się spełniacie. Przez takie długie rozmowy można się wiele dowiedzieć o czlowieku i dużo z niego wyciągnąć!
Ty chyba jesteś ciepłym facetem, co? Ale masz też swoje zasady i marzenia... Szukasz partnerki idealnej, która by Cię szanowała i kochała, ale jednocześnie była zwariowana. Przy okazji dobra w łóżku i świetna kucharka? Są takie, uwierz mi... warto czekać, szukać!

25 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-09 23:28:34)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Witam,
dzieki za post, fajnie jest uslyszec kogos, kto czuje podobnie. Wiesz, jednak chyba racja jest w tym, ze kobiety maja intucije, bo rozgryzlas mnie prawie calkowicie. Prawie, bo czul bym sie troche glupio, gdyby to tylko ta druga osoba miala gotowac ciagle obiady i sprzatac etc. Ale masz racje, jestem dosc cieplym i uczuciowym gosciem, a ponadto mam swoja wlasna droge i chodze utartymi sciezkami, jesli wiesz, o czym mowie.
Jakos nigdy nie myslalem o Necie jako o miejscu gdzie mozna poznac ta druga osobe. Po prostu jakos jestem zwolennikiem poznawania ludzi na zywo ale byc moze jest to lepsze wyjscie. Z tym, ze za bardzo nie wiem, od czego moznaby w tym temacie zaczac. (Znasz jakis godny polecenia?)
No i sklamalbym, jesli zaprzeczylbym temu, ze szukam partnerki, ktora by mnie szanowala i kochala, i jednoczesnie byla przyjacielem do zwariowanych rzeczy. I nazwajem. Tez chcialbym to Jej dac od siebie.
A skad ta niecierpliwosc...z braku drugiej osoby.

26

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

A tak w ogole to co myslicie dziewczyny o tym, ze niektorym z Nas (chodzi mi o obie plcie) znalezienie partnerki/a sprawia az tak duza trudnosc, wrecz ze czasami wydaje nam sie, ze cos z nami jest nie tak skoro dokola wszyscy juz kogo mieli/maja amy ciagle gdzies sie blakamy po swiecie?

27

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Każdy z nas pragnie bliskości jednak znalezienie swojej połówki nie jest proste bo każdy z nas jest inny i ma inne potrzeby.Nie chodzi o to by kogoś miec dla idei ale żeby to była własciwa osoba.Wiele zówiązków opiera się wyłącznie na przyzwyczajeniu lub na wygodzie i dlatego mamy tyle rozwodów.

28 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-20 00:12:27)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Tutaj w zupelnosci sie z Toba zgadzam. Jednak nie wyjasnia to do konca kwesti,, dlaczego np. ja (bo bez oklamywania sie chodzi tu tez i o moja osobe) nie potrafie znalezc tej drugiej polowki, choc moj wiek (prawie 29 lat) predyzponuje mnie jak najbardziej do tego juz (wiekszosc moich rowiesnikow ma za soba zarowno kilka prob zwiazkow, jak i teraz znajduja sie juz w stalkych zwiazkach, czesto z dziecmi takze).

No bo wiecie...skoro koleznaki ( czy kobiety w ogole) mowia mi, ze jestem naprawde ok to jaka moze byc przyczyna tego, ze moje zycie uczuciowe po prostu nie istnieje? Nie to, ze od razu spieszy sie mi do lozka z kazda napotkana dziewczyna ale cos w tym musi byc...a czas leci.

29

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Człowiek nigdy nie powinien być sam. Każdy potrzebuje czuć bliskość drugiej osoby. Powiem to co Natali, że takie kobiety naprawdę istnieją i warto szukać. A i kobiety marzą o takim facecie jak Ty.

30 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-20 12:35:38)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Tylko gdzie ich szukac...? Bo jak sie rozgladam do okola to widze, ze jednak wiekszosc ludzi preferuje odmienne spojrzenie na zwiazek i styl zycia w ogole. Mnie nie interesuje cieply etat od 8 do 15 czy tyrka od rana do wieczora, zarabianie kupy pieniedzy i wpasowywanie sie do tego, co jest naokolo, bycie poprawnym spolecznie i politycznie. Nic z tego. I nie szukam tego typu kobiety. Problem w tym, ze chyba dzis malo juz kto potrafi zyc w ten sposob.

