pissing, strap-on. mogłby mi ktoś powiedziec, na czym to polega? szukalam, ale nie moge nigdzie znalezc..
z góry dzieki za odp ![]()
Pissing to oddawanie moczu na partnera (lub praktyki pokrewne, tak czy inaczej mające związek z moczem).
Strap-on to dildo (czyli sztuczny penis) przypinany na biodra za pomocą pasków - najczęściej przez kobiety.
Swoją drogą tak się zastanawiam, ktoś próbował tego ? ja szczerze powiedziawszy pissingu, ale jakoś nie byłem zachwycony, choć źle nie było. za to moja ówczesna dziewczyna była zadowolona
dziekuje za odpowiedz ![]()
Ja strap-onu z moja luba, bylo dziwnie, pozytywnie bardzo, a po zabiegu czulem sie dobrze, pissingu niestety nie, ale ciekawi mnie bardzo
Jestem otwarta na eksperymenty w łóżku, ale to byłoby już za dużo...
fuuj, co Wy z siebie pedałów robicie ? ![]()
Pedały to są w rowerze.
Koteczkaaa, prosiłabym, abyś zgodnie z regulaminem wypowiadała się w bardziej kulturalny sposób.
Moderatorka sueno6
Proszę nie zbaczać z tematu, a wszelkie uwagi dotyczące niekulturalnych wypowiedzi użytkowników proszę zgłaszać redakcji.
Moderatorka sueno6
Niewiedzialam , ze moze byc cos przyjemnego w oddawaniu moczu na partnera ;O
Pissing, jak dla mnie to dość obrzydliwe hmm... upodobanie, ale nie gorsze niż skat czyli oddawanie kału na partnera... Obrzydlistwo! Choć w sumie różnica niewielka, to i to ohydne...
Pissing, jak dla mnie to dość obrzydliwe hmm... upodobanie, ale nie gorsze niż skat czyli oddawanie kału na partnera... Obrzydlistwo! Choć w sumie różnica niewielka, to i to ohydne...
Ludzie juz nie wiedza co maja wymyślać. Jak im sie nudno robi, to niech zmienia partnerke. Fuuj.
mała bromelia napisał/a:Pissing, jak dla mnie to dość obrzydliwe hmm... upodobanie, ale nie gorsze niż skat czyli oddawanie kału na partnera... Obrzydlistwo! Choć w sumie różnica niewielka, to i to ohydne...
Ludzie juz nie wiedza co maja wymyślać. Jak im sie nudno robi, to niech zmienia partnerke. Fuuj.
Ok, zgadzam się, że przeginają z wymyślaniem udziwnień w łóżku, ale Koteczkaaa! "Jak im się nudno robi, to niech zmienią partnerkę"? Chyba trochę przesadzasz, a gdyby Ciebie i Twojego ukochanego dopadła w łóżku rutyna, to co, rozeszlibyście się, czy spróbowali to naprawić?
Trochę tu zaprezentowałaś chore podejście, tak to zabrzmiało jakby udany seks decydował o sensie bycia w związku.
jak to jest za zgodą obojga, to czemu nie ? każdego co innego podnieca i to ich prywatna sprawa co robią, w sypialni.
colocolo popieram w 100%. Polska to taki kraj gdzie ludzie lubią wsadzać kinole w nie swoje sprawy.
colocolo, Akuu ale o co wam w tej chwili chodzi? O to, że mówimy, że to wstrętne? Pewnie, że jak chcą to niech to sobie robią, jeżeli to obydwojgu odpowiada, ale nikt nie ma obowiązku się z tym zgadzać, czy uważać tego za fajną rzecz. Tak samo jak oni mogą to robić, tak samo my możemy powiedzieć "fuj" i nie jest to wtykanie nosa w ich sprawy, tylko nasze odczucie na temat tego konkretnego zachowania.
bardziej odpowiadałem na posty Koteczki, które są troche radykalne, że tak to ujmę. "Fuj" zawsze można mówić, można się nei zgadzać oczywiście, grunt żeby to było kulturalnie.
