netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

8 odpowiedzi3 056 wyświetleńzałożony przez gdzies_pomiedzy, 27.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Cześć

Proszę pomóżcie, bo nie wiem co mam robić i do kogo się zwrócić.

otoż od pewnego czasu w moim związku pojawiły się poważne problemy. Trwa to już gdzieś 3/4 roku z różnymi etapami, w których jednakże pamiętam tylko jeden taki naprawdę dobry dzień.

Nie wiem już jak i od czego się to zaczęło. Jak topniał ubiegłoroczny śnieg to planowaliśmy ślub, co później z przyczyn losowych zostało odsunięte na dalszy plan. Teraz, mamy nowy śnieg.. i nie wiem co będzie dalej. U mnie to zaczęło się z pewnością z problemami zdrowotnymi, przez które stałam się chyba mniej znośna i przez które w domu częściej były awantury. Te moje problemy się już stabilizują, aczkolwiek wiążą się z nimi możliwe w przyszłości problemy związane z zajściem w ciążę. W głębi siebie bardzo to przeżywam, ale nie mam z kim o tym porozmawiać. U niego zaczęło się chyba od problemów z pracą. Po kilku miesiącach dał sobie radę. Byłam bardzo dumna. Założył swój interes. Niestety wiąże się to z nieustającym stresem i  brakiem czasu. W tym czasie bardzo się oddaliliśmy: brak czasu na poprzytulanie się, brak czasu i chęci, żeby wyjść gdzieś razem i ze sobą pobyć, brak czasu i chęci, żeby porozmawiać i żeby zwyczajnie pożyć. On - kiedy nie pracuje to cały dzień śpi - zdarza się, że z przerwami po 24h/dobę. Źle to na niego działa. Zwykle, gdy wstaje, ma wysokie ciśnienie i jest wściekły. Ja wracam z pracy: w domu obraz nędzy i rozpaczy, bo po ziemi walają się plastikowe butelki, pełno brudnych naczyń, popiołu z papierosów i jego pierdół. Słowem AWANTURA gotowa jak się patrzy. I tak w kółko przez kilka ostatnich miesięcy. W tym czasie stał się również bardzo wulgarny, a dodatkowo z jego słownika zniknęły wszelkie słowa wiążące się z czułością i okazywaniem miłości. Po każdej "akcji" nauczyłam się rozpoczynać kolejny dzień "nie pamiętając" o tych wszystkich wyzwiskach i poniżaniu.

Święta - czekałam na nie długo i z utęsknieniem. W sercu miałam ogromną nadzieję, że te Święta mogą coś odmienić. Jak to ja ... obraz Świąt miałam w głowie już na kilka tygodni przed ich rozpoczęciem. Były marzenia o wspólnym śniadaniu, leżeniu w łóżku, obejrzeniu filmu. Niestety NIC z tych rzeczy. Święta to był płacz i udawanie przed najbliższymi, że wszystko jakoś się toczy, że jest w porządku. W Wigilię była obraza majestatu, bo spytałam rodzinę siedzącą przy stole, czy idą na Pasterkę. Jakoś miałam ochotę pójść. Nie chodzę od paru lat, bo nie mam z kim. On do Kościoła praktycznie nie chodzi. Ostatecznie nie poszłam, ale nie odzywał się do następnego dnia do popołudnia, kiedy to mieliśmy jechać do rodziny. Tego dnia też upił się. Więc drugi dzień Świąt też się nie odzywał. Poprzedziła to pełna bólu, nieprzespana i przepłakana noc, w którą padło znów mnóstwo wyzwisk. Mimo wszystko nie poddawałam się - robiłam kawę, herbatę w ciągu dnia. Wieczorem ożył. Zaczął gadać totalne bzdury, które powtarzał też dziś rano: że firmę zamyka, że to ostatni jego dzień itepe.

Nie wiem już co mam robić. Jestem w kompletnej rozsypce. Nie wiem co robić i jak sobie z tym poradzić. Nie piszcie, że powinniśmy szczerze porozmawiać, bo to nie jest możliwe. Ja bym bardzo chciała, ale on każdą próbę rozmowy traktuje, jako atak przeciwko niemu.

z góry dziękuję za jakieś porady.

2

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Jak dla mnie sa dwa rozwiązania: albo on nie interesuje sie Waszym związkiem, nie obchodzi go co Ty czujesz, jak Ci z tym wszystkim źle, albo tak reaguje na stres, chce najpierw wszystko poukładać a dopiero potem ślub itd...
Chociaż szczerze mówiąc wydaje mi się, że jemu przestaje zależeć. Bez rozmowy się chyba nie obejdzie. Ja bym od takiego uciekła, póki jeszcze masz czas i mówię to z własnego doświadczenia.

3

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Jak nie rozmowa to co? Wyjedź w takim razie do rodziców i oboje dobrze zastanówcie się nad swoją przyszłością. Naprawdę chcesz mieć całe życie takie jak te święta?

