Witam wszystkie użytkowniczki NetKobiety.pl!
Zwracam się do was z pewnym narastającym problemem.
Chodzi tu o moje pożycie seksualne z chłopakiem.
Mam 20 lat i jestem z nim od 2 lat. Seks uprawiamy od ponad roku, i przyznam, nasza fizyczna miłość była po prostu perfekcyjna. Do czasu... Od jakichś trzech miesięcy sprawa wygląda coraz gorzej. Podczas gdy jeszcze rok temu kochaliśmy się prawie codziennie, zawsze ze 100%-owym zadowoleniem, to teraz po pierwsze, robimy to coraz rzadziej, a po drugie, to przestaje nam dawać radość.
właściwie już nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam orgazm. Mój chłopak także. Albo on nie może dojść (co zawsze nie sprawiało mu problemu), albo ja nie potrafię osiągnąć szczytu. Poza tym mam wrażenie, że seks stał się dla mnie czymś zwyczajnym i codziennym. Tak jak jedzenie czy sen. Rozmawiałam o tym z moim mężczyzną. Ale jemu również ręce opadają.
Nie chodzi o to, że dla mnie tylko to w miłości się liczy. Ale bez seksu to nie to samo. Ratujcie! Co robić, żeby poprawić sytuację?
Podobne tematy
Po pierwsze: rozmawialiście o tym? Mówiłaś mu co czujesz?
Po drugie: zróbcie sobie przerwę żeby zatęsknić ze sobą i nabrać apetytu
Po trzecie - zrób coś czego nie robiłaś - kup super bieliznę, zrób striptiz, zaopatrz się w jakieś zabaweckzi.
Poszperaj po forum, bo jest mnóstwo takich wątków i dziewczyny dużo rad napisały.
Polecam kupno jakiejs gry, np taka karciana 'Gra wstepna', potrafi byc bardzo podneicajaca ![]()
Mnie też ręce opadają jak to czytam. Masz 20 lat...co będzie za kolejnych 20? Seks ma cieszyć, ma bawić, ma dawać przyjemność. Przestaje spełniać swe zadania gdy traktujemy go w czysto mechanicznych kategoriach, co Wam się może niestety przytrafiło...
A mi ręce opadły, bo podobno jej chłopak napompował sobie penisa do rozmiaru trąby słonia (dużego).
Akuu, ten post to już nieaktualność. On po prostu nie czerpał radości, bo sądził ,ze ma zbyt małego. a ja? sądzę, ze to byla jakiaś deprecha. I teraz, proszę, mam (;)) ... trąbę słonia !