Ok, tu się z Tobą zgadzam ![]()
Ja mam swoje zdanie na ten temat, i moge je wyrazic. Jezeli cos mnie obrzydza i jest dla mnie blee, to czemu mam uzywac okreslec lagodniejszych ?
Koteczko choćby z szacunku dla czytających twój wątek? Albo dla wypowiadających się w nim.
nie wiem o co niektórym chodzi przecież do każdej zabawy trzeba zgody obojga i o to w tym chodzi
Pissing, jak dla mnie to dość obrzydliwe hmm... upodobanie, ale nie gorsze niż skat czyli oddawanie kału na partnera... Obrzydlistwo! Choć w sumie różnica niewielka, to i to ohydne...
Jeny to już świat chyba na głowie stoi albo ja jestem dziwna ale czytam Wasze posty to widzę podobne odczucia...
A mnie do tego namówiła żona :-)
Kiedyś w trakcie sex-u zapytała czy mogę jej pokazać jak robię siku. Odpowiedziałem, że nie ma sprawy i poprosiłem ja o to samo.
Na początku było niewinnie wychodziłem do ubikacji robiłem siku, a ona się przyglądała. Trwało to kilka sekund, a ona była już tak podniecona, że doprowadzenie do orgazmu było kwestią kilku minut. Teraz poszliśmy trochę dalej idziemy sobie do łazienki wchodzimy wanny i tam robimy show.
Żeby poprawić komfort tego typu atrakcji wieczorem piję bardzo dużo wody mineralnej co również jest bardzo zdrowe. Dzięki temu organizm się oczyszcza i mocz nie jest żółty i nie ma tego specyficznego zapachu.
Co do normalności uważam, że jeżeli obie osoby to akceptują i nikomu nie wyrządzają krzywdy swoim zachowaniem jest to normalne.
Jeszcze kilka lat temu depilacja była czymś nienaturalnym i dziwnym
Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem i najważniejsze akceptacja partnera bez tego nigdy nie polecam tego robić.
Mnie jedno ani drugie nie bawi co nie znaczy, że uważam entuzjastów za jakieś kurioza po prostu każdemu wedle woli i upodobań. Kiedyś moja w owym czasie dobra znajoma powiedziała, że każdy facet który chciałby eksplorować kobiecy anus musi najpierw sam dać się przelecieć w tyłek, żeby wiedzieć jak to jest i być delikatnym kiedy będzie to robił jej. Nie podzielam tej opinii.
My probowalismy pissingu,i bylo bardziej smiesznie niz podniecajaco:) wspominam milo ale jakos nie ciagnie nas do tego. Co kto lubi:)
Mnie to jakoś nie przekonuje..
ehh wiecie...ostatnio sprzątałam w starociach....natknęłam się na jedną z kolorowych gazetek "poradnikowych" z 1994 roku. Czytałam rubrykę porad seksualnych i myślałam, że pęknę ze śmiechu. Kobieta prosiła o poradę, ponieważ jej małżonek kupił jej "fikuśną" bieliznę, ona na to że stanowczo nigdy tego czegoś nie włoży i co on sobie myśli. Chłopina się obraził i co teraz?
Jak widać z czasem zmieniają się tematy uznawane za kontrowersyjne w tej dziedzinie.
Ja osobiście nie zgodziłabym się ani na jedno ani na drugie, ale potrafię zachować szacunek dla tych którzy to praktykują (o ile nie robią tego w moim łóżku
- It`s not my business
)
Mnie to jakoś nie przekonuje..
A do czego ma Cię to przekonać?
A czy bez tego wszystkiego nie idzie mieć udanego seksu..? Dla mnie to są dziwne praktyki i zupełnie niepotrzebne. Ci co lubią, niech lubią, ale nie poszedłbym na to na pewno.
Nie mam zamiaru nikogo pouczać. Co kto robi w łóżku jego sprawa
Natomiast zastanawia mnie, czytając wasze komentarze zastanawia, czy te rozluźnienie w sferze seksu nie za daleko poszło. Z jednej strony tępimy zoofilów czy dendrofilów twierdząc że to zboczenia. Jednocześnie urofilię, koprofilię czy emetofilię traktujemy jako urozmaicenie w sypialni i tylko zmieniamy nazwy tych zachowań na ładniej brzmiące typu pissing czy skat.
