netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zagubiona

12 odpowiedzi2 741 wyświetleńzałożony przez laura100, 17.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: zagubiona

Witam.
Nie wiem, czy gdzieś już  był podobny wątek,ale nie wiem co robić.
Jestem z moim chłopakiem juz 3,5 roku. On posiada bardzo ciężki i trudny charakter od dziecka był rozpieszczany itp.
Jest typem "chama", wiem, że nie mnie bardzo kocha. Ale czasem jego zachowanie mnie dobija. Robi "coś" źle w stosunku do mnie, a nagle odwraca kota ogonem i , ze to ja jestem winna wszystkiemu. Wyrzuca mi jaka to nie jestem okropna.
Momentami jestem bezsilna nie wiem co robić. Mam ochote rzucić wszystko i dać temu wszystkiemu spokój..odpuścić...ale nie umiem. Zawsze staram sie dla niego robić dobrze, pomagam kiedy tylko potrzebuje. Nie wiem czemu on tak się zachowuje.. i nie wiem co zrobić??

2

Odp: zagubiona

Moja droga powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem, że jego zachowanie Cię rani. Można mieć ciężki charakter ale nie można poniżać swojej dziewczyny. Powinien Cię po prostu szanować, a Ty o ten szacunek powinnaś się ubiegać. Przeprowadź z nim poważną rozmowę, w której powiesz o swoich uczuciach. I swoich wątpliwościach, co do trwania Waszego związku również. Niech wie na czym stoi bo jak na razie z pewnością jest zbyt pewny siebie, bo myśli, że po ponad 3 latach jesteś już jego. Pewnie też często mu przypominasz jak bardzo jest dla Ciebie ważny i że nie wyobrażasz sobie bez niego życia, prawda? To błąd bo facetom czasem palma odbija, bo uważają, że nie muszą się już starać o swoją dziewczynę bo już jest ich.
Jeśli mimo wszystko nie zmieni swojego postępowania to nie widzę przyszłości dla związku bez szacunku.
Pozdrawiam

3

Odp: zagubiona

porozmawiaj z nim koniecznie. Powiedz stanowczo że nie chcesz żeby ciebie poniżał że tobie sprawia to ból i przykrość. Jeśli kocha to postara się to zmienić

4

Odp: zagubiona

Dzisiaj próbowałam, ale skutki tego nie były zbytnio zadowalające..wrecz tragiczne.
Poczułam się jak zmieszana z błotem...może i gorzej. Stwierdził, że jego zachowanie wynika z mojego. Gdybym ja się tak nie zachowywała (tu sie zatrzymajmy -nie wiem  co robię nie tak,nie potrafi porządnie sprecyzować tego) to by nie było afery, twierdzi, iż to ja go wkurzam. Dzisiaj pojechał po bandzie, że mu sie już nie podobam zwłaszcza dzisiaj, ze co ja sobą reprezentuję, wstyd ze mną gdziekolwiek wyjść, porównał do psa, który za nim chodzi..I że nic już mu się ze mną nie podoba. DZisiaj jego hasło" rzygać mi się chce jak Ciebie widzę dzisija, jak wyglądasz" (Płakałam..dlatego..)
Nie wiem jak się wziąć w garść i to wszystko poukładać korzyścią dla siebie.. tak aby było lepiej przede wszytkim i wyłącznie dla mnie.

5

Odp: zagubiona

Nie mam siły, żeby napisać coś bardziej konstruktywnego niż:

Zostaw go. Nie szanuje Cię, nie kocha, traktuje jak ostatnią szmatę. Zasługujesz na coś więcej. Nie zmienisz go swoją miłością ani poświęceniem.

A jeśli go nie zostawisz- to cóż, sama wybrałaś, jak ma wyglądać Twoje życie z nim.

6

Odp: zagubiona

Dajcie spokój , laura (z tego co zrozumiałem) w pierwszym poście napisała ,że wiem , iż chłopak bardzo ją kocha , tylko czasem nie może sobie poradzić z jego zachowaniem . Dlaczego chcecie dziewczynę pozbawić takiej miłości , która na nią dzień w dzień spływa ? To mieszanie z błotem nie ma co się przejmować , jak to ktoś ma w opisie na forum "miłość boli" , szczególnie ta "miłość" ślepa , bądź idąc dalej urojona ... Najważniejsze ,że chłopak mocno kocha ,a przy tym bardzo się poświęca , do tego stopnia ,że ostatnio zbierało mu się na wymioty , ale z ukochaną dziewczyną się spotkał i co na to powiecie ?

7

Odp: zagubiona

Potem niby cały dzień "latał" z przeprosinami...i głupimi tłumaczeniami, że nie panował nad swoim zachowaniem..że wcale nie chciał zeby tak sie stało... i miał wyrzuty sumienia. Ale sama nie wiem co o tym mysleć.. Wszystko tak szybko się dzieję, tyle sprzecznych emocji na raz, mam cholerny mętlik w głowiee..  eh

8

Odp: zagubiona

O matkoo...
Tu chyba nie ma się nad czym zastanawiać..
Chłopak zdecydowanie jest za bardzo pewny siebie oraz tego ze przeciez ty nie mozesz odejsc od kogos tak 'zajebistego'..
Postaw sprawę jasno a potem poprostu postaraj się zignorowac go na jakiś czas.. W taki sposób żeby przemyslał swoje zachowanie.. Kurczę, wiem ze latwo jest tak pisać nie będąc w skórze drugiej osoby, ale to nie jest milosc.. Czy wyobrażasz sobie życie z tym człowiekiem za np 15 lat?
Kiedy po slubie wroci do domu.. Powie Ci jak paskudnie wyglądasz i ze obiad 'był za słony'.

Jestem zaszokowana... Skoro kocha to niech to okaże a nie wykorzystuje.. Niestety ale zbyt duze poswiecenie sie drugiej osobie przynosi takie skutki..

9

Odp: zagubiona

Laura-Miłość okazuje się nie chamstwem lecz czułością, miłością , dobrem.
nie można kochanej osoby ,,mieszać z błotem'' .Czym innym jest szczera rozmowa, spokojna bez używania wyzwisk niż krzyk i poniżanie.
Jezeli teraz tak jest to -co będzie kiedy wezmiecie ślub czy też urodzi się dziecko.

Mówisz ze wiesz, że On bardzo Cię kocha..powiedz mi po czym to wnioskujesz?
jakie masz dowody? jakie czyny?

Jeżeli nie będziesz miała szacunku do Siebie On też nie będzie ją miał ...do twojej osoby...

10

Odp: zagubiona

lauro musisz prosic o kulturę ?
tu nie ma mowy o szcunku ,miłości -skoro ktoś tak Cie tak traktuje a ty na to pozwalasz i płaczesz to prosisz się tylko o dokładkę.
Bardzo kochać oznacza zupełnie coś innego niż myślisz !

11

Odp: zagubiona

Tak, Amis ma rację...
Miłość to szacunek...

12

Odp: zagubiona

Laura, zostaw tego faceta, przecież to co on robi to przemoc psychiczna! Jesli kocha sie kogoś to sie go nie rani!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026