Witam. Mam problem. Mianowicie za tydzień w piatek jest studniówka mojego chłopaka. Tydzien temu pokłóciliśmy się, ale z jego winy. On nie odzywał się do mnie przez jakiś czas. Ja troche, ale nic nie pomogało, by było lepiej. Wczoraj napisał mi czy idę z nim na studniówkę. Nic nie odpowiedziałam, bo byłam na niego zła. Dzisiaj znów nachalnie się pytał. Powiedziałam, że nie wiem, to zależy wszystko od niego. On odparł, że jutro mi da zaproszenie. Nie rozumiem takiego zachowania. Po co ja mam tam iść skoro jesteśmy skłóceni, a on nawet nie wykazuje inicjatywy, żeby się spotkać i porozmawiać. Jak myślicie zalezy mu tylko na tym, by nie iść samemu na tą studniówkę? Bo ja sie jeszcze rozmyślam, Nie wiem czy jest sens w ogole. Gdybym poszła ucierpiała by na tym moja godność?Na pewno on chce mna rzadzić. W czym problem?
Podobne tematy
No właśnie, w czym problem?
Zamierzasz zawsze w związku unosic się honorem i godnością? To ja nie wróżę Wam dobrze.
Poza tym,to zachowujecie się jak dzieci.
Każdy się kłóci ze swoją drugą połową,ale to nie powód,żeby zmieniac plany pól roku w przód, etc.
trochę przesadzasz. Każda para się kłóci, myślę że skoro jesteście razem to on chce isc właśnie z tobą na tą studniówkę, a nie tylko po to że nie ma z kim isc. Bądzcie bardziej dojrzali a będzie ok.
Jeśli Ci na nim zależy to idz może ta studniówka to takie wyciągnięcie przez niego reki;) może bedziecie mieli okazje zeby sie pogodzic, a jak nie pójdziesz to też coś dla niego bedzie oznaczac;p pomyśl nad tym
Ja bym na Twoim miejscu poszła. Wydaje mi się, że to nie jest tylko po to, aby nie szedł sam. W końcu chyba zaprosił Cię na studniówkę jakiś czas temu, kiedy jeszcze było między Wami dobrze, prawda?
Tak więc idź na studniówkę. Jak będzie niezbyt fajnie, to w każdym momencie możesz się ewakuować do domu. ![]()
Nie rób mu tej przykrości i idź:) Pobawicie się, zapomnicie o złości, a potem będziecie tylko wspominać ![]()
studniowka jest tylko jeden raz w życiu i skoro zaprosił wlasnie Ciebie to chyba musi mu zalezec zeby isc tam z Toba;) a jesli nawet obawia sie ze nie bedzie miał z kim iść jeśli mu odmówisz to wcale mi sie nie dziwię w koncu nikt nie chcialby spedzic takiej imprezy samotnie, macie jeszcze tydzień-porozmawiajcie przez ten czas, powiedz mu o swoich wątpliwościach i zobaczysz co i jak, mysle ze powinniscie sie pogodzic przed studniowka a nie isc na nia skłoceni, to tyle ode mnie;)
Myślę, że powinnaś pójść. Nie ma sensu się kłócić, pewnie będziecie dobrze się bawić i zapomnicie o wcześniejszych nieporozumieniach ![]()
oczywiscie, ze powinnas z nim pojsc na te studniowke! podejrzewam, ze Twoj chlopak nie wykazuje inicjatywy, zeby sie pogodzic, bo uwaza, ze to Ty masz do niego pretensje i czeka, az Tobie zlosc minie. zobaczysz, chlopak wpadnie wreczyc Ci zaproszenie, pogadacie i bedzie ok.
ja też uważam, że powinniście iść razem. I tak się pogodzicie, jak macie być razem, a studniówka jest raz w życiu i już zawsze byś żałowała, że nie poszłaś.. A tak w ogóle jest sens, żeby się nie odzywać tydzień do siebie? po co unosić się honorem? czasami nie ważne czyja wina, itp.. po co marnować czas na nie odzywanie się do siebie?
Skoro da Ci zaproszenie,to znaczy ze się spotkacie i spokojnie porozmawiacie. Zobaczysz,że wszystko będzie dobrze,a na studniówce będziecie się świetnie bawić:) Zdaj nam potem koniecznie relację z jej przebiegu.
