netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

koledzy wazniejsi niz ja..

15 odpowiedzi18 276 wyświetleńzałożony przez siwa25, 05.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » koledzy wazniejsi niz ja..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: koledzy wazniejsi niz ja..

pomocy nie wiem co robic... mam taki problem z chlopakiem ze on woli swoich kolegow niz mnie,ale od poczatku. jestesmy ze soba ponad 3 lata.od roku mieszkamy razem i cos sie nam nie wychodzi. nie wiem co robic.teraz mamy ciche dni bo poklocilismy sie w sylwestra. ja chcialam spedzic go ze swoimi znajomymi a on chcial isc do swoich od rana mowilam mu ze nie chce tam pojsc bo nie odpowiada mi towarzystwo jego kolegi. tak na marginesie to on go tez z abardzo nie lubi ale sie uparl ze pojdzie i poszedl a ja zostalam sama. czasami to juz sie zdarzalo ze sie klocilismy o to ze on spedza wiecej czasu z nimi niz ze mna ale teraz przesadzil. nie potrafie wybaczyc mu tego ze mnie zostawil sama ale co mam robic mamy wspolne mieszkanie i nie moge sie od tak poprostu wyprowadzic. co jest najzabawniejsze spimy w jednym lozku chociza sie nie odzywamy. jak jestem w pracy to jestem taka zla na niego ze go nienawidze ale jak juz wracam do domu to mam ochote go przytulic nie wiem co robic pomocy

2

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

Najbrawdopodobniej do waszego zwiazku wdarla sie rutyna, twpj mezczyzna przywykl do twojej obecnosci.
Mieszkacie razem wiec moze byc tak, ze facet ma ciebie przesyt. Pewnie przedtem bylo tak, ze spotykaliscie sie od czasu do czasu i chlopak mial czas aby zatesknic za toba, teraz ma ciebie na wyciagniecie reki.
Ja na twoim miejscu nie robilabym mu awantur za to, ze spotyka sie z kolegami, to ze z toba jest nie oznacza, ze musi siedziec z toba 24 godziny na dobe, kazdy potrzebuje troche swobody i tego aby od czasu do czasu spedzic czas tylko ze swoimi znajomymi.
Jak bedziesz mu tego zabraniala to on tym bardziej, na zlosc bedzie coraz wiecej czasu spedzal z kolegami.
Jezeli chcesz byc z tym mezczyzna to musisz zaakceptowac jego kolegow i czasami przymknac oko aby do nich wyskoczyl na 2 godzinki.
Co innego jakby zostawial ciebie kazdego wieczoru sama no to wtedy byloby cos nie tak i facet zachowywalby sie wobec ciebie nie fair.
Ale, jezeli wyskoczy raz na jkis czas na piwko z kolegami to ja nie widze nic w tym zlego.
Wtedy kiedy on umawia sie z kolegami to ty umow sie z kolezankami, zrobcie sobie wypad do kina, pojdzcie na kawke czy silownie aby pocwiczyc.
Przynajmniej bedziesz miala jakies zajecie i nie bedziesz sie zadreczala myslami, ze siedzisz w domu a on w najlepsze sie bawi.
Bardzo brzydko zrobil skoro zostawil ciebie sama w sylwestra. Ja tez kiedys nie mialam ochoty isc na impreze i moj facet zostal ze mna, odmowil kolegom.
Skoro zostawia ciebie sama i wychodzi jak nic bez slowa to znaczy, ze nie ma szacunku wobec ciebie.
Wiesz tak naprawde ja nie mam pojecia ile on czasu spedza z tymi kolegami???

