zakładam ten wątek , ba zapewne wiele z Was ma ten sam problem co ja ..... nie moze pokonać apetytu na słodkie
:(:(:(:(:(:(:(:( moze znacie jakies sposoby zeby nie zjesc czegoś słodkiego --gdy lezy przed Tobą???
pomożcie ![]()
Podobne tematy
Ja wtedy robie sobie cos do picia,kawa,herbata mietowa albo inna,zalezy na co mam ochote.
Zastąp słodycze owocami:) Oglądając tv zjedź sobie np. marchewkę i postraja się jeść regularnie:)
To pomaga. Ja za każdym razem gdy mam sięgnąć po coś słodkiego, zamieniam to na wodę. Poprostu wypijam szklankę wody, wystarczy na jakiś czas. Można także w zamian wziąć owoc, albo np marchewkę. Chodzi o to aby czymś oszukać swoje pragnienie czegoś słodkiego. Kiedyś przez 4 miesiące nie zjadłam ani jednego cukierka, ciastka, nie słodziłam herbaty. Tak się zastanawiam jak ja wytrzymałam. A jednak. Jadłam dziennie tylko kostkę gorzkiej czekolady. Teraz próbuję znowu zrezygnować ze słodyczy ale nie wychodzi. W sumie to nie mam ku temu powodów (174 cm i 57kg). Jednak staram się ograniczyć słodycze ze względu na tą chemię, którą są wyjątkowo nafaszerowane.
5 2011-01-24 19:25:33 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-01-24 19:28:17)
Też mam z tym problem bo jestem uzależniona od słodyczy.
Ciężko jest się odzwyczaić, ponieważ cukier aktywuje w mózgu receptory beta-endorfin (te same które uruchamiane są np. przez morfinę albo heroinę), więc działa jak narkotyk.
Słodycze najlepiej zastąpić produktami z błonnikiem i te dobre kwasy tłuszczowe. To są np. pestki, orzechy, jogurty z otrębami albo owsianka . Wszystkie te produkty regulują pracę przewodu pokarmowego, posiadają witaminy i minerały oraz trzymają apetyt na wodzy.
Można też jeść cukierki z cukru brzozowego, ciasteczka owsiane, mniej słodkie owoce (jagody, brzoskwinie, grejpfruty, jabłka albo kiwi) no i suszone owoce, których mała garść daje natychmiastowy zastrzyk energii i poprawia nastrój.
Absolutnie nie wcinaj chromu ani tabletek z jego składem, którego teoretycznie może być mało gdy chce się słodkiego, ale to mit, bo tylko zapycha żołądek no i jak schudniesz to później efekt jojo gwarantowany. ![]()
6 2011-01-24 20:35:56 Ostatnio edytowany przez gothka (2011-01-24 20:36:53)
A ja mam inne sposoby ale równie skuteczne
Wącham sobie zwyczajny olejek do ciasta o zapachu migdałowym bądź biorę kąpiel z czekoladowym płynem, otoczona równie ,,słodkimi" świeczkami a potem smaruję się czekoladowym balsamem
Pomaga ![]()
No dzieki laski
)
bo co kilka głów to nie jedna ![]()
heheh
Woda
) zamiast słodkiego
) no no... mam nadzieje ze pomoze ![]()
Właśnie sobie przypomniałam. Żucie gumy także pomaga
Nie chodzi o to, że mamy ochotę na coś słodkiego. Przynajmniej tak w moim przypadku jest. Zamiast jakiegoś cukierka robiłam sobie np kanapkę i zjadłam połowę. Potem gdy chciałam znowu coś słodkiego, zjadałam resztę. Nauczyłam się także jeść podczas wykonywania różnych czynności. Np. gdy robiłam coś w kuchni, uczyłam się. Ciągle musiałam coś jeść. To nie wynikało raczej z tego, że mój organizm potrzebował właśnie coś zjeść tylko z przyzwyczajenia. Gdy żułam gumę nie odczuwałam takiej potrzeby więc to był tylko taki mój "nałóg". ![]()
A może kisiel ![]()
kkkarolina--no ja kisiel bardzo lubie:)))
w sumie to dobry pomysł
)
dzieki :*
ja wtedy zazwyczaj dużo pije wody...albo jem coś bardzo mocno miętowego.
Mam podobnie strasznie lubię słodkie to już chyba jest uzależnienie od słodyczy.
Żucie gumy także pomaga
A mi wręcz przeciwnie, po żuciu gumy chce mi się jeść:D
ja wtedy zazwyczaj dużo pije wody...albo jem coś bardzo mocno miętowego.
Widać nie tylko ja stosuję metodę picia dużej ilości wody ![]()
Co do żucia gumy, mogę to robić cały dzień. Skutecznie hamuje apetyt w moim przypadku. Słyszałam, że na innych działa właśnie pobudzająco.
