Odpowiedz sobie na pytanie czym jest dla Ciebie szczęście? czy to chwile w których czujesz że żyjesz, jesteś pełna energii, pozytywnych myśli, robisz rzeczy które kochasz i które sprawiają Tobie radość, czy może kiedy jesteś przemęczona natłokiem obowiązków i ciągłego zabiegania o względy partnera, zaspakajania jego a nie własnych potrzeb? CZY TO NAZYWASZ SZCZĘŚCIEM? A CO Z TOBĄ?
Przypomnij sobie jaka byłaś bez niego - a sądzę, że żyłaś swoim życiem i dlatego byłaś w jego oczach wyjątkowa, dopiero z biegiem lat zapomniałaś o sobie, wyrzekłaś się własnych pragnień, chwil relaksu dla dobra całej rodziny... ale dlaczego tylko Ty.... czy nie masz prawa do relaksu, wyjść do kina, spotkań z koleżankami?... przecież dziecko wychowuje się wspólnie i nic mu się nie stanie gdy czasem zostawisz go z Ojcem - piszę przez duże O bo meżczyzna potrafi zapłodnić kobietę, a potem niekiedy jego rola ojca na tym się kończy, a w zamian za jego plemnik wyrasta w domu chwast, który zmienia Twoje życie: pasożyt który sądzi, że ma prawo do relaksu po ciężkim dniu w pracy, prawo do wyjść z kolegami, do ciepłych posiłków, wyprasowanych koszul i kury domowej, praczki, sprzątaczki, kobiety na posyłki, prawo do wszystkiego czego CIEBIE CHCE POZBAWIĆ... a wina tkwi w danej kobiecie- że na to mu pozwoliła, nie wymagała od niego aby to on dziś ugotował, zrobił porządek a ona wyjdzie potem gdzieś choćby na aerobik
z czasem On zaczyna się nudzić, bo patrzy na Ciebie inaczej, przez pryzmat dresów, rozciągniętych swetrów, w których go witasz kiedy wraca do domu, patrzy na Ciebie nie jak na obiekt pożądania, ale jak na własną matkę, która wychowywała go, dbała o jego potrzeby, podawała ciepłe posiłki pod nos.... czasem pomarudziła,
widzi w Tobie MATKĘ SWOICH dzieci, KURĘ DOMOWĄ, a nie kobietę którą pokochał DLACZEGO? bo pozwoliłaś aby on stał się Twoim centrum świata, zapomniałaś o sobie,
POTEM z czasem pojawia się bunt, natłok spraw, jego dystans, lekceważenie doprowadzają do nie jednej kłótni, zaczynasz coraz częściej zrzędzić, wytykać mu wszystkie jego błędy, osaczasz go, a z Twoich ust coraz częściej wyrzucasz jad który gromadziłaś latami, nie czujesz się zrozumiana przez niego, .... stajesz się samotna, mimo że nadal jesteście razem... a on oddala się, robi to dlatego że jest zmęczony wieczną krytyką, nie rozumie dlaczego przez wiele lat było dobrze, a teraz wieczne pretensje BO W JEGO ROZUMIENIU NIE MA O CO- bo przecież robiłaś wszystko chętnie sama, a teraz się buntujesz, a on wciela się w rolę DZIECKA- NA KRYTYKĘ REAGUJE KRYTYKĄ I BUNTEM, UCIEKA
wiec przestaje czuć się w oczach kobiety bohaterem, supermentem którym zachwycała się przed laty i poszukuje to w oczach INNEJ, a ta INNA mami go słowami, seksem, dobrym humorem- bo nie jest tak przemęczona jak TY, jest bardziej egoistyczna, nie lata na każde jego zawołanie, przez to on ją CENI, bo jest kobietą z PAZUREM dlatego CZAS NA ZMIANY
POKOCHAJ SIEBIE, każda z nas nie jest idealna, ale wizyta u fryzjera, nowa garderoba- BARDZIEJ KOBIECA, makijaz dodadzą TOBIE PEWNOŚCI SIEBIE,
WYRZUĆ DRANIA ZA DRZWI, SPAKUJ MU WALIZKI - nie proś aby Ciebie kochał, pokaż mu że znasz swoją wartość i potrafisz życ bez niego, niech uświadomi sobie co stracił,
NIE KRYTYKUJ- CZYNY SIĘ LICZĄ A NIE SŁOWA - ZIMNE WYCOFANIE, OBOJĘTNOŚĆ
BADŹ PANIĄ WŁASNEGO LOSU i choć to trudne dla Ciebie chwile - życie się nie skończyło a TY możesz z nim uczynić co zechcesz, wiec otrzyj łzy, spotkaj się ze znajomymi, odnów stare znajomości, a jeśli nie masz znajomych to idź choćby sama do teatru, zapisz się na jakieś cwiczenia, taniec, jogę, philates cokolwiek w ruchu - gdzie będą inni ludzie... wyrzuć z siebie cały gniew - NIECH TO BĘDZIE TERAPIA OCZYSZCZAJĄCA Z NEGATYWNYCH EMOCJI,
UŚMIECHAJ SIĘ DO OBCYCH OSÓB A KTOŚ ODWZAJEMNI TEN UŚMIECH,
ZRÓB TO co zawsze chciałaś zrobić, a na co on nigdy nie miał czasu,.... PO PROSTU ŻYJ
Nie ma lepszej od Ciebie kobiety- jesli znasz swoja wartosc to swoim zachowaniem sprawisz ze to ty bedziesz ta najbardziej wyjatkowa kobieta- ale musisz stac sie bardziej egoistyczna i zaspakajac swoje potrzeby - to nei grzech.... grzechem jest to ze jestes za dobra dla mezczyzn... czy to mlodsza czy starsza, kazda ma jakies wady, nikt nie jest idealny, ale one po prostu są ZOŁZAMI - facet nie jest w centrum ich zainteresowania, sa wazniejsze sprawy chocby ich wyjscie do kina z koelzankami, cokolwiek co lubia robic, a potem maja czas dla niego
Z czasem może znudzi się tą NOWĄ a Ty będziesz stać na wysokich obcasach dumna z siebie, własnych zmian w życiu, czująca wolność, mająca zorganizowane życie, wypełnione swoimi małymi i większymi zainteresowaniami, otaczająca się znajomymi, choćby poznanymi przez internet, mająca życie pełne pasji
WYKORZYSTAJ DOBRZE TEN CZAS I UŚWIADOM SOBIE ŻE STAĆ CIEBIE NA WIĘCEJ, DZIAŁAJ, WYPEŁNIJ SOBIE CZAS, ODSZUKAJ SAMĄ SIEBIE, nie pozwól aby ktoś kto Ciebie nie docenia stał się panem Twojego życia,