netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Przyszła teściowa w natarciu;/

12 odpowiedzi4 068 wyświetleńzałożony przez kreciczek87, 16.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyszła teściowa w natarciu;/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Przyszła teściowa w natarciu;/

Witam cieplutko,

Mój problem pewnie nie jest odosobnionym przypadkiem z tematu "teściowa kontra synowa".... W skrócie przedstawie swój problem i prosze o rady

Jesteśmy z moim partnerem razem od 6.5 roku w czym 4 lata mieszkamy razem z dala od rodziców ze wzdlęgu na studia..Ale studia się skończyły i postanowiliśmy podjąć decyzje o ślubie oraz o powrocie do stron rodzinnych i zamieszkać u moich rodziców.. Na dzień dzisiejszy przeraża mnie wizja mieszkania nie opodal teściowej (bo tylko 5 minut drogi). Na poczatku znajomości z narzeczonym relacje z teściową były wręcz idealne, były momenty iz bardziej ją uważałam niż swoją rodzoną mame, zawsze miła i pomocna co do mnie.. ale w związku jak to w związku bywało różnie.. o każdej kłótni teściowa wiedziała wszystko albo od swojego synusia albo odemnie<poprostu czasami szukałam rady i pomocy u niej- niestety ona wykorzystała to teraz przeciwko mnie że robie z jej syna najgorszego>..oczywiście mi uwagi nie zwracała ani o tym ze mną nie rozmawiała,za to z czasem zaczeła chodzić po rodzinie i po sąsiadach opawiadając o naszym związku, o naszych problemach.. warto podkreślic ze przyszły mąż jest osobą dość  zazdrosną a teściowa w rozmowach z nim podgadywała go jeszcze bardziej.. co kończyła sie kolejnymi awanturami, wyzwiskami co do mnie.. Wszystko zaczeło odbijać sie na nas i rozstaliśmy sie na pare miesięcy.. Wtym czasie każde z nas miało przelotne koleżenskie znajomości i swoje życie..ale serce nie sługa, i wróciliśmy do siebie zapominając o tym co było i tworząc coś nowego i lepszego..AlE teściowa nie może tego znieśc..

Moja sytuacja wyróżnia się tym że teściowa przy moim narzeczonym a swoim synie udaje idealną, zaprasza mnie na kawki, imprezki rodzinne, ciągle uśmiech na twarzy gdy mnie widzi..Myslałam że naprawde sytuacja jest taka jaka powinna być..ale pare dni temu teściowa postanowiła przeprowadzić z synem rozmowe o mnie.. To co wygadywała na mój temat<bo oczywiście chłopak mi o wszystkim powiedział> przeszło najśmielsze oczekiwania... Zaczeła się wypytywać z kim sie spotykałam podczas naszej przerwy i wrzucać jak tak mogłam<jakbym miała całe życie być sama>, zarzadała mojego świadectwa ukonczenia studiów bo stwierdziła że "dawałam dupy wykładowcom i chce zobaczyć rezultat tego"- a to dlatego ze miałam stypendium a wg niej dobre oceny nie można miec bez innego powodu, skontrolowała moje profile na nk  komentując przy tym że kazdy kolega tam to mój potencjalny były kochanek.. W związku ztym że niestety nie moge znaleśc pracy i siedze póki co w domu a narzeczony pracuje i nas utrzymuje zaczeła wykrzykiwać że on mnie utrzymuje, kupuje prezenty, tyle we mnie inwestuje a ja go wykorzystam i zostawie pójdąc sie kurw.. z innymi. Zaczeła mu doradzać by mnie zostawił i nie marnował sobie życia, że tyle dziewczyn wolnych<oczywiście wymieniając po imieniu które by do niego pasowały>Zaczeła wywlekać historie kiedy się nam nie układało, dodając cos od siebie i tworząc przytym takie brednie że w głowie się nie mieści.. A najbardizej wstrząsneło mnie to że dzień przed zaprosiła mnie na imieniny i siedziałyśmy przy jednym stole i wszystko było cacy.. i nawet po tej rozmowie z synem na drugi dzień mnie widząc zapraszała na kawke jakby nigdy nic..

