netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

9 odpowiedzi5 151 wyświetleńzałożony przez kate1983, 12.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Niedawno poznałam chlopaka. Przez przypadek dowiedzialam się, ze calkiem niedawno jego dziewczyna zginęła w wypadku. Od samego poczatku wiedzialam ze cos jest nie tak, poniewaz chlopak byl jakis zamkniety w sobie...nie pytal o moje zycie, jakby go to wcale nie interesowało, rozmowa byla o niczym, o bzdurach, codziennych sprawach. Najgorsze to, ze wystarczyły z nim 4 spotkania, zebym zaczela myslec o nim coraz czesciej. Jednakze poczułam, ze jestem dla niego tylko lekarstwem i jakas odskocznią. Co prawda ja rowniez moglabym go tak traktowac, jako ze niedawno zakonczylam trwajacy 4 lata zwiazek. Jednakze ja zamknęlam tamten rozdzial i nie mam zamiaru porownywac obecnych chlopakow z bylym. On ma oczywiscie gorsza sytuacje, bo stracil kogos w tak okrutny sposob. Powiedzial, ze niczego mi nie obiecuje. Jak najbardziej, przeciez ja tez nie wiem co bedzie za tydzien, za miesiac. Boje sie tylko, ze za kilka miesiecy powroci do dawnej formy i podziekuje mi, poniewaz nie bedzie juz mnie potrzebował. Mieszka dosyc daleko, przyjezdza chętnie, 60km nie są dla niego przeszkodą. Myslalam wiec, ze moze jednak traktuje mnie w pewien sposob powaznie.. Lecz na pytanie, czy jestem jego lekiem, nie odpowiada... zatem? co dziewczyny zrobilybyscie na moim miejscu? bo ja to chybe jednak koncze...

2

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

A nie uważasz, że to ty jesteś za szybka? Nie podciągaj od razu tej znajomości pod kolejny związek, sam powiedział Ci, ze niczego Ci nie obiecuje, po co więc ten pośpiech?  Po prostu przy nim bądź i nie spodziewaj się na razie niczego specjalnego. Wiesz, są różni ludzie i mają różne potrzeby i myślenie, ale jak dla mnie, rozmowy i 4 spotkania...No cóż, z moim Mężczyzną zdecydowaliśmy się na związek oficjalnie dopiero po kilku miesiącach znajomości, kiedy obydwoje się dość dobrze poznaliśmy i mieliśmy jasno sformułowane oczekiwania i zasady wspólnego życia. "Twój" facet nie jest niczego pewien, więc daj mu po prostu wsparcie.
Pamiętaj, że zakończenie związku poprzez zerwanie znacząco różni się od takiego końca, jaki spotkał jego i wierz mi, że pozbieranie się do kupy po takim przeżyciu nie będzie trwało kilka dni, czy tygodni. Zakończenie 4-letniego związku wymaga jednak pewnych przemyśleń i decyzji, które podejmowałaś Ty, lub Twój były facet. Zdążyłaś to przeboleć. Natomiast jego związek skończył się nagle, tragicznie, to wydarzenie nie dało mu czasu na pogodzenie się, że to jednak koniec.
Nie musisz być plastrem, bądź po prostu rozumiejącym, kochanym przyjacielem, to naprawdę dobra droga na początek. Jemu nie jest w tych chwilach łatwo, a jego serca nie zmusisz do uczucia tylko dlatego, że Ty tego oczekujesz. Chyba lepiej, ze sprawę stawia szczerze, a nie wkręca ci, ze coś z tego będzie,bo cię bardzo lubi. Nawet, jeśli Ty będziesz zadowolona, ze w koncu go dostałaś, on może nie do końca radzić sobie ze swoimi wewnętrznymi rozterkami, bo nie dałaś mu dość czasu na pogodzenie się z tym, co go spotkało.

3

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Miodek bardzo ładnie napisała - nie obrażaj się, że jesteś dla niego lekiem, tylko ciesz się, że swoją obecnością możesz pomóc człowiekowi.