31

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Mówisz że twoje koleżanki mają o tobie dobre zdanie a może za daleko szukasz czasami nie widzimy tego co jest przed nami.

32

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Właśnie, może ta jedyna, idealna jest bardzo blisko ale ty jej nie dostrzegasz.

33

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Calkiem mozliwe jednak po prostu mi nie pasuje ich styl bycia i tego, czego one oczekuja. To dosc skompikowane ale generalnie nie nadaje na tej samej fali, co ludzie wokol.

34 Ostatnio edytowany przez un hombre (2008-10-20 14:07:03)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny
zed napisał/a:

To dosc skompikowane ale generalnie nie nadaje na tej samej fali, co ludzie wokol.

Moze to jest odpowiedzia na Twoje pytanie?

Widzisz, ja do podobnych wnioskow doszedlem jakis czas temu i wyglosilem "swoja" teorie na temat tego, dlaczego niektorzy moga byc samotni, opublikowalem zreszta swoja prace naukowa w dziale "Samotnosc".

Wydaje mi sie, ze po prostu innym latwiej pewne rzeczy przychodza a innym nie, np niektorzy maja zdolnosc do szybkiego uczenia sie jezykow a inni, chocby nie wiem jak sie starali, poliglotami nie zostana.
Nie zmienia to faktu, ze kazdy zasluguje na cieplo drugiej osoby ale niestety niektorym trudniej to przychodzi.

Nie szukaj na sile, bo nie znajdziesz ale tez nie tlumacz wszystkiego losem, przeznaczeniem, a troche temu pomoz smile

35

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Zdaje sobie sprawe, ze to moze jest prawdziwa przyczyna ale niez zmienia to faktu, ze brak drugiej osoby powoduje zle samopoczucie i tyle.

36

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Uwierz mi, ze wiem, jak sie czujesz.

Jedyne co moge powiedziec to to, zebys nie tracil wiary. Ja swoja juz jakis czas temu stracilem ale ostatnio odzyskalem, bo w moim zyciu pojawila sie osobka, ktora nadala temu calemu otaczajacemu swiatu koloru smile

Ona mi sie podoba, ja sie podobam jej i nie oddalbym tego wszystkiego za zadne skarby swiata.

Badz twardy albo po prostu nie mysl o tym, a samo przyjdzie?

37 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-20 19:47:18)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Wiesz, wszystko ok tyle ze ja jakos nie za bardzo mam w ogole z ludzmi o czym gadac wiec problem jest w tym, ze ja nie spotykam nawet osob myslacych czy interesujacych sie tym samym, nie mowiac o glebszych relacjach. To dosc bolesne, kiedy trzeba egzystowac pomiedzy ludzmi a odczuwasz tylko do nich niechcec lub obojetnosc.

Wiesz, ja np. nigdy nie mialem dobrych relacji z ludzmi ze szkol czy studiow. Nie mialem z nimi wspolnych tematow i nawet jako dziecko wolalem bawic sie z rowiesnikami z podworka niz ze szkoly, pozniej przedkladalo sie to tez na szkole srednia czy studia, gdzie albo unikalem wspolnych imprez albo po prostu bylem tam obecny ale nic ponadto. Z kolei na podworku to co innego, ale w doroslym zyciu wiekszosc z moich dobrych znajomych ma juz ulozone zycie typu etatowa praca, rodzina etc czyli maja cos do czego mnie tez nie ciagnie, a przynajmniej nie tak, jak ja bym sobie to wyobrazal.

To wszystko czyni mnie mocno wyobcowanym z otoczenia, no a problem z brakiem drugiej osoby ostatnio nasila moje odczucia i powoduje depresje.

38

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Każdy ma coś do powiedzenia i nie wierze że nie masz o czym rozmawiac z ludzmi zgodze się że możesz miec problem z nawiązywaniem nowych znajomości ale zawsze jest o czym pogadac.

39

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

A tu i owszem. Zgadzam sie ale nie lubie kiedy rozmowa jest czcza. A problemow z zawieraniem znajomosci nie mam, natomiast szybko rozczarowywuje sie moimi rozmowcami.

40

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

czasami trzeba troche odpuścic na pewno masz jakieś zainteresowania marzenia lubisz góry, lub muzyke .

