Mam pytanie. Czy któraś z Was podawała dziecku doustną szczepionkę uodparniającą o nazwie Ribomunyl ? Moja córka ( 6 lat ) często choruje na przewlekłe infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych a do tego jest alergiczką. Lekarz zaproponował mi podawanie tego specyfiku. Jednak słyszałam dość sprzeczne opinie co do skuteczności tej szczepionki. Ponoć działa ale tylko wtedy , gdy się podaje ( 6 m-cy ) a potem sytuacja powraca do stanu poprzedniego - czyli ciągłych zachorowań? Jeśli ktoś ma doświadczenia z Ribomunylem to chętnie poczytam.
Podobne tematy
Podawałam tę szczepionkę mojej córce gdy też miała 6 lat. W jaj przypadku sprawa była dość skomplikowana. Też jest alergiczką. Zaczęła chorować na przewlekłe infekcje dróg oddechowych gdy poszła do przedszkola. Doszło do tego, że miała już podawane leki wziewne dla astmatyków. Przez 1,5 roku doszło do przerostu trzeciego migdałka i powiększenia dwóch pozostałych migdałów, chrapała - a wręcz dławiła się w nocy, tak że trzeba było wstawać i obracać ją na bok. Niewyraźna i "kluskowata" mowa była naszym najmniejszym problemem. W styczniu tego roku, miała usuwane migdały (usunięty trzeci i podcięte pozostałe). Gdy doszła do siebie zaczęłam podawanie Rybomunylu. Do dziś dnia nie zachorowała ani razu. Sezon jesienny przed nami więc zobaczymy czy efekt się utrzyma.
Też słyszałam od lekarzy, że na jedno dziecko to podziała a po drugim spłynie jak po kaczce. Ale w sytuacji gdy boisz się pójść gdziekolwiek w obawie że dziecko znowu zachoruje bo się od kogoś zarazi, myślę że warto spróbować. Pozdrawiam serdecznie ![]()
Dziękuję za informacje, gdyż to dla mnie bardzo istotne! A tak w ogóle to czytając Twoją odpowiedź miałam wrażenie , że czytam historię choroby mojego dziecka. Też chorowanie zaczęło się w przedszkolu , też miała usuwane migdały- bo chrapała i się dusiła a do tego również otrzymuje często leki wziewne ( dla astmatyków ). Zdecyduję się i zaryzykuję - podam Ribomunyl i zobaczę co będzie się działo. Bo tak jak mówisz - dość mam strachu przed wyjściem z domu w obawie przed infekcjami.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.
Moją 3 letnią córeczkę też czeka usunięcie migdałków. Intensywnie chorować zaczęła w zeszłym roku jak poszła do przedszkola. Przez pierwsze pół roku spędzała w przedszkolu jakieś 3-5 dni resztę miesiąca była chora. Chodziłyśmy do alergologa, brałyśmy leki wzmacniające odporność, codziennie inhalacje, ale wszystko było mało skuteczne. Zawsze zaczynało się katarem. Lekarz który leczył moja córkę poszedł na zwolnienie i przy kolejnej infekcji udałyśmy się do innego, który od razu wypisał nam skierowanie do laryngologa i powiedział, że jeżeli chcemy wyleczyć córkę to przede wszystkim trzeba jej wyciąć migdałki bo są bardzo przerośnięte. Mam nadzieję że nasz koszmar się w końcu skończy.
Witam.
Sprzeczne są opinie lekarzy na temat usuwania migdałków ale generalnie ja jestem za - jeśli to konieczne. U mojej córki poprawa nastąpiła, chociaż nie było idealnie. Chorowała ale z mniejszą częstotliwoscią. Od jakiegoś czasu podaję Ribomunyl. I o dziwo jest dobrze - a nawet bardzo dobrze ( Odpukać ). Nie była chora ani razu - nawet teraz , gdy tak gwałtownie się ochłodziło. A chodzi cały czas do przedszkola, gdzie masę dzieci ma infekcję. Polecam ten lek. Ale to wymaga konsultacji lekarskiej. pozdrawiam.
a co sądzicie o wpływie leków homeopatycznych na odporność dzieci? Zaczęłam się ostatnio interesowć tym tematem, ale nie mam jeszcze zbyt dużej wiedzy.
