Chyba każda młoda mama ma ten problem...nie wiem co robić...na co szczepicie swoje dzieci? teraz tyle tego jest i wszystkie szczepionki chyba z 2 tys. kosztują. Nie chce czuc sie winna jak moje dziecko zachoruje na cos, ale wiem, ze czasem same pielegniarki odradzaja niektore szczepienia, twierdzac, ze sa niepotrzebne i to tylko nabijanie kasy... czekam na Wasze rady!
Podobne tematy
Niedawno przeczytałam bloga kobiety, której dziecko straszliwie cierpi przez szczepionki, które miało podawane od urodzenia. Oczywiście początkowo nie kojarzyła objawów, ale po pół roku ktoś zwrócił jej uwagę, że dziecku pogarszało się zawsze po kolejnej dawce szczepionki. Tak więc ja bym Ci radziła najpierw poczytać różne fora i strony internetowy, które rzetelnie informują o możliwych skutkach ubocznych szczepionek, żebyś wiedziała jakie są zagrożenia i w razie czego była wyczulona na pewne sygnały, jakie będzie dawać dziecko, że coś jest nie tak.
Gdyby szczepionki były li tylko czystymi częściami wirusów i bakterii to wszystko byłoby ok. Ale dodaje się do nich także aluminium, skwalen, niezwykle groźnie i niebezpieczne pochodne rtęci, fenol, toksyczne antybiotyki, laktozę, żelatynę, mleko, ludzkie osocze, kurze lub małpie tkanki. Związkom rtęci zawartych w szczepionkach zawdzięczamy autyzm, ADHD, rozmaite alergie oraz w późniejszym wieku nowotwory. Znam dziecko z wielkimi powikłaniami po szczepionce - dzięki temu wiem, że moje dziecko będzie miało indywidualny kalendarz szczepień i nigdy nie pozwolę podać mu szczepionki z pochodnymi rtęci i innych metali cięźkich, choćbym miała w tym celu wyjechać na kilka lat za granicę (tam, gdzie nie ma bezmyślnego obowiązku szczepień). Znam też dziecko nigdy nie szczepione - nigdy nie było na nic chore. Ani przez chwilę nie było przeziębione. Nie ulegało przedszkolnym epidemiom, rotawirusom, biegunkom itp.
Jeśli ktoś nie jest przekonany co do negatywnych skutków szczepień to przytoczę za pewnym blogiem: "W ramach kalendarza niemowlę może otrzymać jednorazowo 50 ?g rtęci, czyli dawkę 125 razy większą niż uznana za bezpieczną dla dorosłych. Szczepione zgodnie z kalendarzem niemowlę może otrzymać do 7 miesiąca 175 ?g rtęci (WZW 3×25 ?g) + DTP + Hib (3 x 25) + Influenza (25). Jak wiadomo rtęć kumuluje się w mózgu i może być przyczyną autyzmy, ADHD, upośledzenia umysłowego, padaczki i wielu innych chorób ? to bomba zegarowa o opóźnionym zapłonie".
Pozdrawiam wszystkich zwolenników szczepień
.
ja tylko na szczepienia podstawowe. Chciałam zaszczepoic jeszcze przeciw grypie itp. ale jest ryzyko bo albo dziecko przechodzi chorobe łagodnie albo jeszcze gorzej! Więc co ma byc to niech bedzie
Byłam szczepiona tylko na to na co musiałam, za żadne dodatkowe mama nie płaciła i jakoś nie narzekam na moje zdrowie. Jednak doktor na Zakażeniech szpitalnych ostatnio powiedział, że reklamowane szczepienia na rotawirusy to nie żadne nabijanie w butelkę. Żyjemy w takim świecie, że nasza odporność jest coraz słabsza. Fakt, całe becikowe wydamy na szczepionkę ale leczenie jest o wiele droższe.
6 2010-12-08 12:44:15 Ostatnio edytowany przez Zap'ka (2010-12-08 12:55:19)
Ja o szczepionkach dla dzieci dużo nie wiem, ale o tym co pisała Emilia (zawartość aluminium, rtęci itp) słyszałam przy temacie szczepionki przeciw 'świńskiej grypie'. To był jeden z argumentów na 'nie'.
I wiem też, że w niektórych krajach szczepionka wzw jest TYLKO przeznaczona dla dzieci z grupy ryzyka. Czyli są tylko szczepione te skrzaty, których rodzice chorowali.