Czy zastanawiałyście się kiedyś co oznacza całowanie różnych części naszego ciała? Przyznam się,że od dłuższego czasu bardzo nurtuje mnie to i uważam,że każdy pocałunek mówi nam coś innego.Dla mnie gdy facet całuje moje ramiona i kark to tak jakby mówił że mnie uwielbia.Gdy jego usta pieszczą mój dekolt i szyję to daje mi znać,że bardzo go podniecam.Kiedy spontanicznie bierze moją dłoń i delikatnie ją pocałuje(nie mylmy z szarmanckim pocałunkiem na powitanie) to tak jakby chciał mi powiedzieć,że jestem wyjątkowa i cieszy się,że jestem z nim.Nie wiem co jest z tym niby najważniejszym pocałunkiem w usta bo napewno nie jest to tylko oznaka miłości.Raczej jest to element seksu.Zbyt często jest on początkiem gry wstępnej nawet dla obcych sobie osób.Jest jeszcze pocałunek składany na naszych np.zapłakanych oczach i wtedy oznacza troskę i opiekuńczość.Pozostałe pocałunki to już czysty erotyzm. A co Wy o tym myślicie,czym dla Was jest pocałunek? Przypuszczam,że każda może mieć inne odczucie a może któryś z panów zdradzi nam magiczne znaczenie pocałunku.
Podobne tematy
Dla mnie erotyzm pocałunków nie zależy od miejsca ich składania, ale od sposobu, celu i faktycznych emocji, które im towarzyszą. Wybacz, ale te Twoje teorie wydają mi się mocno naciągane - nie kochając też można kogoś całować czule i namiętnie w te miejsca, o których mówisz.
tak każdy pocałunek znaczy coś innego
Pewnie, że każdy pocałunek znaczy co innego, ale co on znaczy tak naprawdę najlepiej wiedzą to osoby, które nas całują ![]()
Mnie zawsze zastanawia,dlaczego chłopak całuje mnie po dłoniach...całuje każdy palec z osobna i dłoń wewnątrz. Nie pytam,bo gotów przestać a ja bardzo to lubię ![]()
Zgadzam sie z tym,ze kazdy pocalunek znaczy cos innego, ja gdy sie zloszcze na mojego chlopaka to on zawsze mimo tego,ze "nie chce" on caluje mnie w usta, i wtedy inaczej to odczuwam niz gdy jestem zadowolona. wiec pocalunek w usta nie jest taki jednoznaczny, mysle, ze tak samo jest z innymi czescami ciala..ale najbradziej lubie gdy opiekunczo caluje mnie w czoło, np gdy zasypiam,albo gdy on pierwszy sie obudzi:) Zawsze wtedy jestem usmiechnieta ![]()
Bez wnikania w znaczenia, uwielbiam całować i być całowana, wszędzie:)
Znaczenie pocałunku jest zależne od osoby która nas obdarowuje tymi pocałunkami ![]()
Dla jednych będzie miała to wiele złożonych znaczeń i w ogóle, a dla innych to będzie mało znaczący element życia.
Ja bardzo lubię całować i być całowana, i niektóre pocałunki maja dla mnie poszczególne znaczenia, w zależności od momentu ![]()
Czyli nie jestem osamotniona w tych rozmyślaniach.Ja to najbardziej lubię te spontaniczne pocałunki takie z zaskoczenia.Duże znaczenia ma też sytuacja w jakiej akurat się znajdujemy.Gdy jestem czymś zajęta to wielką przyjemność sprawia mi poczucie ciepłego pocałunku na karku.A podczas gry wstępnej to każdy pocałunek jest niesamowity.Tak jak Wy uwielbiam być całowana ale sama też lubię całować.
Kiedy coś jest nie tak, emocje nie zostały wyciszone i mam do męża jakiś żal, najtrudniej jest mi oddać właśnie pocałunek w usta. Ten moim zdaniem wymaga pełnego zaangażowania, jest wyjątkowy, dlatego jeśli występuje między nami jakaś bariera, to wyjątkowo trudno jest się na niego zdobyć. A pozostałe pocałunki? Bardzo lubię delikatne muśnięcia w kark, kiedy siedzę czymś zajęta, w szyję, zamknięte powieki. Lubię pocałunki czułe, namiętne, ale też te pospiesznie składane na pożegnanie przed wyjściem z domu. Każdy pocałunek ma inne znaczenie - może być zachętą do czegoś więcej, przekazanym w przypływie emocji niewerbalnym wyznaniem uczuć, a nawet formą przeprosin. Nie potrafię więc podać jednej, uniwersalnej definicji. Niemniej dla mnie ważne jest, aby nie był wymuszony, był składany przez bliską mi osobę i był szczery.
post przeniesiony:
Witam w tym temacie przede wszystkim mężczyzn
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ta myśl niedzielnego popołudnia.
