netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

czyżby.... ADHD?

14 odpowiedzi6 226 wyświetleńzałożony przez kropkiipaski, 27.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez kropkiipaski (2010-12-27 12:51:52)

Temat: czyżby.... ADHD?

Już dlugi czas próbuję zrozumieć swojego 3 latka.
Jednak im bardziej próbuje, tym bardziej mi nie idzie.

Pomyślałam dziś o jednym - ADHD...
Przestraszyłam się, ale moze to klucz do tego wszystkiego.

Na jakiej podstawie tak myślę?
1. Codzienny płacz (wręcz wycie) nocne, brak możliwości uspokojenia, kopanie, wyginanie się
2. Nerwowość, zaciskanie zębów, pięści, kopanie, rzucanie się na podłogę, gryzienie
3. Udaje, że nie słyszy co się mówi do niego
4. Głośne mówienie, gadatliwość
5. Bieganie, skakanie, roznosząca energia
6. Do pewnego czasu moczenie nocne
7. Nieumiejętność określenia hierarchii powiązań miedzy osobami - po kilku dniach u babci - nie kocha rodziców i babcia jest ważniejsza, po powrocie do domu mama i tata najukochańsi

to takie najwazniejsze ktore mi przychodzą n myśl.

jak myślicie, czy to moze być adhd?
gdzie najlepiej udać się do jakiego lekarza?


edit:
Prawie całą ciążę brałam Relanium (słyszałam, że mimo wszystko wpływa on negatywnie na płód), w osoatnim czasie maluch zmienił miejsce zamieszkania i otoczenie (chociaż objawy były już i przed tym).

2 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-27 12:59:46)

Odp: czyżby.... ADHD?

hmmm...
niepokoje i podejrzliwość występuje zawsze, kiedy dziecko zachowuje sie tak a nie inaczej...
mój synuś też taki był, ale u niego to po prostu przeraźliwa żywotność, energiczność i ruchliwość, oraz brak umiejętności radzenia sobie z emocjami miała na niego taki wpływ...
myślę, że aby to stwierdzić, rzeczywiście musisz udać się do lekarza... może na początek do pediatry, a on po usłyszeniu Twych obaw, niech skieruje Cię dalej, uprzednio przeprowadzając odpwoiednie badania - zależy od lekarza...
poza tym to wiek - 3 latka, dzieci się właściwie tak zachowują... buntują, próbują na ile mogą sobie pozwolić...
bądź dobrej myśli, a dla własnego spokoju skonsultuj to z lekarzem...
na początek jeszcze sama spróbuj zorganizować mu czas, tak był miał możliwość rozładowania emocji i zużycie energii, jakieś zabawy na powietrzu, bieganie, skakanie...
ahaa no i nie wiem, jaki wpływ mogło mieć przyjmowanie przez Ciebie tego rodzaju leków w ciąży... a przy porodzie nie pytano Cię czy coś zażywałaś? i nikt Ci nic nie powiedział co dalej...?

3

Odp: czyżby.... ADHD?

Chodzi o to, że takie objawy występowały już wcześniej.
Bo rozumiem gdyby zaczęły występować teraz - tzw. "bunt trzylatka", to może tak bym się nie zaniepokoiła...
Pediatrze wspominałam o tych objawach, budzeniu się w nocy - uznał, że dawać mniej pić na noc bo moze siusiu się chce, wietrzyć pokój - nic szczególnego.

4

Odp: czyżby.... ADHD?

Spróbuj się umówić na konsultację do najbliższego Ośrodka Wczesnej Interwencji. ADHD tak ot się nie diagnozuje, potrzebna jest obserwacja.

5 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-12-27 16:15:34)

Odp: czyżby.... ADHD?

Ja bym proponowała udać się do poradni psychologiczno-pedagogicznego na rozmowę odnośnie dziecka. Najpierw można do lekarza pediatry i powiedzieć stanowczo, że niepokoi Cię zachowanie dziecka i chciałabyś się dowiedzieć czy dziecko już po prostu takie jest czy to ADHD. Mój 7mio letni kuzyn od małego był strasznie energiczny, dosłownie niespożyta energia i do tej pory taki jest. Ciotka poszła z tą sprawą do pediatry, który zalecił wizytę w poradni. Była obserwacja, badania ale nic nie wskazało na ADHD. Mały po prostu jest bardzo energicznym dzieckiem i tyle. Zwyczajna energiczność od ADHD różni się tym, że dziecko ma jakieś bariery w swoim zachowaniu natomiast w ADHD to wygląda tak, że występuje przewaga procesów pobudzania nad procesami hamowania i wtedy pojawia się problem. A czy Twój synek chodzi do przedszkola? Jeśli tak, to czy tam również się tak samo zachowuje?

6

Odp: czyżby.... ADHD?

