Witam wszystkich!
Chciałabym opisać swój przypadek i może mi coś doradzicie żeby żyło mi się lepiej.
Mój problem polega na tym że w małżeństwie jestem tzw "szpiegiem" Strasznie kontroluje swego męża i stopień szpiegostwa z biegiem czasu się powieksza, pogłębia. Sprawdzam telefon, czytam meila, czytam smsy Albo jeśli mój mąż pojdzie na jakoś impreze bezemne to prawie że szaleje w domu,nie spie, czekam w drzwiach aż przyjdzie, dzwonie po 20 razy, a potem na drugi dzień wnikam pytając gdzie był, co robił, z kim, a albo jakieś fakty kojarze i dopasowuje. Jeśli nie na drugi dzień to za tydzień, dwa czy za miesiąc spytam, wypytam. Strasznie jest mi z tym, ja się męczę a on również. Nie moge spać i jest mi z tym źle ale takie sobie różne tłumaczenie, i rozmowa z nim już nic nie daje. Ostatnio poprostu biore sobie jakieś tabletki na sen żeby zasnąć, żeby nie myśleć, nie rozmyślać, nie dzwonić itd. Powiedzcie mi co mam robić, dodam iż jestem taką osobą że nikomu nie ufam może tu jest problem, czy może powinnam męża zmienić?? nie wiem proszę pomóżcie