netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

11 odpowiedzi6 234 wyświetleniazałożony przez Mia999, 12.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Cześć dziewczyny,
Prawdopodobnie nie jedna z Was to przeżyła, postaram się streścić na maxa, każde zdanie, które napisze jest bardzo prawdziwe, wręcz wciąż żywe.

Mam 20 kilka za sobą kilka znajomości z mężczyznami, jakieś tam związki, ale wydaje mi się, że kochałam tylko raz. Co lepsze, mężczyznę, z którym w związku nigdy nie byłam.

Poznaliśmy się w liceum, on 17 ja 16 lat. To on chciał się spotykać itd. Ja nie byłam przekonana. W liceum nie wyszło z mojej strony, po prostu go olałam. Potem jednak trochę żałowałam, a on...znalazł inną, bardzo ładną i bardzo bogatą:) i ten ostatni przymiot nas dzieli. Ja nie jestem bogata z domu. Choć minęły lata, oni też już nie są ze sobą, ja w międzyczasie uświadomiłam sobie, że się zakochałam w nim. Uwielbiam, po prostu uwielbiam z nim rozmawiać. Mogę wręcz napisać że kiedy jestem z nim po prostu więcej mi do szczęścia nie brakuje. (Piszę w czasie teraźniejszym, bo od czasu do czasu się spotykamy - raz na ruski rok).
Jednak zaczęło źle się dziać i zrozumiałam, że albo zakochałam się  kimś kogo sama sobie wyidealizowałam albo on jest zupełnie inny przy mnie. Oczywiście głownie chodzi o kase. Napisze tak: mówił mi że mnie kocha, że mnie uwielbia, że z nikim nie będę szczęśliwsza, że żadna nie jest mną i wszystko to na przestrzeni lat...Jednak nigdy nie zrobił żadnego kroku ku temu żebyśmy byli rzeczyiście razem...Wkurwia mnie to wszystko bo suma sumarum to nabawiłam się jedynie kompleksów na punkcie kasy...
Piszę ten post io chciałąbym się w jakiś sposób oczyścić. Minęło już tye lat a ja nie potrafię na DOBRE o nim zapomnieć.

Ze wszystkich moich partnerów wspominam właśnie jego - mojego nie -partnera.
Chyba za dużo bajek się naoglądałam bo wydaje mi się że cay czas ja w coś poddświadomie wierzę,  to że on mnie kocha.

A przecież tak nie jest, bo gdyby tak  było walczyłby o mnie.

Wiem że może to pytanie z d...ale czy kiedykolwiek będę mogła bez stresu spojrzeć na niego i pomyśleć, powiedzieć...nie czuje się od ciebie gorsza??? Bardzo chcę poczuć się od niego lepsza, że mam nad nim przewagę..

Najbardziej chce zapomnieć właśnie o nim...

Jak mam to zrobić?

2

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Po pierwsze: nastoletnia miłość zwykle jest wyidealizowana. Przez tyle lat tak naprawdę go nie znałaś, więc stworzyłaś sobie taki jego obraz, który kochasz, ale niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Po drugie: naprawdę chcesz być z facetem, który leci wyłącznie na kasę? Przecież wystarczy, że zjawi sięna horyzoncie trochę majętniejsza od Ciebie i on już o Tobie zapomni. Nie trać czasu na takiego palanta. Szukaj faceta, który doceni Cię taką, jaka jesteś.

3

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.
Mia999 napisał/a:

Wiem że może to pytanie z d...ale czy kiedykolwiek będę mogła bez stresu spojrzeć na niego i pomyśleć, powiedzieć...nie czuje się od ciebie gorsza??? Bardzo chcę poczuć się od niego lepsza, że mam nad nim przewagę..

Mam dokładnie to samo pragnienie, z tym, że koleś o którym mowa jest moim byłym i on z kolei zaszczepił we mnie przekonanie, że jestem głupia, mało interesująca i nie potrafię się normalnie komunikować z ludźmi. Upośledziło to odrobinę moje relacje z otoczeniem, bo byłam długo przekonana, że jestem jakimś kompletnym tłumokiem, który nie potrafi normalnie rozmawiać i nie ma czym zainteresować innych...

W odpowiedzi na Twoje pytanie Mia: nie wiem czy kiedyś będziesz mogła na niego patrzeć bez nerwów. Ja już dwa i pół roku jestem po zerwaniu z tym palantem, a dalej dostaję wewnętrznej "telepawki" z nerwów jak tylko go widzę, czy pisze do mnie sms-a... Doszło do tego, że ostatnio zablokowałam jego numer tak, by nie dochodziły jego wiadomości do mnie, bo po co mam się denerwować. Nie wiem czy to nam kiedyś minie... Polecam ograniczenie kontaktu, najlepiej do zera. Przez cały ten czas lepszego remedium nie znalazłam...

4

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.
mała bromelia napisał/a:

Mam dokładnie to samo pragnienie, z tym, że koleś o którym mowa jest moim byłym i on z kolei zaszczepił we mnie przekonanie, że jestem głupia, mało interesująca i nie potrafię się normalnie komunikować z ludźmi. Upośledziło to odrobinę moje relacje z otoczeniem, bo byłam długo przekonana, że jestem jakimś kompletnym tłumokiem, który nie potrafi normalnie rozmawiać i nie ma czym zainteresować innych...