Maluszek chodzi do pezdszkola tam również bardzo dużo gada, biega, nie umie się dzielić, reaguje na sprzeciw lub cos nie po jej mysli agresja

7

Odp: czyżby.... ADHD?

To w taki wypadku uważam że wizyta u specjalisty jest niezbędna. Tak jak pisałam, radzę najpierw udać się do pediatry, żeby polecił jakąś dobrą poradnię i tam działać dalej.

8

Odp: czyżby.... ADHD?

Ja będąc dzieckiem byłam strasznie nadpobudliwa, ba na bank mogłam zaliczać się do ADHD. Ale Jakos nikt mnie z tego nie leczył nie faszerował żadnymi lekami i dziś nie narzekam. Jestem osoba energiczną, ok czasami ciężko mi się skupić itp. Ale przynajmniej nie wytruto mnie lekami i nie ciagano po jakis psychologach którzy zwykle są bardziej stuknięci niż ustawa przewiduje. Moja córka jest jeszcze bardziej energiczna niż ja, też raz kocha nas, raz dziadków, udaje że nie słyszy, wścieka się keidy coś jej nie wychdozi, generalnie często się wscieka, zdarza jej się czymś rzucać albo chce się bić wtedy trzeba ją uspokoić. Ale do lekarza jej z tym nie zabiore. Stawiam mimo wszystko na umiejętne wychowanie a nie lekarzy którzy sami nie wiedzą co robią i jakieś podejrzane leki. I Tobie kropkiipaski radzę to samo. Ja się nawet po ra zkolejny 3 dni temu przekonałam jakich mamy w tym kraju lekarzy.

9

Odp: czyżby.... ADHD?

Ja również nie jestem za tym aby faszerować lekami, ale założycielka wątku pisze, że nie może zrozumieć swojego dziecka, więć warto wybrać się chociażby o poradę. W takiej poradni powiedzą, doradzą jakie należy mieć podejście do takiego dziecka, bo nie każdy wie jak takiego malucha wychowywać. smile

10

Odp: czyżby.... ADHD?

Niektóre z tych objawów autorka przedemonizowała nieco - nocne moczenie u 3latka to chyba normalne, szczególnie po zmianie miejsce zamieszkania.

Kiedy dziecko wpada w szał (związany choćby ze wspomnianym buntem 3latka) to nie dociera do niego nic - to nie jest to, że udaje, że nie słyszy. On po prostu nie słyszy bo ma taki powiedzmy, atak.

A same akcje związane z bieganiem, hałasowaniem itp może mają własnie temu służyć - zeby zwrócić na siebie uwagę rodziców.

Nie wkładajcie go zbyt pochopnie w szufladkę ADHD bo potem wszystko juz tym będziecie tłumaczyć i dziecko wychowa się w przeświadczeniu, że co złe - to wina choroby a nie jego złego zachowania.

11

Odp: czyżby.... ADHD?

Temat trochę już poleżał,ale nie znalazłam nowszego wątku,który może mi pomóc:-pMój synek ma prawie 7 miesięcy i nie dajemy sobie z nim rady.Tak jest praktycznie od początku z tym,że teraz jest bardziej samodzielny i problem narasta.Od momentu jego narodzin przespalismy może 20 nocy.Rytuał zasypiania to jest męczarnia(i dla niego i dla nas).Potrezbuje 2 godziny na to,aby znalezc sobie miejsce i wygląda to tak,że przekręca się ciągle to na bok,to na brzuch,wokół własnej osi,marudzi,płacze,denerwuje się itd.Gdy wreszcie zaśnie,po max 2 godzinach budzi się z krzykiem tak przerazliwym,że na początku myslałam,że ma kolki(wykluczylismy wszelkie bóle brzuszka).Pózniej sytuacja z zasypianiem się powtarza i tak wygląda cała noc.Rano wstajemy zmęczeni i podirytowani.W ciągu dnia nie mamy chwili na to,żeby usiąść i np.wypić kawę,bo maluch ciągle marudzi i krzyczy.Szybko nudzi się zabawkami,co rusz kupujemy nowe z nadzieją,że wreszcie cos mu przypadnie do gustu.Gdy jest pora obiadku Kuba interesuje się wszystkim wokół,ale nie jedzeniem.Muszę się niezle nagimnastykować,żeby zwrócił na mnie uwagę i zjadł to co ma na łyżeczce.Nigdzie nie wytrzymuje bez krzyku dłużej niż 10minut.Noszenie na rękach sprawia mu satysfakcję,ale pod warunkiem,że ciągle jesteśmy w ruchu.Stanie w miejscu odpada.Oprócz tego ciągle macha nóżkami.Robi to z małymi przerwami po max 20 minut.Macha tak mocno,że gdy jest u nas rękach tzreba bardzo uważać,żeby nie wyskoczył:-O Nie mamy już z mężem sił:/Często dopada nas frustracja i łzy się cisną do oczu,bo już nie wiemy co robić,żeby mały dał nam trochę odpocząć:(Może Wy coś poradzicie...Moze macie jakieś pocieszenie...

