Witam,
dzisiaj mam okropny dzień 
Ostatnio wszystko w moim życiu idzie zupełnie nie tak...
Piszę, ponieważ jednym spośród tysiąca moich smętów jest oczywiście "on".
Troszkę mnie nie było, ale ogólnie z tym oto panem spotykałam się w weekendy i średnio raz w tygodniu, odzywał się co drugi dzień, było fajnie , miło... nawet myślałam, że coś z tego wyjdzie, okropnie mnie oczarował sobą... zawsze pierwszy mnie zapraszał, ja mam jakaś blokadę, żeby zaprosić gdzieś faceta a nawet żeby pierwsza się odezwać. Raz mnie pocałował.... Czekałam zawsze na jego krok, ale jak juz się widzieliśmy, dawałam mu do zrozumienia, że jestem nim zainteresowana....
ostatnio się z nim widziałam tydzień temu...
wydawało mi się że jest fajnie...
od tamtej pory odezwał się do mnie pierwszy raz w środę i od tamtej pory cisza... pojawia się na komunikatorze, jest dostępny ale zero kontaktu. Co prawda nigdy nie był zbyt rozmowny ale czuję że coś się zmieniło... nie wiem co na to wpłynęło bo nic się nie wydarzyło takiego...
nie wypada mi się spytać bo tak naprawdę mi nic nie obiecywał, choć okazywał zainteresowanie... rozumiem go że może poznał kogoś innego, ale chciałabym to wiedzieć, chyba wypadałoby poinformować mnie że coś się zmieniło w naszych relacjach...
to nawet nie jest żal do niego tylko uczucie okropnej pustki.... znoow 