Z doświadczenia i obserwacji wiem, że niektórzy ludzie mają pewne kompleksy i dlatego starają się poczuć lepszymi niż osoby, dla których są oni bliscy (bo najprościej). Nie należy więc im wierzyć w takich przypadkach, bo chcą tylko się wywyższyć smile

5

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

No właśnie niby to wiem Scarlet. I niby wiem, że tak naprawdę koleś jest żałosny, (kiedyś się zdobędę na odwagę i opiszę to na forum, bo mi cały czas ciąży), ale w rzeczywistości nie jestem mu tego wybaczyć, tak żeby nie czuć złości kiedy o nim myślę. Tym łatwiej mu było to zrobić, że był starszy ode mnie o 10 lat... Wiadomo więc, że był w pewnym sensie dla mnie też autorytetem i dobrze o tym wiedział.

6

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

tez w mojej glowie jest pewien facet- moj byly, przez ktorego nie moge sie zakochac w zadnym innym i do ktorego porownuje wszystkich facetow. i musze przyznac, ze jest on w mojej glowie po prostu mega wyidealizowany. zgadzam sie z mała bromelia w 100%- nie kontaktuj sie z tym facetem. to chyba jedyny sposob, zeby sie kiedys z niego wyleczyc.

7

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Podstawa to to, że o tym wiesz i już z tym kimś nie jesteś smile A to, że dalej czujesz złość to normalne wink Widzę, że też miałaś ciekawy przypadek ze starszym facetem wink Eh...

8

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Słyszałam kiedyś, że kobieta zawsze pamięta tego pierwszego i ostatniego.
Moja historia jest bardzo podobna do Twojej: liceum, pierwszy chłopak itd.

Teraz czasami popiszemy na gg, ale bardzo rzadko. W sumie jak oboje zauważyliśmy, to nie mamy o czym rozmawiać. Nasza rozmowa polegała na wspominaniu albo wypominaniu. Myślę, że z czasem mamy tendencję do idealizowania tego pierwszego. Mylimy sentyment z głębszym uczuciem. Spotykaliśmy się zazwyczaj z tym pierwszym w czasie gdy nasze życie było jeszcze beztroskie - liceum. Wspomnienia powodują przywołanie także tych miłych chwil naszego spokojnego jeszcze życia, co może zamazać obraz byłego.

Ja także przez dłuższy czas nie mogłam zapomnieć o tym pierwszym. Teraz potrafię spojrzeć na tą relację z dystansu. Nie wyczekuję, aż napisze. W sumie to jest mi to obojętne, zdarza się że porozmawiamy raz na pół roku, albo rzadziej. Nie mam jego nr kom, bo nie potrzebuje.
Teraz z niecierpliwością czekam aż zadzwoni mój obecny partner smile

9

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Widzę, że nie jestem więc sama faktycznie te licealne miłości są bardzo wyidealizowane. Ja nie mam z nim kontaktu, numer telefonu niestety znam na pamięć big_smile Trzymam się faktu, że gdyby kiedykolwiek mnie kochał chciałby ze mną kontaktu.

Moje drogie Panie i na tym chyba bym zakończyła tę opowiastkę. Nie ma co się nad tym rozwlekać bo chyba lepiej wyjdzie jak ten czas przeznaczę na naukę słówek z francuskiego smile Także właśnie pakuje to wspomnienie do pudełka z przedziału wieku: 17-22 i wyrzucam. Pudełko odpływa daleko daleko. A ja jestem czysta i mam czystą przyszłość przed sobą smile

A propos miłości czy jeszcze ją spotkam..?
Otóż wierzę, że ją spotkam. Bardzo głęboko w to wierzę. Znam pewną kobietę, która kiedyś była bardzo zakochana w mężczyźnie. Niestety nie wyszło z jego strony, ona po pewnym czasie zakochała się w innym..I ta kolejna miłość okazała się silniejsza, bo "ex" chciał do niej wrócić. Ona na to, że to niemożliwe. "Ja już Cie nie kocham" W porównaniu z tą miłością tamta była słaba, ale tedy wydawała się "tą jedyną miłością".

Myślę, że może i go kochałam, ale nie całym sercem. Ta wielka love jest jeszcze przede mną, mogę na nią poczekać-oczywiście. Ale chciałabym poczuć się w niej, z nią, przy niej, jak prawdziwa kobieta smile

Dziękuję am za posty i wszystkim Wam życzę wiary w tą nową, cudowną miłość, która nadchodzi smile

10

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

A ja tam znowu nie mysle w sposob ze czeka mnie wielka Love big_smile Ja mysle ze rownie dobrze moze wybuchnac gaz u sasiada za 3 minuty i moge zasypac sie z blokiem. Ale pomijajac fakt, jesli nic sie zlego nie stanie, to na pewno czeka nas "mozliwosc" poznac piekne osobowosci, z pieknymi duszami i wiele mozliwosci na poznanie milosci. To oczywiste. Najgorzej jest tylko w tych momentach kiedy sie pamieta o tym kims.... I nie ma sie na nic odpowiedzi, czy ten ktos nas jeszcze kocha, czy to byla prawdziwa milosc. Wie sie jedynie ze cos nie wyszlo.... Oczywiscie ze jesli ktos do nas nie wraca to nas nie kocha, choc ciezko to nam zrozumiec sad No, lecz trzeba zyc dalej.

11

Odp: Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Jak widać faceta można znaleźć wszędzie, nawet na net-kobietach.pl big_smile:D:D

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja pierwsza miłość-powraca niczym koszmar, powraca jak bumerang.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026