12

Odp: czyżby.... ADHD?
enigma26 napisał/a:

Temat trochę już poleżał,ale nie znalazłam nowszego wątku,który może mi pomóc:-pMój synek ma prawie 7 miesięcy i nie dajemy sobie z nim rady.Tak jest praktycznie od początku z tym,że teraz jest bardziej samodzielny i problem narasta.Od momentu jego narodzin przespalismy może 20 nocy.Rytuał zasypiania to jest męczarnia(i dla niego i dla nas).Potrezbuje 2 godziny na to,aby znalezc sobie miejsce i wygląda to tak,że przekręca się ciągle to na bok,to na brzuch,wokół własnej osi,marudzi,płacze,denerwuje się itd.Gdy wreszcie zaśnie,po max 2 godzinach budzi się z krzykiem tak przerazliwym,że na początku myslałam,że ma kolki(wykluczylismy wszelkie bóle brzuszka).Pózniej sytuacja z zasypianiem się powtarza i tak wygląda cała noc.Rano wstajemy zmęczeni i podirytowani.W ciągu dnia nie mamy chwili na to,żeby usiąść i np.wypić kawę,bo maluch ciągle marudzi i krzyczy.Szybko nudzi się zabawkami,co rusz kupujemy nowe z nadzieją,że wreszcie cos mu przypadnie do gustu.Gdy jest pora obiadku Kuba interesuje się wszystkim wokół,ale nie jedzeniem.Muszę się niezle nagimnastykować,żeby zwrócił na mnie uwagę i zjadł to co ma na łyżeczce.Nigdzie nie wytrzymuje bez krzyku dłużej niż 10minut.Noszenie na rękach sprawia mu satysfakcję,ale pod warunkiem,że ciągle jesteśmy w ruchu.Stanie w miejscu odpada.Oprócz tego ciągle macha nóżkami.Robi to z małymi przerwami po max 20 minut.Macha tak mocno,że gdy jest u nas rękach tzreba bardzo uważać,żeby nie wyskoczył:-O Nie mamy już z mężem sił:/Często dopada nas frustracja i łzy się cisną do oczu,bo już nie wiemy co robić,żeby mały dał nam trochę odpocząć:(Może Wy coś poradzicie...Moze macie jakieś pocieszenie...

nie wiem czy to pomoże, ale może...kupcie mu basen, włóżcie do niego koc albo kołdrę, nasypcie piłek (kolorowych i takiej wielkości, żeby do rąk potrafił wziąć) i posadźcie synka tam. nie wierzę, że się nie zainteresuje. a z zabawkami nie przesadzajcie. czym więcej tym gorzej (i kto to mówi!!! nie pokazałabym Wam teraz pokoju Małej, ze wstydu oczywiście). jedzenie- my w tym wieku jak była Mała jedliśmy tylko przy stole, nie było biegania, cudowania, skakania. gotowałam jej, nie podawałam słoiczków. wprowadzałam produkty wcześnie, urozmaicałam. a co do nocy. u nas był rytuał. nie chodziła i nie chodzi spać maksymalnie późno (7-7.30, później zaczyna się już dramat). przed snem jest inhalacja, bajka na dobranoc, kąpiel, czytanie i spanie. kładziemy się z Mała i zostajemy w łóżku ok12-15 minut. jeżeli nie zaśnie, wychodzimy. zawsze pali się w pokoju mała lampka. sypialnie jest otwarta, Mała słyszy nasze krzątanie na dole. tak było od początku. były gorsze i lepsze dni. ale uważam, że czy więcej uporządkowanie w życiu dziecka tym lepiej dla niego. w spokoju siła.

13

Odp: czyżby.... ADHD?

Dlaczego nie zgłosisz się z dzieckiem do specjalisty,tylko pytasz sie na forach?
Twoje obawy są duże, my możemy tylko gdybać i opierać się na swoich doświadczeniach lub niewielkiej wiedzy z literatury.
Ja na Twoim miejscu z takimi zapytaniami i obawami popędziłabym do specjalisty.

Fajne są rady na forach i pocieszające,ale często mylące.

14

Odp: czyżby.... ADHD?

Przede wszystkim - wizyta u psychologa (tylko warto poszukac specjalisty, nie każdy potrafi pomóc). Po drugie może badanie pod względem zaburzeń integracji sensorycznej.
Po trzecie to dopiero 3 lata - ma prawo do pewnych zachowań, ale oczywiście bez przesady. Ustal zasady i konsekwentnie sie ich trzymaj.

Co do samego ADHD - diagnozuje się je najwcześniej w 2 klasie SP.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026