Witam!Dawno nie zaglądałam na forum, ale teraz znowu mam problem i nie wiem co mam zrobić. Niedawno urodziłam dziecko i tuż po porodzie dowiedziałam się, że mój narzeczony mnie zdradzał niemalże od początku ciąży. O jego zdradzie wiedziało kilku naszych znajomych jak również moi rodzice, ale nikt nic nie chciał mi powiedziedzieć, ponieważ byłam w ciąży i niechcieli, żebym się denerwowała. Mam do nich za to ogromny żal. Teraz jak już wszystko wiem, zastanawiam się czy dla dobra dziecka- wybaczyć narzeczonemu. Nie wiem czy go jeszcze kocham, czy nie nawidzę.
Miesiąc temu mój narzeczony został aresztowany, dostał sankcję na dwa miesiące. i jest mi go trochę szkoda mimo tego co zrobił, ponieważ teraz jak przebywa w zakładzie nie ma wsparcia z rzadnej strony. nie utrzymuje kontaktów z rodzicam, ani z siostrą, ja byłam dla niego najblizszą osobą.
Nie wiem co mam zrobić, z jednej strony bym mu wybaczyła, ale z drugiej strony jak pomyslę, że zdradzał mnie niemalże przez cały rok i to wtedy kiedy potrzebowałam go najbardziej czuję złość i nienawiść. powiedzcie co zrobilibyście na moim miejscu.
Podobne tematy
Kruszynka a co Ci serce podpowiada? ..
Szkoda, że wszyscy urywali przed Toba całą prawde.. Masz prawo czuć żal..
Twój narzeczony jakąś skruche wogole okazał? przeprosił ?... zrobił cokolwiek?...
... Gdyby to mi sie przytrafiło, nie było by mowy o powrocie. Romansu bym nie przebaczyła. Zwłąszcza gdy działo by sie to w okresie oczekiwania na dziecko.. Tymbardziej, że jak mowisz on zdradzał cały czas. ..
Może jednorazowa zdrade byłabym w stanie KIEDYŚ przebaaczyć.. ale takiego traktowania jak On Ciebie potraktował - niestety nie..
I nie żałuj go w tym areszcie. Nie usprawiedliwiaj wciąż. Niech w końcu zapłaci za swoje winy, a Ty zajmij sie swoją kruszynka.
wybacz ale nie rozumiem Twojego problemu i jak możesz jeszcze się zastanawiać co zrobić! Twój facet Cię zdradził gdy nosiłaś pod sercem jego dziecko!! jak można wybaczyć coś takiego??? nie myślałabym nad tym ani sekundy tylko wywaliłaby dupka za drzwi!! i to właśnie dla dobra dziecka moja droga!!
Skruchy nie okazał, przeprosić też nie przeprosił- nie zdązył, bo go aresztowali. i właśnie po tym areszcie dowiedziałam się wszystkiego, wszystkim wówczas się buzie pootwierały.
To ze Cie zdradzil to juz jak dla mnie koniec - ale ze zrobil to w czasie ciazy, gdy oczekiwalas jego dziecka to juz przegiecie...
Nie mysl o nim i nie lituj sie nad nim - dlaczego?
Czy on myslal o Tobie i Twoim oraz dziecka dobrze gdy Cie zdradzal w czasie ciazy, gdy potrzebowalas go najbardziej???
NIE!
Wiec dlaczego Ty masz to robic i traktowac go jak dziecko, ktore nie rozroznia dobra i zla? To dorosly mezczyzna, ktory musi wziac odpowiedzialnosc za swoje czyny...
Ja powiem tak - ja swojego eks wykopalam z domu dzien przed Wigilia, dzien po tym jak dowiedzialam sie ze mnie zdradzil. To co potem przechodzilam mozna okreslic mianem cyrku na kolkach - watpliwosci, obwinianie siebie za jego zdrade (!), depresja i inne historie...
