witam...mam 34 lata i bylam w związku 18 lat 15 małżeństwa jednak rozwód.mamy 12 letnie dziecko.mąż mój był bardzo dziwnym czlowiekiem nie okazującym uczuć.nigdy przez okres trwania związku nie powiedział że mnie kocha mimo że czułam iż tak jest.jednak potrzebowałam tych słów i mówiłam o swoich potrzebach.zdradziłam męża fizycznie raz i to było bardzo dawno.jednak często miały miejsca sytuacje gdzie flirtowałam z mężczyznami.uważałam to jednak nie za grozne gdyż wiedziałam iż jesteśmy razem i tak już zawsze będzie.....jednak w pewien grudniowy wieczór mój mąż poprosił mnie o rozwód tłumacząc że nie może sobie poraszić z tym co kiedyś zrobiłam....pragnę powiedzieć że mąż też nie był ŚWIĘTY jednak ja na tyle go kochałam że postanowiłam dawać mu szanse./...tłumaczenie decyzji o rozwodzie były dziwne jednak pomyślałam że jeśli jemu ma to pomóc to czemu nie.mówił ze jak będziemy po rozwodzie to będziemy bardziej o siebie zabiegać,żeby się nie stracić i że nie będzie mógł mi wypominać co było kiedyś skoro decydujemy się żyć razem mimo rozwodu.......jednak rozwiedliśmy się ale ja nie mogłam sobie dać z tym rady!!!on nie miał czasu żeby rozmawiac i wysłuchać moich obaw.mieliśmy przyjaciela rodziny który okazał sie prawdziwym przyjacielem....jednak ja bardzo sie zbliżylam do niego emocjonalnie.do niczego nie doszło jednak moj eks nie chce słuchać wyjaśnień i odszedł,powiedział że chce być sam aby przemyśleć.jednak po paru dniach był już z inną kobietą nie jest mu dobrze co zrobić żeby wrócił?
Podobne tematy
a po co ma wracać?
Rozwiodłaś się z mężem,żeby z powrotem się starać,zabiegać o siebie i chodzić na randki?
ja mysle, ze nic nie mozesz zrobic. jestescie po rozwodzie i Twoj byly maz uklada sobie zycie z inna kobieta. jasne, mozliwe, ze zrobil to po to, zeby Ci pokazac jak to smakuje, zebys tez poczula zazdrosc ale moim zdaniem mozesz tylko czekac. jesli bedzie chcial do Ciebie wrocic i ty nadal bedziesz tego chciala, na pewno to sie stanie.
Twój były mąż wymyślił historię, że po rozwodzie będzie Wam lepiej się porozumieć tylko po to byś mu ten rozwód dała. To przykre ale dałaś się nabrać. Pomyśl, gdyby naprawdę chciał ratować Wasze małżeństwo i naprawić Wasze relacje to rozwodziłby się z Tobą? Wręcz przeciwnie! Jestem skłonna nawet podejrzewać, że już wcześniej się z kimś spotykał i to mogła być rzeczywista przyczyna jego odejścia. Powinnaś dać sobie z nim spokój.
Witaj, podzielam teorie caameron.
Być może nawet Twoja zdrada była pretekstem...
Pamiętaj, że rozstanie to nie koniec. To dopiero początek czegoś nowego.
Być może mylisz miłość z przyzwyczajeniem? Daj sobie szansę.
Polecam książkę OSHO "Miłość, wolność, samotność".
Ja dzięki niej, uświadomiłam sobie po rozstaniu, że tak naprawdę.. Kierowały mną inne odczucia.
Pozdrawiam ciepło
wiem że wszystkie pewnie macie rację jednak mam tę świadomość iż do rozpadu związku się przyczyniłam i jeśli by to ode mnie zalezało to zrobilabym wszystko żeby uratować nasz związek
mój były cały czas twierdzi że nie jest wykluczone ze możemy do siebie wrócić.jednak napewno jest mu cięzko bo narazie jest w związku z kobieta z która tak naprawdę nic go nie łączy bo>
nie jesteśmy ze soba już prawie 5 miesięcy a on cały czas ma ubrania,przyżądy do golenia i szczoteczkę do zebów w naszym domu.do tej kobiety jezdzi tylko na noce i gdy ona ma wolne z pracy a tak w ciągu dnia jest w naszym domu.tak sobie myślę że gdyby naprawdę chciał odejść to zabrał by wszystko jednak tego nie robi.ZAPĘDZIŁ SIĘ W KOZI RÓG I TERAZ NIE BARDZO WIE JAK Z NIEGO WYBRNĄĆ!!!
JA CHCIAŁABYM MU POMÓC BO CHCIAŁABYM SIĘ ZREHABILITOWAC BO CAŁY CZAS BARDZO MOCNO GO KOCHAM
a po co ma wracać?
Rozwiodłaś się z mężem,żeby z powrotem się starać,zabiegać o siebie i chodzić na randki?
ON JEST TROCHĘ DZIWNYM CZŁOWIEKIEM MIAL BARDZO TRUDNE DZIECIŃSTWO ALE MYŚLE ŻE MNIE KOCHAŁ.POTRZEBOWAŁ TEGO ROZWODU ŻEBY ZACZĄC COŚ NA NOWO A JA TAK BARDZO GO KOCHALAM I UFAŁAM ŻE NIE MYŚLAŁAM ZE MOŻE SIĘ TO TAK SKOŃCZYĆ!!