Bo jezeli wyskoczy raz w tygodniu do kolegow to nie ma nic w tym zlego, ale jezeli notorycznie zostawia ciebie sama na dlugie godziny to cos jest nie tak.
Jedno jest pewne nic mu nie zabronisz, a jak bedziesz robila awantury i sie zloscila, ze on idzie do kolegow to on bedzie co robil na zlosc zeby pokazac, ze on jest gora i zrobi tak jak zechce.
Wiec wedlug mnie powinnas to olewac bo skzoda twoich nerwow i zaczac traktowac go tak samo, niech zobaczy jak to jest byc zostawianym bez slowa i olewanym.
Mowie ci umow sie z kolezankami, zrobcie sobie babski wieczorek. Niech ten facet zateskni za toba i powalczy troche o ciebie.
Bo wydaje mi sie, ze on ma ciebie poprostu na wyciagniecie reki, wie, ze nigdzie nie pojdziesz bo mieszkacie razem wiec mysli, ze ma przewage nad toba.
Dlatego radze ci abys zyla wlasnym zyciem, rozwijala swoje pasje, spotykala sie z kolezankami a on jzeli ma ochote posiedziec z kolegami to niech siedzi.
Pamietaj, ze nie robiac afer wiecej zyskasz. Zacznij go traktowac tak jak on ciebie.

3

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

to co piszesz to boli Cie bardzo ,widac odrazu, zapytaj go czy kolegow kocha czy ciebie? czy z nimi bedzie budowal w przyszlosci rodzine czy z toba? nie moge tego zrozumiec jak mogl cie zostawic w sylwestra sama:( masakra;/  nie wiem czemu,ale ja mysle,ze Ty jemu za bardzo pokazalas,ze Ci zalezy na nim,i on to wykorzystuje.Dobrze ,ze nie poszlas za nim na tego sylwestra.A tak swoja droga ,mogliscie wczesniej ustalic gdzie idziecie albo zrobic u siebie imprze mieszajac znajomych.z tym spaniem w jednym lozko to mam podobna sytuacje jak sie pokloce z moim facetem,tez mam ochote sie do niego przytulic,albo mysle o tym,zeby on to zrobil,a rano wsciekla jestem nadal na niego! z tym akurat ci nie pomoge,zapytaj moze go tamte 2 pyt i czy mu zalezy jeszcze na Tobie?czy traktuje cie powaznie ,moze sie otworzy i cie przeprosi..mysle ze duzy wplyw na niego amja koledzy,pewnie nie maja swoich dziewczyn i mu maca w glowie.a on ich odziwo slucha.
:*

4

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

tak ustalilismy ze pojdziemy do moich znajomych ale on potem nie chcial. u nas jest troszke trudna sytulacja bo jest miedz nami 6 lat roznicy on ma 31 lat, wiem ze ma swoje przyzwyczajenia i nawyki ale ja tez mam swoje.na dodatek jest rozpuszczonym jedynakiem.staram sie go zrozumiec ale nie  pozwole zeby robil co chce nie liczac sie z moim zdaniem.najgorsze jest to ze on nie uwaza ze zrobil cos zlego.nie mam juz sily tyle razy ustepowalam ale tym razem chyba nie dam rady.tylko ze go kocham i tak jest nam ze soba dobrze....

5

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

rybko posluchaj on ma wine w tym ze cie sama zostawil w sylwestra w domu!
powinien cie przeprosic mnie dzieli i mojego faceta 7 lat roznicy i tez starszy jest. chcesz to wejdz przeczytaj moja sytuacje i mi cos poradz hmm? CO ROBIC?ODEJSC CZY ZOSTAC?

