netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks nie jest mi pisany!

8 odpowiedzi4 374 wyświetleniazałożony przez Kokolinka, 19.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks nie jest mi pisany!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Seks nie jest mi pisany!

Czołem smile
Jestem z moim P. od 6 miesięcy. W zasadzie wszystko jest ok, ale... brakuje mi seksu.
Niemalże od początku pozwalaliśmy sobie na "rękoczyny", które wraz ze stopniem znajomości stawały się coraz intymniejsze i w pełni nas zadowalały.
Ale teraz,kiedy mój facet ma ochotę, życzy sobie tylko seksu oralnego. Po tym jest w pełni zadowolony. Ale ja nie ! Seks oralny to dla mnie za mało, ja potrzebuję mieć go w sobie! Tyle,że P. tego nie rozumie. I ciągle coś wymyśla - a to,że jest chory i nie ma ochoty, a to że coś mu się stało. Nie wiem zupełnie o co chodzi.
Podczas pieszczot jego penis "zachowuje się" w jak najbardziej fizjologiczny sposób.
Ale kiedyś, kiedy już wymusiłam na nim seks, penis był półtwardy. Ciągle ze mnie wypadał i nic nie czułam.
Wierzcie mi,że niedługo zwariuję. Już mam tego dość! Czy ja już nigdy nie będę uprawiała seksu?

2

Odp: Seks nie jest mi pisany!

Kokolinka, ile macie lat?

3

Odp: Seks nie jest mi pisany!

ja 22,on 24

4

Odp: Seks nie jest mi pisany!
Kokolinka napisał/a:

Ale teraz,kiedy mój facet ma ochotę, życzy sobie tylko seksu oralnego. Po tym jest w pełni zadowolony. Ale ja nie ! Seks oralny to dla mnie za mało, ja potrzebuję mieć go w sobie! Tyle,że P. tego nie rozumie. I ciągle coś wymyśla - a to,że jest chory i nie ma ochoty, a to że coś mu się stało. Nie wiem zupełnie o co chodzi.
Podczas pieszczot jego penis "zachowuje się" w jak najbardziej fizjologiczny sposób.
Ale kiedyś, kiedy już wymusiłam na nim seks, penis był półtwardy. Ciągle ze mnie wypadał i nic nie czułam.
Wierzcie mi,że niedługo zwariuję. Już mam tego dość! Czy ja już nigdy nie będę uprawiała seksu?

Kokolinka, Twój partner jest prawiczkiem?
Wydaje mi się, że on obawia się niepowodzenia - dlatego nie ma oporów przed pieszczotami, seksem oralnym, ale nie chce seksu klasycznego, bo boi się, że znów "nie sprosta zadaniu".
To nie jest łatwy temat, biorąc pod uwagę, że faceci są nadzwyczaj przeczuleni na punkcie swojej sprawności seksualnej, ale on musi wziąć się w garść i przestać Cię unikać. Nie może być tak, że zaspokajacie tylko jego potrzeby, a Twoje macie w nosie.

Spróbuj z nim porozmawiać, bez atakowania, bez postawy "MASZ TO ZROBIĆ", spróbuj się dowiedzieć, o co mu chodzi i jeżeli musisz, postaw kawę na ławę. Nie licz na to, że jeśli ma problemy z potencją to będzie chętnie o nich rozmawiał, ale w seksie niekiedy trzeba się na taką rozmowę zdobyć. Wyjaśnij mu, że nie zgadzasz się na milczenie i ucieczkę od Twoich potrzeb i jesteś po jego stronie.

5

Odp: Seks nie jest mi pisany!

P. twierdzi,że w swoim życiu przespał się z wieloma dziewczynami i nie kręci go uprawianie seksu, byleby tylko "zaliczyć". Więc teoria o jego niedoświadczeniu raczej odpada.
Poza tym, on naprawdę potrafi umiejętnie obchodzić się z kobiecym ciałem, dlatego zachodzę w głowę, czemu nie ma ochoty na seks.
Wiele razy próbowałam sztuczek z seksowną bielizną, ale... na początku był seks oralny a później on czuł się już zmęczony na inne igraszki.
Cały czas twierdzi,że jest seksualnym bogiem, a ja siłą powstrzymuję się przed złośliwymi komentarzami.
W tym związku to on jest babą, którą ciągle "boli głowa" i jest "zbyt zmęczona".
Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale on obraca to w żart, tudzież twierdzi, że jestem niewyżyta.

6

Odp: Seks nie jest mi pisany!
Kokolinka napisał/a:

P. twierdzi,że

Twierdzi. Ale przecież nie wiesz, ile tych dziewczyn było. I czy nie było z nimi tak samo jak z Tobą...?

Kokolinka napisał/a:

nie kręci go uprawianie seksu, byleby tylko "zaliczyć".

Na razie to wygląda, jakby w ogóle nie kręciło go uprawianie seksu.

Kokolinka napisał/a:

Cały czas twierdzi,że jest seksualnym bogiem, a ja siłą powstrzymuję się przed złośliwymi komentarzami.

Wszystko, co opisujesz wygląda właśnie jak maskowanie problemu z potencją. Bo jeśli ktoś jest seksualnym bogiem, to uprawia seks - przynajmniej wg mojej "niewielkiej wiedzy" wink I to, co piszesz naprawdę wskazuje na problemy z erekcją. Dlaczego?
- Nie można powiedzieć, że jest oziębły, skoro jednak seks oralny i pieszczoty go interesują;
- Przyjmujemy, że nie ma problemów z "kobiecym ciałem", skoro potrafi sprawić Ci przyjemność;
- Przy próbie penetracji miał kłopot z utrzymaniem erekcji.

Wiesz, pytanie raczej dotyczy tego, czy on rzeczywiście boryka się z czymś, co już można nazwać impotencją, czy po prostu miał chwilowe trudności, normalne w życiu każdego faceta i teraz nie umie się przełamać, żeby znów spróbować...?

7

Odp: Seks nie jest mi pisany!

Wiesz, yvette... czasami sobie myślę,że to może moja wina? Że mu się nie podobam/nie podniecam go?
Ale czasami wystarczy naprawdę zwykły pocałunek a on już jest podniecony.
Jest jeszcze jedno...on nigdy nie skończył we mnie ani poza mną. Kiedy czuje,że dochodzi, po prostu mnie odpycha i prosi, żebym przestała.
Gdyby to trwało miesiąc,nawet dwa...zrozumiałabym. Ale jego nie dręczą żadne poważniejsze kłopoty. Poza tym - jest facetem. Wydawało mi się,że pleć męska w większości ma na seks ochotę zawsze.
Niestety, to wszystko odbija się na mnie. Bo naprawdę brakuje mi tego kontaktu fizycznego...

8

Odp: Seks nie jest mi pisany!

Kokolinka ja mialam identyczny problem toczka w toczke ,rowniez mamy podobny staz.Zaczeliamy sie wreszczie kochac niedawno.Rowniez gdy wymusialam na swym partneze sex tez sie nie udal gdyz jego penis byl poltwardy ,potem sprobowalismy jeszcze raz po paru dniach i tez nic dopiero odpowiedni lek po stosowaniu miesiecznym poskutkowal i ma teraz wieksze libido,wiec mozliwe ze tez by pomoglo.U mnie zadzialao a jak czytam Twoj post odrazu przypomina mi sie to jak ja sie zamartwialam .Trzymam kciuki :-)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks nie jest mi pisany!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026