2 lata temu poznałam Adama. Od razu spodobaliśmy się sobie i po 3 miesiącach znajomości byliśmy parą. Był dla mnie cudowny, ciepły, troskliwy.. czasami można powiedzieć, że aż za dobry. byłam z nim pół roku, ale zostawiłam go z dwóch powodów. Pierwszym było to, że odezwał się do mnie mój były.. a drugim to że poprostu mi się znudził. Przyjaźniliśmy się przez te 2 lata.. i wtedy zrozumieliśmy że nasz związek był dziecinny, niedojrzały. Mało wtedy o sobie wiedzialiśmy. Można powiedzieć że dopiero podczas tych dwóch lat po rozstaniu mieliśmy okazję dobrze się poznać. I wtedy coś zaiskrzyło z mojej strony, z jego zresztą też. - niestety przez ostatni rok miał dziewczynę. ale spotykaliśmy się i zerwał z nią dla mnie. bardzo źle go traktowała i wykorzystywała. i od momentu zerwania zaczęło się coś dziwnego. stał się bardzo oschły w stosunku co do mojej osoby. minęło już 2 miesiące odkąd z nią nie jest i nadal nie chce ze mną być. mówi że musi odpocząć i wgl. stał się arogandzki, w szkole udaje że mnie nie zna (jesteśmy w 3 LO ). nie wiem czy wstydzi się tego że mamy zamiar do siebie wrócić. i tak wszyscy znajomi już o tym wiedzą ale on nadal nie chce się pokazywać ze mną publicznie. Ostatnio zadałam mu pytanie dlaczego taki jest, odpowiedział : 'bo wy wszystkie mnie zmieniłyście.' on chyba chce, abym mu wynagrodziła wszystkie krzywdy, które wyrządziła mu jego była. stracił do niej kompletnie zaufanie i wszystko odgrywa na mnie.. wiele się zmieniło również na innym tle. nie prawi mi komplementów, nie pociesza mnie w trudnych sytuacjach, nie wykazuje inicjatywa i chęci do spotkania. a gdy już się spotykamy.. dosłownie dąży tylko do 'jednego'. nie rozumiem tego, bo skoro nie jest gotowy jeszcze ze mną być a jest gotowy 'to' robić? przecież to sprzeczność. nie wiem co się z nim stało
Chciałabym porozmawiać z nim najszczerzej jak potrafimy , od serca.. Przynajmniej wiedzielibyśmy na czym stoimy, bo jak na razie ja się pogubiłam, i powoli mam dosyć.
1 2011-01-15 23:03:04 Ostatnio edytowany przez veriola (2011-01-16 00:18:48)
Podobne tematy
Nie pchaj się na siłę... Pokaż, że skoro on nie wykazuje inicjatywy to ty również masz to gdzieś... Inaczej nie będzie Ciebie szanował, ani jako koleżanki, ani jako ewentualnej partnerki.
wiem o tym że nie mogę pchać się na siłę. zapomniałam dodać jeszcze o jednym . często porównuje mnie do swojej byłej.. odnosi się do mnie : ona też tak mówiła, będzie tak samo jak z nią ' bardzo mnie to irytuje...
sama napisałaś ,że dąży do jednego wie ,że lecisz na niego i chce Cię wykorzystać i się Tobą bawi
olej Go i nie trać na niego czasu bo po szkole będą krążyły plotki nie o tym ,że chcecie do siebie wrócić tylko jaka jesteś głupia, naiwna i "łatwa" i jeszcze gorsze opinie ...
5 2011-01-16 00:18:07 Ostatnio edytowany przez veriola (2011-01-16 00:21:00)
Madziuś - masz trochę racji. Ale nie wierzę (albo nie chce wierzyć) do końca w to co mówisz... bo go trochę znam i wiem że nie jest typem chłopaka, który chce tylko mnie wykorzystać. Prawde mówiąc słyszałam już to od kilku złośliwych osob..Ale wiem że tak nie jest.