Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. Pozdrawiam
Podobne tematy
Czesc!
Mam 22 lata i jestem w podobnej sytuacji do Twojej.
O mnie tez kolezanki zapomnialy. Tzn. niby utrzymujemy kontakt, ale nie jest on tak czesty jak dawniej.
Do tego przeprowadzilam sie do rodzinnej miejscowosci meza i troche... hmm... jestem troszke samotna, bo poza kolegami meza i rodzina, nie znam tu nikogo.
Cynicznahipo
Ja ze swoimi "przyjaciółkami" nie utrzymuje kontaktów w absolutnie żaden sposób. W 3 miesiącu ciąży gdy zauważyłam co się dzieje bez wahania zgodziłam się wyjechać z moim chłopakiem do Irlandii.
Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. Pozdrawiam
Na chler..e ci takie "przyjaciolki" ktorych nie ma gdy sa potrzebne? Rozejrzyj sie do okola i zobaczczy gdzies w poblizu nie ma kobiety ktora tez ma male dziecko. Z doswiadczenia wiem ze gdy masz malca to najlepiej sie gada z osoba na takim samym etapie zyciowym.Zobacz czy gdzies w poblizu nie ma jakichs organizacji dla mlodych mam? Moze tam moglabys spotkac kogos takiego.... A jak nie to szukaj na stronach internetowych dla mlodych mam...internet masz wiec i okno na swiat tez.
Wiadomo pierwszy roczek dziecka jest najgorszy bo czlowiek jest jak robot ciagle na zawolanie malucha....ale potem juz leci troszke z gorki. Moze czesciej rozmawiaj tez z mezem.
teletubisioweserduszko napisał/a:Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. PozdrawiamNa chler..e ci takie "przyjaciolki" ktorych nie ma gdy sa potrzebne? Rozejrzyj sie do okola i zobaczczy gdzies w poblizu nie ma kobiety ktora tez ma male dziecko. Z doswiadczenia wiem ze gdy masz malca to najlepiej sie gada z osoba na takim samym etapie zyciowym.Zobacz czy gdzies w poblizu nie ma jakichs organizacji dla mlodych mam? Moze tam moglabys spotkac kogos takiego.... A jak nie to szukaj na stronach internetowych dla mlodych mam...internet masz wiec i okno na swiat tez.
Wiadomo pierwszy roczek dziecka jest najgorszy bo czlowiek jest jak robot ciagle na zawolanie malucha....ale potem juz leci troszke z gorki. Moze czesciej rozmawiaj tez z mezem.
No wlasnie, tez mialam to napisac... Olej "kolezaneczki", ktore Ciebie olewaja. Szkoda czasu i nerwow.
teletubisioweserduszko napisał/a:Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. PozdrawiamNa chler..e ci takie "przyjaciolki" ktorych nie ma gdy sa potrzebne? Rozejrzyj sie do okola i zobaczczy gdzies w poblizu nie ma kobiety ktora tez ma male dziecko. Z doswiadczenia wiem ze gdy masz malca to najlepiej sie gada z osoba na takim samym etapie zyciowym.Zobacz czy gdzies w poblizu nie ma jakichs organizacji dla mlodych mam? Moze tam moglabys spotkac kogos takiego.... A jak nie to szukaj na stronach internetowych dla mlodych mam...internet masz wiec i okno na swiat tez.
Wiadomo pierwszy roczek dziecka jest najgorszy bo czlowiek jest jak robot ciagle na zawolanie malucha....ale potem juz leci troszke z gorki. Moze czesciej rozmawiaj tez z mezem.
Moja droga, na poszukiwanie specjalnych organizacji nie mam czasu bo mam gabi, szkole, praktyki, dom, prawie męża. Doba musiałaby się rozciągnąć conajmniej trzykrotnie .
Co do otoczenia. Jestem w nowym kraju w nowym mieście. W mojej okolicy nie zauważyłam nikogo na tym samym etapie życiowym na którym jestem ja.
teletubisioweserduszko napisał/a:Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. PozdrawiamNa chler..e ci takie "przyjaciolki" ktorych nie ma gdy sa potrzebne? Rozejrzyj sie do okola i zobaczczy gdzies w poblizu nie ma kobiety ktora tez ma male dziecko. Z doswiadczenia wiem ze gdy masz malca to najlepiej sie gada z osoba na takim samym etapie zyciowym.Zobacz czy gdzies w poblizu nie ma jakichs organizacji dla mlodych mam? Moze tam moglabys spotkac kogos takiego.... A jak nie to szukaj na stronach internetowych dla mlodych mam...internet masz wiec i okno na swiat tez.