Nie mam zamiaru nikogo pouczać. Co kto robi w łóżku jego sprawa
Natomiast zastanawia mnie, czytając wasze komentarze zastanawia, czy te rozluźnienie w sferze seksu nie za daleko poszło. Z jednej strony tępimy zoofilów czy dendrofilów twierdząc że to zboczenia. Jednocześnie urofilię, koprofilię czy emetofilię traktujemy jako urozmaicenie w sypialni i tylko zmieniamy nazwy tych zachowań na ładniej brzmiące typu pissing
ladniej brzmiace bo sranie nie kojarzy sie z alkowa, dla kazdego normalnego czlowieka miejsce gowna jest w klozecie a nie sypialni, ale niektorzy chca uchodzic za takich tolerancyjnych i nowoczesnych, ze zaakceptuja wszystko. Gowno to gowno i zadne zastepcze slowka tego nie zmienia. Ludzie w sypialni sa juz tak zblazowani, ze szukaja wciaz nowych podniet. Kiedys facetow podniecal widok damskiej kostki wystajacej zza rabka sukni. Dzisiaj juz nikt nie zwraca uwagi na golizne. Ba, jest nudna. W sypialni kobieta musi przebierac sie w erotyczna bielizne, zeby byc atrakcyjna dla faceta. Zwyczajny sex? Co za przezytek!
Jak czytam czasem, ze 19 letnia dziewczyna jest znudzona sexem ze swoim chlopakiem bo juz zapakowal ja we wszystkie dziurki a ona jego i mysla o seksie zbiorowym to zastanawiam sie o czym beda myslec za 5 lat? Jakich beda potrzebowac bodzcow, zeby sie podniecic i czy sex w ogole bedzie jeszcze sprawial im przyjemnosc?
Ludzie sami robia sobie krzywde.
33 2015-10-23 22:15:33 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-23 22:16:24)
Kiedys facetow podniecal widok damskiej kostki wystajacej zza rabka sukni. Dzisiaj juz nikt nie zwraca uwagi na golizne. Ba, jest nudna. W sypialni kobieta musi przebierac sie w erotyczna bielizne, zeby byc atrakcyjna dla faceta. Zwyczajny sex? Co za przezytek!
Jak czytam czasem, ze 19 letnia dziewczyna jest znudzona sexem ze swoim chlopakiem bo juz zapakowal ja we wszystkie dziurki a ona jego i mysla o seksie zbiorowym to zastanawiam sie o czym beda myslec za 5 lat? Jakich beda potrzebowac bodzcow, zeby sie podniecic i czy sex w ogole bedzie jeszcze sprawial im przyjemnosc?
Ludzie sami robia sobie krzywde.
Cóż, mogłabym się pod tym rękami i nogami podpisać, gdyby nie to, że stronię od uogólnień ![]()
Są na szczęście jeszcze ludzie, którzy w prawidłowy sposób reagują na nagość, drugiego człowieka i nie potrzebują wkładać sobie korzenia baobabu w tyłek żeby cokolwiek poczuć..
Strasznie słabo się czyta gdy 19-latek/-ka zaczyna swoja przygodę z seksem od urozmaiceń godnych małżeństwa z 20-letnim stażem, które już wszystko (co legalne) przerobiło, a młodym wydaje się, że odkrywają Amerykę, zrobią WSZYSTKO byle tylko nie zostać określonym przymiotnikiem "normalny", bo to dla nich jak potwarz.
Ale jak mówię, nie jest tak źle, na szczęście mam młodsze rodzeństwo i z obserwacji (codziennej niemal i b. bliskiej) wiem, bo widzę, że są jeszcze młodzi ludzie, którzy mają fajnie poukładane w głowach.
Tak sobie myślę, pewne rzeczy się chyba z domu wynosi - mam na myśli podejście do seksu. O ile eksperymenty w różnym wieku są ok, o tyle rozpoczynanie od nich trąci już jakimś głębszym problemem.
Czasami nie moge uwierzyć po prostu czego to ludzie nie wymyśla...
