netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

9 odpowiedzi3 129 wyświetleńzałożony przez szajba210, 10.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

hej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Moim problemem jest moj zwiazek... tkwie w nim 6 lat.. 6 cięzkich lat. Niewiem czy ja przesadzam czy nie chyba sie juz pogubiłam.Cały czas sie staram JA we wszystkim. Bywa dobrze nie powiem,ale to długo nie trwa wiecej jest kłotni i sprzeczek niz szczescia z bycia razem. ON ma swoich koleszków a co idzie w parze KUMPLE = PICIE. ON miał ojca alkoholika... Matka też pije.. Brat pije a siostry nie wylewaja za kolnierz - browarek codzien to norma.. Nie powiem ja tez wypije piwo ale jesli jest jakas okazja lub po prostu mam chec.. ogolnie jestem wrogiem alkoholu głownie przez Niego.
Jak mam sie napic to 3 razy sie nad tym zastanawiam. U niego nie jest to picie piwka raz na jakis czas. Pije codziennie nawet w pracy. Ja tego nie toleruje. (owszem chłop napic sie musi ale nie codziennie ) sporo jest w miesiacu zgonów u niego , zabaluje a to do pracy nie pojdzie albo ciagnie 2 dni a mnie wtedy nie ma moge sobie dzwonic wysyłac smsy a jego to G obchodzi . na poczatku naszego zwiazku tzn gdzies na poczatku 2 lat bycia razem nie raz nie dwa dosłownie mnie pobił po pijaku. raz dostałam przy swojej kolezance. za nic. miał taki kaprys darł morde i lał. miałam lima siniaki na nogach ale w domu zawsze cos wymyslałam i nie dawałam poznac po sobie ze jestem z nim pokłocona.... mama wierzyła ze to przypadek,albo mowiłam jej ze miałam zatarg z jakas panienka bo bylismy tu i tu. Boże a jakie ja wyzwiska słyszałam to szok. Wszystko wybaczałam do tej pory jestesmy razem . Nie podnosi juz na mnie reki nie uderzył mnie juz długoo ale to moze dlatego ze jak wiem ze jest wypity nie wchodze mu w droge i siedze w domu. ja wiem ze to do czasu i taki co raz uderzył bedzie to robił. Druga sprawa ... sad nasze życie seksualne jest koszmarne. ja mam jakis uraz po prostu psychiczny i mnie odrzuca od niego. jak cos przeskrobie i np na drugi dzien sie widzimy po jego wybryku czy tam na trzeci dzien i dochodzi do jakiegos tam zblizenia znaczy sie ja widze ze on chce to Blokada,nie mam ochoty i chocby niewiem jakBY sie starał ja jej nie nabiore. Mowiłam mu ze to przez jego zachowania i wyskoki tak jest. Jakis czas ja musze wdziec ze on sie stara jest grzeczny to wtedy jakos mnie puszcza i jest w spr seksualnych  ok ale jak tylko cos zrobi nie tak to....  nie powinnam chyba tego nadal ciagnac. jest jedno ALE - KOCHAM GO.kIEDYŚ było lepiej a teraz wszystko idzie ku gorszemu... jestem młoda zamiast chodzic na imprezy z kolezankami ja siedze w domu i sie zamartwiam tym co sie dzieje w naszym zwiazku. ciagle kłotnie i proszenie o to samo. Ciagłe obiecywanki ze bedzie lepiej... nie jest niestety.

2

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

to na co ty czekasz jeszcze??? nie kumam takich lasek jak ty! bil cie, a tyz nim nadal?? na dodatek alkoholik o inaczej nazwac tego nie mozna, od seksu z nim cie odrzuca, wiec co cie przy nim jeszcze trzyma??? to ze go kochasz?? to chora milosc jest i tyle, odejdz lepiej za wczasu, no chyba ze chces po ktorejs klotni znalesc sie w szpitalu bo pobije cie "za nic" !! dziewczyno nie pytaj tu o rady bo kazdy powie ci to samo, zostaw drania i zacznij normlanie ukladac sobie zycie!!!

3

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

nie zrozumisz takich lasek nigdy bo nigdy nie kochałas drania i miałąs szczescie ze trafiłas na dobrego faceta ( o ile jestes w zwiazku) .
Chce Go zostawic ale jak mam to zrobic????? dzwoni pisze... mieszkamy niedaleko siebie codziennie mijałabym go na ulicy... Japier... jakie to wszystko trudne sad

4

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

A ja Cię Szajba rozumiem. Sama od 6 lat tkwię w podobnym związku. Tzn on mnie nie bije, ale popija , grywa w automaty, a o stałej pracy zapomnij. My w dodatku mieszkamy razem. Próbowałam odejść raz, ale wróciłam po tygodniu bo obiecywał poprawę. jestem osoba wykształconą , mam dobrą pracę i wiem że dam sobie rade w życiu bez niego, bo tak naprawdę on w niczym mi nie pomaga i nie wspiera a jednak z nim jestem. Wiesz, wydaje mi się że musimy po prostu dojrzeć do decyzji o pozostawieniu ich. Byle nie za późno. Czego Tobie i sobie życzę.

5

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

yikes ...
nie rozumiem jak mozna byc z kims takim..
sama kobieta skazuje sie wtedy na cierpienie i stres..
bez sensu..
ratujcie sie laseczki smile

6

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

zostaw go.powiedz mu to prosto w twarz.każda mówi ze jak by mnie uderzył to bym go od razu zostawiła,ale niestety to jest trudniejsze zin się wydaje ,wiem coś o tym ponieważ mój ojciec tez bil mamę ale na szczęście już nie jest z nim bo zrozumiała ze nie tylko ona cierpi ale my tez.odjedz od niego puki nie macie dzieci.jesteś młoda dziewczyna znajdziesz takiego co bezie kochali i szanował.

7

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

własnie juz pare dni jesteśmy pokłóceni i w ogole sie do siebie nie odzywamy nawet telefonicznie...
może to jest odpowiedni moment zeby to skonczyc ?? Chyba tak...
niewiem jak to bedzie,cały czas o nim mysle... chwytam tel i chce dzwonic albo wysłac esa...ale narazie jeszcze tego nie zrobiłam. zreszta ja zawsze pierwsza łągodziłam kłotnie... a ta kłotnia i sytuacja co jest teraz jest przez Niego.

8

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

badz twarda smile
dasz rade.
kazda z nas ma sile, tylko trzeba jej troche pomoc sie wydobyc.
trzymam kciuki. jest to odpowiedni moment..

9

Odp: Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

szajba210, kibicuje ci jak moge, bys zostawila tego palanta i ulozyla sobie zycie, szczesliwe zycie, tak jestem mezatka od kilku lat i uwazam ze to cudowna rzecz miec meza, rodzine itd ale gdyby moj maz chociaz raz, jedyny raz podniosl na mnie reke, i to nie wazne czy po trzezwemu czy po pijanemu(chodz pic nie pije), to spakowalabym walizki i wrocila do Polski, poniewaz obecnie przebywam zagranica.
A uwierz ze duzo w zyciu przeszlam pomimo ze mam dopiero 27lat, nie jedno widzialam! i komu jak komu ale facetowi nie dam sie zle traktowac. Wole byc sama niz z kims kto mnie ma "za nic".

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny zwiazek... niewiem jak odejśc .. :((

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026