TWIERDZI ŻE ŻYŁAM NA KREDYCIE ZAUFANIA I GO BARDZO ZAWIODŁAM BO WDAŁAM SIĘ W ROMANS Z NASZYM PRZYJACIELEM.TAK NAPRAWDĘ CIESZĘ SIE ZE TEN PRZYJACIEL BYŁ.WIEM MOJA WINA ZE ZBYT DUŻO CZASU POŚWIĘCAŁAM JEMU ALE MÓJ MĄŻ NIGDY NIE MIAŁ CZASU A MOZE TAK NAPRAWDĘ NIE CHCIAŁ GO MIEĆ DLA MNIE
DZIŚ WIEM JAKIE BŁĘDY POPEŁNIŁAM JA I NIE CHCIAŁABYM ICH ZNOWU POPEŁNIAĆ,JEDNAK CHCIAŁABYM ODZYSKAĆ MOJEGO BYŁEGO,ALE NIE BARDZO WIEM JAK TO ZROBIĆ!!
Nie pisz posta pod postem- użyj opcji edytuj. Wyłącz Caps Lock- pisanie dużymi literami w internecie oznacza krzyk.
Moderatorka-apoteoza
... bo narazie jest w związku z kobieta z która tak naprawdę nic go nie łączy bo>
do tej kobiety jezdzi tylko na noce i gdy ona ma wolne z pracy
tak sobie myślę że gdyby naprawdę chciał odejść to zabrał by wszystko jednak tego nie robi.
NAPRAWDĘ nic go nie łączy? TYLKO seks i zaufanie? To mało?
To rzeczy są mało ważne, zawsze można kupić nowe.
Może NIE może z jakiś względów zamieszkać u niej, ewentualnie nie życzy sobie zostawiać Ci całego dorobku życia - ale łączy ich wystarczająco dużo.
Przykro mi, ale chyba sama siebie oszukujesz.
TY cieszysz się, że ten przyjaciel był, a twój mąż cieszy się nowym życiem...
Droga Autorko, Twojemu byłemu mężowi jest tak wygodnie - jest adorowany przez 2 kobiety.
Tak na prawdę to jemu nie zależy już na Tobie i on wcale nie chce do Ciebie wracać.
I proszę,nie pisz posta pod postem,bo łamiesz regulamin.
Pisząc DRUKOWANYMI literami krzyczysz!Dlatego proszę wyłącz caps looka.
wydaje mi się, że jesteś kobietą zaborczą i płaczliwą (wybacz) i dlatego mąż boi się powiedzieć Ci prawdę, że nie chce już z Tobą być i woli skłamać, że macie jeszcze szanse na wspólne życie. On tylko czeka aż sama dojdziesz do wniosku, że nic już dla niego nie znaczysz. Wiem, że to przykre i odpychasz od siebie ten fakt żeby nie cierpieć ale zobacz do czego to prowadzi. ten facet szybko pocieszył się inną kobietą. Gdyby Cię kochał i chciał uratować Wasz związek to trwałby przy Tobie!!!!!!!!!!!
Może zajmij się swoim przyjacielem ? Z tego co piszesz to też chyba dobry chłop ;D
wiesz..zgadzam się z przedmówcami twojemu mężowi jest wygodnie ma dwie kobiet i każda daje mu to czego chce..nie wiedzęszans na ten związek sorry ale tak jest prawda..poukładajcie sobie życie w nowych związkach bo wasz już dawno się skończył...zdrada jest czasem wyzwaniem dla związku ale nie każdy jest wstanie się po niej pozbierać ...twój były z pewnością nie
Powodzenia pamiętaj tego kwiatu jest pół światu a ty tak naprawdę nie kochasz go ,zostałaś sama i tu jest problem,ale znajdziesz sobie kogoś i jeszcze będziesz się smiać z tych postów...może to będzie ten przyjaciel???
14 2011-11-30 14:08:13 Ostatnio edytowany przez moNniaaaa (2011-11-30 16:25:38)
...
Próbował się jeszcze ze mną kontaktować. Napisałam mu, że to koniec, że go nienawidzę.
Czuje się tak podle... Jakby ktoś rozszarpał moje serce. Teraz obwiniam się, jak mogłam być taka głupia i mu zaufać? Jak on mógł mi to zrobić, po tym wszystkim co przeszłam?
Szkoda, że nie założyłaś własnego wątku, bo Twoja sytuacja i pani, która pierwsza się wpisała są diametralnie różne. Ona poniosła konsekwencje swoich wyborów, Ty oberwałaś za darmo. Pytasz, jak mógł to zrobić, to chyba pytanie retoryczne? Bo ani my Ci tu nie odpowiemy, ani zapewne on nie powie prawdy, a może zresztą sam jej nie zna. Choć z grubsza rzecz biorąc opcje są dwie: albo to świnia, albo głuptak. Ale to musi boleć, kiedy po traumie, po latach odważysz się komuś zaufać i dostaniesz pałką w łeb.
Ja bym napewno nie wróciła bo z tego co piszesz to wydaje mi sie że z tą kobietą z którą teraz jest spotykał sie od dawna z tąd ten rozwód nie obrażaj się ale gdybys do niego wróciła po tym co on Ci zrobił była bys głupia bez urazy ![]()
Nie wiem jak to ująć ale jesteś naiwna(sorka) że wierzysz mu że jeszcze bedziecie ze soba
kc, było , mineło , wypaliło się. On układa sobie życie od nowa i Tobie też to radzę . Cytując słowa caameron : gdyby Cię kochał i chciał uratować Wasz związek to trwałby przy Tobie!