Wiadomo pierwszy roczek dziecka jest najgorszy bo czlowiek jest jak robot ciagle na zawolanie malucha....ale potem juz leci troszke z gorki. Moze czesciej rozmawiaj tez z mezem.
Przyłączam się i dodam, że w parkach, czy placach zabaw można spotkać wiele mam lub nianiek z którymi też możesz się zaprzyjaźnić. I oczywiście pewnym wyjściem jest forum internetowe, ale wiem, że to nie zastąpi drugiej osoby z krwi i kości. Pozdrawiam.
marzena7 napisał/a:teletubisioweserduszko napisał/a:Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. PozdrawiamNa chler..e ci takie "przyjaciolki" ktorych nie ma gdy sa potrzebne? Rozejrzyj sie do okola i zobaczczy gdzies w poblizu nie ma kobiety ktora tez ma male dziecko. Z doswiadczenia wiem ze gdy masz malca to najlepiej sie gada z osoba na takim samym etapie zyciowym.Zobacz czy gdzies w poblizu nie ma jakichs organizacji dla mlodych mam? Moze tam moglabys spotkac kogos takiego.... A jak nie to szukaj na stronach internetowych dla mlodych mam...internet masz wiec i okno na swiat tez.
Wiadomo pierwszy roczek dziecka jest najgorszy bo czlowiek jest jak robot ciagle na zawolanie malucha....ale potem juz leci troszke z gorki. Moze czesciej rozmawiaj tez z mezem.Moja droga, na poszukiwanie specjalnych organizacji nie mam czasu bo mam gabi, szkole, praktyki, dom, prawie męża. Doba musiałaby się rozciągnąć conajmniej trzykrotnie .
Co do otoczenia. Jestem w nowym kraju w nowym mieście. W mojej okolicy nie zauważyłam nikogo na tym samym etapie życiowym na którym jestem ja.
Moja droga ja tez w Polsce nie mieszkam i wierz mi wiem jak to jest miec malenstwo, gdy ani nie ma bliskiej rodziny ani starych dobrych znajomych.
Ale wiem tez, ze jak czlowiek chce to na wszystko sie czas znajdzie, nawet jak jest go malo...... to kwestia nie jego ilosci, ale lepszej organizacji.... tyle w temacie.
Skoro masz czas na to by pisac na tym portalu to dlaczego nie na jakims innym? Co to za problem?
Najwidoczniej czasu masz wystarczajaco duzo.
No chyba ze kobietki z maluchami cie nudza i wolalabys pogadac z takimi co obijaja sie po imprezach ...ale obawiam sie ze znalezienie z nimi wspolnego tematu moze byc ciezkie..
"Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely. "
A mnie się wydaję, że to nie przez ciąże to zerwanie kontaktów, tylko naturalnie przez to że wyjechałaś (w trzecim miesiącu?) z kraju więc nie dziwne, że kontakty się rozluźniły, a bez pielęgnacji z obu stron zaniknęły, może koleżanki zaaferowane swoimi własnymi sprawami nie miały już tyle czasu na rozmawianie przez skyp'a czy co tam używałyście, bo jak rozumiem telefonicznie raczej się nie kontaktowałyście. Masz 20 lat więc pewnie i Twoje koleżanki są w tym wieku a co za tym idzie być może pojawili się jacyś interesujący panowie, być może takie tematy przestały Cię interesować, może one nie chciały słuchać tylko o ciąży, o adaptowaniu się w nowym miejscu i zwyczajnie wasze drogi się rozeszły. Pewnie byłoby inaczej gdybyś była na miejscu. Zastanów się dlaczego tak mogło się stać, może jest jeszcze szansa, że odzyskacie chociaż częściowy kontakt(ale nie spodziewaj się, że będą zawsze online kiedy tylko Ty będziesz mogła, bo rozumiem że Twój rytm dnia wyznacza teraz dziecko), a jesli nie jesteś już zainteresowana odnawianiem tych znajomości, to jak radzą Ci dziewczyny wyżej, wyjdź do parku czy na basen, nie skreślaj otoczenia na starcie bo inaczej nic się nie zmieni.
Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. Pozdrawiam
witaj, po pierwsze to nie wina Twojego dziecka tylko sytuacji. moim zdaniem nie powinnaś sie przejmowac za bardzo najwazniejszy jest dziziuś! czasami tak bywa ze zostawiaja nas Ci ktorzy myslelismy ze beda zawsze.bywa ze zostajemy sami z chorbą rozstaniem i tak jak w twoim przypadku w wyniku pojawienia sie dziziusia. pomysl ze mozesz zawrzec nowe znajomosci, jesli chcesz mozesz odnowic te znajomosci sama zadzwon zapytaj co u ktorej slychac , po pewnym czasie moze sie okazac ze nie macie o czym rozmawiac bo ty bedziesz opowiaala o dziecku a one o czyms innym,tak bywa w zyciu. na ich miejsce przyja nowe znajomosci zobaczysz:) dziecko pojdzie do przeszkola poznasz niejedna mame czy nawet wychodzac o parku:)i gwarantuje Ci ze takie mamusie z dzieckiem bardziej czasem nas rozumieja niz osoby ktore tych dzieci nie maja. wiec glowa o góry.nie wszystko stracone pozdrawiam
Faktem jest, ze jestem młodą matką. Mam 10-miesięczną córeczkę. W kwietniu skończę 20 lat.
