hej dziewczyny!!!
co myśliscie o takiej sytuacji, mieszkam z facetem od 2 lat, zeszłe święta spędziliśmy trochę u mojej trochę u jego rodziny, jednak nie jesteśmy nawet narzeczeństwem. miał mi się oświadczyć we wrzesniu jak byliśmy na wakacjach jednak tego nie zrobił... trochę się kłóciliśmy i stwierdził że chce się jeszcze zastanowić. wiem że te święta będzie chciał podobnie spędzić jak poprzednie, ale ja chyba nie chcę na wigilię jechać do niego. źle się czuje że nie zadeklarował się co do uczuć jeśli chodzi o moją osobę. jak mu to powiedzieć tak aby znów nie wywołać awantury?? czy myslicie że dobrze robię, czy powinnam jednak iść do niego na wieczerzę... a może poprostu zrobić jak mi podpowiada serce, on twierdzi że na niego naciskam i nie wiem czy nie odbierze tego w ten sposób, że ''nie oświadczyłeś mi się to teraz idź sam do swojej rodziny''....
Podobne tematy
chodzi ci tylko o te swieta? czy o to ze sie nie oswiadczyl?? ja z moim bylym bylam 5 lat i zawsze wigilie mielismy podwojna, najierw u mnie(poniewaz u mnie wigilia sie rozpoczynala zawsze o godz 17) i pozniej u niego ( u niego zaczynali o 20)
ja nie widze problemu dlaczego mialabys nie pojsc??a z tymi oswiadczynami poczekaj niech sam to zrobi. Daj mu czas, co nagle to po diable.
wiesz już sama nie wiem... chyba chodzi o to że najpierw sam się pytal jakie lubię pierścionki itp... a poźniej powiedział że potrzebuje jeszcze czasu. ja to odebrałam jakby sie bawił moimi uczuciami. byc moze blednie ale bedac na wakacjach potrafilam miec lzy w oczach na widok jakiejs mlodej mamy.. chcialabym miec swoja rodzine choc nigdy na niego nie naciskałam. wszyscy pytaja kiedy slub a ja nawet nie wiem czy on mysli o mnie powaznie, gdybym wiedziala zupełnie inaczej bym sie czuła..;(
a mi sie wydaje, że jesteś (przepraszam) 'obrażona' na niego za to, ze się nie oświadczył. nie masz zbyt dużego parcia na to?
Z własnego doświadczenia wiem, ze nie ma co naciskać. Jeśli on będzie pewny swoich uczuć i będzie odpowiedni czas to napewno się oświadczy. Jak będziesz naciskać to jeszcze się zniechęci, a po co Ci to. Jeśli chodzi o Wigilię to myślę, ze spokojnie moglabyś w niej uczestniczyć z jego rodziną. A moze akurat wtedy się oświadczy? W każdym razie dbajcie wzajemnie o Wasz związek i spokojnie czekaj na dalszy rozwój sytuacji. A święta spędźcie razem.
Agatka ma racje odpuść i nie naciskaj, żyjcie tak jak dotąd, jeśli chce sie zastanowic to pozwól mu na to. W żadnym wypadku nie naciskaj, a jak sie bedą pytać "kiedy ślub", odpowiadaj " w odpowiednim czasie".
Mój brat od nastu lat przyjeżdża ze swoją dziewczyną do nas na wigilię i jakoś nie przeszkadza im, ze nie są zaręczeni.
mamba, Ty po prostu za bardzo byś chciała te oświadczyny. Cierpliwość jest cnotą. Faceci nie lubią jak się ich do czegokolwiek zmusza.
Na pewno macie rację. Gdy On wczesniej zadawał pytania czy chce byc jego żoną czułam że mysli o mnie poważnie, po tym nieszczesnym urlopie wydawalo mi sie ze sie zabawil moimi uczuciami. nawet na kilka dni wrocilam do siebie do domu, ale on przyjechal chcial zebym wrocila. mowil ze mu zalezy, wrocilam ale dlugo czulam sie dziwnie z nim. teraz juz jest w miare normalnie. chyba potrzebowalam takiego ''zimnego kubelka''..;)
9 2010-10-27 22:15:50 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-10-27 22:16:16)
Przede wszystkim nie rób nic wbrew sobie. Jeśli nie chcesz iść, bo nie chcesz, to nie idź. Jeśli nie chcesz iść, bo myślisz, że on nie traktuje Cię poważnie,gdyż nie oświadczył Ci się. To porozmawiaj z nim, powiedz mu co czujesz.
Jednak jeśli Cię zapewnia, że jemu na Tobie zależy, to pewnie nie ma powodów, żeby kłamać
A to, że chce jeszcze przemyśleć sprawę o oświadczynasz, to świadczy o tym,że jest rozsądny, nie chce nic robić za szybko. ![]()