Pewnie usłysze w komentarzach że to mój przyszły mąż powinien stanąc w mojej obronie i się odezwać..ale jak sam stwierdził był poprostu w szoku ze tu data ślubu ustalona, wszystko umówione, sala orkiestra o ona z dnia na dzień mówi to co mówi i to w taki sposób..gdy rano poszedł do niej i zaczął rozmowe by go nie buntowała nagle się tak rozchorowała że rozmawiac nie mogła, zaczeła płakać że ona źle nie chce tylko mówi co myśli...

Zastanawiam sie co robić, czy nie zrezygnować ze ślubu i nie wchodzić w bagno. Kocham mojego faceta ale z wielu opowiadań wiem że uporczywa teściowa i częściowy mamisynek przeważają nad miłością...

Dosyć że czepia się mnie i chodzi z tym po rodzinie i sąsiadach to również czepia się mojej rodziny.... nAwet będąc 200 km od niej wydzwania codziennie do synka i wypytuje sie co robi w każdej minucie ale oczywiście w tedy gdy jest w pracy bym niesłyszała ich rozmów...

Warto wspomnieć że ma drugiego straszego syna który mieszka za granicą i się ożenił..Miał ten sam problem z matką i aktualną zoną.. ale wyjechali za granice i swoje opinie teciowa roznosi teraz po innych i obraża synową dalej..ale oczywiście jak przyjeżdza to uśmiech z twarzy nie znika...

Nie nawidze takiego fałszywego zachowania...

Nie chce też robić awanur, bo wiem że gdybym sama zareagowała to rozmowa z nią przeistoczyłaby się w kłótnie... albo jak wiele razy było w wypieranie sie że ona nic takiego nie powiedziała,że ona miała coś innego na myśli....

Poza tym boje się po ślubie że moje dziecko miałoby miec taką babcie w której domu jest istne piekło..Ciągłe kłótnie z mężem, ciągłe wyzwiska... Rozumiem że może miec do mnie zarzuty bo bywały różne sytuacje a wiadomo jak osoby starsze postrzegają pewne rzeczy u młodych, ale wyrażać sie o przyszłej synowej <kur.., dziwk..> nie jest dla mnie normalne.. Jak mam do takiej osoby powiedzieć po ślubie "MAMO" . Nie chce też odseparowywać narzeczonego od matki bo jaka jest matka taka jest ale jakiś szacunek się należy..



Troszke się rozpisałam ale jak pomyśle o niej to ciśnienie się podnosi odrazu... Poza tym to moja przyszłośc.....

Pozdrawiam smile

2

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Wyraźnie widać, ze to kobieta taka już jest i się nie zmieni. Jest fałszywa i dwulicowa, niestety. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pójść w ślady tego starszego jej syna. Oczywiście nie musicie aż za granicę uciekać, ale najlepiej bardzo daleko. Ale jeżeli Twój chłopak jest bardziej za mamusią, to nie wiem czy z tej mąki będzie chleb.... Musicie we dwoje siąść i coś postanowić, ale Twoja przyszła teściowa jest toksyczna i jeżeli chcecie mieć udane małżeństwo, to musicie od niej uciec i widywać się tylko okazjonalnie. No i nie zwierzać się jej z problemów, bo perfidnie to wykorzysta.

3

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

U mnie to moja mama jest dwuulicowa chce mnie i moja rodzinę zniszczyć każe nam się Wynosic z jej domu. A teściowa kobieta do rany przyłoż. Normalne chyba że na początku mnie nie tolerowała ale usiadłyśmy porozmawialysmy każda z nas powiedziała co nas boli od tamtej pory to mogę na nią liczyć. A Mama to ja nie mówię do teściowej tylko Babcia. Życzę ci powodzenia:)

4

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

moim zdaniem nigdy nie będzie dobrze jeśli teściowa albo mama będą mieszkały zbyt blisko. Choćby nie wiem jaka dobra byłaby ta osoba to prędzej czy później będą jakieś problemy. Młodzi powinni mieszkać sami bo muszą się dotrzeć, a matki tego nie rozumieją... poszukajcie mieszkania jak najdalej to możliwe, a obiadki u mamusi co niedziela będą w miarę przyjemnej atmosferze albo przynajmniej udawanie-przyjemnej dla zachowania pozorów smile