41 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-20 23:58:52)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

No jasne, ze lubie! Nawet nie przypuszczasz jak bardzo! A jestem po prostu wymgajacy bo wole nawiazaywac kontakty z ludzmi o konkretnej osobowsci anizeli rozczarowywac sie i cierpiec, jesli zaangazuje sie w zwiazek z osoba, ktora sama nie wie, czego chce, lub co gorsza, bedzie chciala to wykorzystac.
Natomiast coraz bardziej staje sie swiadomy faktu, ze wiekszosc ludzi woli dostosowac sie do tego, co ich otacza, zeby miec wygodnie niz isc swoja wlasna droga.

42

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Może dla ciebie dobrym rozwiazaniem będzie to co zaproponowała Natali a mianowicie poznac kogos na czacie bo nie powiem ale ja też kiedyś to przerobiłam długie rozmowy a gdy dana osoba  bardzo mnie zaintrygowała  dochodziło do spotkania w realu. Jest to o tyle dobre że od początku stawiasz sprawe jasno i szukasz do momętu gdy trafisz na osobe o podobnych poglądach.
Polecam czaty regionalne bo szukasz osoby z która ewentualne spotkanie nie było by problemem pomyśl wprawe już masz po naszym forum smile

43 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-21 00:14:06)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Pomysl dobry. Jednak wole pozostac przy normalnej rzeczywistosci. Dla mnie znajomosci internetowe sa troche na sile, bo odkrywanie od poczatku wszystkich swoich kart to nie jest najlepszy pomysl a w realu i tak naleze do osob, ktore jak maja cos do powiedzenia, to mowia to bez ogrodek. Poza tym rowniez i w realu stawiam jasno sprawy dotyczace moich oczekiwan wiecn mozliwe, ze czat moglby jedynie zwiekszyc pole poszukiwan.
Poza tym jakos osobiscie nie za bardzo sobie wyobrazam sytuacje, w ktorej najpierw z kims rozmawiam, a dopiero potem dochodzi do spotkania na zywo...po czym wszystko rozsypuje sie przez to, ze mielismy np. o danej osobie inne wyobrazenie co do stylu bycia, gry ciala etc. Totez uwazam (z szacunkiem) ze Net to nie jest najlepsze miejsce do tego typu rzeczy ale dziekuje bardzo za sugestie.

Wiesz Ga25, nie chce, zeby to wygladalo tak, ze kazda Twoja rada jest do kitu, ale ja jakos nie za bardzo lubie Net jesli idzie o te sprawy po prostu. A brakuje mi jakiegos porozumienia jesli idzie o ludzi w ogole. Nie wiem, czy to jest kwestia tego, ze mieszkam w takim a nie innym kraju i moja odmienna mentalnosc powoduje tego typu bariery czy cos innego, ale ja zawsze bylem kontrkulturowy i nie potrafie podazac za ogolem.

Sam nie wiem, co o tym myslec...kiedy po prpstu rozmawiam, i zaczynam zauwazac, ze na pierwszym planie u tej drugiej osoby jest przede wszystkim ,,ustawic sie", ze najwazniejsze jest to, jak dopasowac sie do otaczajacej rzeczywistosci, nawet kosztem rezygnowania z wlasnych marzen i osobowosci, to po prostu nudze sie taka osoba. Ja poszukuje osob ktore by mnie insoirowaly, bo dla mnie poczucie bezpiecznetswa opiera sie przed wszystkim na kreowaniu wlasnej rzeczywistosci a nie na odwrot. Tak troche artystycznie, nonkomfortowo mowiac ogolnie.

44 Ostatnio edytowany przez kurk (2008-10-21 03:02:40)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Prze net  można poznać wiele kobiet.
Portale randkowe , biura matrymonialne , fora różniaste , czaty.
W realu jest mniejszy wybór--mniej ludzi możesz poznać.
Ale jak ty masz  30 lat i bujasz sie ze środowiskiem artystyczno-jakimśtam, i nie możesz znaleźć nikogo dla siebie to problem jest w tobie.
Nie ma lewara -wolny facet w miarę młody , bez dzieci i nałogów -długo sam nie będzie sie pałętał -kobiety same go poderwą i zniewolą.

Możesz czuć sie inny , czy mało dopasowany do ludzi, ale i są kobiety takie też niedopasowane , i z taką możesz być ty właśnie .
Chodzi o jej znalezienie w tysiącach podobnych do siebie istot---metoda szukania alternatywna powinna być , bo obiekt jest nietypowy --gdzie możesz znaleźć taka jak trzeba? wiemy że na dyskotece jest sam szrot dla amatorów kwaśnych jabłek------no więc gdzie chcesz szukać?

