netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

stracilam go....;(

9 odpowiedzi3 846 wyświetleńzałożony przez aniolek, 11.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: stracilam go....;(

Witam.

Mam pewien problem..MIanowicie wczoraj moj chlopak z ktorym jestem od prawie 6 miesiecy oswaidczyl mi ze poiwnnismy zmienic nasze stosunki na "przyjacielskie" i zalapac dystans. Oznacza to wedlug niego ze bedziemy sie normalnie spotykali, bedziemy ze soba blisko "fizycznie" ale i ja i on bedziemy wolni. Po pewnym czasie "moze" do siebie wrocimy..Jak zapytalam go czy mnie kocha zmieszal sie i odpowiedzial ze nie wie, pomimo tego ze dwa dni wczesniej zapewnial mnie o swojej milosci..Powiedzialam mu ze nie godze sie na taki "uklad" jaki zaproponowal i powiedizalam ze albo definitywnie sie rozstajemy albo nic nie zmieniamy...na to on powiedzial ze nie chce sie rozstac, po prostu chce bysmy byli przyjaciolmi. Powiedizal takze ze narazie nie ma nikogo innego na oku ale nie wyklucza ze w przyszlosci moze ktos sie pojawic...nie chce go stracic bo bardzo go kocham,nie wyobrazam sobie mojego zycia bez niego..nie wiem co zadecydowalo o takiej decyzji z jego strony...co prawda czesto byly miedzy nami sprzeczki ale to takie drobne,zaden zewiazek nie jest idealny. Mieszkamy w jednym miescie ale widzimy sie raz na tydzien na 2h..no coz moze tak musi byc..ale to nie powod do przechodzenia w faze przyjacielstwa..Czy myslicie ze taki odpoczynek od siebie cos zmieni? Ze moze jak sie od niego odetne to zateskni? I wroci? A moze to nie ma sensu? Co o tym myslicie? Dodam iz oboje mamy po 17 lat.

2

Odp: stracilam go....;(

Co to znaczy blisko fizycznie? Masz rację, że nie godzisz się na taki układ. Albo, albo - trzeba się szanować. Możecie zostać znajomymi (jeśli cię to nie będzie ranić) ale nie takie nie wiadomo co smile

3

Odp: stracilam go....;(

Blisko fizycznie znaczy ze nasze  relacje beda takie jak w kazdym innym normalnym zwiazku, bedziemy sie calowa, przytulac, jesli bedzie chcial pojsc ze mna do lozka to bedzie to normalne..ale nie bedziemy w zwiazku..co do znajomosci to nie wyobrazam jej sobie, za bardzo go kocham by moc sie z nim tylko kumplowac...moze keidys ale bede potrzebowala czasu..;(

4

Odp: stracilam go....;(

młoda jestes jeszcze nie jeden facet przed Toba i nie jedno rozczarowanie z nim zwiazane, wiem ze teraz masz w głowie te dobre chwile ale pomysl o tym co Ci powiedział wczoraj i zacznij normalnie zyc odetnij sie od niego , jesli nawet bedzie probował łapac kontakt olej go .
moze tak sie stac ze zateskni i uzna ze brakuje mu Ciebie , w tedy bedzie sam sie starał zebys odpowiedziała na jego kontakt.
pewne jest jedno ze jesli bedziesz pisała do niego szukała kontaktu po tym jak on zerwał na pewno nie zateskni bo bedzie tak jak przed zerwaniem . wiec daruj sobie go , odetnij sie , zagospodaruj sobie czas tak zeby jak najmniej o tym myslec wyjdz gdzies ze znajomymi a gwarantuje Ci ze kogos poznasz wink

5

Odp: stracilam go....;(

Wiesz co, takie przyjacielskie chodzenie do łóżka jak się ma 17 lat to się może skończyć wielkim płaczem. Ty się najpierw zastanów co ty z tego będziesz miała, bo on to wyraźnie szuka sobie laski, która bez zbędnych formalności (typu randki, kino, prezenty), da mu du*y jak będzie mieć ochotę. Wybacz dosadność, ale bardzo jesteś jeszcze młoda (i może jeszcze trochę głupiutka - nie obrażaj się, mam na myśli takie ogólne zjawisko twojej jeszcze nie dorosłości) i po prostu to skończ, bo jaki w tym obecnie sens?

6

Odp: stracilam go....;(

Nikogo nie straciłaś -wpadasz w panikę ale przecież nie jesteś jeszcze gotowa na coś powaznego bo masz dopiero 17 lat. W porównaniu z tobą inni mają gorsze problemy, ale wiesz to jest jczasami zauroczenie

7

Odp: stracilam go....;(

Liczy się "wszystko albo nic bo lepiej nie mieć nic, niż mieć coś na niby szanuj się i nie pozwól na takie "bycie nie bycie" razem bo to co Ci zaproponował jest bez sensu.

8

Odp: stracilam go....;(
luna1988 napisał/a:

to co Ci zaproponował jest bez sensu.

Zależy z jakiej perspektywy . Dla niego ma to sens . Za każdym razem , gdy tylko przyjdzie ochota będzie miał pod telefonem "panienkę" do przytulania , a na co dzień hulaj dusza rozglądamy się za inną , jak się nie uda , to przecież jest ta pod szyldem "koło ratunkowe" z kontaktach komórki .

9

Odp: stracilam go....;(

zgadzam sie z snejana i mc89! nie badź naiwna, tego kwiatu pół światu- pamiętaj kochana. nie ma co płakać przez faceta, na dodatek w takim wieku. życie sobie zmarnujesz i cenny czas, który możesz przeznaczyć na imprezy i poznawanie innych kochanych przystojniaków, bo akurat teraz jesteś w tym wieku. ja też kiedyś świata nie widziałam poza pewnym K*, mimo że nie był mnie wart-dziś wiem, że moje uczucia nie były prawdziwe, takie jak teraz (zauroczenie i szczeniackie domysły znaczenia kocham). teraz jestem szczęśliwa z facetem, kóry daje mi naprawdę to szczęście.
pomyśl jak fajnie może być bez tego kolesia, który proponuje Ci chory układ i chce tylko wykorzystywać, znaleźć sobie ofiarę na gorsze chwile. Ty bedziesz płakać i cierpieć, a on będzie się świetnie bawił.
imprezuj, szalej, podrywaj- zabaw się!!! (z roządkiem;)) korzystaj z życia ile możesz.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026