netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

18 odpowiedzi7 043 wyświetleniazałożony przez sliwinka03, 21.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Zakochałam się w żonatym facecie, on we mnie też. Poznaliśmy się na wakacjach kiedy byłam na stażu. Na początku to były tylko stosunki koleżeńskie, ale później coraz więcej rozmów, żartów, zwierzeń. Ja też jestem zajęta od 3 lat, ale na jakiś czas rozstałam się z narzeczonym i wtedy bardzo mnie wspierał ten właśnie kolega z pracy. Teraz wyjechałam na studia do Warszawy(ponad 200km od mojego miasta). Był u mnie raz, ja kiedy byłam w domu też się z nim spotykałam. Najgorsze jest to, że on ma dziecko i żonę(małżeństwo z przymusu, ze względu na dziecko). Chciał ją dla mnie zostawić, ale powiedziałam, że ma tego nie robić. Nie umiałabym żyć ze świadomością, że rozbiłam rodzinę, ale też nie potrafię żyć bez niego i on beze mnie też nie. Aha i nie chodzi mu tylko o seks, bo już miał kilka okazji i jakoś ich nie wykorzystał, bo wolał po prostu pobyć ze mną, przytulać itp a nie od razu do łóżka. Znamy się od 4 miesięcy i jeszcze się nie kochaliśmy. Co mamy robić w takiej sytuacji? Różnica wieku 10 lat. Wiem, historia jak z filmu, ale pomóżcie, bo oszaleję:(

2

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

dobry wieczór.jeśli to małżeństwo z przymusu ze względu na dziecko to nie tylko on jest nie szczęśliwy ale również jego zona ponieważ jej nie kocha i przede wszystkim dziecko.większość ludzi myśli ze dziecko nic nie widzi ale od czuwa braku miłości miedzy rodzicami.jak naprawdę się kochacie to myślę zęby się rozwiódł nie tylko ze względu na Ciebie ale również dla samego siebie po co ma się męczyć z kobieta która nie kocha.....?pozdrawiam

3

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

takie historie to prawie zawsze mają taki koniec że maż wraca do żony. Piszesz że nie chcesz zyć ze swiadomością, że rozbiłaś czyjąś rodzinę, moim zdaniem już to zrobiłaś. Sptykasz sie z nim wiedząc że ma zone i dziecko, on z kolei twierdzi że jest żonaty ze względu na dziecko-BZDURA! jeśli kobieta zachodzi w ciąże a między partnerami nie ma miłości to nie wierze że tacy ludzie chcą ze sobą brać ślub ze względu na dziecko!! ten twój facet to chyba przechodzi jakiś kryzys wieku średniego, poznał fajną laskę i stwierdził że może by coś zmienił? jakiś romasik na boku? nie chce byc złym prorokiem, ale ja tak to własnie widzę. Ty jesteś zakochana, a on sie pobawi i zakonczy znajomość o stwierdzi, że jednak "ze względu na dziecko" wraca do żony.... chore ale realne.

4

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.
sliwinka03 napisał/a:

ma dziecko i żonę(małżeństwo z przymusu, ze względu na dziecko

a skąd wiesz,że z przymusu? Przepraszam, ale przecież nikt go za włosy do ołtarza/urzędu nie zatargał.

sliwinka03 napisał/a:

Nie umiałabym żyć ze świadomością, że rozbiłam rodzinę,

a co Ty dziewczyno kochana robisz jak nie rozwalasz rodzinę?Rozwalasz ją!O tak!

Moja droga,wiek nie jest problemem,ale fakt,że ma  żonę i dziecko.
Zastanów się: czy nie zabrnęłaś za daleko?
I odpowiedz sobie na kilka pytań:
czy aby na pewno nie kocha żony,czy tylko Ci tak mówi?
Pamiętaj,że dziecko zawsze,podkreślam zawsze będzie dla niego najważniejsze,czy jesteś w stanie żyć z kimś kto święta spędza z dzieckiem i jego matką?(bo siłą rzeczy zawsze będzie się z nią spotykał ze wzg.na dziecko)

Taki związek nie jest wart zachodu.Pamiętaj,że zazwyczaj takie historie jak Twoją kończą się tak,że kochanka(tak,tak,Ty jesteś jego kochanką) zachodzi w ciąże, facet ją porzuca i wraca do żony,a kochanka beczy,że faceci to dranie bez serca.