4

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Może napisz mu list. Opisz jak się czujesz i czego chcesz. Jeśli to jego zachowanie jest wynikiem stresów związanych z firmą to napisz mu, że jesteś gotowa to zrozumieć i mu pomóc ale nie może być tak jak jest, on nie może Ciebie tak traktować. Napisz mu, że musicie rozmawiać, współpracować bo tylko tak się to da przejść.
Napisz mu, że abyście mogli być razem cała ta sytuacja musi się zmienić. W innym razie nie jesteś w stanie z nim być i tak dalej nie chcesz.

Napisz mu ten list i odejdź od niego, wyprowadź się, wróć do rodziców jeśłi masz taką możliwość. Daj mu też do zrozumienia, że w każdej chwili jesteś gotowa z nim porozmawiać jeśłi on naprawdę tego chce. Daj mu do zrozumienia, że chcesz z nim być ale sytuacja musi się zmienić! Upewnij się, że przeczytał list.

Daj mu czas. On musi zauważyć w końcu co się wokół niego dzieje. Musi zauważyć w jakim dzisiaj jesteście miejscu jako związek itp. Musi zastaniwić się czego chce i podjąć jakieś decyzje.

Tylko jeśłi byś się zdecydowała tak postąpić to niestety musisz się też liczyć z taką ewentualnością, że to może być całkowity koniec. Zatem w takiej sytuacji musisz w pewnym sensie być gotowa na rozstanie.

Musisz sama zdecydować, czy jesteś gotowa w tym trwać dłużej?
A jeśłi nie, to co w takim razie możesz zrobić aby tą sytuację zmienić?
Jeśli rozmowy, prośby, jakieś twoje próby ratowania tego nic nie dają, to może trzeba się zastanowić nad bardziej radykalnym rozwiązaniem.

5

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

wczoraj spędziliśmy całkiem miłego sylwestra; on nigdy nie lubił imprez; poszliśmy na kompromis tzn jednego roku idziemy na imprezę a kolejny rok spędzamy w domu; przygotowałam romantyczną kolację, później oglądaliśmy film.... było idealnie... bardzo miło... a dziś już lubi imprezy i idzie do kolegów, gdzie żona jednego z nich będzie a drugiego żona odeszła więc jej nie będzie; ja nie zostaję zabrana. Czemu? niewiadomo; czuję się fatalnie; wcale nie dlatego, że on gdzieś idzie ale dlatego, że zawsze jestem odseparowana; czuję się jakby wstydził się mnie przed znajmomymi; druga sprawa to fakt, że ostatnio dla mnie miał tyle czasu co wczoraj; jestem EGOISTKĄ, jak sam twierdzi. Ja przecież chodze na imprezy z pracy czy posiedzieć do koleżanki. Jednak nie traktuje go nigdy, tak jak on mnie. Kiedy byliśmy na imprezie razem to przeważnie bylo to u  moich znajomych (za dobrych czasów, bo teraz to zostali mi już tylko znajomi z pracy). U jego znajomych nigdy. Czuję się jak trędowata. On nie chce tego słyszeć.
Z tego wszystkiego jak praktycznie nigdy się nie upijam, to dziś wypiłam 2 szkl. wina, żeby to jakoś znieść.

6

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

To dlaczego wogóle z nim jesteś? Dlaczego pozwalasz siebie tak traktować... Planowaliście ślub, a teraz on Ciebie nie zabiera do znajomych? bo co nie zasłużyłaś sobie na to?

7

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

boze jak mam sobie poradzic po rozstaniu z facetem ktrorego kocham?

8

Odp: nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

bylismy ze soba 6 lat. moze nasz zwiazek od razu skazany byl na niepowodzenie ale ja chcialam sprobowac. bylam wtedy w zwiazku malzenskim on tez i nadal jest. wszystko ukladalo sie dobrze. ja sie rozwiodlam dla niego on ciagle obiecywal ze to zrobi. wszystko co robilam robilam dla niego. wyrzekli sie mnie rodzice znajomi i przyjaciele. zostalam sama. ale wiedzialam ze mam jego. nagle gdy zamieszkalam w wynajetym mieszkaniu zaczelo sie psuc. wiedzial ze jestem zdana na jego łaska i ze nie mam u nikogo pomocy i wtedy zaczely sie awantury. nie raz tak obezwalam ze nie moglam sie ludziom na oczy pokazac. ale wybaczalam i dawalam szanse. wkurzalo go to ze ciagle pytam kiedy sie rozwiedzie i bedziemy razem na zawsze. nie mieszkal ze mna , leczw swoim domu z zona i ciagle mowil ze go z nia nic nie lączy. zaczelam robic sie podejrzliwa i to go tez wkurzalo. zaczal mnie klamac . mowil ze jest w domu a ja za kilka dni dowiadywalam sie ze byl na dysotece, mowil ze jest chory a lądowal w pubie do poznych godz. rannych. jestem od niego 15lat mlodsza i zawsze mu wierzylam bezgranicznie................. teraz powiedzial ze nas juz nie ma , mam sobie radzic sama bo on m juz dosc, a to przeciez ja dla niego tak wiele poswiecilam , tak dlugo na niego czekalam , boze ja nie nie wiem co mam robic bez niego. nie potrafie zapomiec. nie bede umiala zyc ze swiadomoscia ze na moim miejscu jest inna dziewczyna! co ja mam robic

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » nie wiem co robic - bezradność ogarnia mnie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026