Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Witam smile
Jestem chłopakiem ale zarejestrowałem się na Waszym forum drogie Panie, ponieważ mam problem i mam nadzieje że pomożecie mi go rozwiązać i spojrzycie na to, z Waszego, kobiecego punktu widzenia.

Problem wynika z mojej strasznej głupoty.Ważna jest dla mnie każda odpowiedź z Waszej strony nawet jeśli mają to być słowa krytyki......... Spotykałem się z dziewczyną od tygodnia.Poznałem ją przez kumpla jak u niej byliśmy.Przez ten tydzień było wszystko ok.......mówiła że spotykając mnie w końcu jest szczęśliwa....pierwsza powiedziała kocham....i że zawsze chciała mieć takiego faceta jak ja....pewnego wieczoru byliśmy u niej w pokoju w akademiku,nagle przyszedł jej kolega i powiedział że ma imieniny i że ona musi się z nim napić ....więc poszliśmy.I w tym momencie ja narobiłem takiego pasztetu że teraz nie wiem co robić.Otóż na imprezie ona rozmawiała ze znajomymi a ja dostałem kieliszek i poszła jedna druga kolejka.Nagle zauważyłem że ona chce wyjść i patrzy na mnie czy idę,a ja oczywiście głupi zostałem i piłem dalej.Po kilkunastu minutach wróciłem do niej do pokoju ,i zapytałem czy idzie ze mną się napić,powiedziała że nie........ja wróciłem z powrotem. Jak już na dobre do niej do pokoju wróćiłęm to miałem tyle wypite że pamiętam tylko jak doszedłem do łóżka i się położyłem......dalej nic nie pamiętam.......wiem tylko że zażygałem łóżko podłogę i koc.......(łóżko na szczęście nie było jej.....jedno ma w pokoju wolne).........jak rano się obudziłem.........odprowadziłem ją na zajęcia......zanim wyszliśmy to powiedziała współlokatorce że myślała że trafiła na tego jedynego.......później powiedziała że każdy ma prawo do drugiej szansy.........jak wieczorem u niej byłem to się już nie oddzywała do mnie wcale.......tylko jakieś zdawkowe rozmowy i ukradkowe spojrzenia.......jak wychodziłem powiedziała mi że jest na mnie wściekła,straciłem jej zaufanie mam się do niej nie oddzywać,że potrzebuje czasu i mam czekać aż sama się do mnie odezwie..........przez następne dni wysyłałem jej smsy..........następnie po kilku dniach poszedłem do niej z różą aby przeprosić.....ale nic to nie dało.......na początku ignorowała mnie,tak jakby mnie nie było........później jak wyszliśmy żeby porozmawiać to powiedziała mi że różą sprawy nie załatwie,nadal jest zła i dużo wody w rzece upłynie zanim jej przejdzie,mam grubą kreskę. a tymi smsami i strzałkami to pogarszam sprawę...że miłe i słodkie jest to co mówię ale ona potrzebuje czasu żeby wszystko przemyśleć i sobie poukładać..........a to że daje jej róże to przypomina jej jej poprzedniego faceta który co chwile coś nie tak robił.......na drugi dzień przychodził z różą i ona mu od razu wybaczała......traktował ją jak przedmiot i zabawkę...........powiedziała mi też że nie da się wkręcić w kolejne bagno bo za dużo się przy tamtym napłakała i za dużo ją ranił...........ja jej powiedziałem że nigdy bym tak nie postępował i że mi bardzo zależy ale nic to nie dało. Na koniec mi powiedziała że przyjdzie do mnie po kolczyki (zostawiła u mnie kilka swoich rzeczy) i wtedy porozmawiamy ale muszę cierpliwie czekać. Jak od niej wyszedłem to odniosłem takie wrażenie że odgrywa się na mnie za te przykrości które jej tamten sprawiał......... Później rozmawiałem z jej współlokatorka (stwierdziłem że jeśli nie chce ze mną rozmawiać to może z nią rozmawiała o tym) i powiedziała mi że jej od tego momentu co syfu narobiłem w pokoju od tak przeszło że jej nie zależy (przez ten jeden numer przeszło jej nagle od tak?)......że chce mi to dać do zrozumienia swoim zachowaniem ,aha i że po tygodniu na mówienie jej że ją kocham jest za wcześnie (tylko że ona sama pierwsza powiedziała że mnie kocha po 4 dniach,ja pierwszy kocham nie powiedziałem). Chwile później napisała mi że jeszcze raz szczerze z nią rozmawiała i doszły do wniosku że powinienem ją zabrać gdzieś,szczerze porozmawiać i postawić ultimatum że jeszcze jeden taki wybryk i koniec tego co jest między nami.......i że nie skreśla mnie definitywnie ale potrzebuje czasu.No i nie oddzywa się do mnie już dwa tygodnie...... od tamtego numeru z tym piciem.........a ja czekałem...............zadawałem sobie pytanie czy zapomni,wybaczy i da drugą szanse? Nie wiem co mi do głowy strzeliło żeby wtedy w ogóle pić. Straciłem jej zaufanie i gdy byłem sam uświadomiłem sobie ile mogę stracić.........minęły dwa tygodnie.
Pewnego dnia, nagle mi wysłała smsa że jest u mnie koło chaty i że chce zabrać swoje rzeczy.Jak przyszedłem to tylko cześć cześć, żadnej rozmowy nic,zabrała swoje rzeczy i tyle.......aha i jeszcze przyszła z koleżanką bo niby jej koleżanka chciała mi oddać materiały z uczelni ale myślę że to był tylko pretekst do tego żeby uniknąć jakiejkolwiek rozmowy z jej strony. A później jak je odprowadziłem na przystanek i próbowałem jakoś zagadać to zostałem zbyty......niby poszła zobaczyć o której jedzie tramwaj. Wtedy jak poszła zobaczyć tramwaje to jej koleżanka powiedziała że się spieszą i że są umówione na obiad bo jej nowy chłopak gotuje.....jak mi to powiedziała to mi ręce opadły......jak później jej smsa napisałem że mnie olewa i że ja chce porozmawiać to odpisała że wtedy się spieszyły a poza tym to ostatnio niewiele czasu ma.......to że jej koleżanka powiedziała że jada do jej chłopaka na obiad to było powiedziane żeby wzbudzić moją zazdrość,żeby mnie spławić czy po co?...........no i czemu powiedziała mi to przez koleżankę zamiast sama wprost? bała się? Teraz jedzie z uczelni na dziesięć dni na narty (jest na AWF-ie i jest to forma zaliczenia przedmiotu).Liczyłem że będąc na tych nartach przemyśli wszystko i coś drgnie jak wrórci,ale po tym jak wróciła z nart nie zmieniło się nic.