5

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

sliwinka03 - przytoczę ci typowy slogan "Żona go nie rozumie, wcale ze sobą nie śpią, ślub przez wpadkę"- typowe dla żonatych którzy szukają kogoś na boku bo co miał ci powiedzieć że kocha żonę, dziecko tylko ma taki kaprys lub potrzebuje potwierdzenia swojej męskości. Piszesz zakochałam się w żonatym i w to wierzę , ale co do stwierdzenia że on w tobie też to już nie - dlaczego ? Bo gdyby tak bylo to rozwiódł by się i dopiero szukał tej innej a nie odwrotnie. Etap kolejny waszej znajomości będzie też typowy obieca że odejdzie od żony TYLKO..... i tu poda powody za jakiś czas gdy dziecko podrośnie, gdy spłacą kredyt itd.... powodów będzie stale mnóstwo a ciebie będzie prosił o cierpliwość i wyrozumiałość. Tak więc z mojego punktu widzenia wplątałaś się w typowy romans bez przyszłości jedyne co możesz to stracić czas, szacunek dla siebie.
Co do rozbijania rodziny to już to zrobiłaś nie wchodzi się na trzeciego do istniejącego związku i jeśli naprawdę chcesz coś z tym zrobić to się wycofaj (zanim doszło do kontaktu fizycznego) oszczędzisz sobie a przed wszystkim jego żonie upokorzenia i większego bólu.
Bo tacy faceci nie odchodzą od żon ( w 99%) a po tobie znajdzie kolejną kochankę i następną.......
Taka jest smutna prawda

6

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

aha czyli godzisz sie byc kochanka ?(!)..
jakies to bez pomyslunku... albo on odchodzi od zony i jest z Toba albo Wy konczycie z ta znajomoscia.. no bo jak sensownie inaczej..

7

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Powiem Ci tyle ja mam podobna sytuacje i zaluje tego. Moj zwiazek z zonatym trwa 10 lat ma ze mna dziecko a z zona dwojke a teraz trzecie w drodze. Szlak mnie trafia kocham go jak nikogo na swiecie on twierdzi ze mnie tez ale jak sie okazuje to bzdura bo jezeli by tak bylo zostawil by ja dla mnie a ciagle ma wymowki. Będziesz cierpiec jezeli tak jak ja jezeli wroci do zony. Ja nie daje rady sobie wiekszosc wieczorow spedzam sama bo on wpada po pracy a wieczor z zona i opowiada ze jej nie kocha ze ślub byl ze względu na  ciąże ze od niej odejdzie tylko ona nie chce z nim rozmawiac. Dopiero do mnie dociera ze on nigdy nie bedzie ze mna i jezeli nie odetne sie od niego to tak zawsze bedzie i zawsze bede sama a tego nie chce. Teraz potrzebuje kogos kto mi w tej decyzji pomoze i licze na was.

8

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Miłość do żonatego mężczyzny to ból i cierpienie i ja to wiem!