Ale z kazdym dniem utwierdzam sie w przekonaniu ze dobrze zrobilam. Chce miec oparcie w partnerze tak jak on bedzie mial opoke we mnie. Chce prawdziwej milosci dojrzalego i odpowiedzialnego mezczyzny, ktory kieruje sie w zyciu pewnymi wartosciami a nie mniejszym rozumkiem umiejscowionym w spodniach...
Dosyc mam rozczarowan i frustracji.
I Ty chyba tez.
Jestes silna, masz dziecko - najwiekszy skarb Twojego zycia. Dasz sobie rade...
Pozdrawiam ![]()
Kopnij go w tyłek, za przeproszeniem. Facet to zwykły palant. Nie jest wart ani Ciebie ani Twojego dziecka. W głowie się nie mieści skąd w ludziach tyle głupoty i braku szacunku do drugiej osoby.
Daj sobie spokój. Zdradzić żonę w ciąży - chyba niżej już nie można upaść. Będzie tylko gorzej. I proszę nie pisz o "dobru dziecka" - jeśli naprawdę myślisz o dziecku - odizolujesz je od swojego "narzeczonego"
pomyśl o sobie i o dziecku
nie powinno Ci być go żal...on pewnie będzie żerował na tym
powiem Ci co ja bym zrobiła nie wybaczyłabym i szybko pozbyła ze swojego życia
a mówiąc prosto wyp**** bym jego rzeczy przez okno i miała go głęboko w du****
takie jest moje zdanie
pozdrawiam i życzę powodzenia ![]()
9 2010-11-25 21:45:23 Ostatnio edytowany przez Woland (2010-11-25 21:47:47)
Kruszynka, nad czym się zastanawiasz? Zdradzał Cię jak byłaś w ciąży, teraz siedzi w puszce i - z tego co czytam w Twoich starszych postach - nie po raz pierwszy. Na jakiego grzyba Ci taki pajac?
jego rzeczy juz dawno wyrzuciłam. obecnie wróciłam chwilowo do rodziców,poniewaz u nich zawsze znajdę pomoc.
Zastanawiam się czy jechać do niego na odwiedziny ale tylko raz, żeby mu wszystko wygarnąć. Wydaje mi się, że wtedy poczuję się lepiej jak mu wszystko wygarne. Wrócić do niego nie wrócę, bo jak zdradził raz będzie zdradzał cały czas.
Poczujesz się lepiej? Czyżby? A jeśli już, to na jak długo?
Wykreśl go z życia. Zawiódł na całej linii.
Kruszynka wiem, że napewno Cię to boli ale uwierz mi, że facet który zdradzał Cię przez cały okres ciąży nie zasługuje na nic!! A napewno nie na Twoją miłość, na Ciebie, na Was! Będzie Ci ciężko ale zapomnij o nim, wyrzuć go ze swojego życia. Jest zwykłym nic nie wartym draniem!
Kochana,dla dobra dziecka znajdź sobie nowego partnera,który będzie Cię kochał i Twoje dzieciątko.
To właśnie dla dziecka powinnaś odejść.Zrób to dla niego.
jego rzeczy juz dawno wyrzuciłam. obecnie wróciłam chwilowo do rodziców,poniewaz u nich zawsze znajdę pomoc.
Zastanawiam się czy jechać do niego na odwiedziny ale tylko raz, żeby mu wszystko wygarnąć. Wydaje mi się, że wtedy poczuję się lepiej jak mu wszystko wygarne. Wrócić do niego nie wrócę, bo jak zdradził raz będzie zdradzał cały czas.
Nie jedź. Jesteś jeszcze na etapie poddania się jego sugestiom, urokowi - jakkolwiek to nazwiesz. A on ma przysłowiowy nóż na gardle - zrobi wszystko, by Cie omotać.
Twój brak kontaktu będzie jasnym sygnałem - nie interesujesz mnie.
gdybys miała wątpliwości pomyśl, jak wytłumaczysz dziecku kiedyś że jego tatus zdradzał mamusie jak w ciązy była? Jaki to bedzie cios dla niego? ludzie są rózni, na pewno sie kiedyś dowie i na pewno Ci nie pogratuluje tego, że "dla dobra jego" wybaczyłas takiemu pajacowi .
to niech go pociesz tłum dziw...k z którymi Cię zdradzał...gdzie one są? daj sobie spokój z takim facetem, ani to dobry materiał na męża ani na ojca, kryminalista i oszust, takiego faceta chcesz dla siebie i dziecka???
