Ostatnio czytalem ksiazke o zjawisku, nie tak dawno w sumie zidentyfikowanym, zwanym WSPOLUZALEZNIENIE.
"Codependent no more" - ksiazka Melody Beattie, bardzo polecam (nie wiem czy w Polsce jest spolszczona wersja), w kazdym badz razie mowi o tym zjawisku.
Po krotce, definicja osoby wspoluzaleznionej brzmi wg autorki tak: "Wspoluzalezniona osoba to taka, ktora pozwolila na to, aby zachowanie drugiej osoby wplynelo na nia, i ktora ma obsesje na punkcie kontroli zachowania tej osoby."
Generalnie definicja podchodzi pod rodziny alkoholikow, osoby kochajace zbyt bardzo, osoby ktore za bardzo pomagaja innym czesto zaniedbujac same siebie itd, spektrum jest bardzo szerokie i jakbyscie przeczytali te ksiazke, na pewno znalezlibyscie cos co pasuje do was i moze otworzyloby wam oczy na pewne sprawy - mi otworzylo ![]()
W kazdym badz razie jest tam ciekawa tabela, porownanie milosci do uzaleznienia na czyims punkcie, i chce sie z wami tym podzielic:
Milosc
- Miejsce na rozwijanie sie, wzrost -chec rozwijania sie partnera,
- Oddzielne zainteresowania, rozni przyjaciele, utrzymywanie innych, waznych zwiazkow,
- Wspieranie sie nawzajem przy jednoczesnej pewnosci siebie w swoja wartosc,
- Zaufanie, otwarcie,
- Zachowanie wzajemnej integralnosci,
- Gotowosc do zaryzykowania i bycia prawdziwym,
- Miejsce na eksploracje uczuc w i poza zwiazkiem,
- Zdolnosc cieszenia sie byciem samemu,
- Akceptacja zerwania partnera z nami, bez uczucia straty wlasnej wartosci,
- Chec wszystkiego najlepszego dla partnera, mimo rozstania, mozliwosc pozostania przyjaciolmi,
Uzaleznienie
- Uzaleznienie, bazujace na bezpieczenstwie i komforcie, uzycie intensywnosci potrzeby (uzaleznienie partnera) i zaslepienia/zakochania jako dowodu milosci (na prawde mogace byc strachem, niepewnoscia, samotnoscia),
- Calkowite zaangazowanie, ograniczone zycie spoleczne, zaniedbanie przyjaciol i zainteresowan,
- Pochloniecie sie zachowaniem drugiej osoby, uzaleznienie od aprobaty/pochwaly drugiej osoby odnosnie naszej wartosci, tozsamosci,
- Zazdrosc, zaborczosc, obawa przed konkurencja, "ochrona zasobu",
- Potrzeby jednego partnera zaniedbane kosztem potrzeb drugiego,
- Poszukiwanie doskonalej nietykalnosci, eliminuje mozliwe ryzyka,
- Reasekuracja poprzez powtarzane, zrytualizowane czynnosci,
- Nietolerancja - niemozliwosc przezycia rozlaki (nawet podczas konfliktow), jeszcze mocniejsze uczepienie sie drugiej osoby. Utrata aptetytu, letargicznosc, zdezorientowana agonia,
- Zakonczenie zwiazku przez partnera wywoluje uczucia niskiej samooceny, bezwartosciowosci - czesto jednostronna decyzja,
- Brutalne zakonczenie zwiazku - czesto towarzyszy temu nienawisc, ktora ma ukoic bol, uzycie manipulacji aby odzyskac druga osobe,
Staralem sie jak najtrafniej przetlumaczyc.
Jakies mysli, wnioski? ![]()