Witam.Piszę na tym forum bo Wy kobiety powinnyście najlepiej wiedzieć i odpowiedzieć konkretnie na zadane pytania.
Mianowicie, znamy się z moja kobietą ponad dwa lata,było naprawdę super,oczywiście były kłótnie,ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia,ale ostatnio niechcący ją zraniłem,pisząc jej smsa,napisałem co mnie czasem w niej irytuje i jakie wady u niej zauważyłem bo mi to przeszkadzało..oczywiście nie wyzywałem od różnych..tylko po prostu napisałem to co mi leżało na sercu przez ostatnie pół roku.Myślałem,że przemyśli to co napisałem,i że postara się choć trochę zmienić,ale źle myślałem,odpisała mi stwierdzając,że pisze tak,jak jej były kiedyś mówił,i że ją zraniłem... .Zaskoczony byłem bardzo.Przestała się odzywać i się widywać ze mną.W odpowiedzi na smsa napisała mi jeszcze,że już nie będziemy razem,i że już za mną nie tęskni.Nie rozumiem tej decyzji skoro napisałem tylko wady które zauważyłem przez ostatnie pół roku,miałem też takie wrażenie,że ostatnio nie była chętna do spotykania się ze mną nawet obiecała mi spotkanie któregoś dnia ale się zawiodłem,wkurzyłem się,ale bez emocji i ze zrozumieniem przymknąłem na to oko.
Walczyłem jak lew o tę miłość przepraszałem, mówiłem,że "to niechcący myślałem,że inaczej zaeragujesz".. w końcu zgodziła się na spotkanie,ale tylko dla tego żeby oddać mi książkę i powtórzyła to co napisałem wyżej,że już nie będziemy razem i że nie tęskni już a mną po tym co napisałem.. jak myślicie po spotkaniu będziemy razem,czy zostanę jej przyjacielem?Czy popełniłem tu może jakiś błąd?
1 2010-11-10 22:49:27 Ostatnio edytowany przez abcd (2010-11-10 22:52:39)
Podobne tematy
Dlaczego sms a nie rozmowa? Skad ten pomysl z smsem przyszedl Ci do glowy? Tak sobie ni stad ni zowad pomyslales przy sniadanku " wygarne jej wszystkie wady"
Hmm... Wydaje mi się, że powiedzenie drugiej osobie, z którą się od dłuższego czasu jest pewnych rzeczy, które irytują nas nie jest aż tak złym posunięciem. Naturalnie lepiej by to zabrzmiało, gdybyś powiedział jej to w oczy i na pewno tylko kilka rzeczy a nie wszystko na raz. Jednakże każdy z nas ma swoje wady a umiejętność przyjmowania krytyki na swój temat jest równoważne z samoakceptacją siebie. Mimo to wydaje mi się, że Twoja dziewczyna mogła usłyszeć za wiele...
Co do braku chęci to w każdym związku bywa tak, że życie nie kręci się wokół partnera. Wiadomo że miłość i te sprawy, ale czasami musi być moment wytchnienia, odseparowania, spotkania się z przyjaciółmi, bądź poświecenia czasu jedynie dla siebie. Może Twoja dziewczyna właśnie tego potrzebowała.
Jednakże nie możemy zapomnieć o tym, że skoro już wcześniej okazywała emocje odtrącenia, a potem przez 1 esa postanowiła zakończyć 2letni związek to może szukała pretekstu??
I właśnie wydaje mi się że ta ostatnia opcja jest najbardziej prawdopodobna. Jak wcześniej sam zauważyłeś, nie raz się kłóciliście i wychodziliście z tego gładko. Nagle kilka słów w esie przekreśliło cały związek, to dość podejrzane i wydaje mi się, że było jedynie pretekstem.
Ale mogę się mylić, gdyż to jedynie pozory i wnioski...