Studniówkę ma się raz w życiu. Jeśli nie pójdziesz, a później sie pogodzicie i będzie między wami dobrze to bedziesz żałowała, że nie spędziłaś tego wyjątkowego wieczoru razem z Nim. Moim zdaniem powinnaś pójść:)
Wczoraj odbyła się ta studniówka i muszę powiedzieć Wam, że BYŁO FANTASTYCZNIE ! ![]()
Noo widzisz:) to cieszę się z Tobą, że zabawa się udała:)
Ja tak miałam z byłym chłopakiem.. Rozstaliśmy się, a on do mnie, że mam iść z nim na studniówkę- no to idę
Ale w sylwestra żeśmy się nieźle pokłócili (już nie byliśmy razem, tylko relacja typowo koleżeńska)
Pod wpływem złości i alkoholu mówiłam, że nigdzie nie pójdę, to, tamto, siamto..
Wszyscy mi mówili- wystaw go, nie idź, gdzie Twoja duma..
Mimo tego, że odwodzili mnie poszłam na tą studniówkę.. Było sympatycznie i naprawdę cudownie. I nie żałuję, że byłam. Ty także idź! Może się pogodzicie? Nigdy nic nie wiadomo
. Ja się z ex nie pogodziłam, ale bawiliśmy się fantastycznie
No i znowu się pokłóciliśmy, praktycznie o nic. Teraz się nie odzywa. Spotkaliśmy się w weekend, ale on był tak jakby nieobecny, nie chciał ze mną gadać, odpowiadał tylko : "nie wiem" , "nie chce mi sie" . Zapytałam się go czy jest obrażony, on do mnie ; "skończ"... Gdy wychodził z domu nawet się ze mną nie pożegnał. Teraz się nie odzywa i ja też. Mam wrażenie, że udaje, że mnie nie widzi. Ja ogólnie nie jestem obrażona , nie mam o co, ale nie wiem co takie coś może oznaczać. Czuję sie samotna nieszcześliwa, mimo tego, że probuje sie czyms zajać. Czytałam już o prawie przyciągania. Jak myślicie, chodzi o to , że po prostu potrzebujemy czasu, żeby od siebie odpocząć (itp) czy on się męczy, dusi w związku?
Moim zdaniem, powinnaś to ty się zapytać czy moglibyście porozmawiać. A po tej rozmowie zdecydujesz czy pójdziesz z nim na studniówkę czy nie.. ![]()
Tak, ale chodzi o to, że my już na tej studniówce byliśmy i na nie się pogodziliśmy, a teraz znowu jest coś nie tak.
Pokłóciliście się czy coś innego jest nie tak..?
Tzn.? Może dopadł Was kryzys. I gdybyś nie poszła na studniówkę to na pewno byś żałowała...
Sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, brak kontaktu od kilku dni. męczy mnie ta sytuacja. Może to kryzys....
Proszę o rady.
22 2011-02-10 12:10:13 Ostatnio edytowany przez agusia5555524 (2011-02-10 12:11:06)
Może powinniście porozmawiać o istniejącej sytuacji. Zapytaj się go co jego zdaniem jest nie tak jak miałoby być..
uważam że powiniscie iść:) taki bal jest raz w zyciu , a zawsze to jest świetna okazja aby świetnie się bawić , rozchmurzyć
:) nie ma co się unosic honorem , zycie to nie bajka a Ty nie jesteś ksiezniczką... idzcie ,wezcie ze soba do kieszeni tylko dobry humor to podstawa:) miłej zabawy:) ojj ja sie świetnie bawiłam na swojej studniówce z moim pierwszym i ostatnim chlopakiem a dzisiaj mężem:)
Myślę, że powinnaś iść. Zwłaszcza, że pewnie zgodziłaś się gdy jeszcze rozmawialiście. Idź
będzie fajnie, porozmawiacie potańczycie, a jeśli nie to zobaczysz jak będzie następnego dnia ![]()
No tak wiem o tym, ale studniówka była już 2 tygodnie temu, a teraz znowu jest coś nie tak.