Co do gumy to zależy od każdego indywidualnie, bo niektórym wręcz przeciwnie, chce się po niej jeść. ![]()
Co do olejków aromatycznych i kąpieli, balsamów czekoladowych, to po czymś takim moja ochota na słodkie jest jeszcze większa. ![]()
częste mycie zębów bywa pomocne i rzucie miętowej gumy.
Poza tym dobry jest też kisiel - zapycha się nim i nie ma ochoty na nic więcej.
Mnie po gumie bardzo ssie w żołądku. Jak już zacznę jeść coś słodkiego, to żeby nie wciągnąć np. całej tabliczki czekolady albo całej paczki ciastek, to dobrze jest wypłukać usta wodą, żeby pozbyć się smaku, żeby się więcej nie chciało. Na mnie działa. No i standardowo zastępowanie słodyczy owocami, pestkami itd.
DOBRY SPOSOB --- TAK JAK PISZE LAZURA PICIE WODY POMAGA
)) JA MIALAM PRZED CHWILKA OCHOTE NA SLODKIE I ZABIŁAM TEGO SMAKA :d
Mi pomga herbatka, albo prasowany ryż
Tzn. pieczywo ryżowe
Ja wam powiem, ze mi pewnego czasu pomógł chrom w tabletkach.
Pochłaniałam słodycze w strasznych ilościach, co oczywiście odbiło się w dodatkowych kilogramach.
Nic mi nie pomagało, ani zajadanie warzyw czy owoców, ani tic taki, guma, woda ... no nic. To było jak uzależnienie. Kupiłam sobie ten chrom i naprawdę ochota na słodycze całkowicie mi przeszła.
Używałam go przez 3 miesiące. Po odstawieniu, nie rzuciłam się na słodycze (czego bardzo się obawiałam)
Cóż to zależy czy Magdulek sie odchudza i wtedy ma te napady czy tez ogólnie ciągnie ją do słodyczy.
Jestem na diecie od 15listopada, dobrałam sobie odpowiednia diete i na niej wolno mi odpowiednie słodycze, ciasta chlebki.
Nie jest to Dukan ale właśnie na jednym z blogów dukanek widziałam pyszne batoniki chude, a na innym ciasteczka owsiane z masa orzechów i zdrowych rzeczy.
różyczka a jaka ty diete stosujesz?? podziel sie z Nami nia:))
a jesli chodzi o te slodkie... to odchudzam sie .... ale najgorsze jest wieczorem
(( wtedy nachodzi mnie najwieksza ochota na slodkie....
(
Magdo ja stosuje dietę Montiniaq . Jestem cukrzyk więc ta dieta jest idealna dla mnie. Co więcej chudnie się na niej nawet nie ćwicząc.
No wystarczy pojąć dość proste metody i już.
Magda ja nigdy nie będę jadła jak wszyscy wszystko, mam tendencję do gromadzenia tłuszczu więc powiem ci wybrałam sposób żywienia bardzo dla mnie odpowiedni.
Na mojej diecie jem sporo mięska, różnego, dużo warzyw.
Ciasta tez wolno mi jeść zamiast cukru fruktoza, słodzik bądź ksylitol.
Jeśli byś chciała napisz na e-mail to podam ci linka do miejsca gdzie jestem i ja i tam mam wszystko o dietach wszelkich. Pozdrawiam
PS- No więc na dowód pochwalę sie w ciągu 2 miesięcy i 2 tygodni schudłam 8,20. No powiedzmy 8 kilo.
bez ćwiczeń, jedząc obfite 3 posiłki a muszę właściwie 4 ale nie dałam rady tyle jedzenia.
sprobuj łykac CHROM w tabletkach
hey magdulek
widze ze chandra na słodkie cie wzieło ?
ja teraz jak karmie i widze czekolade to bym cała tabliczke wciągneła!!!
noo ale musze sie teraz we wszystkim ograniczyć
niestety...
ja jak chce mi sie czegos slodkiego pije szklanke wody mineralnej niegazowanej, marchewke a czasami surowke z marchewki i jabka - jest niesamowicie slodka (i to bez dodawania cukru), dobre sa tez banany! generalnie warto oklamywac zoladek owocami, bo nie sa tak kaloryczne jak slodycze, a przy tym zdzialaja cos dobrego.
Natomiast w chwilach kryzysu, parcia zoladka na slodycze, niezastapiona jest gorzka czekolada! Najlepiej z wysoka zawartoscia kakao, wtedy to juz same pozytywy ![]()
aaa i jak juz ktos wspomnial, czeste mycie zebow po posilku pomaga
bo pozniej ma sie taka swiezosc w ustach, ze szkoda podjadac.