Jeśli chodzi o podawanie jakichkolwiek suplementów czy leków dzieciom - trzeba podwójnie uważać. Ja raczej nie dawałabym żadnych ziół dzieciom w celach profilaktycznych (chyba że byłyby zalecane na konkretną dolegliwość), poza miętą czy rumiankiem do wypicia raz na jakiś czas. Profilaktycznie, w ramach wzmacniania odporności w sezonie jesienno-zimowaym kupuję preparaty na bazie tranu, czasami witaminę C do ssania.
Masz rację, preparaty zawierające kwasy omega 3 maja bardzo dobry wpływ na cały organizm a bardzo duży jeśli chodzi o budowę odporności. Sama podaję takie swoim dzieciom i odpukać od kilku miesięcy nawet kataru nie złapały.
Mamusie szczepionki szczepionkami alemoze pomyslcie o naturalnym wzmacnianiu odpornosci miodem manuka ![]()
Ja podawałam córce ribomunyl i muszę powiedzieć że jest dobry.Ja córcia zaczęła chodzić do przedszkola jako 4latek bardzo często chorowała. Stosowałam różne środki ale bez większych sukcesów. Pani doktor poleciła ribomunyl i muszę powiedzieć że u nas się sprawdziło. Po podani całej kuracji, córcia zaczęła mniej chorować, a co za tym idzie rzadziej dostawała antybiotyki. Teraz jako 6-latek to co najwyżej ma katar i suchy kaszel.
Ale żeby nie było sielanki to na drugą córcie już tak nie poskutkował. Jak zaczęła chodzić do przedszkola jako 2latek bardzo często chorowała i zaczynało się od kaszlu krtaniowego a kończyła na antybiotyku. Chyba powtórzę kurację.
Antybiotyki to zło konieczne, czasem nie ma wyjścia.
Tą kurację stosuje się z polecenia lekarza?
Antybiotyki osłabiają odporność dziecka. Czasami jednak lekarze od razu przepisują antybiotyk, żeby szybko pozbyć się problemu. Im mniej antybiotyków tym lepiej.
13 2012-03-27 15:40:29 Ostatnio edytowany przez serducho (2012-03-27 15:42:58)
Ja podawał Ribomunyl -niestey skutkiem ubocznym były wymioty. ale małą faktycznie stosunkowo mało chorowała.
Tak jest na receptę.
Ja aby wzmocnić odporność dzieci stosuję suplement, zwłaszcza jesienią i zimą. Zaczełam go stosować gdy dzieci non stop chorowały, głównie zarażały się od innych maluchów w żłobku. W jak same pewnie wiecie różnie bywa i nie każdy rodzic może się dzieckiem zająć, ponieważ pracuje. Może i u was będzie pomocny.
W zeszłym roku miałam sie decydować na ten ribomunyl, ale koleżanka zaszczepiła swojego synka a mimo to, mały chorował dalej i zrezygnowałam. Podawałam swojemu dziecku przez trzy miesiące syrop uodparniający immunoglukan, ale też nie było większych efektów.
Od jakiegoś czasu daję synowi synbiotyk Multilac Baby, który wspomaga naturalną odporność organizmu. Póki co trzymamy się bez chorób, zobaczymy, jak będzie dalej, bo do wiosny jeszcze daleko
.
Też mi się wydaje że szczepionki rzadko działają. Dziecko co ma odchorować to i tak odchoruje. Mój siostrzeniec bierze hartusia, żeby wspomóc odporność i jest lepiej, nie choruje tak często, ale jak do przedszkola przychodzi 50% chorych dzieci, to nie da się uchronić przed zarażeniem.
