Czas leczy rany , tak sie mowi ..... ale u mnie minelo juz jedenascie miesiecy, a ja ciagle nie moge o nim zapomniec.
Mecze sie kazdego dnia, mysle o nim ciale, marze, zyje wspomnieniami i przeszloscia ...
Nie pomagaja wyjscia ze znajomymi, nie pomagaja inne dodatkowe zajecia, ktore sobie wyszukuje, nie pomaga praca, nie pomaga kino, film, ksiazka ...
Nie pomaga obrzydzanie go sobie samej, nie pomaga wmawianie sobie obojetnosci i pietnowanie / wyolbrzymianie jego wad...
To straszna obsesja !
On juz o mnie dawno zapomnial, a ja sie mecze kazdego dnia.
Juz nie mam sily, tak mi ciezko (((((((((((