Tez bym mu nie wybaczyla.Dobrze wiedzial co robi. Jak by Cie kochal nie zdradzal by Cie!!!!. Poradzisz sobie sama z wychowaniem bedziesz dostawala alimenty na dziecko a jak masz niskie dochody rowniez pomoc z osrodka pomocy spolecznej jak i rowniez rodzinne. Poradzisz sobie na pewno . Ja bym nie wrocila do niego. Bedzie Cie zdradzal caly czas. Nie zasluguje na takie traktowanie zadna kobieta.
18 2010-11-29 19:11:57 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-11-30 15:37:04)
No nie popisal sie Twoj narzeczony. Trafilam kiedys na necie na spam Z wielu doswiadczen kobiet wynika,ze zdrada sie powtarza.U Ciebie nie bylo to zapomnienie,tylko regularna zdrada z premedytacja.Uciekaj od niego.Jak najszybciej:)
jego rzeczy juz dawno wyrzuciłam. obecnie wróciłam chwilowo do rodziców,poniewaz u nich zawsze znajdę pomoc.
Zastanawiam się czy jechać do niego na odwiedziny ale tylko raz, żeby mu wszystko wygarnąć. Wydaje mi się, że wtedy poczuję się lepiej jak mu wszystko wygarne. Wrócić do niego nie wrócę, bo jak zdradził raz będzie zdradzał cały czas.
A co by bylo gdybys o nim juz nigdy wiecej nie pomyslala? Czy jest to mozliwe? Jak bardzo bys cierpiala, gdybys nie poszla na to spotkanie? Czy pragnienie tego spotkania jest tak wiekie, ze nie mozesz sobie tego odmowic?
Nie wiem czy to spotkanie coś da moja droga. wyjdzie z tego zapewne kłótnia, a Ty przecież nie możesz się denerwować. A może napisz do niego list, w którym wyjaśnisz, że odchodzisz? Potraktował Cię jak szmatę zdradzając Cię w ciąży, więc i Ty nie musisz dawać mu możliwości obrony i tłumaczenia się...
Trzymaj się mocno ![]()
witam!!!! naprawdę podziwiam Cię że jeszcze sie wachasz czy zostac czy odejść!!! dziewczyny dobrze piszą skoro takie zdrady były nie raz to i zdradzi kolejny!! a własnie gdzie sa te dziewczyny z którymi tak sie zabawial? czemu one go nie odwiedzają? miej to gdzieś... sama z dzieckiem poradzisz sobie... mieszkasz teraz u rodziców,masz u nich wsparcie jak piszesz więc nie bedziesz sama!
cameron pisze byś napisała mu list!!! tez wydaje mi sie to rozsądne!!! przynajmniej wyrzucisz z siebie ten ból a on będzie mieć na pismie że z wami koniec!!! a gdybys spotkała sie z nim na żywo na pewno chciał by cię przekabacic i robić litościwe oczka jak kot w shreku!!
22 2010-11-30 11:22:08 Ostatnio edytowany przez samotna88 (2010-11-30 11:24:09)
Napewno odejść i się nie zastanawiać!!!
Ale jeśli jesteś w stanie mu wybaczyć to możecie zostać na stopie koleżeńskiej.
Przecież to że ze sobą nie jesteście to nie znaczy że musicie urywać kontakt,ja wiem że on wszystko przekreślił w momencie kiedy wlazł do łóżka innej kobiecie.Ale przecież przeżyliście ze sobą napewno wiele wspaniałych chwil.
Nie wiem coi ja bym zrobiła w takiej sytuacji bo nigdy w takiej nie byłam.Ale wydaje mi się że ja bym, spróbowała jednak utrzymać z nim kontakt,mimo wszysko to ojciec mojego dziecka i to nie jego wina że zle wybrałam.