6

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

czytalam twoj post i tak sie sklada ze tez mieszkamy w uk. nie wiem co ci poradzic zawsze myslalam ze jak sie juz spotka tego jedynego to bedzie jak w bajce a tu prosze niespodzianka...wiesz czsami mysle ze to wszystko przez to ze nie mieszkamy w polsce tu jest duzo gorzej. w polsce jak by cos sie dzialo zawsze jest rodzina przyjaciele a tu niby sa ale jak cos to kazdy ma swoje sprawy i swoje zycie i tak naprawde nie ma na kogo liczyc. chociaz moze warto walczyc o milosc tylko jak potem sie okaze ze nie bylo warto juz sama nie wiem. moze za duzo oczekuje.
tam ktos napisal ze wkradla sie rutyna raczej nie kazdy z nas ma czas dla siebie i dla swoich znajomych czasami tylko sie mijamy w domu bo duzo pracujemy ale tez spedzamy czas razem tak naprawde to rzadko mamy czas zeby polezec caly dzien ot tak poprostu wiec raczej to nie rutyna. ja mysle ze on sie boi takiego zwiazku naprawde niby razem mieszkamy i planujemy zycie razem ale on sie boi ze nie da rady mial troszke trudne dziecinstwo i mysle ze to mialo duzy wplyw na to kim jest terazod kiedy jestesmy razem on sie stara i sie bardzo zmienil na lepsze kiedys mielismy takie akcje ze hej
teraz jest tak ze np przez dlugi czas jest bardzo dobrze a potem on robi jakis numer jakby chcial mi cos powiedziec albo udowodnic no nie wiem jak to nazwac jest super a potem raz i cos nie tak on potem przeprasza i obiecuje ze juz tak nie bedzie nie sa to jakies gigantyczne numery ot takie blahostki ale mnie one draznia i czasami bardzo smuca

7

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

kurcze a napisalbys mi miasto w ktorym jestes? moze gdzies blisko i mialybysmy okazje sie poznac i porozmawiac?:) ja tutaj w sumie nie mam zadnych w porzadku znajomych:( i tez mialam problem z jego kolegami,ale jak sie wyprowadzilismy to lepiej jest,tylko co z tego jak w pracy z nimi sie widuje i mu mącą w głowie,ja to widzisz mam problem ze znalezieniem pracy,na kontrakt,straszne jest to siedzenie w domu az do glowy dostaje,mowia ze w Anglii sie znajdzie prace,a ja naprawde nie moge:(piszesz ze on sie boi,cos podobnego do Mojego M jest w tym Twoim facecie.Napiszesz mi ile macie lat?

8

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

Nie wyobrażam sobie że facet który mnie kocha zostawia Mnie w sylwestra!!!
jakąś hierarhie wartości powinien mieć..
a to że jest starszy od ciebie- to powinien chyba byc troche dojrzalszy...
Mam wrażenie ze dla niego koledzy są wazniejsi...
niestety nas kobiet największy błąd to- usprawiedliwianie zachowania faceta...z miłości...
spójrz na to z dystansu...

9

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

Ja miałam podobnie rok temu. Byliśmy z moim chłopakiem zaproszeni razem na sylwestra do jego kumpla. Ja bardzo chciałam iść, myslalam ze moj chlopak też. Gdy z nim rozmawiałam powiedział, że chce spędzić sylwestra przed telewizorem i chce mieć spokoj. Zdziwiło mnie to, ale ok. Potem jednak zdecydowalismy się iśc, ale kumpel mu brzydko odmowil. Gdy sie spotkał z kumplem, kumpel zaproponował mu, że jednak może wpasć do niego na sylwestra, ale nie my tylko moj facet... i oto moj facet własnie chcial isc sam na tego sylwestra ... porazka. Zdenerwowalam sie na niego , poklocilam sie z nim. Na nastepny dzien mnie przepraszal, ale do dzisiaj ma jakies do mnie wyrzuty, ze przezemnie nie poszlismy. Ehh faceci...

10

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

siwa25 troche przechlapane masz z tym swoim facetem ... ale mysle ze pierwszy komentarz napisany przez zjawiskoweoczy jest najbardziej trafny w tej sytuacji ... ja miałam trochę podobną sytuację kiedyś .. więc Cię rozumiem ... i w moim przypadku tamta metoda podziałała ... z tym , że u mnie problem był mniejszej skali więc i może nie były potrzebne silne środki zapobiegawcze