Wydaje mi się, że najlepiej będzie jeśli ze sobą poważnie porozmawiacie. Powiedz, żeby powiedział Ci wprost co mu się nie podoba, za co się obraził. Jeśli nie potraficie ze sobą rozmawiać, to chyba będziecie trwać w obecnej sytuacji. On będzie obrażony niewiadomo za co, a Ty nie będziesz wiedzieć o co mu chodzi. I oboje będziecie się męczyć.
Pytanie tylko, po co trwać w takim związku skoro nie możecie się ze sobą dogadać? Na to musisz odpowiedzieć sobie sama. ![]()
Pozdrawiam. ![]()
To porozmawiajcie.. i zastanówcie się razem dlaczego jest coś nie tak.
Wiecie co, ja po prostu myślę, że on mnie nie kocha.
Dlaczego tak sądzisz?
Odnoszę wrażenie, że mu nie zależy na mnie... możliwe że to są tylko moje domysły, ze względu na tą sytuację
No proszę dzisiaj się odezwał do mnie po 3 tyg. braku kontaktu. Zaproponował jakąś tam imprezkę + nocleg(chyba u siebie). Ja jeszcze nic nie mówiłam, nawet nie miałam czasu u tym pomyśleć. Ale jak to mam odbierać?
Wiesz nie wiem sama ale czy na początek nie wystarczy szczera rozmowa?Gdybyś zgodziła się teraz na tą imprezę i nocleg to pewnie wyglądałoby to tak: na imprezie byłoby wesoło,wszyscy świetnie by sie bawili,alkohol i te sprawy pózniej wieczór wspólna noc i wiadomo co dalej.No i finał by był taki,że znów bylibyście szczęsliwi i radośni.Tylko na jak długo?Sama sie zastanów czy w tej sytuacji bez szczerej rozmowy da się obyć?moim zdaniem nie!Przez te 3tyg. nie zatęsknił prawda?to z kad ta zmiana?pomysl też o tym.A może jest coś nie tak miedzy wami może coś sie wydarzyło ostatnio?długo ze soba jesteście?
Po 3 tygodniach bez żadnego kontaktu się odezwał i Ty to nadal nazywasz związkiem? Ja myślę, że coś tu jest poważnie nie tak.
alicja7890 - długo by opowiadać, ale ja już sama się w tym wszystkim pogubiłam i nie wiem co mam myśleć.
- ponad rok.
Przez ponad rok mieliście czas żeby się poznać, a teraz nie potraficie w ogóle się dogadać.Musisz być bardziej twarda i stanowcza,przecież on nie może zapominać o Tobie na tydzień czy tam miesiąc,a gdy zrobi mu się nudno to do Ciebie dzwoni! to jest śmieszne.Takie rozstania i powroty raczej nie pomogą wam w dogadaniu się.I co zgodziłaś się na ta imprezę?Pamiętaj musisz wiedzieć czego chcesz bo jeżeli go kochasz a z jego strony to nic poważnego to będzie mógł robić co tylko będzie mu się podobało.
Tak masz rację. Nic jeszcze nie mówiłam na temat tej imprezy.
No i co ja mam w ogóle takiej sytuacji zrobić? mam już tego stanowczo dość, dołuje mnie to bardzo.
No i pięknie poszedł debil jeden na ''domóweczkę" niech się bawi i obmacuje te swoje tanie koleżanki. debil.
Nie przejmuj się nim. Jeżeli On myśli, że po tym jak 3 tygodnie sie nie odzywał to będzie wszystko dobrze, to się grubo myli. On chce się tylko Tobą zabawić i to widać bardzo dobrze.. (impreza, spanie u niego, a potem nagle idzie sobie sam na domówkę..) To nie jest normalne, żeby się umawiać, a potem nagle zmieniać plany. Jeżeli by Cię szanował i Twoje zdanie (choć trochę) to by się tak nie zachowywał.. Pokaż mu, że nie jesteś dziewczyną, którą on może się zabawiać i, że polecisz na każde jego zawołanie.
Radze zapomnieć Ci o tym kolesiu..Traktuję Cię jak zabawkę.Olej go i zacznij żyć swoim życiem. I nie zastanawiaj się czy to naprawiać, bo moim zdaniem nie ma sensu.Jakby Cię kochał i zależałoby mu na Tobie to by się tak nie zachowywał.