Cóż, mogłabym się pod tym rękami i nogami podpisać, gdyby nie to, że stronię od uogólnień
Są na szczęście jeszcze ludzie, którzy w prawidłowy sposób reagują na nagość, drugiego człowieka i nie potrzebują wkładać sobie korzenia baobabu w tyłek żeby cokolwiek poczuć..
Strasznie słabo się czyta gdy 19-latek/-ka zaczyna swoja przygodę z seksem od urozmaiceń godnych małżeństwa z 20-letnim stażem, które już wszystko (co legalne) przerobiło, a młodym wydaje się, że odkrywają Amerykę, zrobią WSZYSTKO byle tylko nie zostać określonym przymiotnikiem "normalny", bo to dla nich jak potwarz.
Ale jak mówię, nie jest tak źle, na szczęście mam młodsze rodzeństwo i z obserwacji (codziennej niemal i b. bliskiej) wiem, bo widzę, że są jeszcze młodzi ludzie, którzy mają fajnie poukładane w głowach.
Tak sobie myślę, pewne rzeczy się chyba z domu wynosi - mam na myśli podejście do seksu. O ile eksperymenty w różnym wieku są ok, o tyle rozpoczynanie od nich trąci już jakimś głębszym problemem.
nie, no jasne, masz racje. Uogolnienia traktujmy z przymruzeniem oka. To, ze ktoras z nas czasem powie, ze wszyscy faceci to swinie a ktoremus sie wyrwie, ze baby sa glupie, to nie znaczy ze tak naprawde myslimy. Podobnie jest ze stereotypami. Uzywamy wszyscy ale rozumiemy, ze to najczesciej uproszczenia na potrzeby chwili i nie nalezy traktowac ich zupelnie serio :-)
Cześć wszystkim. Nie jestem gej ani bi. Ale pow wam ze marzy mi się kobieta która toleruje i podnieca posuwa faceta. Dość często sam to robie. Jest świetne uczucie. Może znajdzie się jakaś heh. Pozdrawiam wszystkich. Mam 34l.
Swoją drogą tak się zastanawiam, ktoś próbował tego ? ja szczerze powiedziawszy pissingu, ale jakoś nie byłem zachwycony, choć źle nie było. za to moja ówczesna dziewczyna była zadowolona
To znaczy ona ciebie olewała, czy ty ją
Koteczkaaa napisał/a:mała bromelia napisał/a:Pissing, jak dla mnie to dość obrzydliwe hmm... upodobanie, ale nie gorsze niż skat czyli oddawanie kału na partnera... Obrzydlistwo! Choć w sumie różnica niewielka, to i to ohydne...
Ludzie juz nie wiedza co maja wymyślać. Jak im sie nudno robi, to niech zmienia partnerke. Fuuj.
Ok, zgadzam się, że przeginają z wymyślaniem udziwnień w łóżku, ale Koteczkaaa! "Jak im się nudno robi, to niech zmienią partnerkę"? Chyba trochę przesadzasz, a gdyby Ciebie i Twojego ukochanego dopadła w łóżku rutyna, to co, rozeszlibyście się, czy spróbowali to naprawić?
Trochę tu zaprezentowałaś chore podejście, tak to zabrzmiało jakby udany seks decydował o sensie bycia w związku.
To mocz ma taką siłę naprawczą? Niewiedziałem ,koniecznie muszę spróbować. Masakra
Hej,mie piss bardzo podnieca i lubie tylko ciężko o partnerke ktora by chciała sikac . Strapona probowalem , jesli partnerka lubi i sprawia jes przyjemnosc założenie go , to ja jej nie odmówie.Jesli jest jakaś pani ktora chce sprobowac prosze pisac.
40 2017-12-21 12:09:40 Ostatnio edytowany przez Milla1985 (2017-12-21 12:21:41)
Cześć wszystkim. Nie jestem gej ani bi. Ale pow wam ze marzy mi się kobieta która toleruje i podnieca posuwa faceta. Dość często sam to robie. Jest świetne uczucie. Może znajdzie się jakaś heh. Pozdrawiam wszystkich. Mam 34l.