4

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Wiem, że pewnie ciężko ci nie wyobrażać sobie tego co będzie za jakiś czas, bo każda nowo nawiązana znajomość, która rokuje jakoś na przyszłość jest w sferze naszych wyobrażeń. Ale myślę, że powinnaś sobie na razie odpuścić myślenie o przyszłości, żyj chwilą bo nikt nie wie co będzie dalej, przecież będąc w poprzednim związku być może też nie mogłaś przewidzieć, że zakończy się on tak a nie inaczej. Facet po takich przejściach na pewno jest ostrożny, tym bardziej, że jeśli naprawdę kochał swoją "byłą" dziewczynę, być może ciężko mu się zaangażować się w jakikolwiek sposób właśnie przez pamięć o niej. Czas leczy rany, jeśli będziesz potrafiła być dla niego wsparciem i nie będziesz na niego naciskać, być może kiedyś przerodzi się to w trwały związek, ale tego nikt i nic ci nie zagwarantuje.

5

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

No dobra...wszystko ładnie pięknie,ale....przecież oprócz tego pokrzywdzonego jest jeszcze....autorka postu! Rodzi się w niej uczucie i....trudno zahamować jego rozwój,dlatego wcale się nie dziwię,że zastanawia się nad odejściem.Fakt,może ten facet potrzebuje oparcia,ale....każdy z nas jest w jakimś stopniu poraniony...a gdy dziewczyna się już zaangażuje emocjonalnie to naprawdę ciężko będzie powiedzieć STOP...Warto po prostu porozmawiać - kawa na ławę.Zapytać,czy jest jakaś szansa na bycie razem, bo tak trwanie w niepewności nikomu dobrze nie robi.Takie moje zdanie.

6

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Drogie forumowiczki i forumowicze, dzieki za odpowiedzi, z pewnoscią kazde z Was ma rację. Zdaje sobie sprawę, co czuje ten chlopak, ale nie mogę zawsze byc matką miłosierdzia (juz to przerabialam z moim bylym). Ja tez mam swoje uczucia i ( za przeproszeniem) do  łożka z facetem nie pojde, bo przeciez on ma potrzeby.. i muszę się nad nim litowac. Mam tez jakies swoje lata i nie bede traciła czasu na przyjaciela.... i dotrzymywala mu towarzystwa. Nie chodzi tu o to, ze ja za szybko bym chciala wielkie uczucie,....nie! Tylko o to, ze czuje sie przy nie niezrecznie, on nie pyta o moje zycie ( bo i po co, skoro mialabym spelniac tylko jego potrzeby). Z poczatku myslalam, ze moze sie rozkreci, ale jak dowiedzialam sie o jego zyciu ( jest rozwiedziony i ma dziecko) do tego ta dziewczyna, to zrozumialam, ze on szuka pocieszycielki. Nie chce przeciez zeby traktował mnie jak swoja ukochana....bez przesady! ale aby wykazal cien zainteresowania moją osobą, skoro juz sie spotykamy. Nasz kontakt urwał sie po tym, jak zapytalam go o to, czy jestem tylko jego tymczasową odskocznią...a wiec jednak...intuicja znow mnie nie myliła. Szkoda. Mogl nawet sklamac:) ze nie, ale ze mu ciezko....zrozumialabym...ale nie dal szansy.

7

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Niestety polecam zerwanie. Lepiej zrobić przerwę i żeby po jakimś czasie wrócił do Ciebie myśląc o Tobie i chcąc być z Tobą niż pocieszał się w Twoich ramionach myśląc o byłej. Nie możesz myśleć kategoriami jego nieszczęścia, bo od takiego pocieszania się są przyjaciółki - Ty też masz uczucia. Dopóki nie będziesz czuła, że zależy mu na TOBIE, nie angażuj się. Wiem, że łatwo powiedzieć.

8

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Popieram, chociaż łatwo powiedzieć i sama kilka krotnie wpadłam w rolę "pocieszycielki", ale facetom poszukującym kobiet-podpórek i odskoczni należy powiedzieć stanowcze "nie", jeżeli nie zależy im na niczym poza wygadaniem się i nie oferują niczego w zamian. Jeżeli potrzebują jedynie specjalistycznej porady - psychologów jest coraz więcej smile Jak powiedział mi kiedyś mój szwagier: "ty masz być dziewczyną na dobre, a nie na złe dni" smile

9

Odp: Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Dzięki,,,,tak ze wlasnie postąpiłam. Zaproponowałam tylko, ze mozemy gdzies czasem wyskoczyc jesli akurat obu nam bedzie sie nudzilo ( w sumie tez mogę odpoczac jakis czas od facetow) i po prostu spotkac się ze znajomym w pubie czy kinie. Reszta zalezy od niego, bedzie chcial takie wyjscie to ok, a jesli nie, to jego strata:)

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem dla niego tylko lekarstwem....jak mam sie czuc?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026