Ja tez nigdy nie szczepiłam swoich dzieci, wole w miarę naturalnie wzmacniać odporność, ten syropek jest bardzo dobry. Poza tym dużo ruchu na świeżym powietrzu, zdrowa dieta.
Dotąd byłam przeciwniczką wszelkiej chemii, kapsułek, tabletek syropków. Nie szczepiłam dzieciaków. Same naturalne sposoby, ale niestety odporność ostatnio coraz słabsza. Nie wiem już co robić. Zapisałam maluchy na wizyte w medicoverze. Siostra znalazła jakiś program związany ze wzmocnieniem układu immunologicznego dziecka. Dwie wizyty ? kompleksowe badania i konsultacje z pediatrą. I jeszcze wirtualna konsultacja z immunologiem. Możliwe, że po takich pediatra znajdzie na to sposób albo i szczepionk ę? Może jednak warto jakąś podać i nie uprzedzać się tak do chemii.
Mi wystarczył rodzinny pediatra synka, przepisał odpowiedni syrop na receptę, który zdecydowanie pomógł.
No mi się wydaje też że należy wspomagać naturalną odporność organizmu, my się w okresie jesienno zimowym i początkowo żłobkowym wspomagamy na razie tranem i jest póki co ok
oby tak dalej! a poza tym dużo spacerów i odpowiednia temperatura w pokoju w którym śpi dziecko, mądre ubieranie i nie przegrzewanie.... no trzeba trzymać rękę na pulsie i powinno być ok!
My w tym roku na bioaronie c jedziemy, póki co jest spoko, ale rok szkolny dopiero się zaczął. Mam nadzieję, że będzie dobrze, bo to już pierwsza klasa, a nie zerówka czy przedszkole i nie chciałabym, żeby miał zaległości.
Ja polecam Oscillococcinum narazie mnie zawiódł jeśli chodzi o przeziębienia:)Miód Manuka owszem wato podawać całej rodzinie!
Yacha w zeszłym roku też nam pomógł, dzieciaki nie chorowały. Natomiast już 3 dnia szkoły oby dwoje mieli anginę. Także na dniach smigam do apteki po syropek. Niby to dopiero zerówka ale lepiej nie opuszczać zajęć.
A może warto zrobić badania na odporność? Tyle się teraz o zarazkach słyszy i chorobach. Rok szkolny się zaczął to i liczba zachorowań wzrosła. Moim zdaniem warto iść na te badania i udać się z dzieckiem do immunologa.
Ja na odpornośc to piję herbatę z cytryną i miodem manuka. Ważne też, żeby hartować całą rodzinę- chodzimy w każdą pogodę na spacer,przy tym mile spędzamy czas:)
26 2014-11-16 22:48:57 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-03-09 09:31:03)
Daję dzieciom syrop [spam] świtnie sprawdza się przy grypie,kaszlu chrypie dzieki składnikowi czarnego bzu świetnie wpływa na poprawę organizmu:-)Polecam Wam gorąco!!!!
ja na poprawe odpornosci podaje wlasnie sampelo kids, robie napar z imbiru i podaje sok z malin domowej roboty, jak na razie zadnych oznak choroby i nie wyglada na to, aby sie juz to zmienilo, co mnie bardzo cieszy:)
Mój synek złapał jakiegoś wirusa już we wrześniu, lekarz zalecił nam groprinosin w syropie, który oprócz zwalczania wirusa, działa wspomagająco na odporność i mały do tej pory nie choruje ![]()
fajnie, ze pomaga, u nas wciaz mala zdrowa, chyba u nas najlepiej dziala sampelo, jak na razie to tylko ja choruje i balam sie ze mala sie zarazi, ale nic sie nie stalo:)
Popytaliśmy znajomych, jako że ich córka zawsze jakoś uniknie choroby. Okazało się, że podają jej Bronchopect junior. Zawiera dużo witaminy C pochodzenia naturalnego i do tego nie ma konserwantów, w przeciwieństwie do większości podobnych produktów. Oprócz tego staramy się dbać o odporność dzieci zróżnicowaną dietą bogatą w warzywa oraz spacerami na świeżym powietrzu.