Jestem kobietą, uwielbiam anal, u rozumiem każdego faceta, który chciałby poczuć w tyłku coś twardego. Z moim partnerem używamy strapona czyli penisa na pasku, którego zakładam i rżnę mojego lubego.
Nie ma w tym nic złego. Złe jest ciupcianie po bożemu, bo to znaczy, że się nie rozwijacie i po kilku latach lub nawet miesiącach będziecie rozglądać się za innymi partnerami!
Lukassek82 masz rację tak trzymać. Gdyby mój facet chciał spróbować tego z facetem, nie znaczyłoby, że jest gejem czy bi, po prostu chciałby spróbować jakie to uczucie. Geje lub bi jest się z przekonania, to jest w głowie, a to czy ktoś da sobie włożyć w tyłek z ciekawości nie jest żadnym zboczeniem.
Zacytuję prostą zasadę:
LEPIEJ ŻAŁOWAĆ, ŻE COŚ SIĘ ZROBIŁO NIŻ ŻAŁOWAĆ, ŻE SIĘ TEGO NIE ZROBIŁO ![]()
To tyczy się również pissingu. Uwielbiam to gdy po duże ilości płynów, kiedy mocz nie ma zapachu i smaku suisiamy na siebie i do buzi. Uwielbiam też jak robi to do mojej pupci
To taki fetysz, ale jak ktoś spróbuje będzie do tego wracał kilka razy w roku.
Hej,mie piss bardzo podnieca i lubie tylko ciężko o partnerke ktora by chciała sikac . Strapona probowalem , jesli partnerka lubi i sprawia jes przyjemnosc założenie go , to ja jej nie odmówie.Jesli jest jakaś pani ktora chce sprobowac prosze pisac.
Nie jest ciężko, opowiem Ci jak mnie przekonał partner i to nie obecny, obecny jest tym, którego ja przekonałam ![]()
Wypij z partnerką po dwa piwa i jak pójdzie siusiu idź za nią. Powiedz, że chcesz popatrzeć. Ona może się wstydzić, ale przekonaj ją. Jak zacznie sikać podłóż swoją dłoń i sprawdź smak, powiedz jej, że po piwie nie ma zapachu i smaku. Przekonaj ją najpierw do moczu. Później porozmawiaj, że chciałbyś spróbować, ale nie proponuj na początek sikania na nią.
Jak przekona się na sikanie na Ciebie to idźcie pod prysznic i miłej zabawy
To jest tak ekscytujące i podniecające, że zaufaj mi, po pierwszym razie będzie chciała bardziej, ale musi widzieć Twoje podniecenie, to nakręci atmosferę i spiralę ekstazy.
Później porozmawiacie o tym i zaczniecie się rozwijać w temacie. Poczytacie fora i ona zacznie się tym interesować. Jak pobudzisz jej wyobraźnię to oszaleje. W końcu zdecyduje się na sikanie na nią. Koniecznie zrób to na jej łechtaczkę. Jestem kobietą i wiem co mówię. Ja dochodzę w ciągu kilku sekund jak czuję gorący strumień moczu na moją pussy
Z czasem będzie chciała spróbować do ust i uwierz mi, że będzie zachwycona.
Jest tylko jedno ryzyko takiej zabawy... wciąga jak narkotyk, dlatego radzę robić to ze dwa trzy razy w roku, żeby nie uzależnić się od tego, bo zwykły sex przestanie kręcić.
Odnoszę wrażenie, że niektórzy forumowicze realizują się literacko opisując swoje fantazje erotyczne.....
