witam wszystkich i pozdrawiam.nie dawno rozstałam się z moim facetem on sobie szybko kogoś znalazł,nie mogę sobie z tym poradzić próbuje o tym zapomnieć praktycznie każdą sobotę idę na inpreze tylko w ta sobotę to przesadziłam z alkoholem konfekcje są takie ze poszłam do łóżka z chłopakiem poznanym na inprezie.to nie było rozsądne z mojej strony nie znam go a nawet się nie poznamy bo on jest z innego miasta.mam pecha w życiu nie mogę sobie nikogo znaleźć może dlatego ze mam za duże wymagania....? mam się spotkać dzisiaj z tym chłopakiem.jak myślicie czy może coś z tego wyjść?dodam ze on przez cały czas był miły kulturalny mimo młodego wieku(rok tylko starszy ode mnie).odwiózł mnie do domu.na koniec powiedział ze jemu nie zależało tylko na tym ze by mnie zaciągnąć do łóżka.
Podobne tematy
Myślę że nawet może coś musisz próbować
ŻYCZĘ POWODZENIA ! :*
wariatka...nie wiem czy masz duże wymagania...bo wydaje mi się że nie koniecznie własnie na dyskotekach spotkasz kogoś wartościowego a skoro nie znając go poszłaś z nim do łóżka to chyba wymagań nie masz...
nie wiem co moze myśleć facet który po pierwszym spotkaniu , w tym po dyskotece przesypia sie z dziewczyną..
moim zdaniem to niezbyt dobrze o Tobie świadczy...
Słowa to jedno a czyny to drugie...
nie sądzę by się odezwał..ale może..
mam mieszane myśli...:) ale jeśli chcesz sprubować to czemu nie...ale zabezpieczyliście sie chyba:P
wiem ze złe zrobiłam ale trudno raz się żyje.odezwał się mamy się spotkać dzisiaj jak będzie miał sile z kolegami żeby przyjechać bo są na nartach.tylko się zastanawiam czy rzeczywiście się zobaczymy...?napisał ze chciałby spędzić więcej czasu ze mną ale nie może bo już i tak zmarnował jeden dzień bratu u kumplowi.napisałam ze przykro mi ze się nie zobaczymy on ze postara eis zrobi wszystko zęby się ze mną zobaczyć.chyba nie kłamie....?
czas pokaże..
powodzenia ![]()
Ja nie będę Cię oceniać, bo nie od tego tu jestem. Powiem Ci tak, rozumiem Cię. Tak, rozumiem Twoją postawę, wiem, co czuje dziewczyna po rozstaniu, bo sama niedawno to przechodziłam ( na szczęście u mnie skończyło się to happy- endem. Zrozumieliśmy, że nie potrafimy bez siebie normalnie funkcjonować, mimo tego, że bardzo się kłóciliśmy i mieliśmy paromiesięczny kryzys). W ciągu tego czasu, kiedy byłam sama, chodziłam na imprezy, najczęściej zakrapiane "żeby zapomnieć". Odganiałam od siebie wspomnienia, te które bolały i te najlepsze- z początków naszej znajomości. Myślałam, że takie zajmowanie sobie czasu jest dobrym sposobem na zagojenie ran, ale niestety- ból powracał razem z uchodzącym alkoholem.
Spróbuj zbliżyć się do tego chłopaka, zacznijcie od nowa, od innej strony niż seks. Fajnie, że zrozumiałaś i fajnie, że chłopak okazał się w porządku. Myślę, że ma dobre intencje, ale nie zaszkodzi wybadać teren. I pamiętaj- nic na siłę.
Kiedyś ból mija.
nie liczyłabym na wiele
życie co prawda układa sie baaardzo różnie i może akurat w Twoim przypadku będzie tak że sie w końcu spotkacie na spokojnie i coś z tego wyniknie
ale cięzko mi uwierzyc
pewnie napisze, że nie ma siły i odezwie sie na dniach i na tym bedzie koniec
lepiej szukaj fajnych chłopaków w swoim otoczeniu, będziesz miała okazje rozpocząć znajomość w inny sposób ![]()
napisałam mu sms-a jakie ma plany na wieczór ale nic nie odpisał i ma wyłączony telefon albo brak zasięgu bo tam to ciężko z zasięgiem...wiem tłumacze to sobie jak by chciał to by znalazł sposób zęby się skontaktować ale z pewnością nic nie napisze.jest mi strasznie przykro ze jestem taka naiwna ale chciałbym żeby mnie ktoś pokochał ale chyba nie jest mi to pisane....
A przestań, przeciez sam zaproponował spotkanie, moze faktycznie nie ma mozliwosci teraz. Tak własnie czas pokaze. Nie mysl o Tym poczekaj na jego ruch żeby tez niie wyszlo, ze natrętna jesteś. A odemnie rada taka, zebys podeszla z dystansem do tego jesli nawet go nie znasz. Poprostu się nie śpiesz. Powodzenia ![]()
spotkaliśmy się wczoraj bez jego kolegów później do nich dolaczylismy.niestety nic z tego nie będzie on jest z innego miasta a na dodatek pracuje za granica powiedział ze może jeszcze los nas połączy.