Po ponad trzech kolejnych tygodniach jak się nie oddzywała wczoraj napisałem jej wieczorem smsa że żałuje że tęsknie, zmarnowałem wszystko i wiem że pisząc niczego już nie zmienię ale skoro nie miała czasu wcześniej żeby się spotkać i szczerze porozmawiać (nie lubię o takich rzeczach rozmawiać przez kom ani smsy bo dla mnie to większego znaczenia nie ma),to piszę tego właśnie smsa. Wysyłając go byłem przekonany że go przeczyta i nie odpisze....Ku mojemu zaskoczeniu o 1 napisała że ma czas wieczorem i czy przyjdę to spokojnie porozmawiamy.No a jak akurat dzisiaj mam siłownie,jutro trening więc nie mam zbytnio czasu(wiem raczej że z tego już nie będzie nic więc wiem czego mogę się spodziewać po tej rozmowie).Początkowo nie odpisywałem(była przyzwyczajona że odpisywałem w ciągu minuty i dziennie potrafiłem wysłać z 1o esów)następnego dnia napisała czy przyjdę czy nie bo nie wie jak sobie dzień rozplanować.Ja jej odpisałem że nie dam rady bo mam trening.Po chwili mi odpisała że może się zobaczyć tylko dziś i tylko wieczorem.Jak odebrałem wiadomość to odniosłem wrażenie że próbuje na mnie wymóc to spotkanie.Wcześniej zawsze jak dzwoniła i chciała się spotkać to od razu byłem,odpisywałem na każdego smsa,byłem na każde zawołąnie,a jak ona chciała coś zmienić w spotkaniach itd to się godziłem.Myślę że się przyzwyczaiła że jestem na każde zawołanie a ja po tym jak przestała się do mnie oddzywać stwierdziłem że nie będę na każde jej skinienie i nie będę zmieniał wszystkiego co mam w planach tylko dlatego że ona tak chce........Po tym smsie albo sie znowu obraziła-nie wiem albo zauważyła że nie będę na każde skinienie.
I znowu nic,nie oddzywała się tydzień.Przed świętami napisała że ,,Zbliżają się święta.Chyba czas się pojednać Ona chce się spotkać? Jeśli tak to po to żeby mi powiedzieć wesołych świąt czy o co chodzi bo nie rozumiem za bardzo tego co napisała ,,chyba czas się pojednać ?
Zaproponowałem termin spotkania,miałem iść do niej do akademika i mi napisała że mogę kupić pizze a ona kupi wino to razem zjemy kolacje.Kupiłem pojechałem.Wszedłem do niej do pokoju a tam dwóch jakiś kolesi i jej a ona z koleżanką zbiera się do jakiegoś wyjścia.Myślałem że będziemy sami ale stwierdziłem że pewnie za raz pójdą a ona się poprostu się przebrała.Pomyślałem ok........i siedzimy i rozmawiamy.Okazało się że jej współlokatorka idzie na wigilie gdzieś w akademiku i zapytała się czy ona idzie z nią.Powiedziała że tak.Po chwili jej koleżanka poszła a ona powiedziała że idzie zobaczyć co tam się dzieje i tych dwóch kolesi poszło z nimi.Po paru minutach jej koleżanka wróciła i powiedziała że mam przyjść do nich a wigilie.Później dostałem smsa od niej że mam przyjść a pizze zjemy później.Stwierdziłem ok to idę.Wysłałem smsa jaki numer pokoju to napisała że 401.Znalazłem owy pokój ale nic pusto i cicho to pisze gdzie to jest i że czekam pod 401.W tym czasie ona wróciła do pokoju zabrała pizze a jej współlokatorka zabrała wino (ja to widziałem jak zabiera to wino ale stwierdziłem że może ona je kupiła specjalnie na to wyjście).Po kilku minutach wróciłem do niej do pokoju i wtedy dostałem smsa to teraz chyba wszystko jasne. W sposób dość zdaje mi się wyrachowany przekazała mi wiadomość (smsem! jakby się bała wprost powiedzieć) że nic między nami nie będzie.
Po tym co zrobiła wściekłem się strasznie.Po kilku dniach napisałem że żałuje każdej chwili spędzonej z nią,że nie jest warta znajomości a tym bardziej miłości.Ja włożyłem całe serce w to co było między nami od początku a tak pusta dziewczyna jak ona bawiła się mną i zadrwiła i żeby nie wysyłała do mnie smsów typu że zbliżają się święta i czas się pojednać bo widać jak to pojednanie wyszło.
Odpisała że że ma nadzieje że zabolało mnie tak samo mocno jak ją kiedy się spiłem do nieprzytomności.Kiedy przez kilka tygodni musiała świecić oczami i znosić drwiny znajomych. Liczy że ja skorzystam z tej lekcji i już nigdy żadnej dziewczynie nie zrobię takiego świństwa jakie zrobiłem jej.Po tym smsie postanowiłem się nie oddzywać.Moje postanowienie trwało trzy dni..........napisałem jej że chciałbym żeby odpowiedziała szczerze czy mylę się myśląc że od początku nie czuła do mnie nic,że wszystko co mówiła to były puste słowa a to że się spiłem do nieprzytomności to był pretekst.W odpowiedzi napisała że od samego początku była przekonana że w końcu udało się jej trafić na idealnego faceta.Że jestem jej ideałem i charakter wydawał się pasować do jej własnego trochę ''pokręconego'' .Liczyła że stworzymy coś trwałego i pięknego.Jednak szybko te marzenia zostały przeze mnie rozwiane....odpisałem jej (nie wiem czy dobrze zrobiłem) pytając czy wszystko stracone......