Łykają wszysko co zobaczą na portalach porno .....jak Reks wątrobiankę :-)
chyba tak, dzieci ery redtube. Od zwykłego seksu juz im nic nie staje, tak sie opatrzyl, stad te siki, kupki i podobne ekscytujące doznania erotyczne ![]()
A niech sobie sikają, skoro lubią. Nikomu tym krzywdy nie robią. Może jedynie odbierają apetyt czytającym ;-)
chyba tak, dzieci ery redtube. Od zwykłego seksu juz im nic nie staje, tak sie opatrzyl, stad te siki, kupki i podobne ekscytujące doznania erotyczne
Jak to ze zwykłym seksem bywa. Rutyna - obkręć lewy sutek, potem prawy, na misjonarza, od tyłu, na jeźdźca i tak w kółko. Po miesiącu faktycznie nuda. Proponuję trochę więcej tolerancji. Proszę zważyć, że skoro dla Pani ów pissing czy strapon może być obrzydlistwem, tak dla innych seks oralny i mielenie ozorem w kobiecych waginalnych płynach ustrojowych (wszak gęba jest tylko od jedzenia, nieprawdaż?) czy też męskich ejakulatach może być również uważany jako syf, prawda? Fanem skatu nie jestem, ale skoro inni to lubią i sprzątają po tym hahahahahahahahahaha cóż......niechaj czerpią radość z takich zabaw. Nic nikomu do tego. Analik i owszem i wbrew pozorom nie nie - przy zachowaniu higieny żadna Nestle na prąciu nie zostaje. I cóż za przyjemność i urozmaicenie
.
Może to jednak zazdrość przez Panią przemawia lub brak otwartości na nowe doznania i purytanizm? Nie jestem dzieckiem ery redtuba. Ale w Średniowieczu na szczęście nie pozostałem. Pozdrawiam.
Ktoś jak widzę odkopał temat, to i ja coś dorzucę. Jak czytam wypowiedzi niektórych to odnoszę wrażenie, że są tu sami uczestnicy "Oazy" albo podobnych kółek różańcowych
. Trochę luzu, ludzie !. Warto spróbować, fajne doznania. Moim zdaniem warunkiem jest stały partner/parterka, osoba którą akceptujemy i obdarzamy uczuciem. Z przypadkową osobą ?, nie wiem...
47 2018-11-09 00:32:49 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-09 00:33:10)
Jak ktoś lubi Pissing Ok , ale jak dla mnie obrzydliwe to jest i bakterie w moczu przecież są, podobnie w Kale - Skatting, jak dla mnie nie do przyjęcia - seksuologia określa takie zachowania jako Dewiacje i niektórzy się z tego Leczą poważnie .
Anal - Tak przy zachowaniu higieny + prezerwatywa, Oral - Tak, Miłość Hiszpańska - Tak akceptuje LUBIĘ, ale Pissing, [skat] nie przejdzie jeżeli chodzi o mnie brrrr
Bardzo bliski mi temat, więc pomyślałem że zapytam. Uwielbiamy z dziewczyną pissing, bardzo nas podnieca temat, z tym że ona robi to bez problemu, ja natomiast nie mogę przy niej zacząć. Czuję, że w czasie seksu mam blokadę, wystarczy, że wyjdę z sypialni do łazienki sam i sikam bez problemu. Może ktoś spotkał się z czymś takim? Mogę ma jakieś rady?
Bardzo bliski mi temat, więc pomyślałem że zapytam. Uwielbiamy z dziewczyną pissing, bardzo nas podnieca temat, z tym że ona robi to bez problemu, ja natomiast nie mogę przy niej zacząć. Czuję, że w czasie seksu mam blokadę, wystarczy, że wyjdę z sypialni do łazienki sam i sikam bez problemu. Może ktoś spotkał się z czymś takim? Mogę ma jakieś rady?
To proste. Najlepiej sika się po orgazmie. Spuść się, a potem wyszczaj na swoją lalkę. Na pewno będzie szczęśliwa.
kazx7 napisał/a:Bardzo bliski mi temat, więc pomyślałem że zapytam. Uwielbiamy z dziewczyną pissing, bardzo nas podnieca temat, z tym że ona robi to bez problemu, ja natomiast nie mogę przy niej zacząć. Czuję, że w czasie seksu mam blokadę, wystarczy, że wyjdę z sypialni do łazienki sam i sikam bez problemu. Może ktoś spotkał się z czymś takim? Mogę ma jakieś rady?
To proste. Najlepiej sika się po orgazmie. Spuść się, a potem wyszczaj na swoją lalkę. Na pewno będzie szczęśliwa.
I nie zapomnij puścić bąka w trakcie żeby doświadczyć pełni szczęścia.