Witam:-)
Co ludzi przyciąga do treningów na siłowni?Bardzo mnie interesuje "filozofia" ludzi,którzy uprawiają takie hobby?
Podobne tematy
Mój chłopak kiedyś, teraz troche też ćwiczy na siłowni. A siłownia to nie tylko "pakowanie łap". To również bierznia i inne sprzęty "lekkie". Mój chłopak to lubi, ponieważ poprawia mu to w jakiś sposób humor, pozawala mu się wyżyć a później w saunie odprężyć.
trenuję nieprzerwanie od 8 lat xD
Siłownia URATOWAŁA MI ŻYCIE, ponieważ jestem bulimiczką. Dzięki treningom, przestałam wymiotować i zaczęłam normalnie jeść. Treningi pozwoliły rzucić po 15 latach palenie (nie palę już 7 lat)
NA SIŁOWNI, ZUPEŁNIE PRZYPADKIEM POZNAŁAM MOJEGO OBECNEGO PARTNERA I MĘŻA ;>
Razem trenujemy, a z nami nasz 2 letni synek hehe (oczywiście stara się naśladować, nie pozwalamy mu nic dźwigać). Od 3 lat mam siłownię w domu.
Siłownia pozwala mi również się rozładować. Gdy energia się kumuluje muszę gdzieś ją spożytkować ;D Nie wpomnę o oczywistości - czyli piękna wysportowana sylwetka w wieku 33 lat ;DD Czuję się wspaniale i bosssko
Chyba nigdy nie zrezygnuję z treningów. To część mojego życia i tyle
)
Pozdrawiam Wszystkich kochających zdrowy i radosny styl życia ^^
Nie wiem czy jest jakaś filozofia dorabiana do chodzenia na siłownię. Ja sama nie chodzę, chodziłam kiedyś, ale jestem niecierpliwa, oczekiwałam szybkich efektów, niewiele osiągnęłam i się zniechęciłam
Na siłownie chodzi mój mąż, ale też nie zauważyłam żeby miał jakąś ideologię. Chodzi żeby nie stracić formy, odreagować po pracy, jest to jakiś sposób relaksu dla niego.
A jak to jest,kiedy człowiek wykonuje pracę fizyczną,8 godz.na nogach,na trzy zmiany?Wychodzi z roboty wymęczony,niewyspany,wykończony.Czy to dobrze,że potem 3-4 razy w tygodniu ćwiczy do utraty tchu?Czy to nie grozi jakimś przetrenowaniem,przeciążeniem?Jeden mój znajomy tak robi,mówi nie raz,że ćwiczenia są tak forsujące,że miewa "mroczki"przed oczami,mdłości,a na drugi dzień po treningu na nogi nie może na nich ustać,bo tak go bolą.Ja tego nie pojmuję...
Kobietko jest taka zależność że jeśli ktoś pracuje fizycznie powinien się relaksować z minimalnym fizycznym wysiłkiem.
Twój znajomy grubo przesadza! Znasz może jego motywację?
ja go nie rozumiem,z tego co wiem chciał troszkę schudnąć,ale moim zdaniem nie potrzeba mu tego/jest dobrze zbudowanym facetem,nie stosuje żadnej diety,więc to nie jest chyba ok/może o mięśnie chodzi,ale jest szeroki w barach jak to się mówi,ma łapska jak łopaty,nie ma obwisłego brzucha,fajną pupę,nogi super/wymyślił tą siłownię jakiś rok temu,kupuje coraz to nowe przyrządy,trenuje w domu,widziałam taki plan ćwiczeń z netu/jaki to ma sens nie wiem,skoro nazajutrz widać po nim przemęczenie/mówi mi tak:siłownia mnie spowalnia,ale daje siłę/czy to tak jest?jestem zdania,że powinno się odpoczywać mniej forsownie dla organizmu pracując fizycznie,ale w rozmowie na ten temat nie za bardzo wiem jakimi argumentami się posługiwać/ledwie "liznęłam" kiedyś trochę siłowni:-)