My podajemy syropek Sampelo i zauważyliśmy bardzo dużą poprawę, dziecko dużo mniej choruje, ma wzmocnioną odporność
Nam pani w aptece poleciła bronchopect. Powiedziała, że daje go swojego dziecku bo nie zawiera konserwantów. Muszę przyznać, ze nie wierzyłam za bardzo bo nie raz już się nacięłam. Ale faktycznie, same naturalne składniki i konserwantów brak. Wspomaga odporność i nie szkodzi, czego chcieć więcej.
Nam pani w aptece poleciła bronchopect. Powiedziała, że daje go swojego dziecku bo nie zawiera konserwantów. Muszę przyznać, ze nie wierzyłam za bardzo bo nie raz już się nacięłam. Ale faktycznie, same naturalne składniki i konserwantów brak. Wspomaga odporność i nie szkodzi, czego chcieć więcej.
Taak, bronchopect jest sprawdzony i naprawdę widać efekty w przeciwieństwie do innych syropów.
Ja podatę 2-latkowi ImmunoColostrum. Dla dorosłych podobno też dobry. Dawka 10 dni, przerwa i tak na przemian. Chorował często, teraz tylko mały katarek. Podaję tez Sambukol Kids jak już cos się zaczyna. Ribomunyl mam, ale nie podałam. Miałam wątpliwości;). Bioaron baby powoduje wymioty wiec trzymam się Immuno. Podobno można też stosować Neosine na odporność. Każdy lekarz mówi coś innego.
Jesień pełną gębą , choroba już u nas w domu była. W aptece polecili mi nowość – syrop pelavo dziejący na odporność dziecka i hamujący rozwój infekcji. I zadziało, wiec o tym piszę.
Córka od czasu od kiedy zaczęła chodzić do przedszkola ciągle coś łapie
Latem zrobiłam sok z owoców czarnego bzu(jest w prawie każdym syropie na odporność) jesienią sok z owoców dzikiej róży( bomba witaminowa) a ostatnio jak zaczął się katar to podaje dwa razy dziennie syrop z czosnku miodu i witaminy c. Odpukac dolegliwości minęły. I od sierpnia podajemy tran.
https://www.pediatrakielce.com/
Może warto jest to również skonsultować z pediatrą? Daję tutaj namiar na pediatrę z Kielc - lekarz również powinien coś doradzić.
U Nas było to samo, ciągłe infekcje, stosowaliśmy już wszytskie możliwe witaminy, suplementy, probiotyki i przypadkiem odkryłam Focus IQ, bo potrzebowałam czegoś żeby wesprzeć dziecko w lepszym skupieniu się nad czymkolwiek co robi, bo dotychczas było w stanie wytrzymac do 3 minut nad jakąś czynnością. Myślę, że to dobry produkt, bo zawiera nie tylko kwasy tłuszczowe, ale też witaminy, które wspierają układ odpornościowy i ogólne samopoczucie mojego dziecka i od czasu suplementacji tego specjału nie mieliśmy poważniejszej infekcji niż katar.
U nas też Focus IQ się świetnie sprawdził. Zauważyłam, że dziecko jest spokojniejsze, łatwiej mu się skupić na zadaniach i przy tym ma więcej energii do zabawy. Do tego odkąd go stosujemy, infekcje praktycznie nas omijają – najwyżej lekki katar. Naprawdę fajny produkt, który działa na kilka ważnych obszarów naraz.
Focus IQ wybrałam ze względu na prosty, dobrze dobrany skład. Nie powoduje żadnych dolegliwości i łatwo wpasował się w codzienną suplementację.
Stosuję Focus IQ od kilku tygodni i czuję naprawdę różnicę w koncentracji i jasności myślenia. Dodatkowo fajnie wspiera odporność i zdrowie oczu dzięki witaminom i kwasom tłuszczowym. Polecam!