9

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Nie mam się komu wygadac. Byłam pewna że porasdze sobie sama ale jest co rza gorzej. Nie będe owijac w bawełne nadal jestem kochanka i nie wiem co zrobic. Bardzo go kocham a on mnie oszukał. Jestem z nim 11 lat prawie mamy córke a on z żona dwoje dzieci a teraz sie okazało ze jest w ciazy z trzecim. Dzisiaj odwiozł ją do szpitala i tego nie wytrzymałam nie poradziłam sobie z tym bo to ja chciałam byc w ciązy niestety mimo tego ze niby chciał tego nigdy tak sie nie stało bo nie teraz tylko poźniej przyjdzie na to czas tyle czasu czekałam az sie wyprowadzi i niestety. Nie dawno mi oznajmił ze sprzeda mieszkanie i bedzie ze mna ale na dzien dzisiejszy nic sie nie ruszylo. Ida święta a ja zostaje z dzieckiem sama i wigilie spedzimy we dwie.Serce mi peka jak o tym pomysle. Dzisiaj pojechal z nia do szpitala i pewnie bedzie jeździł codziennie a ja uważam że tak nie robi facet który nie kocha kobiety. Powiedziałam mu ze ja nie dam rady tego wszystkiego prze życ ale on sobie z tego nic nie robi i chyba go nie obchodzi że cierpie i to przez niego. Jak mam sobie poradzic z tym wszystkim. POMÓŻCIE!!!!!!!

10

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Mania007 ,

masz bardzo nieciekawą sytuację . Nie będę Cię dobijać piszac, że na własne życzenie, skoro trwa to 11 lat , macie razem dziecko . Jednak postaraj sie teraz spojrzeć na sprawę trochę bardziej trzeźwo :
1. bzdurą jest, że nie kocha żony  i że jest z nią z przymusu i ze wzg na dzieci - czyli co ma znaczyć ten "przymus" trzeciego dziecka ? wpadka moze być przy pierwszym .
2. Z Tobą też ma dziecko , twierdzi , że Cię kocha, więc jeśli to jest prawda , powinien bez namysłu zostawić żonę i być z Tobą , dawno temu .
3. Dlaczego ciągle jest tryb warunkowy w "waszej " przyszłości ?

Niestety musze to napisać , moim zdaniem jesteś po prostu zaslepiona i zachowujesz się bardzo głupio i nieodpowiedzialnie, także w stosunku do swojego dziecka. Przestań zastanawiac się i gdybać, bo tracisz tylko czas . Teraz święta spędzasz sama, zrób wszytsko ,żeby następne spędzić z kim , komu naparwde na Tobie będzie zależało . Mysl o sobie , a nei tylko o wielkiej miłości do tego człowieka, który najwyraźniej ma ciastko i to ciastko co dzien zjada , a następnego dnia ciastko znowu ma . I tak 11 lat . Toksyczny związek ( bo niestety wszelkie romanse takie są ) sprawia, że cierpisz , a jednoczesnie nie potrafisz odejść . Tak właśnie postępują kobiety, które kochają za bardzo, które uzależniają się emocjonalnie od mężczyz. Uważam, ze przydatna byłaby konsultacja z psychologiem , rozmowa oczyszczająca choćby z ksiedzem ( oczywiście zależnie od wyznania ), gdyż przede wszystkim najpierw musisz zacząć o tym mówić . Rzeczy niewypowiedziane nie mają miejsca, wiec wszystko jest w mairę normalnie. Problem i rozpacz rodzi sie , gdy ktoś nam w twarz powie , że jest sie kochanką albo po prostu szmatą , kt rozbiła rodzinę .Dopiero wtedy pojawia się czerwona lampka.

Prosisz o radę , wiec moja brzmi tak - jak najszybciej poszukaj w sobie siły, aby odejść . Kontakty tylko min ze względu na dziecko . A przede wszystkim jak najszybciej otwórz oczu, że happy endu tu nie będzie  i to Ty jesteś na straconej pozycji . Więc teraz od Ciebie zalezy co dalej zrobisz ? czy życie spędziesz w ukryciu i rozpaczy razem z dzieckiem , które będzie dorastało w tym gorzkim powietrzu ? Czy dasz szansę sama sobie na szczęście ?
Jest jeszcze jedna sprawa, która czy się wierzy czy nie , ma znaczenie . MIanowicie nie da sie zbudować szczęscia  własnego, na gruzach czyjegoś życia , a to co zasiejemy, zawsze wraca. Banalne, ale niestety prawdziwe.