Mam nadzieje że nie opisałem tego zbyt zawile.Chciałbym abyście napisały co o tym sądzicie z punktu widzenia kobiety, czy jest jakaś szansa na to że będziemy razem czy ona jest w stanie wybaczyć i zapomnieć?........to wszystko trwa od początku listopada-momentu jak za dużo wypiłem w akademiku.......pomimo że jej napisałem w złości smsa że jest pusta i mnie dotknęła tą niby ''kolacją'' to nadal chcę naprawić oraz odzyskać to co straciłem i być z nią.....ona ma 20 lat, ja 20 będę miał za kilka dni....
(Przepraszam że powtarzam post ale nie wiem czy umieściłem go poprzednio w dobrym dziale....)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Witaj.
Strasznie to skomplikowane a zarazem dziecinne. Bez obrazy. Jeśli chodzi o twoje zachowanie to nie zachowałeś się zbyt ładnie na tej imprezie. Na samym początku znajomości upiłeś sie do nieprzytomnośći i to ją zraziło do Ciebie. No ale ta dziewczyna ma dziecinne zachowanie. Mogła być na Ciebie zła. Nawet powinna, ale żeby takie śmieszne numery odstawiać mając 20 lat. Sorry. Facet to facet, prawie każdemu się zdarza skończyć na imprezie tak jak tobie. Ale przeprosiłeś ją potem nawet kilkakrotnie. A ona trochę nieładnie zrobiła poruwnując cię na wstępie ze swoim byłym. I ta dziwna akcja z tą pizza i winem....zachowuje się dziewczyna jak by miała 2 a nie 20 lat. Według mnie powinienem dać sobie czas. Na siłe związku nie buduj, bo to nie ma przyszłości. Jeżeli jesteście sobie pisani to ze sobą będziecie. Ale jak na razie to ją olej. Niech sobie pisze te smsy, niech sie odzywa lub nie. I nie bądź jak piesek na każde jej zawołanie. Bo takie coś to powinno działac w dzie strony a nie w jedną. A ona ewidentnie chciała mieć cię do każdej dyspozycji. I tak za bardzo sie nie nakrećej tym że ona ci mówiła ze byłeś jej wymarzonym, że znalazla faceta na cale zycie.....za krotki czas na takie stwoerdzenie... ja mam męza. znamy sie od 6 lat i tak naprawde ja do konca go jeszcze nie poznalam, bo ludzi poznaje sie przez cale zycie. Wiec odpusc sobie ta znajomosc. Byc może znajdziesz kobiete w 100% lepszą od tej:)