11

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

ja mieszkam w londynie a ty gdzie?nie wiem co masz na mysli o prace na kontrakt ja ci osobiscie takiej pracy nie polecam bo oni chca placic jak najmniej a chca zeby pracowac bardzo duzo i ciezko.moze rozejrzyj sie za prywatna praca moze jakies sprzatanie biur czy domow u prywatnych ludzi no wiesz tak na poczatek zawsze to jakis grosz no i od czegos trzeba zaczac a moze jakis pub albo sklep ja jak mialam kryzys z praca to cv w reke i po miescie chodzilam wchodz wszedzie i zostawiaj rozejrzyj sie moze za jakimis duzymi sklepami typu tesco lub asda tam zawsze kogos potrzebuja wiem ze to nie jest praca marzen ale na poczatek dobre i to poszukaj na portalach polskich tam czesto potrzebuja lub roznoszenie ulotek wiem ze grosz marny ale swoj zawsze na waciki zarobisz
a co do chlopaka to moze macie i racje ale wiem ze nie zawsze jest pieknie i kolorowo i wina zawsze jest po obu stronach czasami trzeba ustapic mam nadzieje ze dobrze robie narazie porozmawialismy i jest dobrze gdyby to on przedstawil swoja wersie pewnie ja nie wypadlabym najlepiej
a moze nie mam racji ale jak trzyma mnie za reke to reszta swiata nie istnieje i jestesmy tylko my 
mam nadzieje ze damy rade

12 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2011-01-06 11:03:32)

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

siwa25--> mi chodzilo o to, ze jak mieszkasz z facetem na stale to nie jest to co spotkanie sie raz na jakis czas.
Jak nie masz kogos na wyciagniecie reki to bardziej sie starasz o ta osobe, chcesz zawsze zrobic na niej jak najlespsze wrazenie, partner ma czas aby zatesknic za toba.
Natomiast jak mieszkacie razem to kazdy dzien jest taki sam: sniadanie- praca- jakas kolacja i do lozka spac--> to jest w pewnym stopniu rutyna.
natomiast jak ludzie mieszkaja osobno to tak naprawde nie wiesz co ta druga osoba robi, nie kazdej nocy spi przy twoim boku dlatego jak przychodzi ten wieczor kiedy jestescie razem to jest dla was wyjatkowym wieczorem.
Rozumiem, ze jest ci smutno, ze partner zostawia ciebie sama w wieczory. Ja tez bylam w kwietniu w podobnej sytuacji, ze przyjezdzalam do niego, a wieczorkiem mi oznajmial ze wyjdzie tylko na 2 godzinki na piwko z czego okazywalo sie ze jak wyszedl o 21 i mial byc na 23 to wracal o 4 nad ranem.
Nie robilam awantur i nie probowalam mu zabronic spotkan z kolegami.
Poprostu wytlumaczylam mu, ze jezeli ma ochote spotkac sie z kolegami to niech nie umawia sie ze mna, bo ja w tym czasie moge spotkac sie z kolezankami-- inaczej sobie zagospodarowac czas a nie robic za stroza w jego mieszkaniu.
Pozatym po takiej akcji zmienilam sie, przestalam nadskakiwac facetowi, nie zawsze mialam czas i on sam zrozumial, ze robil zle.
Sam pozniej mi oznajmil, zeto sie nigdy juz nie powtorzy i jezeli bedzie chcial gdzies wyskoczyc to bierze mnie ze soba albo jezeli ja nie bede miala ochoty to zostaniemy razem w domu.
I musze ci powiedziec, ze przestal latac do kolegow kiedy ja jestem u niego, jak koledzy dzwonia to mowi im, ze jest z dziewczyna.
Sam zrozumial jak trzeba postepowac z kobieta ja nie robilam zadnych afer i wyrzutow,ze siedzi z kolegami poprostu zaczelam podchodzic z lekkim dystansem.
Pozatym uwazam, ze mezczyzna ma prawo do tego aby spotkac sie z kolegami, wypic piwko i posmiac sie z glupot. On musi czuc swobode w zwiazku.
Jezeli ktos nie szanuje mego czasu to ja nie mam obowiazku narzucac sie takiej osobie.
Bo jak nie ten to inny, tego kwiatu pol swiatu.
Mezczyzna powinien starac sie o kobiete. Nie warto pokazywac partnerowi, ze dla niego bys mogla wszystko zrobic, nawet stanac na glowie- bo on to wykorzysta przeciw tobie.
Mezczyzna nigdy nie moze byc pewny,ze ma kobiete na 100%
Bo wiekszosc dziewczyn daje sie na tacy mezczyznie, swoja postawa pokazuja: dla ciebie wszystko kochanie a potem dziwia sie dla czego partner nie dzwoni tak czesto, nie proponuje tak czesto spotkan.