Tylko od razu wyznacz granicę i powiedz że nie ma takiej opcji żebyście byli parą!!
Możecie spróboać być przyjaciółmi to wszystko.Tylko czy ty masz tyle siły i chcesz tego??
(nie wiem ile czasu minęło, nie wiem czy jeszcze nie za wcześnie na takie kroki,ale przemyśl wszystkie za i przeciw)
Pozdrawiam Cię serdecznie i Trzymaj się
Dziękuję wam dziewczyny z całego serca za te odpowiedzi i słowa otuchy. już teraz wam powiem, że podjęłam decyzję i nie chcę z nim być. Tego co zrobił nie da się wybaczyć i zapomnieć. czuję do niego tylko obrzydzenie. i wiem, że nie potrafiłabym już żyć z nim pod jednym dachem.
zastanawiam się jeszcze nad jednym, czy mojej córce jak dorośnie powiedzieć kim jest jej ojciec? najchętniej to w ogóle bym się z nim nie spotykała(chodzi o dziecko), ale wydaje mi się, że on będzie chciał i sobie tego nie odpuści.
co do dziecka...po moich doswiadczeniach wiem ze gdybym teraz wiedziala to usieklabym od ojca dziecka zeby nie poznali sie, zeby niepsul jej zycia i wiem co mowie radze ci to samo. po co jej ojciec ktory siedzi w wiezieniu i na dodoatek skrzywdzil matke? ja na twoim miejscu ograniczylabym prawa rodzicielskie, ja sie zbieram na to, bo wiesz mi czlowiek niszczy mi zycie i psychike corki, mam meza, dzieci a on wlazi z buciorami w moje poukladane zycie raz na jakis czas i wsyztsko burzy
Witam serdecznie. Dostałąm właśnie wczoraj list z zakadu karnego od mojego niedoszłego narzeczonego. Oczywiście napisał w nim, że kocha mnie i córkę i bardzo tęskni za nami, że się martwi o nas. Napisał też, że już ma dosyć swojego podłego życia, i że najlepiej byłoby dla wszystkich jakby położył się spać i już się nie obudził. Po przeczytaniu tego listu zrobiło mi się go trochę żal, ale z drugiej strony jak sobie pomyślałam o jego zdradzie to byłam wściekła. Mam mieszane uczucia. Bo mimo wszystko niepotrafię go narazie przestać kochać, wiem że to nie powinno tak być, ale poprostu nie umiem inaczej. Z jednej strony go kocham, ale wiem, że NIGDY nie wybaczę mu zdrady! i nie potrafiłabym już być z nim, bo za każdym razem miałabym jego obraz z kochanką przed oczami. Mam nadzieję, że mi ta ślepa i głupia miłość przejdzie.
Oczywiście napisał w nim, że kocha mnie i córkę i bardzo tęskni za nami, że się martwi o nas. Napisał też, że już ma dosyć swojego podłego życia, i że najlepiej byłoby dla wszystkich jakby położył się spać i już się nie obudził. Po przeczytaniu tego listu zrobiło mi się go trochę żal, ale z drugiej strony jak sobie pomyślałam o jego zdradzie to byłam w
Kruszynko, przeczytaj proszę tych kilka zdań, które zacytowałam. Czy sądzisz, że człowiek, który kocha pisze takie rzeczy?
Chciał żebyś się poczuła źle - co też skwapliwie uczyniłaś, prawda?
Gdyby miał dość życia, to nie pisałby o tym listu, tylko mniej lub bardziej godnie przeszedł do czynu.
Manipuluje Tobą dla osiągnięcia swoich korzyści.