5

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

najlepiej porozmawiaj z narzeczonym, wspólnie zastanówcie się gdzie w takiej sytuacji byłoby najlepiej zamieszkać i jak mają wyglądać Wasze stosunki z rodzicami(Twoimi i Jego).... z własnego doświadczenia wiem,że teściowe bywaja perfidne,zwłaszcza gdy tracą kontrolę nad"ukochanymi synusiami" i ich życiowymi wyborami...Kazda kobieta chce się czuć najważniejsza dla ukochanego mężczyzny, tak więc obie poniekad walczycie o pozycję w tzw."stadzie" wink Uważam,że tylko szczera i spokojna rozmowa może pomóc Wam podjąć słuszną decyzję

6

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

niestety po tym co przeczytalam radze ci,zrob z tym porzadek jeszcze przed slubem.powiedz swojej tesciowej co myslisz,co czujesz najlepiej w obecnosci swojego chlopaka.byc moze bedzie wywracac kota ogonem(jak moja)i manipulowac uczuciami synka.wiem jedno,jesli przelozysz slub,bedzie myslala,ze to ona jest gora a z drugiej strony mysle ze niema sensu pakowac sie w takie bagno,w jakim ja jestem.najlepiej zerwac kontakt calkowicie,porozmawiac z narzeczonym...to on tak naprawde musi zrobic z tym porzadek.jesli tego nie zrobi,bedziesz wiedziala,ze to zawsze mamusia bedzie numerem 1.wtedy masz odpowiedz na swoje watpliwosci....jesli jestes osoba ulegla,nie przejmujesz sie zdaniem innych(nawet tych bliskich)osob i bedziesz sluchac tesciowej wtedy wasz zwiazek moze przetrwac.ale watpie,zeby takie zycie ci odpowiadalo,wiec naklon narzeczonego,aby zrobil z tym porzadek.to bedzie proba jego milosci i lojalnosci wobec ciebie.zycze wytrwalosci,cierpliwosci i szczescia(mam nadzieje,ze wszystko ulozy sie po twojej mysli):))

7

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Uciekaj dziewczyno!

Za nic w świecie nie zgadzaj się na zamieszkanie z teściową!
Małżeństwo powinno mieszkać osobno ! Nie ważne jacy teściowie/rodzice są kochani/pomocni - prędzej czy później dojdzie do konfiktu.

Kobieta obrała sobie za cel was rozdzielić, sukcesywnie do niego dąży. Ona Cię najzwyczajniej w świecie nie toleruje.  Wiejcie, póki macie siłę i jesteście młodzi !

8

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Moja mama ma taka sytuację ze swoją teściową, tylko że nigdy sie nie lubiły. Babcia teraz na starość już nie ukrywa ze nia gardzi mimo, że ta z przekąsem na twarzy ale robi wszystko (pierze jej zasikane ubrania, kapie, gotuje, sprząta wokół niej). Babcia zawsze uważała, że mama jest gorsza. Nie licz na to ze z wiekiem jej przejdzie, będzie jeszcze gorzej. Pewnego dnia moze się okazać, ze będziecie musieli się nią zajać i wtedy dopiero zobaczysz co to znaczy gdy teściowa cie nienawidzi. Z czasem nawet przy twoim ukochanym nie będzie się powstrzymywać!Ba, będzie na ciebie gadać, że jej na złość robisz. Teraz jesteście młodzi i uwierz mi, nie warto paprać się w takich relacjach na samym starcie. Kiedyś (nie daj Boze) może będziesz z nią mieszkać, ale teraz mysl o waszym szczęściu. I moge się założyć, że jak przeprowadzicie się do twoich rodziców, będzie naokoło rozpowiadać, ze zabierasz jej syna i jesteś taka i siaka i bałamucisz go z rodzicami żeby ją znienawidził i przestał się do niej odzywać (czyt. nie przychodził codziennie na obiadki).