45

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Rady są po to by miec alternatywe wyboru jednak  nie bardzo wiem w takim razie jak chcesz coś zmienic.
Jeśli w realu masz taki problem , to co zamierzasz zrobic ?
Wiem o tym że net to nie to samo co spotkanie przy kawie jednak sprubowac można to nic nie kosztuje.
Nie chce byc niegrzeczna jednak nie chodzi o to by narzekac jak bardzo chce byc z kimś jeśli nic sie nie robi by to zmienic.

46

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Moze jestes zbyt wymagajacy wobec innych?
Czy wymagasz rownie wiele od siebie?

Moze przestan wymagac, oceniac, krytykowac a po prostu pozwol sobie lepiej poznac te osoby, ktore moze zbyt predko oceniasz negatywnie?
Pierwsze wrazenia czasem potrafia byc mylne.

Nie wiem co Tobie doradzic, moze warto pojsc do psychologa i on Tobie pozwoli zajrzec w glebie siebie, pomoze zrozumiec o co tak na prawde w tym wszystkim chodzi.

47

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Podzielę się z Wami pewnymi refleksjami w powyższym temacie. Od jakiegoś czasu - latam po internecie - a że  jestem osobą samotną - nie ukrywam,że również bacznie się rozglądam .... bo i może mnie  "trafi się" interesująca znajomość.Jedno co mnie uderzyło - to straszliwe "wymagania" Panów .Ja nie wnikam jeśli wymagania co do sylwetki,wielkości biustu,długości włosów - dotyczą młodych dziewcząt.... bo ja sama lubię sie obejrzeć za piękną dziewczyną- ale najgorsze jest to,że sami wyglądają jak maszkary - a oczekują wenus. Nie chcę byście mnie postrzegali za babską szowinistkę - ale cos mi mówi,że  aby wymagać...... samemu trzeba mieć coś do zaoferowania.

48 Ostatnio edytowany przez zed (2008-10-21 13:15:53)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Czesc Danusia. Wiesz, co do wygladu to mysle ze wygladam naprawde ok a poza tym nie naleze do facetow co szukaja sexbomby. Ja wole po prostu naturalne dziewczyny.
A co do facetow, to czego, Danusia oczekujesz po metroseksualnym gosciu? Ze bedzie wygladal mesko, pociagajaco? Przeciez tacy wygladaja jak baby a nie chlopy. Facet ma wygladac jak facet, ok, ma byc zadbany ale sorry, facet to facet i tyle.
No a ze problem moze lezec po mojej stronie to juz wiem ale tak od razu do psychologa? Myslalem ze cos sie dowiem rozmawiajac na forum. W koncu samemu tez mozna pobawic sie w psychologa, w koncu na zadna chorobe nie choruje hehe.

49

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Do psychologa nie mialo zabrzmiec jak "jestes chory, szukaj pomocy u specjalisty" a raczej idz do osoby, ktora moze powie cos o Tobie czego nie wiedziales. W sumie my tutaj wszyscy bawimy sie w psychologow i mowimy Tobie rozne rzeczy, ale nie wiem, czy jestesmy w stanie jakos pomoc.

50

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Zed........ spłyciłeś to co napisałam,bo ja nie" piłam "  do Kogoś konkretnego- tylko to była z mojej strony refleksja natury ogólnej.Jasne- ja może tutaj właśnie "zawyżam" średnią wiekową- bo zdecydowana większość bywalców- jest w wieku moich dzieci....... wiesz........ różnica pokoleń  i temu podobne dyrdymały- więc może niekoniecznie powinnam się wypowiadać w tematach damsko-męskich.Ale z drugiej strony co nie jest zabronione prawem- jest do przyjęcia........ nieprawdaż????????

51

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

No i dobra byla Twoja refleksja. To ze ktos jest facetem to nie zwalnia go z tego, zeby wygladal jak kloszard etc. A dobrze ze sie wypowiadasz, mamy demokracje i kazdemu wolno (LOL!)

52

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

No........ jasne...... nic nie zwalnia od dbałości o siebie. Nie tylko dotyczy to kobiet ale i mężczyzn.A że akurat tych jest znacznie mniej " do wzięcia" - często o tym niestety zapominają ,sądząc,że babki są tak durne,że wychodzą z założenia.....może być o jednym oku.... byle tego roku- nic bardziej błędnego. Tylko znowu proszę zed nie "przywal "mi,że mam coś przeciwko niewidomym czy niedowidzącym- bo nie mam.