Pozdrawiam ![]()
Dla mnie wygląda to tak jakby szukała pretekstu żeby z tobą zerwać.;/ Napisałeś że ostatnimi czasy nie była chętna do spotkań. Ale mam nadzieję że się mylę i życzę powodzenia
A to ze wytknąłeś jej to co ci przeszkadzało to nie jest nic zlego. Właśnie dobrze ze jestes z nia szczery. Moim zdaniem nic złego nie zrobiłeś. Pozdrawiam.;))
______________________________________
"Poluję na chwilę, by tylko z Tobą być, przerywa mi tylko dźwięk budzika przy łóżku mym."
raczej powinna to byc rozmowa a nie sms . ale pomysl z powiedzeniem czegos na temat wad i tego co Ci przeszkadza nie jest zly. to normalne, trzeba sobie mowic takie rzeczy bo wtedy mozna cos poprawic ewnetualnie w zwiazku.
hm moim zdaniem dosc dziwnie zareagowala.. przesadnie,,bardzo...
rowniez uwazam ze mogl to byc pretekst......
Hmm.. Dziwna sytuacja... Ale może też zalezy, w jaki sposób wytknąłeś jej to, co Ci przeszkadza... Ja np. swojej koleżance nie dziwię się, że obraziła się na swojego faceta, bo zwracając jej uwagę, zasugerował, że jest mało inteligentna. Czasami można coś nie do końca dobrze i celnie sformułować... Może uderzyłeś w jej jakiś czuły punkt?
Nie,nie nic z tych rzeczy w stylu,że jest mało inteligentna,gruba itp... . Napisałem tego smsa bo dawno jej nie widziałem i wkurzony byłem,chyba zrobiłem to pod wpływem emocji a tym bardziej,że próbowała się umówić ze mną,oczywiście jeszcze jak byliśmy razem i nic z tego dla niej nie wychodziło,obiecywała,że np. w tym tygodniu a w następnym mówiła,że w następnym, bo jest zmęczona, i że się odezwie.Chyba mnie rozumiecie?Ja oczywiście wiem,że nie ma czasu bo się znamy dwa lata i nie będę się na ten temat rozpisywał... ale moim zdaniem to była lekka przesada właśnie te ostatnie pół roku jej zachowania,przeszkadzało mi,bowiem zawsze miała czas się ze mną spotykać.Nie wiem obraziła się za co nie powinna?Może faktycznie za dużo jej powiedziałem i myśli,że ja myślę właśnie tak o niej... nie wiem.Wybaczała mi też sporo rzeczy,może za dużo ich było,może też coś źle sformułowałem co u mnie może się zdarzyć.Na pewno jej nie obraziłem na tyle żeby mnie zostawić... .Pretekst?W takim układzie skoro pretekst,to nasuwa mi się następne pytanie... dlaczego?
Myślę, że skoro wygarnąłeś jej wady i ona napisała Ci, że piszesz tak jak mówił jej były po prostu wystraszyła się, że skoro napisałeś jej to teraz to teraz będziesz to robił dalej. Bała się tego i po prostu zakończyła waszą znajomość. A to co mówi, że już nie tęskni za Tobą i nie chce być z Tobą to jest jej obrona przed uczuciem do Ciebie. Daj jej trochę czasu. Może przemyśli wszystko i jak zasmakuje życia bez Ciebie to zrozumie, że Cię naprawdę kocha i wtedy będzie chciała wrócić;)
słuchaj mogłeś z nią pogadać w cztery oczy a nie przez tel i powiedzieć jej co chcesz żeby sie zmieniło w waszym wzwiązku prubuj walczyć ale nie wiem czy to ma jakis sens
10 2010-11-11 14:30:03 Ostatnio edytowany przez abcd (2010-11-11 14:34:24)
Myślę, że skoro wygarnąłeś jej wady i ona napisała Ci, że piszesz tak jak mówił jej były po prostu wystraszyła się, że skoro napisałeś jej to teraz to teraz będziesz to robił dalej. Bała się tego i po prostu zakończyła waszą znajomość. A to co mówi, że już nie tęskni za Tobą i nie chce być z Tobą to jest jej obrona przed uczuciem do Ciebie. Daj jej trochę czasu. Może przemyśli wszystko i jak zasmakuje życia bez Ciebie to zrozumie, że Cię naprawdę kocha i wtedy będzie chciała wrócić;)
A może ją przeprosić,powiedzieć,że zachowałem się jak szczeniak i że jest mi bardzo przykro z tego powodu?Bo kwiaty i jakieś prezenty to raczej nie wchodzą w grę?Na pewno nie będę błagał i mówił do niej,że ją kocham,że bez niej nie mogę żyć,bo takie gadanie chyba może pogorszyć sytuację.Jak myślicie?
