Już dlugi czas próbuję zrozumieć swojego 3 latka.
Jednak im bardziej próbuje, tym bardziej mi nie idzie.
Pomyślałam dziś o jednym - ADHD...
Przestraszyłam się, ale moze to klucz do tego wszystkiego.
Na jakiej podstawie tak myślę?
1. Codzienny płacz (wręcz wycie) nocne, brak możliwości uspokojenia, kopanie, wyginanie się
2. Nerwowość, zaciskanie zębów, pięści, kopanie, rzucanie się na podłogę, gryzienie
3. Udaje, że nie słyszy co się mówi do niego
4. Głośne mówienie, gadatliwość
5. Bieganie, skakanie, roznosząca energia
6. Do pewnego czasu moczenie nocne
7. Nieumiejętność określenia hierarchii powiązań miedzy osobami - po kilku dniach u babci - nie kocha rodziców i babcia jest ważniejsza, po powrocie do domu mama i tata najukochańsi
to takie najwazniejsze ktore mi przychodzą n myśl.
jak myślicie, czy to moze być adhd?
gdzie najlepiej udać się do jakiego lekarza?
edit:
Prawie całą ciążę brałam Relanium (słyszałam, że mimo wszystko wpływa on negatywnie na płód), w osoatnim czasie maluch zmienił miejsce zamieszkania i otoczenie (chociaż objawy były już i przed tym).