?Dziecko to uwidoczniona miłość?
Konradek 15.12.2011, g.12.05 CC (4330 g, 59 cm)

3

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Dzisiaj mi napisała smsa że na chwile obecną nie chce się wiązać,ponieważ boi się że ktoś ją znowu zrani.....ja jej nie rozumiem.....raz pisze tak a za chwilę inaczej.......?

4

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Daj jej czas tak myślę a co dalej będzie nie wiem...

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

5

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Daj jej czas i sobie przede wszystkim. Jeżeli jej naprawde na Tobie zależy, tak jak mówiła na początku, to sama się do Ciebie odezwie. Nie rób niczego na siłę bo nic z tego wówczas nie wyjdzie.

?Dziecko to uwidoczniona miłość?
Konradek 15.12.2011, g.12.05 CC (4330 g, 59 cm)

6

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Więc w ogóle się nie odzywać? Zero kontaktu? Jeszcze jedno....ona stwierdziła ze na chwilę obecną nie chce się z nikim wiązać ponieważ boi się że ktoś ja znowu zrani.Pomimo że tak powiedziała jest teraz podobno z jakimś innym.....wiem że jest to jeden z tych kolesi co byli w akademiku jak u niej byłem przed świętami. To naprawdę jest z nim czy to zwykła ściema żeby się odegrać na mnie? Chociaż po tym jak się wobec siebie zachowywali wtedy w akademiku to już sam nie wiem.....?

7

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Ta dziewczyna najwidocznej chce Cię wyprowadzić z równowagi. Nie odzywaj sie w tym sensie, że daj sobie spokój z sms-owaniem do niej. Jak się z nią spotkasz przypadkiem to się przywitaj żeby nie wyszło potem że gbur z Ciebie. Jak ona sie do Ciebie odezwie to jej odpowiedz, ale Ty z inicjatywą nie wychodź. Niech dziewczyna troche ochłonie bo wiać że się nakręciła na maksa.

?Dziecko to uwidoczniona miłość?
Konradek 15.12.2011, g.12.05 CC (4330 g, 59 cm)

8

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Ja się już pogubiłem w tym.Co ona chce mi prze tego smsa w którym napisała że myślała że będzie między nami coś pięknego,że jestem jej ideałem ale rozwiałem jej marzenia i nie chce się obecnie z nikim wiązać bo boi się zranienia? Ona chce dać mi do zrozumienia żebym zaczął coś robić i starł tą wpadkę z piciem i mam dać jej czas i czekać aż sama się odezwie? Nie chce stracić jej i tego co może znów być między nami  jeśli jest jeszcze jakaś szansa.....