sliwinka03 ,
powinnaś wysnuć wnioski z historii maniioo7, to jest przyszłośc kobiet, które nie wiedzą kiedy odejść . Im dłużej będziesz zwlekać , tym gorzej dla Ciebie . Uwierz mi , lepiej juz nie będzie . A  nawet jeśli od się rozwiedzie, Twoje sumienie może tego nie znieśc (skoro już się odzywa ) . Naparwde nie warto, mówię Ci z doświadczenia, oni naparwdę wracają do żon i oni naparwdę wszyscy są zmuszeni i nie mają w domu zrozumienia. Może to i prawda, ale to juz ich problem i niech go rozwiązują najpierw, a potem niech układają sobie życie na nowo . Nie mówię ,że się nie kochacie i że to nie będzie bolało . Ale czasem lepiej cierpieć miesiac , niż 11 lat . A czas leczy rany, wiem to , bo tez myslałam, że nie przezyję . Przezyłam. Ułożyłam sobie życie . Dostała zwrot od losu w postaci kochanki mojego partnera , przyjęłam na klatę  jako zapłatę . Nigdy więcej tego nie zrobię . On wrócił do żony . Teraz wiem jako ona się czuła przez te wszystkie lata . Nawet  kiedyś chciałm do niej napisac list z przeprosinami, ale wiem ,że to by  tylko ją dobiło, a przebaczenia bym nie dostała. Wiec muszę je sama znaleźć przełykając gorzka pigułke - swoje wyrzuty sumienia i kochankę . Warto przez to przechodzic ? Nie, nei warto . Miłosc nie powinna boleć , nikogo , ani kochanków ani ich małżonków, a już na pewno nie ich dzieci .

11

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

mania007, po co ci to? Piszesz, że go kochasz, ale to jest ślepa miłość. Facet wykorzystuje cie od 11 lat, a ty nie chcesz tego zobaczyć. Nie łudź się, że kiedykolwiek bedziecie razem, zdejmij różowe okulary. Facet ma już trzecie dziecko z żoną, myślisz że to wszystko przez przypadek? Tak sobie szedł, potknął się i upadł prosto między nogi zony? Daj spokój. Będzie cię zwodził jeszcze przez 20 lat jeśli go nie pogonisz. On sie cudownie urządził, tu żona, tam kochanka! Jest zwykłą świnią, która nie szanuje kobiet. Współczuję ci, ale otwórz oczy i uporządkuj swoje życie, puki jesteś młoda. Miłość miłością, ale jest jeszcze rozsądek, przyzwoitość i godność, dopuść je do głosu. Ten facet nie zsługuje na miłość.

12

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Pewnie wszystkie macie racje i rzeczywiście tak to się skończy jeżeli ja tego nie skończę. Nie mam zielonego pojęcia od czego mam zacząć. Boję się że sobie nie poradzę i utonę w tym wszystkim.

13

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Mania007,
zacznij od spraw podstawowych !!! nie wiem jakie są między Wami układy w sprawach finansowych, ale przede wszystkim to musisz te aspekt mieć ułożony . Musisz być samowystarczalna.

Sprawa druga - rozmowa z kimś, kto jest w stanie spojrzeć na wszystko z zewnątrz i może wyjaśnić Ci pewne sprawy, które dzieją sie teraz w Twojej głowie. Istnieją stowarzyszenia, grupy zapaleńców zajmujących sie psychologią, kt po prostu sobie wzajemnie robią "terapię " - to jest opcja dla osób, kt nie stać na prywatne wizyty lub nie  mogą się dostać do poradni. W innym wątku pisałam również o takich orgaznizacjach jak Liga Kobieta czy Caritas, kt mają dyzury specjalistów - czyli pscyh, ped czy prawników. Warto zwłaszcza w tej ostatniej sprawie zasięgnąć porady ze względu na alimenty. Macie razem dziecko, wasza relacja trwa 11 lat - obowiaazkiem ojca dziecka jest łożenie na jego utrzymanie.

Nie wsopminasz nic o reklacjach z rodzina . Może warto u nich poszukać wsparcia ? 