I warto żebyś zasygnalizowała swojemu ukochanemu, że jego mama coś tam nie tak na was mówi, bo jak ona weźmie go w obroty to czekają was cieżkie chwile.

Najlepiej to mieszkać gdzieś dalej od rodziców, nie na końcu polski, ale na tyle, żeby nie było pretensji że nie przyjedziecie co weekend na obiadek albo na ploty. Jeżeli twój facet cie kocha, to po ślubie zamieszkacie z dala od jego mamusi. W 1 pokoju gdzieś na strychu na start nawet, ale będziecie z dala od bagna jakim jest ktoś w rodzinie kto kopie pod toba dołki. Bo z teściową nie wygrasz, obojętnie co zrobisz i tak sie przyczepi do czegoś.

9

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

pierwsze i najważniejsze, proszę powiedz, co na to Twój narzeczony?
Bo to odgrywa kluczową rolę. Jeżeli on tak 'kocha' matkę,że nie wyobraża sobie mieszkać z dala od niej ,to nic nie załatwi sprawy,nawet mieszkanie za granicą.Można mieszkać obok matki, nawet 5 min, drogi ale chodzi tylko o to,czy Twój przyszły mąż broni Cię, Twoją matkę,czy w ogóle jest nie zainteresowany.
Według mnie, jeżeli to On nie potrafi nic zrobić, to nie powinnaś się wiązać z nim na stałe,bo po co Ci taki mąż-maminsynek?
Chyba,że on planuje mieszkać po ślubie tylko z Tobą,a nie z matką,czy gdzieś obok,to jest okej.

10 Ostatnio edytowany przez mirabi (2010-12-21 22:05:23)

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Uważam tak jak Juliette, że powinnaś się przyjrzeć przede wszystkim zachowaniu swojego narzeczonego w tej sytuacji dlatego, że to z nim będziesz tworzyć rodzinę i mieszkać, a nie z teściową.
To, jak on teraz się zachowuje, daje Ci obraz jak prawdopodobnie po ślubie będzie się zachowywał, czy będzie bardziej za Tobą czy za matką.
Postawa Twojego narzeczonego jest bardzo ważna, myślę, że dzięki niej możesz stwierdzić czy warto brać ślub czy nie.
Nie rozumiem jednej rzeczy, skoro teściowa jest taką gadułą, to po co Twój narzeczony się jej zwierza czy też zwierzał z waszych problemów. Przecież wiedział jak jego matka może się zachować i że będzie na około o nich rozpowiadać.

11

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Twój narzeczony powinien nuczyć się trzymać język za zębami. Niepotrzebnie opowiada ci wszystko co matka mówi. Lata od matki do ciebie i przekazuje co która myśli i gada, to niemęskie! On powinien zdecydowanie powiedzieć matce, że sobie nie życzy takich słów o swojej przyszłej żonie, a tobie oszczędzić szczegółów i ostrzec, żebyś się jej nie zwierzała. Jak teściowa nie będzie miała szczegółowej wiedzy o was, nie będzie gadać po ludziach.

12

Odp: Przyszła teściowa w natarciu;/

Współczuje wam takich teściowych, że musicie przeżywac horror. Ja autorko na twoim miejscu bym nie wytrzymała, dziwie się że wogóle tyle czasu to znosisz... Ja na twoim miejscu bym teściowej powiedziała co o niej myślę, że nie życzę sobie takiego zachowania z jej strony, i wszystko bym powiedziała przy chłopaku by potem mamusia mu czegoś nie przekręciła na swoją obronę, jak ta kobieta wogóle może łazic po ludziach i cię obgadywac, albo mówic niestworzone historie do twojego faceta a już tymbardziej nie ma prawa nazywac cię dziwk czy kurw.... Ludzie, co za babsztyl! Porozmawiaj ze swoim chłopakiem, że nie wytrzymujesz już tego, że ona chce was rozdzielic. Powinien coś z tym zrobic.... a jeśli nie to uciekaj od tej rodzinki, jeszcze masz na to czas bo potem będzie gorzej.... a teściowa się nie zmieni nigdy.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyszła teściowa w natarciu;/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026