Witam serdecznie. Dostałąm właśnie wczoraj list z zakadu karnego od mojego niedoszłego narzeczonego. Oczywiście napisał w nim, że kocha mnie i córkę i bardzo tęskni za nami, że się martwi o nas. Napisał też, że już ma dosyć swojego podłego życia, i że najlepiej byłoby dla wszystkich jakby położył się spać i już się nie obudził. Po przeczytaniu tego listu zrobiło mi się go trochę żal, ale z drugiej strony jak sobie pomyślałam o jego zdradzie to byłam wściekła. Mam mieszane uczucia. Bo mimo wszystko niepotrafię go narazie przestać kochać, wiem że to nie powinno tak być, ale poprostu nie umiem inaczej. Z jednej strony go kocham, ale wiem, że NIGDY nie wybaczę mu zdrady! i nie potrafiłabym już być z nim, bo za każdym razem miałabym jego obraz z kochanką przed oczami. Mam nadzieję, że mi ta ślepa i głupia miłość przejdzie.
Kruszynaka a co on ma zrobić żebyś wybaczyła i została? Napewno nie może być wrednym draniem,... dlatego też chciałby się biedaczek położyć i nie obudzić... dlatego też pisz, że kocha i tęskni.... szkoda, że jak nosiłąs wasze dziecko pod sercem tak Was nie kochał... mógł mysleć wcześniej... a może wydawało mu się, że nigdy się nie dowiesz o tym a jak nawet dowiesz to przedstawi Ci podobną scenę jak powyżej i zrobi Ci się jego żal przeciesz tak go kochasz... Kruszynka nie daj sobą manipulować.... zrób wszystko żeby uożyło się Tobie i dziecku bo zasługujecie na to żebyście byli szczęśliwi... a on niech idzie do diabła!!!!!!!!
Kochanie, on cię bierze na litość... Kiedy ty nosiłaś wasze dzieciątko on cię perfidnie zdradzał... Normalny, kochający facet wtedy adoruje swoja kobietę, kocha ja podwójnie, stara sie być z nią każdą wolną chwilę, pomagać jej. Nie idzie na schadzki z kochankami które mu w prymitywny sposób zaspokoją popęd seksualny. Tak naprawdę, nie wiesz ile razy cie zdradził odkąd jesteście razem. Teraz gdy został sam, nie ma do kogo sie zwrócić, to przypomniał sobie że ma ciebie i dziecko. Czemu nie napisze i nie pożali się do swojej kochanki? Niech mu przyniesie paczkę na święta, skoro tak dobrze sie razem bawili. Wiem, że jest ci strasznie trudno, kochasz go choć on na to nie zasługuje, ale kochana mówię to poraz kolejny- szanuj się... Bo on cię zdradzi kiedyś kolejny raz. Będzie wiedział, że zawsze moze wrócić z podkulonym ogonem a ty z żalu i miłości go przymniesz.. Jak kobieta raz pozwoli na zdradę, facet nigdy nie bedzie jej szanował. Zrób to też dla dziecka, im mniejsze tym łatwiej będzie odwrócić się do niego plecami, gdy nie bedzie trzeba nagle jej powiedzieć że mamusia z nią od dzis nie mieszkają z tatusiem. Jesteś młoda, masz szanse ułożyć sobie zycie z porządnym mężczyzna który nie będzie cie zdradzał i kochał tak mocno, że o zdradzie nigdy nie pomyśli i nie będzie co jakiś czas trafiał do więzienia. Być moze twój partner się pogubił w życiu, potrzebuje kogoś kto mu pomoże wyjść z trudnych sytuacji, ale ty masz teraz dzieciątko. Nie marnuj mu życia w domu gdzie ojciec zdradza mamusię... a co gorsza który może czasem pisac do niej z więzienia.
Bądź dzielna, masz dla kogo zawalczyć o lepsze jutro. I nie mniej wyrzutów sumienia, że porzucasz go gdy on siedzi w więzieniu, napisz mu list, że gdyby nie ta zdrada byłoby inaczej, ale on swoimi skokami w bok stracił szansę na wasz wspólny dom. Badz nieugięta gdy bedzie skomlał pod drzwami, bo jak ty go nie wpuścisz to pójdzie do innej bardzo szybko.