EDIT: proszę o dojrzałe wypowiedzi i nie skazywać mnie od razu na porażkę,chociaż też tak może być i jestem na to przygotowany
Sms to był fatalny pomysł, ale trudno, stało się. Możesz ją przeprosić, dać kwiaty, możesz paść na kolana...a Ona być może wróci. Tylko zastanów się czy tego naprawdę chcesz...bo wady, nawyki, Jej przyzwyczajenia, które Cię denerwują nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
12 2010-11-11 16:12:41 Ostatnio edytowany przez mała bromelia (2010-11-11 16:13:52)
Wydaje mi się, że skoro ją już przepraszałeś kilkakrotnie i nie przyniosło to skutku, to raczej nic już z tego nie wyjdzie. Tym bardziej, że dziewczyny mają rację i to naprawdę wygląda tak jakby ona szukała od dłuższego czasu pretekstu, żeby zerwać tę znajomość.
Ale! Jeśli naprawdę, naprawdę desperacko chcesz jej powrotu, to na Twoim miejscu spróbowałabym szalonego, romantycznego, wielkiego gestu, czegoś niestandardowego, co ją pozytywnie zaskoczy. Wydaje mi się, że jeżeli coś w ogóle ma podziałać, to właśnie coś z rozmachem.
Myślę,że to co napisałeś w sms-ie ani troche nie było nietaktowne.W związku partnerzy powinni sobie mówić wszystko.Co im przeszkadza,co im sie nie podoba...szczerość to podstawa zaufania.Jeśli kobieta w tak łatwy sposób została urażona,to jest to co najmniej dziecinne.
Kiedy już się spotkanie,to wyjaśnij jej o co Ci chodziło i że czujesz się zszokowany jej podejściem,bo oczekiwałeś zrozumienia,a dostałeś wielkiego focha na cały świat,za nic innego tylko szczerość.
Nie bój się jej powiedzieć co czujesz.Jeśli to koniec,i tak nie miałbyś nic do stracenia.
Życzę Ci powodzenia ; )
Skoro ona już wcześniej cie olewała to nie dziwie sie że poczułeś sie odrzucony, i emocje szybko wzięły górę.Dobrze ze powiedziałeś jej co ci sie nie podoba, przecież w każdym zwiazku trzeba wyjaśniać sobie nieporozumienia.Jeśli ona przez to ze nie umiała przyjać krytyki pod swoim adresem zostawiła cię to poprostu to był gwóźdź do trumny w tym przypadku, widocznie już dawno przestało jej zależeć na tobie dlatego z taką łatwością odpuściła.Szkoda czasu,. ty próbowałeś jeszcze ksieżniczkę przepraszać. Za co? za to ze zauważyłeś cos co ci sie nie podoba? Jednego nie rozumiem jak można takie sprawy załatwiać poprzez smsy? to tchórzostwo!
A ta lalę sobie odpuść, nie warta jest czasu i energii, bo skoro zrywa znajomosć po czymś takim, to jest niegodna zafania i niedojrzała emocjonalnie.
raczej powinna to byc rozmowa a nie sms . ale pomysl z powiedzeniem czegos na temat wad i tego co Ci przeszkadza nie jest zly. to normalne, trzeba sobie mowic takie rzeczy bo wtedy mozna cos poprawic ewnetualnie w zwiazku.
hm moim zdaniem dosc dziwnie zareagowala.. przesadnie,,bardzo...
rowniez uwazam ze mogl to byc pretekst......
zgadzam się. alee
ludzie zwykle nie lubią tego jak ktoś chce ich zmieniać, warto powiedzieć co nam nie pasuje i raczej robić to na biezaco, a nie pisać nagle sms z lista zali ![]()