9 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2010-12-29 23:05:11)

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Dziwna sprawa. Po tygodniu mówi, że Cię kocha i jest pewna że stworzycie coś pięknego. Raczej ciężko to stwierdzić po tygodniu. Teraz niby już z kimś innym jest. Pokręcona panna nie zna mocy słowa "kocham", nie szanuje tego.
Ty swoją drogą zrobiłeś głupią akcję już na początku związku. Ja bym także nad tym nie przeszła do porządku dziennego. Ale bez tego typu zagrywek. Zwodziła Cię tak długo, aż wymyśliła słodką zemstę z tą pizzą. Trochę dziecinne jest to zachowanie. Takie przekomarzanie się to do niczego nie doprowadzi. raczej nie ma szans aby się ułożyło.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

10

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Mnie już zaczyna męczyć ta cała sytuacja ale jednocześnie bardzo mi na niej zależy i nie wiem co zrobić żeby jej to pokazać....

11

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

moje zdanie ? dziewczynie się szybko spodobałeś i tak samo szybko znudziłeś , dlatego tak wyszło , a dziewczyna ma w głowie pusto jak cieszą ją takie zagrywki . To tylko moje zdanie smile pozdrawiam

Każdego ranka dostajemy szanse na nowe życie.
Pomimo chmur - walcz,
bo życie nie kończy się na kłopotach, a słońce świeci ponad nimi...

12

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

A tak szczerze to uważacie że ona się odezwie,czy w ogóle przestało jej zależeć po tym numerze jaki wyciąłem w akademiku?.Skoro jej nie zależy to po co pisze o ideale i o tym ze myślała że stworzymy coś pięknego i trwałego?

13

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

proszę Cię miej swą godność, po tej akcji z pizzą to już bym wg się z nią nie kontaktowała.  Ta dziewczyna ma 20 lat, a zachowuje się jak małe dziecko. Jakieś podawanie inf. przez koleżanki. Fakt, narobiłeś syfu na początku, mogła Ci podziękować za współpracę skoro jej to aż tak nie odpowiadało. Skoro jednak chciałeś się zrechabilitować (co dobrze o Tobie świadczy) i przepraszałeś to powinna się ustosunkować tak/nie.
Na moje oko, to ona poprostu Cię skreśliła, a jeszcze chciała dać popis swoich umiejętności gnojenia ludzi poprzez tą akcje w akademiku.
Nie jest tego warta.

Pytasz po co pisze o ideale i o tym ze myślała że stworzycie coś pięknego . . . - moim zdaniem tylko i wyłącznie dlatego, żebyś sobie pluł w brodę, że nie "wykorzystałeś takiej okazji". Myślę, że z tej mąki chleba już nie będzie.

Ale to moje zdanie,
pozdrawiam smile

14

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Moim zdaniem nic z tego nie będzie. Przykro mi. Mój chłopak wyciął mi kiedyś podobny numer, z tym, że nie spił się do nieprzytomności. Ale był ostro pijany, musieliśmy z drugiego końca miasta wracać do mieszkania i to jakimiś nieciekawymi dzielnicami... Byłam na niego wściekła, bo jestem dzieckiem alkoholika i wiedział jak nie lubię pijanych facetów. Bałam się szczerze mówiąc. Ale mimo wszystko rano mnie przeprosił, widziałam, że naprawdę jest mu przykro i wszystko się ułożyło. Więc rozumiem, że ona miała przejścia z facetami, ale kurde bez przesady! To co ta dziewczyna odwaliła to spore przegięcie i na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy nawet gdyby ona chciała z Tobą być, to czy Ty nie zasługujesz na lepszą dziewczynę.

The best is yet to come smile

15

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Cześć.:) według Mnie ta panna ma charakter 13-nasto letniej gowniary. Która nie umie postawić się na miejscu innej osoby. Przetrzymać Cię mogła ale bez przesady i jeszcze te dziecinne zagrywki omg...masakra. Najchętniej to bym jej osobiście wygarnela. Ty popełniłes błąd ale zrozumiałes,przepraszałes i starałes się i robisz to nadal.a ona głupia docenic tego nie umie. Szczerze daj Sobie już spokój. Jak ona zobaczy że już się nią nie interesujerz to zacznie o Ciebie zabiegać. Uwierz wiem co pisze. Facet powinien raczej nie być taki ugodowy i naiwny. Wiem to jest miłość ale wszystko ma swoje granicę. pomyśl jest dużo dziewczyn i na pewno jest jakaś która będzie warta Ciebie. Głowa do góry:) pozdr.:)świat nie kończy się na jednej lasce.