Nie załamuj sie ,masz dla kogo uporzadkować swoje życie . Dość z oszukiwaniem się , bo lepiej już było . Napisz na kartce sprawy, które musisz załatwić , które nad Tobą wiszą, na spokojnie i z ręką na sercu . A potem tylko konsenkwentnie puknt po punkcie wykreślaj te , z  kt się już uporałaś . Dobry plan działania jest podstawą sukcesu, wiec nie żałuj czasu i papieru na plan dotyczący najważniejszego biznesu - Twojego zycia smile

Trzymam kciuki smile

14

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Jeżeli chodzi o alimenty to załatwiłam wszystko sprawa odbyła się ugodowo w listopadzie a jeżeli chodzi o moją rodzinę to moje rodzeństwo za granicą jest a tu jest tylko mama która obwinia mnie za swoje nie udane życie z tata który nie zyje juz. Probowałam ostanio sie z nia pogodzic i chcialam jechac do niej niestety nie bardzo chce nas widziec. ja pracuje wiec jakos sobie radze a co do psychologa to chyba nie dam rady pojsc z powodu wstydu wstydu.

15

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Maniu strasznie Ci współczuje.......w cos takiego sie uwikłac to tragedia,nawet niechce mówic o nim.......bo on to juz totalny egoista prawda,?sypiał i z toba i z żona bo mu tak było wygodnie nie mysląc o konsekwencjach....niestety tak mają kochanki Maniu........a jak Ty wytrzymałąs te 10 lat to jestem pełna podziwu.Dobrze ze pracujesz i masz alimenty to sobie finansowo poradzisz ,bedzie dobrze ale musisz przede wszystkim odciąc sie od niego i nie słuchac dłuzej jego kłamstw,bo to niestety kłamstwa,....pomysl tyle lat zmarnowałas na zajętego faceta i co mas z tego?nic,kompletnie nic........,rozdarta duszę,cierpienie i smutek....porozmawiaj z nim powiedz mu konkretnie ze nie masz zamiaru tkwic w tak chorym związku a z dzieckiem moze sie widywac,to bedzie dla ciebie najlepsze,tak mi sie wydaje,bądz dzielna i cos postanów bo wiem troche z własnego doswiadczenia ze mozna sie wykonczyc,mjąc kochanka!zyczę Ci kochana jak najlepiej,dbaj o siebie i dziecko a jego poprostu olej bo i tak nic z tego nie bedzie skoro mineło tyle lat i nic sie nie zmieniło....buziaki:)

16

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Hej. Ja próbuje to wszzystko zerwac robie wszystko zeby go nie widywac ale dzisiaj w miescie stal orzy moim samochodzie jak nie chcialam z nim za bardzo rozmawiac zaczal na mnie krzyczec i probowal popychac. To jakis koszmar. Ciekawe czy to wszystko wytrzymam

17

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Witam,
sliwinko03 - chciałabyś odkryć gdybyś była oczywiście mężatką, że Twój mąż po kryjomu spotyka się z kobietą i mówi jej że Ciebie nie kocha, a potem wraca do Ciebie i kłamie.
Nie rozumiem kobiet, które rozbijają małżeństwa innych i niszczą rodzinę. Rozumiem, jeśli nie byliby żonaci a mieli dziecko, ale na siłę ich nikt nie pchał do ołtarza.

18

Odp: ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Witam!
Ja też byłam kochanką. Mój facet w końcu zostawił żonę bo ktoś życzliwy jej o nas powiedział. Zaczeliśmy niby nowe życie i co? On po 7 miesiącach wspólnego mieszkania mówi mi że sobie nie potrafi poradzić z tęsknotą za dziećm (20,19 i 16 lat) i rozważa powrórt do nich. Nie zostawił mnie jeszcze bo niby mnie kocha. Wszysto było by łatwiejsze gdyby nie to że moje dzieci przywiązały się do niego.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ja, on i jego rodzina czyli nieszczęśliwa miłość.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026