13

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

Ja mieszkam w Chester ,to nie ma szans zeby sie poznac.Trudno;),dziekuje za rade smile postaram sie w taki sposob szukac jak mi opisalas:) wiesz u nas jak jest praca na kontrakt to lepiej bo wiem ze chodze 5 dni w tyg a nie jak przez agencje raz dwa razy na tydz.a czasem miesiac i nic nie ma.Chyba w zlym miescie jestem:) namawialam Go zebysmy sie przeprowadzili gdzies gdzie znajde prace,ale sie nie zgadza,bo on ma tu kontrakt od 3 lat pracuje w tym zakladzie i jest mu dobrze tam,ma swoich znajomych,ale szkoda,ze nie rozumie ze ja tu sie mecze i ze tez chce pracowac. DZIEKUJE;) to super jak pogadaliscie,moze zrozumial o co ci chodzi:) powodzenia!

14

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

Witam. pisze tu pierwszy raz. chce się kogos poradzic kogo nie znam. proszę o szczera odpowiedz, i moze jakies podpowiedzi. Wiec tak moj chlopak od ponad tygodnia siedzi w wiezieniu. jestesmy ze soba ponad 9 miesięcy ja mam 17 lat on 22. jestem z nim szczęśliwa i cholernie go kocham wiem ze on rzwniez mnie kocha bardzo. z jego kolegami się nawet jakos dogadywałam, z jednym nawet dobrze. wczoraj tego kolegę poprosiłam o pomoc zeby po cos mi poszedl, otoz kolega mnie zawiódł niby poszedł po zakup o którego go poprosiłam ale juz nie wrocil. dałam mu 60 zł nawet sie nie odezwal do mnie. od tej pory kiedy mój chlopak poszedł siedzieć, nie wiem jakoś wszystkim się przejmuje. nie wiem czy koledzy chłopaka mnie lubia nic zadnych uwag jeszcze nie slyszalam z ich strony. czy koledzy maja dyzy wpływ na siebie?  boje się ze beda namawiać mojego chlopaka nie wiem taki przykład żeby ze mna zerwał nie wiem co myśleć.  boje się ze go strace. czy koledzy mojego chłopaka mogą mi zniszczyć zwiazek.  wiem wiem ze jeżeli chłopka mnie kocha to mnie nie zostawi ale jednak potrzebuje  szczerej odpowiedzi i jakieś pomocy sama juz nie wiem co robić. z góry dziękuje wink

15

Odp: koledzy wazniejsi niz ja..

siwa, on nie chciał iść do Twoich znajomych, Ty nie chciałaś do jego. Dlaczego Twoi znajomi mają być lepsi, od jego znajomych?Jeśli ani jedna, ani druga wersja nie odpowiadała, to dlaczego nie poszukaliście trzeciego wyjścia? Tylko jakaś walka o pozycję w stadzie się zaczęła? Jak wyjście A i wyjście B nie pasuje, warto szukać wyjścia C.

Rozwiń swoje zainteresowania- wtedy nie będziesz się zadręczać, ze on ma kolegów,a Ty siedzisz i czekasz na niego,bo on to jedyne towarzystwo, jakie masz. Zorganizuj sobie zajęcia w ten czas, kiedy go nie ma, doświadczysz mniej nerwów i nie będziesz musiała pokazywać "kto tu rządzi".

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » koledzy wazniejsi niz ja..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026