Mniejsza o to.
Dopóki nie mialam dziecka mialam kilka przyjaciółek . Jak wtedy myślałam, na zawsze, natomiast gdy okazało się, ze jestem w ciąży nasze kontakty się osłabiły z czasem zaniknely.
POMOCY !! potrzebuje kogoś z kim mogłabym szczeze porozmawiać, zwierzyć się itp. Pozdrawiam
a w jakim kraju mieszkasz ?
Hej! Tak to już jest, że jak zostajemy mamami to dla naszych wcześniej najlepszych koleżanek stajemy się po prostu nudne. Nie chodzimy na imprezy, nie latamy oglądać ciuchów, nie jeździmy na koncerty ani nad jeziora, morza czy inne wypady ze znajomymi a jak się do nas przychodzi, to rozmawiamy, o zgrozo... O dziecku! dlatego najlepiej znaleźć sobie koleżanki z małymi dziećmi i wtedy można gadać godzinami. Mnie już praktycznie nie odwiedza żadna koleżanka z przed ciąży,czasem jak jestem na zakupach to ja do którejś wpadne. Jak same zostaną matkami, to dopiero się zaczniecie spowrotem przyjaźnić.
Myślę, że powinnaś się zastanowić, czy wina nie leży częściowo po Twojej stronie. Przedstawię Ci, jak to wygląda od drugiej strony, ponieważ jestem mniej więcej w tym samym wieku
Swoje koleżanki mogę bez zawahania podzielić na dwie grupy : te a które dziecko wpłynęło pozytywnie i te, które mają jakiś problem z pogodzeniem macierzyństwa i życia prywatnego. Pierwsza grupa, to dziewczyny, z którymi normalnie mogę się nadal spotykać - jasne, że nie na jakichś szalonych imprezach do rana, ale nadal mogę liczyć na normalne spotkania. Na normalną rozmowę, z tą różnicą że oprócz imprez, wyjazdów, znajomych i najzwyklejszych babskich plotek, dochodzi nam kolejny temat, kochany Maluch, o którym bardzo chętnie rozmawiam i mimo zerowego doświadczenia staram się na tyle ile mogę powspierać i doradzić. Ba, jak jest starsze dziecko (wiadomo, że nikt nie zostawi ze mną miesięcznego niemowlęcia) służę nawet pomocą i mogę się zaopiekować na kilka godzin, żeby koleżanka mogła choćby wyjść wieczorem na dwie, trzy godzinki, czy wyjść jak za dawnych czasów na zakupy. Niestety jest też druga grupa - są w niej dziewczyny, które uznają, że po urodzeniu, stają się Paniami Matkami i nie przystoi im już rozmawiać na tak żałosne i nieistotne tematy, jak jakaś śmieszna historia z wyjazdu udziałem wspólnych znajomych, czy dylemat, które państwo wybrać na wymianę studencką. W końcu teraz należy już rozmawiać tylko o dziecku, i robić kwaśną minę na każde wspomnienie o tym wszystkim, co jeszcze "przed dzieckiem" również je bawiło.
Nie oczekuję, że koleżanka-świeżo upieczona matka pójdzie ze mną na całonocną imprezę i zachleje się do nieprzytomności (pomijając, że sama tego nie robię) ale oczekuję, że zrozumie, że to ona urodziła dziecko, a nie ja.
Być może rzeczywiście nie macie już wspólnych tematów, ale w Twojej wypowiedzi wyczuwam, że oskarżasz o to koleżanki. Tymczasem wydaje mi się, że jeśli już, to "wina" rozkłada się po połowie. Nie możesz oczekiwać, że Twoje koleżanki nagle zostaną matkami razem z Tobą i zmienią zupełnie swoje życie. Zastanów się, przemyśl to sobie
Może dzięki temu, jak widzi to "ta druga strona" spróbujesz bardziej zrozumieć swoje koleżanki i jakoś się ponownie dogadacie. W tym czasie może rzeczywiście spróbuj znaleźć, nawet w internecie, jakieś młode mamy w Twojej okolicy
Nawet przypadkiem często trafiam na takie tematy na forach, na pewno coś znajdziesz.