53

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Nie przywale, rozumiemm i mysle podobnie.

54

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

uf......... kamień z serca- mam nadzieje,że jak walnął- nie było słychać

55

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Danusia ale mnie rozbawiłaś z tym okiem smile

56

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

A o co chodzilo ci z tym okiem, bo chyba nie zrozumialem hehe.

57

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Zed skoro nie zrozumiałeś- wyjaśniam .Jak wiesz optymalnie - człowiek posiada 2 oczęta.Jeżeli z jakiś względów ma tylko jedno- to według obiegowej opinii - jest z lekka "wybrakowany".Każda osoba szukając Kogoś osobistego dla  siebie- stara się wybierać optymalnie najlepiej.Jedynie skarajna determinacja sprawia,że bierze się jak leci.... bez wnikania w szczegóły. Pisząc to powiedzenie .... może być o jednym oku .... byle tego roku- własnie miałam na myśli taki wybór.... na łapu capu-byle szybko.W razie wątpliwości dalszych- będę drążyć ten temat.

58

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

No rozumiem. Ale to w sumie do konca nie wyjasnia, ze z braku laku ktos kogos wybiera bo mialem na studiach znajomego, ktory mial porazenie mozgowe i mial dosc powazne klopoty z chodzeniem, poza tym bardzo narzekajaca, pesymsityczna natura i w ogole, a mial trzy dziewczyny, i bynajmniej nie braly go jako kogos z braku laku wiec cos tutaj nie gra...

59

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny
zed napisał/a:

No rozumiem. Ale to w sumie do konca nie wyjasnia, ze z braku laku ktos kogos wybiera bo mialem na studiach znajomego, ktory mial porazenie mozgowe i mial dosc powazne klopoty z chodzeniem, poza tym bardzo narzekajaca, pesymsityczna natura i w ogole, a mial trzy dziewczyny, i bynajmniej nie braly go jako kogos z braku laku wiec cos tutaj nie gra...

A ty , fizycznie jesteś atrakcyjny dla kobiet?
Mówiły coś tobie na plus albo minus?

60

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Z braku laku........ i kit dobry. Widzisz Zed- widocznie ten koleś miał w sobie to coś.... coś niedostrzegalnego gołym okiem / jednym czy dwoma bez znaczenia/.Bo to tak jakoś w życiu bywa,że jak się patrzy na te piękne panie z pierwszych stron gazet- to ma się wrazenie,że takim to już nic do szczęscia nie jest potrzebne.........a tu niespodzianka!!! rozwody,rozstania,zdrady- wszystko!!!U mnie na wsi- jest kilka fajnych dziewcząt,którym naprawdę nic nie brakuje- jak się patrzy na nie...... a ciągle są same, a takie sobie..... mało,że mają mężów - to jeszcze inni  faceci się wokół kręcą.Nie ma na to reguły.

61

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Zed.........a może te dziewczyny to tak z  dobrego serca kręciły się wokół tego kolegi....bo to wiesz....... jak on nie do końca był teges...... to może notatki trzeba było zrobić albo  skserować,albo pomóc przy wejściu,zejściu, albo na duchu podtrzymać....... wiesz....... my sercowy naród jesteśmy- to może z tego to wynikało?

62

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Hehe, nie wlasnie. One naprawde cos tam czuly do niego, przynajmniej z ta obecna to wyglada powaznie dosc. Wiec sama widzisz, ze przynajmniej u niektorych kobiet np. wada fizyczna nie jest przeszkoda.

63 Ostatnio edytowany przez un hombre (2008-10-22 14:25:13)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Czasem wady dodaja ludziom wiele innych zalet wink

64

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

A cos w tym jest, co nie? Im bardziej facet jakis niecodzienny, szorstki czy dziki, to przyciaga do siebie kobiety.

65 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-10-22 17:09:13)

Odp: problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

A..... sugerujesz zed,że....... tak na brutala? No nie wiem- to już dziewczyny muszą się wypowiedzieć- ja patrzę na to z innej perspektywy.... każda potwora znajdzie swego amatora.

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » problem ze znalezieniem partnerki - problem psychologiczny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026