Mianowicie Drodzy Panowie, lubicie się całować z partnerką?Byłam w dwóch długich związkach, z czego ten drugi trwa. Kilka przelotnych znajomości. Początkowo każdy mężczyzna chętnie całował mnie, szukał kontaktu, normalne, natomiast w długich relacjach mam wrażenie, że pocałunek prowadzi do seksu. Zapytałam kiedyś obecnego o temat, odpowiedział, że długie pocałunki podniecają tylko i że nie widzi powodu długiego całowania jak nic z tego nie będzie
cmok to cmok , cmok na "dziękuję", przywitanie, czy tam czuły w czółko podczas oglądania TV na kanapie itp
Poprzedni związek w sumie tez, facet całował długo i zawsze prowadziło to do seksu.
Krótkie relacje na początku to też były długie pocałunki (bez seksu) ale to wiadomo, początek i szukanie kontaktu fizycznego.
Natomiast zastanawia mnie jak to jest w długich związkach...PS: liczę również na relacje Kobiet, jak to u Was wygląda
Witam w tym temacie przede wszystkim mężczyzn
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ta myśl niedzielnego popołudnia.
Mianowicie Drodzy Panowie, lubicie się całować z partnerką?Byłam w dwóch długich związkach, z czego ten drugi trwa. Kilka przelotnych znajomości. Początkowo każdy mężczyzna chętnie całował mnie, szukał kontaktu, normalne, natomiast w długich relacjach mam wrażenie, że pocałunek prowadzi do seksu. Zapytałam kiedyś obecnego o temat, odpowiedział, że długie pocałunki podniecają tylko i że nie widzi powodu długiego całowania jak nic z tego nie będzie
cmok to cmok , cmok na "dziękuję", przywitanie, czy tam czuły w czółko podczas oglądania TV na kanapie itp
Poprzedni związek w sumie tez, facet całował długo i zawsze prowadziło to do seksu.
Krótkie relacje na początku to też były długie pocałunki (bez seksu) ale to wiadomo, początek i szukanie kontaktu fizycznego.
Natomiast zastanawia mnie jak to jest w długich związkach...PS: liczę również na relacje Kobiet, jak to u Was wygląda
To zależy kto co lubi ![]()
Byłem z dziewczyną gdzie takie namiętne były tylko na przywitanie i pożegnanie. Zdecydowanie za mało jak dla mnie.
Z inną potrafiliśmy się całować godzinami
bo obojgu sprawiało nam to przyjemność.
A czy taki namiętny pocałunek musi do czegoś prowadzić to chyba już indywidualna sprawa. Ale nie ukrywam, że coś w tym jest ![]()
Istotka6 napisał/a:Witam w tym temacie przede wszystkim mężczyzn
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ta myśl niedzielnego popołudnia.
Mianowicie Drodzy Panowie, lubicie się całować z partnerką?Byłam w dwóch długich związkach, z czego ten drugi trwa. Kilka przelotnych znajomości. Początkowo każdy mężczyzna chętnie całował mnie, szukał kontaktu, normalne, natomiast w długich relacjach mam wrażenie, że pocałunek prowadzi do seksu. Zapytałam kiedyś obecnego o temat, odpowiedział, że długie pocałunki podniecają tylko i że nie widzi powodu długiego całowania jak nic z tego nie będzie
cmok to cmok , cmok na "dziękuję", przywitanie, czy tam czuły w czółko podczas oglądania TV na kanapie itp
Poprzedni związek w sumie tez, facet całował długo i zawsze prowadziło to do seksu.
Krótkie relacje na początku to też były długie pocałunki (bez seksu) ale to wiadomo, początek i szukanie kontaktu fizycznego.
Natomiast zastanawia mnie jak to jest w długich związkach...PS: liczę również na relacje Kobiet, jak to u Was wygląda
To zależy kto co lubi
Byłem z dziewczyną gdzie takie namiętne były tylko na przywitanie i pożegnanie. Zdecydowanie za mało jak dla mnie.
Z inną potrafiliśmy się całować godzinamibo obojgu sprawiało nam to przyjemność.
A czy taki namiętny pocałunek musi do czegoś prowadzić to chyba już indywidualna sprawa. Ale nie ukrywam, że coś w tym jest
Haha no jest i to obustronnie
Hmm ale zastanawiające jest to, że każda relacja początkowo to dużo namiętnych i długich pocałunków, a jednak w związku gdzieś się to lotni, jak wynika z mojego doświadczenia
Jednak bardzo jestem ciekawa innych opinii użytkowników ![]()
Sądzę, że nie ma reguły, ale długi, namiętny pocałunek stanowi całkiem wyraźny bodziec erotyczny, dlatego im dłużej trwa, tym bardziej rośnie podniecenie, a jego naturalną konsekwencją jest dążenie do czegoś więcej.
Na początku związku pocałunki mogą stanowić namiastkę pełnego seksu, zwłaszcza jeśli któraś ze stron, lub obydwie, nie jest gotowa na pójście na całość. Potem jest to głównie element gry wstępnej.
Najprzyjemniejszy pocałunek jest wtedy, kiedy usta mężczyzny dotykają wilgotnych warg kobiety. I muszelka się otwiera. ![]()