16

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

moim zdaniem  to ona  sie toba bawi , he i poznala innego

17 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2011-03-30 12:30:41)

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Weź ją olej, masz ochotę uganiać się za wyrachowaną paniusią? Kto po kilku dniach mówi "kocham"? Urojenia jakieś, czy co? Wg mnie panna zachowuje się jak hrabianka, której wszystko trzeba pod nos podtykać,a która sama od siebie nic nie da. Dobra, trochę wypiłeś, narobiłeś bałaganu, ale próbowałeś się rehabilitować, tak? Nie rób z siebie głupka, raczej pokaż jej, ze masz klasę i jej gierki są na poziomie zerowym,a już brednie o strachu przed zranieniem są jak dla mnie zwykła ściemą. Nie lubię takich laseczek, które wyżej s*ają, niż d*pę mają. Jak jej nie pasowało, to mogła powiedzieć nie i koniec,a nie jeszcze upodlać i poniżać. Weź, wyjdź człowieku na dwór i znajdź sobie normalną dziewczynę: miłą, inteligentną i szczerą, naprawdę takie istnieją i jeszcze nikogo nie mają smile I następnym razem nie pij tyle przy pannie, jak chcesz się narąbać, to idź sam z kolegami ;D A i jak nie czujesz, to nie mów,że kochasz, bo tak wypada wink

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

18

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

może wyda Ci się dziwne to,co napiszę, ale jeśli Ci na niej zależy, to odpuść sobie wszelkie kontakty na jakiś czas. przez ten czas staraj się żyć,ajkby wszystko było ok. śmiej się wśród znajomych najbardziej, baw się(tylko nie pij,heh) i pokaż się (zwłaszcza przy niej,a nie dla niej) z jak najlepszej strony,jaki jesteś super. niech zobaczy,z kogo zrezygnowała przez jeden incydent,który jest bardziej śmieszny,niż tragiczny. a jeśli nie będzie nadal chciała nic z Tobą,to może poznasz inną miłą dziewczynę,która się nie zabawi Twoim kosztem. dla mnie ta dziewczyna jest trochę dziecinna. te umawianie się,raz tak, raz nie,raz nie wie co chce, potem jakieś żale itp. poza tym o takie głupstwo takie fochy i zaraz wielka tragedia, bo się upiłeś??? ok.fajne to nie było. można fochować, ale żeby tracić zaufanie,skoro to się stało jeden raz? dziwne to trochę.jakbyś upijał się regularnie,to by mogła nie mieć zaufania. ale po jednym razie...heh,nie wiem. może nie dojrzała do związku na serio,albo zapatrzona zbytnio w siebie jest laska, bo tak bardzo się przejęła tym,co inni mówili o tej sytuacji.albo ktoś w jej rodzinie często pił i może jakieś przykre doświadczenia ma związane z piciem i się boi,że znowu będzie musiała patrzeć na to,co w domu miała. albo po prostu boi się pijących osób. radziłabym Ci przez jakiś czas postać trochę jakby z boku.tzn. niby przypadkim bądź gdzieś blisko,jak co,to służ pomocą,radą, ale nie pokazuj,że nadal Ci tak zależy. niech się przekona, jaki facet z Ciebie jest.nie bądź nachalny,bo może te zbytnie okazywanie,jak Ci na niej zależy ją zniechęca. powodzenia. tylko pamiętaj, jakco-tego kwiata jest pół świata.

19

Odp: Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Witam smile
Ja myślę szczerze , że ona nie jest warta takiego zabiegania o względy. Wiadomo , ze Twoje upicie sie nie bylo czyms fajnym ale moim zdaniem to nie powod zeby zachowywac sie w ten sposob. Każdemu może sie zdazyc cos takiego i nie uważam żeby to był powód do takiego traktowania ...wiem,ze bedzie ciezko ale najzwyczajniej w swiecie- olej ja smile usun jej numer , może bedzie Cie mniej kusiło pisanie smile
Powodzenia i wytrwałości!!

" Sometimes you have to be your own hero..."

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Co zrobić,by odzyskać jej zaufanie po tym co zrobiłem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018