Witam serdecznie. Chcę się z wami dziewczyny podzielić ostatnimi wydarzeniam z mojego życia. Byłam w zakładzie karnym u byłego narzeczonego. Odrazu dodam, że byłąm nieugięta. Oczywiście mówił, że kocha tylko mnie i dziecko, że tęski za nami, że jak wyjdzie to się wyprowadzimy do innego miasta zdala od znajomych itd. Ja mu wygarnęłam prawie wszystko co pamiętałam, że wiem o jego zdradzie, o jego wyjazdach z kochanką, o zdjęciu( tej kochanki) które znalazłam w samochodzie, o tym, że wiem, że był z nią na weselu i jeszcze o innych rzeczach. A ten powiedział tylko, że to nie prawda, że to tylko są plotki, aludzie tak gadaja bo go nie lubią. Powiedziałam mu nawet, że ta kochanka przyznała się do wszystkiego, to ten mi odpowiedział, że zrobiła to po złości. Ale jak mu dodałam, że rozmawiałam z ojcem tej jego kochanki, to jż nie wiedział co ma powiedzieć. Najbardziej wkurza mnie to, że ja mu przytaczam fakty a ten kłamie mi prosto w oczy. Dla mnie ten człowiek jest już skończony. I powiem wam, że dobrze, że pojechałam i wygarnęłam mu, teraz mi tak jakoś lepiej jest. Nie mam już dla niego litości. Mam tylko nadzieję, że jak wyjdzie to nie będzie zatruwał mi życia, choć tego się obawiam.
Nie umiałabym wybaczyć. Cos takiego jest chyba niewybaczalne....
Jesteś naprawdę dzielną kobietą. Masz teraz o kogo się troszczyć - o swoje dzieciątko. Facet jest dorosły i niech troszczy się sam o siebie. Przez okres kiedy byłaś w ciąży prowadził podwójne życie, u boku kochanki i Twojego. Ja bym nie wybaczyła. Zapytałam mojego męża ostatnio, czy facet który raz zdradził żonę, czy by zrobił to ponownie? Odpowiedział mi, że tak... Jak się raz spróbuje czegoś zakazanego, to później nie ma odwrotu i sytuacja się powtarza. Może jak on wyjdzie z więzienia na jakiś czas wyjedź do dalszych znajomych? to by dało mu do zrozumienia że u ciebie nie ma już co szukać, a na pewno nie pocieszenia i miłości, bo taki dupek na to nie zasługuje. Trzymkaj się kochana i bądź silna.
32 2010-12-23 11:37:43 Ostatnio edytowany przez JanisWild (2010-12-23 11:40:22)
I Ty sie jeszcze zastanawiasz?! Jezu czemu kobiety zawsze muszą stokroć coś analizować, rozdrabniać itp? Zdradził? tak. I to jak byłas w ciazy? Jeszcze gorzej. Rodzinka ukrywała? Ja juz w tym momencie odbyła powazna rozmowe apropos lojalności. Facet jest aresztowany?! Spieprzaj od niego gdzie pieprz rośnie a nie zastanawiaj sie! Ojciec mojego dziecka też zradzał mnie od samego początku.... nie żal było mi go rzucić wpizdu za przeproszeniem. Nie zastanawiałam się tylko poprostu odeszłam.... Dziś "tatuś" ma wyrok w zawieszeniu, kolejne dziecko które zostawił i mase innych problemów. A ja z córką mamy spokojne ułożone życie i nie oglądamy się nawet na takiego pajaca. Takzę mówię Ci z własnego doświadczenia wiej i tyle!
Aha dodam tlyko, że jak facet wyjdzie z więzienia itp. to też raczej nie myśl wracać. Nawet jeśli pieknie gada.... Bo to wszystko pozory. Jak sie nie chcesz męczyć daj od razu do zrozumienia że nie masz zamiaru z nim być. Tak jak napisała jedna z dziewczyn wyjedź gdzieś na ten czas czy coś.... Bo do mnie były też chciał wracać... baaa i to nie raz.... jak tlyko odmawiałam biegł sobie figlować z koleżankami... nie powiem że również moimi... Także nie łudź się naprawde...